"Polskie Centrum Serialowe"-pierwszy na świecie portal telewizyjny

PCS
seriale TV



PCS
seriale TV

STRONA GLOWNA | INFORMACJE | STRESZCZENIA | THEMEPACKI | GRY | BIOGRAFIE | REALITY SHOW | TV NA ŻYWO | | NEWS | | TV NEWS | TOP TEN | LINKI | ANKIETA | QUIZY | FORUM DYSKUSYJNE | CHATROOM | RANKING BEST WWW | KONTA WWW | REDAKCJA | EMAIL | REKLAMA


SERIALE:
-INFORMACJE
-
OPISY
-
GRY
-
QUIZY
-
THEMEPACKI
 
AKTORZY:
-BIOGRAFIE
 
INNE:
-REALITY SHOW
-
TV NA ŻYWO
-
TV NEWS
-
TOP TEN
-
BEST WWW
-
WWWASZE
-
LINKI
-
ANKIETA
-
CHATROOM
-
FORUM
-
REDAKCJA
-
REKLAMA
-
POMOZ INNYM
 
UWAGA!
PCS szuka nowych redaktorów. Jeśli lubisz seriale i chcesz o nich pisać- kliknij tutaj

Adam i Ewa


streszczenia odcinków 41-45

Odcinek 41:
Renata wymyśla sposób pozbycia się na jakiś czas z domu pielęgniarki, wyrzuca do śmieci tabletki Kazimierza, a potem wzywa siostrę i zarzuca jej niedopilnowanie leków. Pielęgniarka nie rozumie o co chodzi, przecież wczoraj było całe opakowanie. Renata radzi pielęgniarce natychmiast udać się do doktora Jakubiczki po receptę, a potem do apteki po nowe opakowanie brakującego medykamentu, kiedy pani Agata opuszcza mieszkanie wychodzi i ona. Ewa namiętnie całuje się z Adamem, potem jednak pragnie by nie utrudniał jej odejścia, ich romans był jak film, który razem obejrzeli, teraz wychodzą już z kina i każde idzie w swoją stronę. Adam uważa dzisiejszy dzień za najgorszy w swoim życiu, zapewnia Ewę że ją kocha i nie pozwoli jej odejść, ona jednak sądzi że już wszystko sobie powiedzieli, pora się rozstać. W mieszkaniu Adama niespodziewanie pojawia się Monika, Ewa natychmiast wychodzi, Monika rzuca jej na pożegnanie gorzkie słowa, żąda by się wreszcie odczepiła od Adama i nie ważyła się tu więcej pokazywać. Zraniona Ewa płacze na schodach. W pustym mieszkaniu Wernerów pojawia się Bogdan by zrealizować swój straszliwy plan, ze strzykawką napełnioną trucizną zbliża się do łóżka teścia i aplikuje mu śmiertelną dawkę. Wychodzącego z kamienicy Bogdana przypadkowo zauważa Małgorzata, jest zdziwiona jego tutaj obecnością, bo zwykle o tej porze Werner przebywa w swojej kancelarii. Powracająca do domu pielęgniarka odnajduje zwłoki Kazimierza, przerażona natychmiast telefonuje do galerii by powiadomić o tragedii córkę Kamieńskiego, jednak telefon odbiera Michał, to właśnie on przynosi Ewie wiadomość o nieoczekiwanej śmierci ojca, kobieta jest zrozpaczona. Tymczasem Bogdan w stadninie flirtuje z Iwoną, dowiaduje się o rozmowie kochanki z jego córką, jest wściekły, bo ten fakt może skomplikować jego sprawę rozwodową. Doktor Jakubiczka wypisuje akt zgonu Kazimierza, jest zaskoczony jego nagłą śmiercią, nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Ewa nie może się pogodzić ze śmiercią ojca, przecież był w coraz lepszej formie, nawet zaczynał odzyskiwać pamięć. Werner chce by Iwona zamieszkała razem z nim, obiecuje jej złote góry, ta jednak nade wszystko ceni sobie wolność. Werner szantażuje kochankę, przypomina że jest w posiadaniu dokumentów dzięki którym jej były mąż może odzyskać wolność, za to ona trafi do więzienia. Iwona ulega szantażowi, chce by Bogdan póki co mieszkał u niej. Po chwili Werner otrzymuje wiadomość o śmierci teścia. Ewa nie może wybaczyć Renacie że zostawiała ojca samego w domu, ta cała winę zwala na pielęgniarkę, ona sama musiała iść na zaplanowaną wcześniej biopsję, sugeruje że jest ciężko chora, czym wzbudza w Ewie litość. Werner komunikuje nadjeżdżającemu akurat Zdrojewskiemu że jego teść nie żyje, biznesman nie wie czy mu współczuć czy gratulować, stwierdza że twardy z niego facet, czasami go zaskakuje, a czasami przeraża.

