|
Adam i Ewa
streszczenia
odcinków 46-50
Odcinek 46:
Adam jest zaskoczony przygotowaniami do ślubu kościelnego
jakie wespół w Melanią poczyniła Monika, według niej uroczystość
ma być taka by wszystkim gały powypadały. Wiktor jest wściekły
na przyjaciela, bo podejrzewa że ten chce mu odebrać dziewczynę,
Adam zaprzecza. Wiktor ma też pretensje do Kamili że ta nie
odbiera jego telefonów, ta z niewinną miną tłumaczy że
wyładowały się jej baterie, zapewnia że lunch w Adamem nie miał
żadnych podtekstów, ucisza pretensje Korcza gorącym pocałunkiem,
cieszy się jednocześnie że jest o nią zazdrosny. Magda
przyprowadza Jacka na spotkanie z psychologiem, ten jednak
zręcznie się wymyka i udaje się do kancelarii Wernera, gdzie
proponuje licytację - pierwszy kawałek testamentu Kazimierza za
1200 zł, Bogdan daje 700 zł, chłopak obiecuje że następny
fragment będzie wkrótce. Werner nie kryje wściekłości z takiego
zagrania Jacka, liczył bowiem że od razu dostanie cały dokument,
ale chłopak okazał się sprytniejszy niż myślał. Zaraz po
spotkaniu z Bogdanem Jacek wraca do Pracowni Psychologicznej
gdzie czeka już na niego Magda, potem barwnie opowiada swoje
spotkanie z psychoterapeutą. Wiktor i Kamila czule całują się w
jej mieszkaniu, kiedy jednak dziewczyna na chwilę wychodzi do
łazienki Korcz dostrzega suszący się na kaloryferze sweter
Adama, wpada we wściekłość, robi Kamili potworną scenę
zazdrości, w żaden sposób nie przekonują go jej tłumaczenia,
obrażony wychodzi. Kamila relacjonuje Renacie wydarzenia jakie
miały miejsce w jej mieszkaniu, przyznaje, że nie udało się jej
uwieść Adama, na dodatek może stracić Wiktora. Za chwilę w
kuchni pojawia się Ewa, Kamila opowiada jej o swoich problemach
z Adamem, który nie dość że wprosił się do jej mieszkania to
jeszcze ordynarnie się do niej dobierał, on przecież żadnej nie
przepuści, ostrzega że być może ma też ochotę na Magdę. Ewa nie
wierzy w rewelacje Kamili. Tymczasem Wiktor w Agencji napada na
Adama , w szale zazdrości uderza go pięścią w twarz,
Rozdrażewski pada na podłogę. Adama odwiedza grafolog Kosowski,
przynosi ekspertyzę podpisu Kazimierza, z jego ustaleń wynika że
został on sfałszowany.
Odcinek 47:
Wiktor na spotkaniu z Ewą w sprawie katalogu wystawy zwierza
się jej ze swoich kłopotów z Adamem, mówi że dał mu w pysk, bo
ten próbuje mu odbić Kamilę, dodaje że wydawało mu się że odkąd
poznał ją to się zmienił, teraz jednak pokazał swoje prawdziwe
oblicze wiecznego kobieciarza. Wiktor przyznaje że nigdy dotąd
nie był z kimś tak wyjątkowym jak Kamila, to piękna,
inteligentna i wykształcona kobieta, wszyscy mężczyźni mu jej
zazdroszczą, kocha ją. Ewa stara się pocieszyć Wiktora, mówi że
niepotrzebnie ma kompleksy, naprawdę jest wspaniałym facetem,
Kamila powinna być dumna że ma kogoś takiego jak on. Korcz ma
wyrzuty sumienia że uderzył Adama, nie może się opędzić od myśli
że może mówił on prawdę i to Kamila chciała go uwieść a nie on
ją. Ewa zauważa że najgorsze jest to że nigdy nie wiadomo jak
jest naprawdę. Korcz zmienia temat, mówi że ma przygotować
otwarcie salonu samochodowego, a nie ma żadnego pomysłu jak to
zorganizować. Ewa wpada na pomysł by wystawę rzeźb urządzić
właśnie w salonie samochodowym i połączyć te dwie imprezy,
Wiktor kupuje ten projekt. Adam z ekspertyzą grafologiczną
