|
Adam i Ewa
streszczenia
odcinków 56-60
Odcinek 56:
Małgorzata stara się przekonać Melanię że Adam i Ewa bardzo
się kochają, Laudańska komentuje to stwierdzeniem że życie bywa
czasami okrutne, dochodzi do wniosku że choć Monika nie pasuje
do Adama to ich dziecko powinno mieć oboje rodziców, a on
najlepiej to rozumie, bo sam bardzo wcześnie został sierotą,
sądzi że jak maleństwo pojawi się na świecie to wszystko się
zmieni, bo dziecko to radość i miłość, której warto się poddać.
Małgorzata ma co do tego duże wątpliwości. Kamila jest zła na
gospodynię że spławiła Adama, ta tłumaczy że doktor dużo
ryzykuje przeprowadzając bądź co bądź nielegalny zabieg, a może
to był jakiś donosiciel albo policjant. Renata przegląda domową
biblioteczkę, może są tu jeszcze jakieś cenne pozycje, a może
Kazimierz chował w książkach dolary. Ewa wyśmiewa postępowanie
macochy. Renata pyta o Bogdana, zauważa że ten dom wymiera,
nawet nie ma z kim porozmawiać, jest zdania że dom bez mężczyzny
nic nie jest wart, nie ma się dla kogo starać, ubierać, malować,
daje Ewie rady jak ma postępować w życiu, sądzi że powinna
pogodzić się z mężem i zapomnieć o jego wyskokach, z Adamem i
tak nie będzie szczęśliwa, bo on prędzej czy później i tak ją
rzuci. Ewa irytuje się, pyta kim też jest Adam, nie ma żadnego
Adama, taki ktoś nie istnieje, potem udaje się do swojego
pokoju, gdzie na szafie dostrzega drewnianego ptaka, którego
niegdyś dostała od Rozdrażewskiego, postanawia go sprzedać.
Michał jest zaskoczony tak niską ceną za rzeźbę, która jak
mniema była dla Ewy bardzo cenna, ta tłumaczy że nie chce by tu
stała, pragnie się jej jak najszybciej pozbyć. Nowicki chowa
rękodzieło, niech uważa że jest sprzedana, znika z jej oczu,
ptak poczeka na lepsze czasy. Dla Michała fakt że Ewa sprzedaje
cenną pamiątkę oznacza że jej stosunki z Rozdrażewskim bardzo
się ochłodziły, postanawia to wykorzystać, zaprasza ją na
kolację, ale Ewa się opiera, więc decyduje się zorganizować
przyjęcie w przestronnych wnętrzach galerii. Kamila po zabiegu
odwozi Monikę do domu, ta z pewną obawą przekracza próg
mieszkania, czuje się źle, ale stara się to ukryć przed Adamem,
ten zaś od razu pyta czy była u lekarza, bo ktoś w tej sprawie
do niego telefonował. Monice z trudem udaje się wybrnąć z
nieprzyjemnej sytuacji, przyznaje że była u ginekologa na
kontroli, ale nie na Fiołkowej 3 a 13. Adamowi wydaje się dziwne
że dwóch lekarzy tej samej specjalności przyjmuje na jednaj
ulicy. Monika zastanawia się kto też telefonował do Adama i
poinformował o jej wizycie u ginekologa, zapewnia też
narzeczonego że z jej ciążą wszystko jest w porządku, nie ma
powodów do niepokoju, zaraz potem wybucha płaczem. Ewa przy
kolacji zauważa że Michał wszystko co robi to robi dobrze,
potrafi żyć nie robiąc nikomu świństw, po prostu ma klasę.
Nowicki czuje się nieco zawstydzony, przyznaje że jednak nie
wszystko w życiu mu się udało, na przykład ona, dodaje że wciąż
mu na niej zależy. Ewa nie chce rozmawiać o tak odległych
czasach, wszystko co kiedyś było między nimi to już przeszłość,
na koniec dodaje że choć miała dzisiaj bardzo zły dzień to
pięknie się on zakończył.
Odcinek 57:
Jacek w dalszym ciągu nie chodzi na spotkania do
psychoterapeuty. Ewa jest przekonana, że dla chłopaka
najważniejsze są narkotyki, że po prostu oszukuje Magdę. Adam
również bardzo surowo osądza Jacka. Monika zastanawia się, kogo
zaprosić na wesele - powinno być huczne i bogate. Kamila
proponuje Adamowi spotkanie.
Odcinek 58:
Bandyci nachodzą Jacka. Żądają zwrotu testamentu. Bogdan
nakłania Ewę i Renatę do jak najszybszego przeprowadzenia sprawy
spadkowej. Ku zaskoczeniu obu kobiet wstawia się za Jackiem.
Monika tymczasem już rozdziela miejsca przy weselnym stole.
Odcinek 59:
Wiktor musi służbowo wyjechać do Monachium, postanawia
sprawić Kamili niespodziankę i kupuje dla niej dodatkowy bilet.
Jednak Kamila ona ma inne plany - zamierza poinformować Adama o
aborcji Moniki. Tymczasem Magda odwiedza Jacka, który wygląda
dzisiaj dość odmiennie, okazuje się, że jego ostatnie spotkanie
z Adamem zakończyło się bójką.
Odcinek 60:
Trwają gorączkowe przygotowania do ślubu Moniki i Adama.
Świadkiem Moniki ma być Kamila, Adam zaś prosi Wiktora by został
jego drużbą. Rozdrażewski zauważa że w przeciwieństwie do pary
młodych ich świadkowie będą tworzyć piękny duet. Zdrojewski
ponagla Rozdrażewskiego, chce jak najszybciej sprzedać mu
kamienicę, Adam prosi wuja Karola o wsparcie finansowe. Wuj
dziwi się dlaczego Adamowi tak zależy na zakupie tej
nieruchomości, postanawia mu jednak pomóc, ale pod warunkiem że
weźmie z Moniką ślub kościelny. W domu Laudańskich pojawiają się
pierwsi weselni goście, rodzice Moniki - Janina i Stanisław
Wilczyńscy.
<<< wstecz <<<
|
|