Odcinek 42:
Bogdan żywo interesuje się jak doszło do zgonu Kazimierza, przecież wszystko było na dobrej drodze, teść z dnia na dzień czuł się coraz zdrowszy, chce też wiedzieć co powiedział lekarz o przyczynach śmierci. Kiedy pod chwilową nieobecność Ewy Bogdan zostaje sam na sam z Renatą pyta czy były może jakieś kłopoty, wątpliwości, ale wdowa zaprzecza, lekarz bez mrugnięcia okiem wypisał akt zgonu. Werner deklaruje że pokryje wszystkie koszty związane z pogrzebem teścia, stara się pocieszyć żonę i nawiązać z nią serdeczny kontakt. nieświadoma niczego Ewa dziękuje mężowi za współczucie i pomoc jaką jej okazuje. Renata żyje już zbliżającym się pogrzebem męża, chce pojechać do sklepu by kupić sobie na tę smutną okoliczność nowe ubranie, mówi że na cmentarz przyjdzie pewno pół Warszawy, będzie mnóstwo znakomitych osobistości, nie może wyglądać jak jakaś dziadówka. Kamili żali się Wiktorowi na Ewę, przedstawia ukochaną Adama w bardzo niekorzystnym świetle jako cwaną intrygantkę, która zawsze spada na cztery łapy, uważa że od dawna traktowała ją i Renatę z wielką pogardą, one zawsze w domu były te gorsze, nie miały żadnych praw, sądzi że zniszczyła jej życie, nienawidzi jej za to. Wiktorowi trudno jest uwierzyć w słowa Kamili, Ewa to przecież taka subtelna osoba. Magda kiedy dowiaduje się o śmierci dziadka płacze, z żalem w głosie opowiada o nim Jackowi, uważa że był wspaniałym, niezależnym, zupełnie innym niż wszyscy człowiekiem, wyprowadził się z domu bo nie mógł już wytrzymać z zięciem i żoną, przy nim wszyscy wydawali się tacy małostkowi. Jackowi jest bardzo przykro z powodu śmierci dziadka Magdy, częstuje dziewczynę marihuaną, mówi że dobrze jej to zrobi, Magda przybita rodzinną tragedią decyduje się zapalić. Renata chce zaraz po pogrzebie zorganizować przyjęcie dla przyjaciół Kazimierza, jednak Ewa decyduje że żadnej stypy nie będzie, zjedzą tylko obiad w rodzinnym gronie. Piotruś kiedy tylko wraca ze szkoły natychmiast biegnie do pokoju dziadka, ale zastaje tam tylko puste łóżko. Ewa stara się pocieszyć syna, tłumaczy że takie jest życie, jedni się rodzą, a drudzy umierają. Zasmucony Piotruś chce zostać sam. Wieczorem Ewa zostaje sama z mężem, Bogdan tuli żonę w swoich ramionach, pociesza, namiętnymi pocałunkami stara się udowodnić że ich uczucie jeszcze nie wygasło, pragnie wrócić do jej sypialni. Ewa wyrywa się z ramion męża, zapewnia że ich małżeństwo to fikcja. Bogdan jest wściekły, przypomina Ewie Rozdrażewskiego, który teraz pewnie zabawia się ze swoją słodką Moniką. Tymczasem Laudańscy, Adam i Monika wspólnie jedzą kolację, dziewczyna stara się być miła, uczynna, ale Adam wciąż jest dla niej oschły, nie wierzy w szczerość jej gestów. Karol w gazecie odnajduje nekrolog Kamieńskiego, Adam natychmiast odchodzi od stołu i telefonuje do Ewy z kondolencjami. Monika wpada w szał, wyrywa Adamowi słuchawkę, zabrania mu rozmawiać z tą babą. Karol stara się uspokoić Monikę, Rozdrażewski zarzuca jej że zachowuje się jak idiotka. Ewa tuli swój żal w rozmowie z Małgorzatą, mówi że nie ma już po co żyć, cały je świat runął gdzieś w głęboką przepaść. Małgorzacie też nie jest łatwo, przecież jej świat kręcił się wokół Kazimierza, przyznaje że go bardzo kochała, ma jednak satysfakcję że tuż przed śmiercią zdążyła mu o tym powiedzieć, a on swoim gestem dał jej do zrozumienia że czuje to samo. Ewa chce odnaleźć i przeczytać pamiętniki ojca, bo wydaje się jej że tak mało o nim wie. Monika zgłasza się na casting do roli w serialu.

