"Polskie Centrum Serialowe"-pierwszy na świecie portal telewizyjny

PCS
seriale TV



PCS
seriale TV

STRONA GLOWNA | INFORMACJE | STRESZCZENIA | THEMEPACKI | GRY | BIOGRAFIE | REALITY SHOW | TV NA ŻYWO | | NEWS | | TV NEWS | TOP TEN | LINKI | ANKIETA | QUIZY | FORUM DYSKUSYJNE | CHATROOM | RANKING BEST WWW | KONTA WWW | REDAKCJA | EMAIL | REKLAMA


SERIALE:
-INFORMACJE
-
OPISY
-
GRY
-
QUIZY
-
THEMEPACKI
 
AKTORZY:
-BIOGRAFIE
 
INNE:
-REALITY SHOW
-
TV NA ŻYWO
-
TV NEWS
-
TOP TEN
-
BEST WWW
-
WWWASZE
-
LINKI
-
ANKIETA
-
CHATROOM
-
FORUM
-
REDAKCJA
-
REKLAMA
-
POMOZ INNYM
 
UWAGA!
PCS szuka nowych redaktorów. Jeśli lubisz seriale i chcesz o nich pisać- kliknij tutaj

Adam i Ewa


streszczenia odcinków 36-40

Odcinek 36:
Małgorzata stawia Melanii karty, a te mówią że przy Monice nie ma żadnego dziecka tylko same kłopoty i nieszczęścia. Melania wysuwa hipotezę że Monika kłamie i wcale nie jest w ciąży, jednak Małgorzata uznaje to za mało prawdopodobne. Magda prosi dyrektora Chrupka by na tydzień zwolnił ją z zajęć szkolnych, pragnie bowiem wspierać Jacka podczas jego wizyt u psychologa. Dyrektor wyraża na to zgodę, ale stawia jedna warunek - po tygodniu dziewczyna zostawi Jacka samego na głębokiej wodzie, on musi zacząć sam radzić sobie w życiu. Wiktor deklaruje że będzie pomagał Zosi w robieniu zakupów i gotowaniu, Zosia dowiaduje się o kłopotach Ewy - ciąży Moniki i jej rzekomej próbie samobójczej. W trakcie rozmowy do Wiktora telefonuje Kamila, chce by ten pomógł jej w negocjacjach przy wynajmowaniu mieszkania. Zosia czuje się nieco zawiedziona, Wiktor uprzedzając pytania zaprzecza jakoby Kamila była jego narzeczoną. Kamila wynajmuje 2-pokojowe mieszkanie za w miarę przystępną cenę, musi jednak zapłacić od razu za cały rok z góry, Wiktor pożycza jej pieniądze. Kamila wciąż trzyma Wiktora na dystans, niby mówi że go uwielbia i bardzo pragnie, jednak wciąż nie pozwala się do siebie zbliżyć. Renata jest bardzo zdenerwowana wyprowadzką Kamili, jest zdania że córka powinna zamieszkać w mieszkaniu Kazimierza zamiast jakiegoś tam degenerata. Magda uświadamia Renacie że tylko ona ma prawo do mieszkania dziadka, bo jest tam zameldowana. Melania próbuje namówić Monikę na wizytę u znajomego zaufanego lekarza, dziewczyna początkowo się na to zgadza, potem jednak zmienia zdanie, sądzi że to podstęp, Melania chce pewnie sprawdzić czy nie udaje z tą ciążą, zarzuca jej że ostatnio bardzo się dla niej zmieniła odkąd w życiu Adama pojawiała się Ewa Werner, zapewnia że Adam i tak będzie się musiał z nią ożenić, więc właściwie to wszystko jedno czy ją lubi czy też nie, prosi jednak by nigdy więcej nie starała się zrobić z niej idiotki. Zwabiony głośną rozmową Karol pojawia się w salonie, Melania dzieli się z nim swoimi podejrzenaimi co do ciąży Moniki, Laudański cynicznie zauważa że myślenie ostatnio żonie nie najlepiej służy, ciąży nie da się długo udawać, prosi by więcej nie wierzyła w żadne bzdury, wróżby, kabały, ma przestać zachowywać się jak prymitywna baba. Bartek spotyka się z reżyserem Ligockim, ten po obejrzeniu zdjęć Moniki pragnie zaproponować jej udział w castingu do roli w jego nowym serialu. Późnym wieczorem w domu Laudańskich pojawia się Bartek, informuje Monikę o propozycji Ligockiego. Wilczyńska czuje się wniebowzięta, nie wie jak odwdzięczyć się Bartkowi za tę propozycję, z radości rzuca się fotografowi w ramiona, potem zaczynają się całować. Zdarzenie to widzi akurat wchodząca do salonu Melania, aż zamiera w progu ze zdziwienia.