pojawia się w Galerii Sztuki Ludowej, szuka Ewy, ma jej bowiem
coś ważnego do powiedzenia. Michał żąda by Adam zostawił
wreszcie Ewę w spokoju, Rozdrażewski nie chce by Nowicki
traktował go jak wroga, ma naprawdę ważną informację dla Ewy,
którą musi przekazać jej osobiście, ale jeśli nie chce mu pomóc
to załatwi tę sprawę po swojemu. Monika prosi Kamilę o pomoc w
wybraniu sukienki ślubnej, swoje małżeństwo z Adamem uznaje za
dobry interes, nareszcie skończą się kłopoty z kasą i od razu
inaczej będą na nią patrzeć ci wszyscy ważniacy, Kamila niby to
do siebie rzuca uwagę że to się jeszcze zobaczy jak to wszystko
będzie. Adam pojawia się u Zdrojewskiego, pokazuje ekspertyzę
grafologa i oświadcza że biznesman padł ofiarą oszustwa, Werner
nigdy nie otrzymał pełnomocnictwa od właściciela praw do
kamienicy, a podpis Kamieńskiego na tym dokumencie został
sfałszowany i on potrafi to udowodnić. Zdrojewski jest bardzo
przejęty tą sprawą, obawia się że jeśli fałszerstwo wyjdzie na
jaw to zostanie oskarżony o paserstwo, a jak wkroczy w to
prokurator to będzie skończony, bo transakcji nie da się już
cofnąć. Zdrojewski prosi Adama o dyskrecję, chce mu nawet
zapłacić za milczenie, ale ten się nie zgadza. Tymczasem Iwona
próbuje podrzucić Wernerowi klucze od jego kasy pancernej,
jednak adwokat przyłapuje ją na tym niecnym procederze, żąda
wyjaśnień. Rudecka tłumaczy że ukradła te klucze, bo zawsze
najbardziej zależało jej na wolności, a w jego sejfie było coś
co mogłoby jej przeszkodzić - rachunki byłego męża. Zdrojewski
próbuje skontaktować się z Wernerem, wreszcie mu się to udaje,
wściekły opowiada o spotkaniu z Rozdrażewskim i ekspertyzie,
którą ten mu pokazał. Bogdan w pośpiechu ubiera się i jedzie do
swojej kancelarii.
Odcinek 48:
Kamila w rozmowie z Wiktorem zapewnia że pomiędzy nią a
Adamem nic nie było, przyznaje że niepotrzebnie go zaprosiła,
może też powinna mu to powiedzieć, prosi by nie zachowywał się
tak jakby go zdradziła, kocha go przecież. Wiktor nie daje wiary
słowom Kamili, bo Adam zupełnie inaczej opowiadał o tym
spotkaniu, rzekomo to ona je zorganizowała, że była napalona jak
kotka w marcu. W związku z tym oświadczeniem Kamila opowiada jak
było naprawdę, to Adam się do niej wprosił, robił niedwuznaczne
propozycje, zaczął się do niej dobierać, a kiedy go odepchnęła
to wylał sobie wino na sweter, on wyszedł, bo się obraził, a
sweter został. Kamila mówi tak przekonywująco że Wiktor jest
skłonny jej uwierzyć. Zdrojewski spotyka się z Wernerem, mówi że
śmierć Kazimierza niczego nie załatwiła, jeszcze chwila a
fałszerstwo stanie się tajemnicą poliszynela, opowiada jak to
Rozdrażewski przyszedł do niego, bo uważa że stał się ofiarą tej
transakcji, przecież nabył prawa do kamienicy w dobrej wierze, z
uśmieszkiem na twarzy mówi że przecież nic nie wiedział o tym
fałszerstwie, ciekaw jest jak teraz Bogdan zamierza rozwiązać
ten problem. Werner ma pewien pomysł, sądzi że powinni spotkać
się z Rozdrażewskim i coś mu uświadomić. Ewa jak może unika
kontaktów z Adamem, jednak przed jej domem dochodzi do
spotkania. Adam chce porozmawiać z Ewą w bardzo ważnej sprawie,
która bezpośrednio jej dotyczy, ta jednak odmawia wysłuchania co
ma do powiedzenia. Pomiędzy Wiktorem a Adamem kolejny raz
dochodzi do nieprzyjemnej rozmowy, Korcz żąda by Rozdrażewski
