|
Adam i Ewa
streszczenia
odcinków 21-25
Odcinek 21:
Ewa w rozmowie z Renatą przyznaje że poprawa stanu zdrowia
ojca to prawdziwy cud, tata porusza już głową, rękoma, niedługo
będzie już mógł normalnie jeść, nie wyklucza też możliwości że
zacznie mówić. Małgorzata stwierdza że Kazimierz słyszy, w
związku z tym bardzo wzruszona przyznaje się Kamieńskiemu że od
bardzo dawna go kocha, jednak zawsze skrywała swoje uczucia,
teraz jednak cieszy się że może być tak blisko niego. Z oczu
Kazimierza zaczynają płynąć łzy. Kamila chwali się matce i Ewie
swoją kreacją, którą kupiła sobie specjalnie na bal, chce też
pożyczyć od siostry naszyjnik, ale ta odmawia, ona dziś
wieczorem też wychodzi. Monika wciąż się zastanawia czy pomimo
licznych śladów po niefortunnym upadku nie pójść na bal, jednak
po namyśle decyduje się na pozostanie w domu. Iwona spotyka się
z fotografem Bartkiem, być może jeszcze dziś wieczorem będzie
miała dla niego kolejne zadanie. Magda bezskutecznie próbuje
porozmawiać z matką, dlatego też o swoich problemach mówi
Małgorzacie, ta radzi dziewczynie by wprost zapytała ojca czy to
on kazał porwać Czarka. Do Pałacu zaczynają się zjeżdżać goście
zaproszeni na bal, Iwona, podobnie jak i Laudańscy są zdziwieni
że Adam przyjechał sam, dodatkowo Melania jest oburzona faktem
że Adam tak spoufala się z dziennikarką "Głosu Dnia". Zdrojewski
wypytuje Wernera o teścia i rzekomą poprawę stanu jego zdrowia,
Bogdan dementuje te pogłoski, zapewnia że Kamieński nigdy nie
odzyska przytomności, Zdrojewski przypomina Wernerowi że jeśli
stanie się inaczej to będzie musiał zabić swojego teścia.
Rozpoczyna się aukcja, jej pierwszą część prowadzi Adam, Bogdan
chcąc odzyskać Iwonę kupuje jej naszyjnik z pereł, całe to
zdarzenie z boku obserwuje Ewa. Prawnik Zdrojewskiego proponuje
mu sprzedaż kamienicy Kamieńskiego, znalazł mu już na nią kupca,
jednak nie chce ujawnić kto nim jest. Drugą część aukcji
prowadzi Ewa, Bogdan i Kamila są niemile zaskoczeni tym faktem,
tymczasem Adam kupuje wszystko co licytuje Ewa. Kiedy
Rozdrażewski odbiera kolejny zakupiony eksponat Ewa pyta go po
co to wszystko robi, ten odpowiada że ją kocha. Zachowanie Adama
wzbudza rozliczne komentarze, Kamila przypadkowo dowiaduje się
że Rozdrażewski podarował Ewie konia wartego 70 tyś.$. Już po
aukcji wszyscy gratulują Ewie wspaniale poprowadzonego
przetargu, Zdrojewski wspomina że jego syn podkochuje się w jej
córce, pyta też o samopoczucie ojca. Ewa przyznaje że stan jego
zdrowia uległ radykalnej poprawie i lekarze nie wykluczają
całkowitego wyzdrowienia. O północy rozpoczyna się wieńczący
aukcję bal, pierwszym tańcem jest biały walc, do którego Ewa
zaprasza Adama. Melania obserwują tańczącą parę czuje iż ten
romans zakończy się jakąś tragedią. Nieoczekiwanie na balu
pojawia się wyzywająco ubrana i krzykliwie umalowana Monika,
Kamila z satysfakcją informuje ją o wizycie Ewy i nadmiernym
zainteresowaniu nią Adama. Monika nie potrafi ukryć zazdrości,
nie mogąc odnaleźć Adama napada na Bogdana, krzyczy że jego żona
zachowuje się jak dziwka, radzi Wernerowi by lepiej jej
pilnował. Bogdan chcąc uniknąć skandalu wyprowadza Monikę z
sali. Tymczasem Adam i Ewa postanawiają ukradkiem uciec z balu,
jednak czujnie obserwujący parę Bartek robi im z ukrycia kilka
zdjęć. Adam próbuje interweniować, ale fotoreporter nagle znika.