Odcinek 37:
Monika denerwuje się zbliżającym się castingiem, Bartek instruuje ją jak powinna się zachować, obiecuje że będzie na planie i postara się ją wspierać. Oburzona Melania opowiada Karolowi o tym co przed chwilą zobaczyła, chce by ten chłopak natychmiast zabrał Monikę z jej domu, nie chce jej tu więcej widzieć. Karol uspokaja żonę, mówi że teraz są inne czasy. Melania wypytuje Monikę o jej znajomego, kąśliwie zauważa że to musiał być ktoś bardzo bliski, bo tak czule się pożegnali. Ewa proponuje córce wspólny spacer, sądzi bowiem że zbyt mało ze sobą rozmawiają. Ewa w parku opowiada córce o swoich kłopotach z Adamem, mówi że ciąża Moniki całkowicie zburzyła jej wyobrażenie o tym człowieku, do tej pory sądziła że ich związek oparty jest na szczerości i głębokiej miłości, teraz jednak wszystko wydaje się jej jednym wielkim kłamstwem. Magda uspokaja matkę, przecież Adam nic jeszcze nie wie o ciąży, nie wierzy by mógł ją tak po prostu zostawić i skoro ją kocha to powinien rozstać się z Moniką. Ewa uważa reakcję Magdy za zbytnio infantylną, przecież Monika nosi pod sercem dziecko Adama, a to wszystko zmienia, przyznaje że jej miłość do Rozdrażewskiego nie była prawdziwa. Magdzie wydaje się że z nią jest podobnie, przyznaje że kocha zarówno Czarka jak i Jacka i nie potrafi wybrać z kim tak naprawdę chce być. Monika odwiedza Kamilę w jej nowym mieszkaniu, mówi że nie najlepiej czuje się u Laudańskich, żali się że Melania i Karol wciąż ją kontrolują i przez swoje wścibstwo ograniczają jej swobodę. Monika wspomina też o propozycji roli w serialu, bagatelizuje problem ciąży, tym się będzie martwić później, na razie za nic w świecie nie może powiedzieć o tym reżyserowi, bo starci wtedy szansę, która drugi raz może się nie powtórzyć. W mieszkaniu Zosi nieoczekiwanie pojawia się Roman, przeprasza że odszedł, prosi o wybaczenie. Zosia wizytę Romka uznaje za bezczelność, przypuszcza że jego nowa panienka pewnie puściła go kantem i tylko dlatego chce do niej wrócić. Za chwilę w mieszkaniu zjawia się Wiktor, następuje chwila konsternacji po czym kobieta wyrzuca byłego narzeczonego za drzwi, to już definitywny koniec ich znajomości. Ewa martwi się o Magdę i jej rolę w terapii Jacka, czuje się zupełnie zagubiona, chce zatelefonować do dyrektora Chrupka, Michał jednak proponuje że lepiej będzie jak do niego pójdzie. Dyrektor w rozmowie z Ewą gratuluje pomysłu jak wyciągnąć Jacka ze szponów nałogu, prosi by nie robiła Magdzie żadnych trudności, stać ją na opuszczenie kilku dni w szkole. Tymczasem Czarek robi Magdzie potworną scenę zazdrości o Jacka, chce wiedzieć czy to wszystko co robi ma jeszcze sens, pyta dziewczynę wprost czy go jeszcze kocha, kiedy ta zaprzecza grozi że zabije najpierw Jacka o potem siebie.