trzymał się z daleka od Kamili, mówi że przyjaźń ma pewne
granice, a oni właśnie niebezpiecznie się do nich zbliżyli,
prosi by nie przeciągał struny, jest mu i tak już wyjątkowo
przykro że go uderzył. Adam raz jeszcze powtarza że nie ma nic
do Kamili, potem udaje się na spotkanie ze Zdrojewskim i
Wernerem. Biznesman i adwokat próbują przekonać Rozdrażewskiego
że to Ewa ponosi całkowitą odpowiedzialność za aferę ze
sfałszowanym pełnomocnictwem, według nich to ona załatwiała
wszelkie dokumenty, a oni posługiwali się nimi w dobrej wierze,
teraz zaś czują się oszukani i wykorzystani. Adam jest
wstrząśnięty tym wyznaniem, w samochodzie intensywnie myśli o
tej sprawie, nie wie co ma teraz zrobić, wreszcie decyduje się
podrzeć ekspertyzę grafologiczną w drobny mak. Zdrojewski i
Werner obawiają się że pomimo wszystko ta sprawa może się
jeszcze wydać, bo wystarczy że Adam zapyta Ewę jak było
naprawdę, a on jest w stanie jej we wszystko uwierzyć. Biznesman
ma pewien pomysł, trzeba będzie wykorzystać uczucia
Rozdrażewskiego, to jest klucz do wszystkiego. Ewa w galerii
rozmawia z Michałem o zbliżającej się wystawie prac starego
Wernera, jednak rozmowa schodzi na temat Adama, Ewa mówi że nie
ma ochoty na żadne kontakty z Rozdrażewskim, nie może się
pogodzić że on wciąż podrywa nowe dziewczyny, ostatnio Kamilę ,
podobno nawet próbował ją zgwałcić. Nowicki jest zdania że
Rozdrażewski to typ hulaki i podrywacza, który potrafi tylko
krzywdzić, przekonuje Ewę że nie jest godny takiej kobiety jak
ona, im szybciej o nim zapomni tym lepiej dla niej. W czasie tej
rozmowy Nowicki odbiera telefon od dyrektora Chrupka, który
pragnie jak najszybciej spotkać się z Ewą, ta natychmiast jedzie
do szkoły. Chrupek uświadamia Ewie że Jacek jak dotąd nie podjął
leczenia u psychoterapeuty.
Odcinek 49:
Dyrektor Chrupek dowodzi że Jacek wykorzystał ich
łatwowierność i ich oszukał, nie chodzi do psychologa, dlatego
trzeba podjąć radykalne kroki i wyrzucić go z mieszkania
Kazimierza, jak poczuje że znajduje się na dnie to będzie się
musiał od niego odbić, może też wreszcie zrozumie że trzeba
pomyśleć o sobie, a jak nie to już nic go nie uratuje. Adam
radzi się ciotki Melanii jak można usprawiedliwić kłamstwo,
próbuje przedstawić jak najbardziej realną historię, która
miałaby je wytłumaczyć, jednak ciotka jest zdania że żadnego
kłamstwa nie da się usprawiedliwić. Zaraz po tej rozmowie Adam
stara się dodzwonić do Ewy, ale ta wyłącza swoją komórkę. Jacek
kolejny raz daje sobie w żyłę kiedy w mieszkaniu które zajmuje
pojawia się Ewa, ujawnia że wie iż nie chodzi do psychologa, nie
przyjmuje żadnych jego tłumaczeń, żąda by się wyprowadził i
zaprzestał kontaktów z jej córką. Kamila i Renata knują kolejną
intrygę mającą na celu niedopuszczenie do ślubu Moniki i Adama,
po długich naradach postanawiają powiedzieć Ligockiemu że
dziewczyna jest w ciąży, wierzą że Monika wybierze karierę i
sama zrezygnuje z małżeństwa. Ligocki jest wściekły kiedy
dowiaduje się o ciąży Moniki, chce by pracownica produkcji
natychmiast ją do niego ściągnęła. Tymczasem Monika rozmawia z
Melanią o zbliżającym się ślubie, dziewczynie bardziej zależy na
obecności na weselu ważnych osobistości niż rodziny, pragnie by
Melania pomogła jej w zaproszeniu na ślub księdza biskupa,
dawnego znajomego wuja Karola jeszcze z lat szkolnych.