Odcinek 43:
Pogrążona w bólu Ewa szuka pocieszenia u księdza Olgierda, chce by towarzyszył on ojcu w jego ostatniej drodze, mówi o pustce jaką odczuwa po śmierci ukochanej osoby, nie może się pogodzić z tą stratą, czuje się samotna, nie wie czy da sobie z tym wszystkim radę. Ligocki obiecuje Monice że uczyni z niej gwiazdę, musi być tylko dla niego miła. Monika delikatnie dotyka stopą czułych miejsc mężczyzny i zapewnia że będzie tak jak sobie życzy, bo bardzo zależy jej na nim jak i na tej roli. Jest już późna noc, Adam niepokoi się że Monika nie wróciła jeszcze do domu, Melania obawia się że mogło coś się stać, przypomina sobie że dziewczyna gdzieś się wybierała, Rozdrażewski zastanawia się gdzie też mogła pójść jego narzeczona. Tymczasem Monika obściskuje się z Ligockim w jego limuzynie, po chwili kompletnie pijana pojawia się w domu. Bogdan oświadcza Ewie że zaraz po pogrzebie Kazimierza wyprowadza się z domu, dodatkowo zarzuca jej że buntuje Piotrusia przeciwko niemu. Ewa nie życzy sobie takich komentarzy, nie zgadza się by mąż wciągał dzieci w sprawy, które dotyczą tylko jego i jej. Adam wybiera się na pogrzeb Kamieńskiego i nie obchodzi go opinia Moniki na ten temat, idzie tam bo powinien to zrobić z szacunku dla Ewy. Monika robi narzeczonemu kolejną scenę zazdrości, chce razem z nim iść na cmentarz, ale ten absolutnie się na to nie zgadza. Dawni studenci Kamieńskiego namawiają Wernera by w imieniu jego byłych uczniów wygłosił przemówienie nad grobem profesora, radzą by podkreślił jego dorobek naukowy, a przemilczał niechlubną kartę w jego życiorysie z lat pięćdziesiątych, bo dziennikarze tylko węszą sensację. Bogdan nad grobem Kazimierza wygłasza płomienną mowę, Małgorzata jest oburzona jego obłudą i bezczelnością, bulwersuje ją fakt że Werner z chama nagle przeistoczył się w kochającego zięcia, który boleje nad śmiercią teścia, ma tego dosyć, postanawia też zabrać głos. Renata jest oburzona zachowaniem Małgorzaty, podobnie jak i Bogdan, który obawia się jak skandalu. Na cmentarzu pojawia się Adam, stojący z dala Michał stara się go powstrzymać przed zbliżeniem się do grobu, sądzi że nie powinien tu przychodzić.