Adam postanawia zabrać Ewę do swojej dawnej posiadłości w
Rozdrażewie.
Odcinek 22:
Bogdan oświadcza zdenerwowanej Monice że jeśli myśli że jej
przedstawienia spowodują że Adam do niej wróci to się głęboko
myli, więc zamiast robić sceny lepiej żeby się zastanowiła co
zrobić by Rozdrażewski zostawił jego żonę w spokoju. Bogdan
uważa że lepiej będzie jak zaczną współpracować, jest przecież
jej naturalnym sojusznikiem, sądzi że zawsze może oskarżyć
Rozdrażewskiego o niedotrzymanie obietnicy małżeństwa i wymusić
ogromne odszkodowanie. Monika podchwytuje pomysł Wernera, ten
zaprasza ją do swojej kancelarii na rozmowę. Bartek informuje
Iwonę iż ma zdjęcia jak Adam z Ewą opuszczają bal, dziennikarka
waha się przed napisaniem czegokolwiek o Rozdrażewskim, jednak
namówiona przez fotoreportera wymyśla już nawet tytuł przyszłego
artykułu: "Wielki comeback miłości". Tymczasem Adam i Ewa
zjawiają się w Rozdrażewie w domu dawnych opiekunów Adama -
Marianny i Antoniego. Ewa przed wejściem do chaty gospodarzy
zdejmuje ślubną obrączką, Adam przy stole opowiada o dawnym
majątku Rozdrażewskich, tragicznej śmierci rodziców. Marianna i
Antoni przy tych słowach spoglądają na siebie znacząco. Adam i
Ewa spędzają w Rozdrażewie upojną noc, Adam wyznaje Ewie że
nigdy nie przywiózł tu żadnej kobiety, bo o żadnej nigdy nie
myślał jak o przyszłej żonie. Ewa przypomina Adamowi że jest
mężatką. Marianna i Antoni rozmawiają o swoich gościach, są
zaintrygowani nazwiskiem Ewy, bo we wsi jest już jeden Werner,
ale on miał wnuka. Marianna prosi męża by nie rozmawiał z Adamem
o śmierci jego rodziców, on nie wie że to nie był wypadek,
Melania jak będzie chciała to powie mu prawdę. Ewa chce wiedzieć
dlaczego Adam zaręczył się z Moniką, skoro jej nie kocha.