Odcinek 38:
Bogdan jest rozbawiony wiadomością o ciąży Moniki, zastanawia się co w sytuacji zrobi jego żona. Renata jest przekonana że cokolwiek nie zrobi Rozdrażewski Ewa i tak się od niego odsunie, jeszcze będzie go namawiała by ją zostawił dla Moniki. Werner nie rozumie co też Rozdrażewski widzi w Ewie, Renata sugeruje Bogdanowi że wie o jego bliskiej znajomości z Moniką, Kamila podejrzewa nawet że to może być jego dziecko. Werner wydaje się być podirytowany tymi pomówieniami, sądzi że Kamila jeśli chce cokolwiek osiągnąć w życiu to musi się najpierw nauczyć trzymać język za zębami, a jeśli chodzi o Monikę to on jej tylko wyjaśniał jak wytoczyć proces Rozdrażewskiemu o niedotrzymanie obietnicy małżeństwa. Za chwilę w kuchni pojawia się Ewa, Bogdan nie szczędzi jej złośliwych uwag, twierdzi że tak naprawdę Adam miał z nią romans tylko po to by wzbudzić zazdrość w Monice, i najwyraźniej mu się to udało, pyta też czy w świetle zaistniałych wydarzeń zamierza wycofać pozew rozwodowy. Ewa wyklucza taką ewentualność, rozwód i tak będzie, mówi że nie może zrozumieć jak mogła tyle lat żyć z nim pod jednym dachem, dodaje że nim gardzi. Tę burzliwą wymianę zdań przerywa telefon, to do Ewy dzwoni Adam, który mówi jak bardzo się za nią stęsknił. Ewa bardzo oschle rozmawia z Adamem, ten jednak nieopatrznie rozumie jej zachowanie, mówi że jak tylko wróci to zrobią sobie kilka dni wolnego. Bogdan i Renata wciąż drwią z uczuć Ewy, ta opuszcza kuchnię. Jacek po pierwszej wizycie u psychologa oświadcza że nie zamierza więcej tam chodzić, na nic zdaję się argumenty Magdy że bez tej terapii nie przyjmą go do ośrodka, chłopak jest nieugięty. Magda przypomina o umowie z Adamem i obietnicy jaką jej złożył, zapewnia że dopilnuje by jej dotrzymał, potem zaczynają się całować, chłopak chce czegoś więcej, ale dziewczyna uwalnia się z jego objęć i ucieka. Ewa dzieli się z Zosią swoimi kłopotami z Adamem, ta stara się pomóc przyjaciółce w trudnych chwilach, przekonuje że nie powinna tak łatwo rezygnować ze swojego szczęścia i najważniejszego mężczyzny w życiu, dziwi się też że Ewa z taką łatwowiernością przyjmuje wszystkie oszczerstwa kierowane pod adresem Adama. Zosia przyznaje się Ewie że był dzisiaj u niej Romek, przyniósł bukiet kwiatów, przepraszał, ale ona i tak go wyrzuciła. Bogdan spotyka się z Moniką w swojej kancelarii na tzw. konsultacji prawnej, dziewczyna jest przekonana że teraz kiedy jest w ciąży łatwiej będzie jej wytoczyć sprawę w sądzie, stanowczo odrzuca insynuacje Wernera że niekoniecznie Rozdrażewski jest ojcem jej dziecka, przyznaje że marzy by zobaczyć minę Ewy jak dowie się że Adam z nią zrywa. Wymyślnie przebrany w kimono z kindżałem w dłoni w galerii pojawia się Adam, który tym samym chciał sprawić niespodziankę Ewie. Za chwilę do galerii przychodzi Ewa, Adam błaznuje, ta zaś jest zimna jak lód. Michał czuje się niezręcznie, pod błahym pretekstem opuszcza firmę. Ewa komunikuje Adamowi że Monika jest w ciąży, Rozdrażewski nie może w to uwierzyć, Monika zapewne kłamie, Ewa jednak nie sądzi by była na tyle bezczelna, żadna kobieta nie żartuje sobie na ten temat, nie należy tego lekceważyć. Adam postanawia natychmiast spotkać się z Moniką i wszystko sprawdzić, nie zastaje jej jednak w domu. Melania potwierdza fakt że Monika jest w ciąży, pyta Adama czy ma jakiekolwiek podstawy by myśleć że to nie jest jego dziecko, jednak mężczyzna takowych nie znajduje, jest przekonany że to on wkrótce doczeka się potomka.