Konwersację przerywa telefon o Ligockiego, który chce
natychmiast spotkać się z Moniką. Karol przekonuje Adama by
wziął z Moniką prawdziwy ślub, w kościele, a nie tylko
zarejestrował się w USC, jednak Adam jest zdania że jego
narzeczona nie jest osobą, której chciałby przed Bogiem
przysięgać miłość i wierność, nie chce przed ołtarzem mówić
rzeczy w które nie wierzy. Karol jest zbulwersowany postawą
Adama, o wszystko obwinia Melanię, która zbytnio rozpieściła
siostrzeńca, nie wie jak go przekonać, a przecież wszystko jest
już załatwione. Kiedy Wilczyńska pojawia się w wytwórni filmowej
Ligocki bierze ją na stronę i pyta czy to prawda że jest w
ciąży, dziewczyna wydaje się być bardzo zmieszana.
Odcinek 50:
Ligocki zapewnia Monikę że nie da się wrobić w żadną ciążę,
dziewczyna udaje oburzoną jego podejrzeniami, sądzi że to jakaś
zazdrosna gówniara próbuje ją wymiksować z głównej roli w
serialu. Ligocki wydaje się jej wierzyć, przeprasza za swoje
posądzenia i zaprasza na kolację, niewykluczone że ze
śniadaniem. Magda dowiaduje się od Jacka że jej matka wyrzuciła
go z mieszkania, nie może w to uwierzyć, nie pozwala mu odejść,
mówi że może tu zostać tak długo jak będzie chciał, bo ona tego
chce, wyznaje chłopakowi że go kocha i bardzo pragnie, marzy by
to właśnie z nim zrobić to ten pierwszy raz. Ewa niepokoi się
przedłużającą się nieobecnością w domu Magdy, Renata sądzi że
pewnie siedzi z tym swoim gachem, Ewa telefonuje do mieszkania
ojca, słuchawkę podnosi Jacek, zapewnia Wernerową że Magdy tutaj
nie ma, ale jak się pojawi to poinformuje ją o telefonie od
matki. Piotruś nie może zasnąć, on też jest zaniepokojony
nieobecnością siostry, mówi matce że widział jak Magda płakała.
Ewa tłumaczy synowi że dorośli też czasami płaczą kiedy nie mogą
poradzić sobie z własnymi problemami, na przykład jej życie też
się ostatnio bardzo skomplikowało. Piotruś deklaruje swoją
pomoc, zapewnia że nie pozwoli by ktokolwiek zrobił matce
krzywdę. Magda po upojnej nocy spędzonej w ramionach Jacka czuje
się szczęśliwa, jest przekonana że chłopak wyjdzie z nałogu i
będzie im razem ze sobą bardzo dobrze, snuje plany na
przyszłość. Jej rozważania przerywa dzwonek telefonu, Jacek
sądzi że to pewnie dzwoni jej matka, sprawdza zapewne czy się
już stąd wyniósł. Magda ma tego dosyć, postanawia natychmiast z
nią porozmawiać, mówi że nie pozwoli by zrujnowała jej życie.
Wiktor wciąż jest obrażony na Rozdrażewskiego, nie chce z nim
rozmawiać, nie chce wracać do incydentu z Kamilą, choć Adam
gorąco zapewnia że między nimi do niczego nie doszło i nigdy nie
dojdzie. Magda jak burza wpada do domu, naskakuje na matkę, żąda
by dała jej spokój i przestała wtrącać się w jej sprawy, chce
wiedzieć dlaczego wyrzuciła Jacka z mieszkania dziadka, nie
wierzy że chłopak nie chodzi do psychologa, przecież sama go tam
odprowadza. Ewa przedstawia córce teorię Chrupka - Jacek musi
dosięgnąć dna by samemu zrozumieć że albo będzie się leczył albo
umrze, ona zaś musi wrócić do szkoły, nie może bowiem pozwolić
by ten oprych zrujnował życie jej córce, ma też wrócić do domu i
bezgranicznie się jej podporządkować, przynajmniej dopóty dopóki
jest na jej utrzymaniu. W ręce Laudańskich wpada artykuł "Kogo
kocha Adam Rozdrażewski?", obok widnieją jego zdjęcia w
objęciach Ewy. Laudańscy są oburzeni, to skandal, Adam nie może
być aż tak dwulicowy, Karol postanawia natychmiast porozmawiać z
siostrzeńcem, nie chce też by ten artykuł zobaczyła Monika, ale
jest już za późno, ona już zna jego treść, jest wściekła, czuje
się upokorzona i oszukana, grozi że przegryzie Ewie gardło,
nagle też dostaje boleści, boi się że może poronić.
<<< wstecz <<<
|
|