Mężczyzna oświadcza że się zaręczył bo stracił nadzieję że
będzie z nią. Ewa wyznaje Adamowi że go kocha, prosi by jej
obiecał że już na zawsze zostaną razem. Przy śniadaniu Ewa
dowiaduje się o istnieniu pewnego rzeźbiarza nazwiskiem Werner,
postanawia go odwiedzić. Marianna i Antoni odprowadzając
wzrokiem wyruszających do lasu Adama i Ewę wspominają tragiczną
historię miłości młodej Wernerówny i Zygmunta Rozdrażewskiego,
której owocem był chłopiec imieniem Bogdan. Adam i Ewa pojawiają
się w domu niewidomego rzeźbiarza Wernera, Ewa proponuje mu
współpracę, artysta bardzo się irytuje, kiedy dowiaduje się
jakie Ewa nosi nazwisko oraz że Adam nazywa się Rozdrażewski,
obojgu nakazuje natychmiastowe opuszczenie jego domu. Ewa w
drodze powrotnej komentuje zachowanie artysty, dziwi ją jego
reakcja na jej nazwisko, uważa jednak że ten rzeźbiarz to jej
pierwsze wielki odkrycie. Adam w toku dalszej rozmowy przypomina
sobie o pewnej butelce, którą piętnaście lat temu ukrył w
dziupli drzewa, wspólnie z Ewą udaje mu się ją odnaleźć, a w
niej kartkę z napisem: "Kocham Cię, to jest dowód. Adam". Adam
opowiada jak to właśnie piętnaście lat temu obiecał sobie że da
ten list kobiecie, którą będzie naprawdę kochał, teraz czuje że
ten dzień właśnie nadszedł. W nocy w domu Marianny i Antoniego
nieoczekiwanie pojawia się stary Werner, pyta o Adama i jego
kobietę, domyśla się że to żona jego wnuka, którego kiedyś
przygarnął i wychował, ale wyrósł z niego jak z zatrutego
nasienia człowiek na wskroś zły i podły. Antoni zastanawia się
potem dlaczego Werner tak nienawidzi swojego wnuka. W kancelarii
Bogdana pojawia się jego córka, chce by ojciec wyjaśnił jej
sprawę porwania Czarka. Werner nie chce teraz o tym mówić, ma
nadzieję że policja niedługo złapie porywaczy. Nieoczekiwanie
Magda oświadcza że wie kto porwał Czarka, tym człowiekiem jest
siedzący obok jej ojciec.
Odcinek 23:
Bogdan uważa zarzut córki o porwanie Czarka za absurdalny,
dochodzi do karczemnej awantury na koniec której Magda oświadcza
ojcu iż go nienawidzi. Kamila relacjonuje Renacie wydarzenia na
balu i obie aż się nadziwić nie mogą co też Adam widzi w Ewie.
Kamila opowiada o licytacji, na której wszystkie eksponatu
wykupił Rozdrażewski, nagłym zniknięciu Adama i Ewy i scenie
zazdrości jaką odstawiła Monika, o Bogdanie, który kupił swojej
kochance naszyjnik z pereł oraz Wiktorze, który wpatrzony jest w
nią jak w obrazek i obiecał że załatwi jej dobrą pracę.
Tymczasem Ewa po dwóch dniach nieobecności wraca do domu, jest
szczęśliwa i pełna nadziei, że jej życie w końcu się zmieni. Ale
są to tylko marzenia, już w drzwiach napada na nią Renata, która
zarzuca jej że nikogo nie uprzedziła iż będzie nieobecna podczas
weekendu, poza tym wytyka jej niemoralne zachowanie i
pozostawienie chorego ojca samemu sobie. Ewa z uśmiechem na
twarzy odpiera wszystkie zarzuty macochy, wyznaje też że
pierwszy raz czuła się naprawdę szczęśliwa. Adam zjawia się w
agencji i znajduje tam rozmarzonego Wiktora, który przyznaje mu
się że zakochał się w Kamili, Adam zaś opowiada o swojej wizycie
z Ewą w Rozdrażewie i swoich rozterkach związanych z Moniką,
chce się z nią rozstać, ale musi to zrobić bardzo delikatnie.