Odcinek 39:
Adam nie wie jak wybrnąć z nowej sytuacji, które postawiło przed nim życie. Wuj Karol widzi tylko jedno rozwiązanie - jak najszybszy ślub z Moniką, Adam ma inny pomysł - Monika urodzi dziecko, a on je weźmie do siebie i sam wychowa. Monika wyklucza oddanie Adamowi dziecka, żąda by się z nią ożenił, w przeciwnym razie oskarży go o niedotrzymanie obietnicy małżeństwa, przyznaje że już dawno postanowiła że będzie jej mężem i na pewno dopnie swego, nie przekonują ją zapewnienia Adama że będzie dla niej złym mężem, sądzi że z czasem ją pokocha i wszystko się jakoś ułoży. Magda wyznaje matce że Jacek postanowił zrezygnować z psychoterapii, bo podobno to strata czasu. Ewa radzi córce by pomimo uczucia jakim obdarza Jacka postawiła sprawę ostro - albo kontynuuje sesję u psychologa albo wynosi się z mieszkania, mimo że nie ma dokąd pójść. Magda obiecuje że właśnie tak zrobi. Piotruś opowiada siostrze o tym jak widział ojca całującego się z Iwoną, sądzi że trzeba powiedzieć o tym mamie, ale obawia się że rodzice się wtedy pokłócą i ojciec ponownie się wyprowadzi. Magda obiecuje bratu że zajmie się tą sprawą, natychmiast udaje się do stadniny Zdrojewskiego, gdzie liczy na spotkanie z Iwoną. Rudecka przyznaje się Magdzie do związku z jej ojcem, tłumaczy też nastolatce że miłość to wielka walka jak na ringu, a przegrywa ten kto kocha, bo traci kontrolę i siły, staje się słaby, im wcześniej to zrozumie tym więcej w życiu wygra. Adam topi swoje rozterki w alkoholu, już mocno wstawiony pojawia się w dobrze sobie znanym barze, tam pije dalej, pomstuje na kobiety, zaczyna rozrabiać. Tymczasem do Agencji Reklamowej "Wikam" przychodzi Bartek, zostaje bowiem wzięty pod uwagę jako autor zdjęć do katalogu wystawy rzeźb Wernera. Negocjacje prowadzi Wiktor, w trakcie rozmowy otrzymuje telefon że Adam demoluje bar na przeciwko Agencji, natychmiast tam biegnie, a za nim z aparatem fotograf. Wiktor próbuje przywołać Adama do porządku, jego interwencję fotografuje Bartek. Michał telefonuje do domu do Ewy, bo w galerii pojawił się klient, któremu ta obiecała jakiś katalog. Natrętnie dzwoniący telefon słyszy Kazimierz, przypomina sobie wtedy tragiczną rozmowę z Bogdanem w wyniku której stracił przytomność. Kamieński poleca pielęgniarce by natychmiast wezwała do niego zięcia.