Laudańscy zastanawiają się gdzie też mógł zniknąć Adam, Melania
boi się że chłopak zbyt pochopnie zdecydował się na zaręczyny z
Moniką, nie rozumie tego pośpiechu, a po balu to już w ogóle nie
wie o co chodzi. Karol podobnie jak i żona jest zdania że Ewa
pod każdym względem wypada korzystniej od Moniki. Tymczasem
zniecierpliwiona oczekiwaniem na Adama Monika telefonuje do
Kamili i proponuje spotkanie. Michał wita przybyłą do galerii
Ewę, gratuluje jej wzorowo przeprowadzonej aukcji, przyznaje że
spółka z nią to była najlepsza i najmądrzejsza rzecz jaką w
życiu zrobił, jednak mina mu rzednie kiedy dowiaduje się że Ewa
ostatnie dwa dni spędziła z Adamem w Rozdrażewie, z udawanym
zainteresowaniem ogląda prace i odkrytego przez nią miejscowego
rzeźbiarza. Adam cały jakby w skowronkach pojawia się u wujostwa
Laudańskich, opowiada o swojej wizycie w Rozdrażewie, potem
niespodziewanie oświadcza że postanowił ożenić się z Ewą. Wuj
Karol za wszelką cenę próbuje wyperswadować siostrzeńcowi ten
pomysł, przypomina że Ewa ma męża i dzieci, on zaś zaręczył się
z Moniką. W kancelarii Bogdana pojawia się Zdrojewski, pyta
Wernera co ma zamiar zrobić ze swoim teściem, grozi też że jeśli
zostanie wrobiony w fałszerstwo to nie wyklucza podobnie jak on
porwać dla okupu kogoś z jego rodziny. Magda opowiada Jackowi o
przykrej rozmowie z ojcem. Jacek odbiera tajemniczy telefon,
jego rozmówca żąda pieniędzy, jednak chłopak takowych nie ma i
nie wie co zrobić. Monika podczas rozmowy z Kamilą odgraża się
że dopadnie Ewę i odpłaci jej za odbicie Adama. W galerii
Nowickiego pojawia się Adam, który tak bardzo stęsknił się za
Ewą, że musiał tu przyjechać. Zazdrosny Michał złośliwie
komentuje każde słowo Rozdrażewskiego. Za chwilę do galerii
wpada wściekła Monika, napada na Ewę, nazywa ją dziwką. Po tym
incydencie Adam postanawia definitywnie zerwać z narzeczoną,
poleca jej pakować swoje rzeczy i wynosić się z jego domu, ma
dość tego rodzaju scen jak ta z Ewą, jak jej ukartowana próba
samobójcza. Monika grozi Adamowi że zerwanie obietnicy
małżeństwa będzie go drogo kosztowało, a ten jego koleżka Wiktor
to próbował ją nawet kiedyś zgwałcić. Michał opowiada
zrozpaczonej Ewie historię swojej nieszczęśliwej miłości, kiedy
to nie próbował walczyć o kobietę którą kochał i wciąż kocha, i
oddał ją innemu mężczyźnie, to był jego największy błąd jaki w
życiu popełnił.
Odcinek 24:
Adam wyprowadzając się ze swojego mieszkania daje Monice trzy
dni na opuszczenie tego lokum. Monika odgraża się
Rozdrażewskiemu że popamięta iż odważył się z nią zerwać. Kamila
nie kryje zadowolenia z faktu że Monika rozstała się Adamem.
Tymczasem Monika telefonuje do Wernera z prośbą o spotkanie.
Kamila i Renata zastanawiają się jak odsunąć Ewę od Adama, sądzą
że należy w niej wzbudzić poczucie winy za rozpad rodziny, a
powrót do domu Bogdana może być cudownym zbiegiem okoliczności,
potem zaś, kiedy Ewa już rzuci Adama trzeba by ktoś go
pocieszył, dlatego należy być blisko niego. Kamila przypomina
sobie że przecież Wiktor obiecał jej pomoc w znalezieniu pracy,
poprosi go więc by zatrudnił ją u siebie w Agencji "Wikam".
Renata zaleca daleko idącą ostrożność, żeby tylko Wiktor nie
zaczął się czegoś domyślać. Tymczasem Korcz ma wątpliwości czy
Kamila naprawdę się nim interesuje, Adam proponuje by ją o to
zapytał. Monika w rozmowie z Wernerem skarży się na Adama, który
ją rzucił. Bogdan obiecuje dziewczynie pomoc, radzi jak
najszybciej wkraść się w łaski Laudańskich, najlepiej by było
gdyby się do nich wprowadziła i zrobiła wszystko żeby byli po
jej stronie. Monika idąc za radą Wernera z walizkami zjawia się
w domu Laudańskich, opowiada jak to brutalnie została
potraktowana przez Adama, nie wie co ma teraz ze sobą począć.