Odcinek 40:
Adam leczy kaca po wczorajszym wielkim pijaństwie, Wiktor czyni mu gorzkie wyrzuty, nazywa idiotą, skończonym kretynem, mułem pasiastym i tym podobnym, pyta dlaczego nie powiedział że wcześniej wraca z Japonii, to nie byłoby tego całego zamieszania. Adam przyznaje że jego niespodziewany powrót miał być niespodzianką dla Ewy, a tak to jemu zrobiono niespodziankę, i to jaką, pyta co ma teraz zrobić, wie że to jego dziecko, ale dlaczego akurat z Moniką, o wszystko obwinia Ewę, która nakłoniła go do powrotu do narzeczonej. Wiktor uznaje za głupi pomysł odebrania Monice dziecka, sądzi że ta nie po to z nim zaszła w ciążę by teraz się wycofać. Ewa jest załamana swoją sytuacją, radzi się Małgorzaty co w związku z tym począć, ta uważa że powinna zatelefonować do Adama. Ewa początkowo odrzuca tę sugestię, jednak decyduje się zadzwonić. Ewa dowiedziawszy się o wczorajszych wyczynach Adama postanawia natychmiast do niego pojechać, Małgorzata już nic z tego nie rozumie, zauważa że jeszcze przed chwilą musiała ją zmuszać by zadzwoniła do ukochanego, a teraz sama do niego biegnie. Kazimierz pyta stojącego przy jego łóżku zięcia dlaczego chciał go uśmiercić, Bogdan zaprzecza, zapewnia teścia że kiedy miał wylew to właśnie on mu pomógł, dzięki niemu żyje, dodaje że zawsze mu pomagał, bo on pomógł jemu kiedy chciano go relegować z uczelni za zdefraudowanie pieniędzy ze studenckiej kasy, zastanawia się komu wtedy chciał tak naprawdę pomóc - sobie czy jemu, no bo jak by to wyglądało gdyby z uniwersytetu wyrzucono zięcia profesora. Ewa jak burza wpada do mieszkania Adama, czule się z nim wita, pyta o samopoczucie, Wiktor natychmiast się wynosi, woli już lepiej niczego nie widzieć i nie słyszeć. Bogdan spotyka się ze swoim znajomym lekarzem sądowym, któremu kiedyś pomógł się rozejść się z żoną, wymyśla historyjkę o sprawie przywłaszczeniu majątku którą rzekomo prowadzi, chce wiedzieć czy można sztucznie wywołać śmierć, tak by sekcja zwłok niczego nie wykazała. Lekarz przyznaje że jest wiele możliwości, najskuteczniejsze i najtrudniejsze do wykrycia jest podanie bez jakiejkolwiek osłony strychniny, co wywoła naturalną śmierć. Ewa podejrzewa Adama o podwójną grę, ten zapewnia że kocha tylko ją, przypomina też że to właśnie ona zmusiła go do powrotu do Moniki, a teraz są tego konsekwencje, musi wziąć odpowiedzialność za dziecko i jego matkę. Ewa rozumie że Adam od niej odchodzi, że jest dla niego tą mniej ważną rzeczą, uświadamia sobie że właśnie wszystko się rozprysło niczym mydlana bańka. Bogdan po rozmowie z lekarzem sądowym zastanawia się co teraz zrobić, po chwili telefonuje do Renaty, poleca jej spławić z domu pielęgniarkę a potem samej wyjść, mieszkanie ma być puste, on w tym czasie załatwi to co już dawno powinien był zrobić.

 

<<< wstecz <<<

 


TV NEWS
 
TOP TEN
 
FORUM
Wyraź swoją opinię na temat seriali, aktorów i nie tylko
 
CHARITY
Kliknij tutaj
PCS wspiera różne akcje humanitarne- Ty też możesz pomóc innym!
 
GŁOSUJ
Zagłosuj na nasz serwis na listach:
-
Sonik.net
-
NLP WP
-
TopSide
 




Copyright by Polskie Centrum Serialowe 1999-2006. All rights reserved.