Karol i Melania wyrażają jej współczucie i proponują by
zamieszkała u nich, obiecują też porozmawiać z siostrzeńcem i
przemówić mu do rozumu. U Ewy w domu pojawia się Zosia, jest
bardzo podniecona, bo dziś przyjeżdża Romek, a ona chce mu
wreszcie powiedzieć o dziecku. Kamila na spotkaniu z Moniką
zarzuca dziewczynie zbytnią impulsywność, niepotrzebnie bowiem
zrobiła Ewie awanturę przy Adamie. Monika opowiada jak to udało
się jej skołować Karola, sądzi nawet że gdyby tylko zechciała to
mogłaby rozkochać w sobie starego Laudańskiego. Kamila
natychmiast podchwytuje ten pomysł i gorąco Monikę do niego
namawia. Karol pojawia się w galerii Nowickiego i wypytuje go o
incydent pomiędzy Moniką i Ewą. Michał zaprzecza jakoby Adam
chciał uderzyć narzeczoną, sądzi też że Rozdrażewski kocha Ewę,
wyznaje przy okazji Laudańskiemu że on kocha tę kobietę od ponad
dwudziestu lat. Bogdan jest coraz bardziej zaniepokojony poprawą
stanu zdrowia teścia, boi się że Kamieński w pełni odzyska
przytomność i przeszkodzi mu w jego interesach, dlatego też
postanawia wrócić do domu, pozbyć się Małgorzaty, by mieć
swobodny dostęp do teścia, oraz zmusić Ewę do zrezygnowania z
pracy u Nowickiego. Werner opowiada Renacie jak to na studiach
Michał ciągle wchodził mu w paradę, wciąż z nim rywalizował,
miał wszystko a on nic, jedynie walkę o Ewę udało mu się z nim
wygrać. Werner chce by Małgorzata natychmiast opuściła pokój
Kamieńskiego, ta jednak nie zamierza podporządkować się żądaniu
Bogdana, mówi e nigdy nie zostawi go sam na sam z Kazimierzem
nawet na chwilę. Wieczorem Adam spontanicznie zaprasza Ewę,
Zosię i Wiktora do siebie do domu na kolację, wszyscy w bardzo
miłej atmosferze spędzają czas, Wiktor i Zosia bardzo przypadają
sobie do gustu, Korcz odwozi ją do domu i zaprasza do
filharmonii na koncert. Adam proponuje Ewie by zabrała ze sobą
Piotrka i wyjechała z nim gdzieś daleko na miodowy miesiąc. Ewa
odrzuca tę propozycję, musieliby bowiem zabrać także Magdę,
Jacka, ojca i Małgorzatę. Bogdan spotyka się ze swoją żoną i
oświadcza iż zrozumiał że ona i dzieci są dla niego
najważniejsze i dlatego pragnie wrócić do domu. Ewa uznaje
decyzję męża za spóźnioną, bowiem podczas jego nieobecności w
jej życiu wiele się zmieniło, poznała Adama, zakochała się w nim
i nie zamierza rezygnować z tej miłości, natomiast chce się
rozwieść. Bogdan stanowczo oświadcza Ewie że nigdy nie da jej
rozwodu, a jeśli już jakimś cudem go dostanie, to pozbawi ją
opieki nad dziećmi, przekona bowiem sąd że nie ma ku temu
odpowiednich kwalifikacji moralnych. Małgorzata wzywa do siebie
Melanię i przejęta komunikuje jej że trzykrotnie stawiała karty
i za każdym razem wychodziło to samo - Adamowi grozi wielkie
niebezpieczeństwo. Ewa dzieli się z księdzem swoimi troskami,
ten opowiada jej historię swojej nieszczęśliwej miłości, która
jako żywo przypomina tę Zygmunta Rozdrażewskiego i młodej
Wernerówny, która po nieudanej próbie samobójczej trafiła do
zakładu dla obłąkanych i do dziś tam przebywa. Ewa zastanawia
się czy dla dobra dzieci nie zgodzić się na powrót Bogdana do
domu.
Odcinek 25:
Małgorzata podejrzewa że za powrotem Bogdana do domu coś się
kryje, nie wierzy bowiem by tak nagle się zmienił, namawia Ewę
do rozwodu, ta jednak boi się że wtedy mąż zabierze jej dzieci.
Kazimierz daje córce znaki by nie godziła się na powrót Bogdana
do domu. Michała rozmawia z Michałem o Ewie i jej małżeństwie,
Rozdrażewski przyznaje że boi się Bogdana. Czarek oświadcza
Magdzie że jest zazdrosny o Jacka, cała ta sytuacja jest dla
niego nie do zniesienia, dlatego stawia dziewczynie ultimatum -
albo Jacek albo on, nie uzyskawszy jednak jasnej odpowiedzi
odchodzi. Kazimierz denerwuje się na widok Bogdana, Małgorzata
niemalże siła wyprasza go z pokoju. Renata ma pomysł jak pozbyć
się Małgorzaty, trzeba wmówić Ewie że opieka tej kobiety nad
Kazimierzem może się dla niego skończyć tragicznie, na przykład
może pomylić lekarstwa. Magda na chwilę pojawia się w domu, nie
może powstrzymać się przed złośliwymi komentarzami pod adresem
ojca oraz broniącej go Renaty. Bogdan jest niezadowolony z faktu
że Piotruś chce jechać z Adamem na ryby, dlatego obiecuje synowi
że zabierze go do stadniny na konie. Magda dostrzega w
mieszkaniu dziadka brak wielu rzeczy, na przykład telewizora.,
podejrzewa że Jacek sprzedał go by mieć pieniądze na narkotyki.
Jacek ze łzami w oczach przyznaje się Magdzie że ma potworne
długi i jeśli ich natychmiast nie spłaci to grozi mu śmierć.
Bartek pokazuje Monice efekt jej sesji fotograficznej,
dziewczyna przypadkowo znajduje wspólne zdjęcia Adama i Ewy,
jest potwornie wściekła, krzyczy że nienawidzi zarówno jej jak i
całej tej rodzinki, potem przed domem Ewy wyczekuje jej powrotu,
lecz wcześniej zjawia się Bogdan, który przestrzega ją przed
zamiarem pobicia Ewy, prosi o spokojną rozmowę. Jacek przekonuje
Magdę by zostawiła go w spokoju i wróciła do Czarka, dziewczyna
jednak deklaruje że nadal będzie mu pomagać. Jacek potyka się ze
swoim wierzycielem - dealerem narkotyków, lecz w trakcie rozmowy
aresztuje ich policja, Magda próbuje interweniować i też zostaje
zatrzymana. Pomiędzy Moniką a Bogdanem dochodzi do zbliżenia. Po
spotkaniu z Wernerem Monika wraca do Laudańskich, udaje chorą,
Melania troskliwie się nią zajmuje. Zarówno Bogdan jak i Ewa
zostają powiadomieni o zatrzymaniu ich córki. Pierwszy na
komisariacie pojawia się Bogdan, prowadzący sprawę policjant
okazuje się jego znajomym, mówi że Magda jest niewinna, ale
towarzystwo narkomanów nie jest dla niej zbyt odpowiednie, potem
przekazuje córkę w ręce ojca. Magda nalega by ojciec wyciągnął z
aresztu także Jacka, ale Werner nie chce się na to zgodzić.
Pomoc w tej sprawie obiecuje dziewczynie Adam, który pojawia się
na policji w towarzystwie Ewy. Fakt ten nie podoba się
Bogdanowi, żąda by Rozdrażewski nie wtrącał się w ich rodzinne
sprawy, jednak Adam chcąc zjednać sobie Magdę postanawia
wyciągnąć Jacka z aresztu.
<<< wstecz <<<
|
|