Odcinek 44:
Adam pomimo protestów Michała decyduje się na złożenie wieńca na grobie Kazimierza, potem staje obok Ewy. Na cmentarzu Jacek zaczepia Bogdana, składa mu wyrazy współczucia, a potem chce umówić się z nim na spotkanie, wszedł bowiem w posiadanie testamentu Kamieńskiego i nie wie komu go teraz oddać - jemu czy żonie. Magda jest zadowolona że Jacek pojawił się na pogrzebie, Kamila żąda od siostry by wyrzuciła narkomana z mieszkania Kazimierza, ono bowiem teraz należy do spadku i nie wiadomo komu przypadnie, prawdopodobnie trzeba je będzie sprzedać. Magda stanowczo się na to nie zgadza, mieszkanie jest jej, już dawno zostało tak ustalone. W związku z takim obrotem sprawy Kamila bezpośrednio od Jacka żąda opuszczenia mieszkania, ten jednak nie zamierza jej słuchać. Ewa dziękuje Małgorzacie za przemówienie, chce by przyszła do nich na obiad, ta jednak odmawia, po tym występie nie chciałaby kłócić się z Bogdanem. Przy obiedzie Renata roztrząsa sprawę spadku, Ewa zastanawia się gdzie jest testament, bo ona go nie znalazła, Magda ujawnia że ojciec też go szukał. Bogdan jest oburzony insynuacjami córki, mówi że szukał pudełka z monetami, które miał sprzedać, sugeruje że to Jacek ukradł dokument. Renata myśli inaczej, sądzi że to Ewa zniszczyła testament, bo był dla niej niekorzystny, uważa że skoro nie ma ostatniej woli Kazimierza to wszystko powinno się odbyć zgodnie z prawem, ona jako żona dostanie połowę majątku, a reszta przypadnie innym spadkobiercom. Kamila chce odziedziczyć mieszkanie, Magda unosi się, mówi że nie da się stamtąd wyrzucić. Ewa ucina rozmowę o spadku, rodzina skłócona odchodzi od stołu, Bogdan zostaje sam na sam z Renatą, mówi że przecież dostała już swoje, a jak chce więcej to musi się bardzo starać. Ewa udaje się do Małgorzaty, wypłakuje się u niej, uważa że rodzina zachowuje się jak szakale, sądziła że śmierć ojca wszystkich zjednoczy, ale się myliła, oni jakby tylko na nią czekali. Ewa wspomina niechlubną kartę w życiorysie ojca z lat pięćdziesiątych, mówi że nic o tym nie wiedziała, Małgorzata wyjaśnia że Kazimierz sam wstydził się swojej ówczesnej działalności, wiele go ona kosztowała, usunęli go nawet z uniwersytetu, dopiero po latach pozwolili wrócić. Iwona zakrada się do gabinetu Wernera i z jego sejfu zabiera kompromitujące ją dokumenty. Bogdan zgodnie ze swoim przyrzeczeniem wyprowadza się z domu, przed wyjściem próbuje jeszcze rozmawiać z synem, chce się dowiedzieć dlaczego dziecko go ignoruje, ale Piotruś nie podejmuje rozmowy. Bogdan tłumaczy że wyprowadza się bo nie może porozumieć się z mamą, obiecuje że niedługo zabierze go na konie albo ryby. Kiedy Bogdan wychodzi z pokoju Piotruś rzuca za nim słowo "kłamca'.

Odcinek 45:
Renata sądzi że Bogdan wyprowadza się w nieodpowiednim momencie, jeszcze zbyt mało czasu upłynęło od śmierci Kazimierza, nie chciała by być tu sama jakby co. Werner zapewnia że nie będzie żadnego jakby co, przecież tutaj nic się nie stało, po prostu umarł stary, spracowany człowiek, wolałby też by Renata z nikim nie rozmawiała na ten temat, ma nadzieję że będzie rozsądna. Monika po wspólnie spędzonej nocy z Ligockim uzyskuje od niego zapewnienie że dostała już rolę w jego serialu, jednak to nie koniec ich romansu. Reżyser daje Monice telefon komórkowy, chce żeby zawsze była w zasięgu. Monika telefonuje do Kamili i umawia się z nią na spotkanie. Adam jest bardzo zadowolony z pracy Kamili w Agencji, swoją wdzięczność wyraża zaproszeniem jej na obiad w eleganckiej restauracji przy którym dziewczyna prosi by pomógł jej w zaprojektowaniu wnętrza jej mieszkania. Wiktor jest wściekły na Adama że poszedł z Kamilą na obiad, swoją złość wyładowuje na bogu ducha winnej sekretarce, przeprasza ją potem za swoje zachowanie, tłumaczy że nie wie co go ugryzło, chyba jest przepracowany. Wiktor próbuje dodzwonić się do Kamili, ale ta zorientowawszy się że to on telefonuje wyłącza komórkę. Monika pojawia się w mieszkaniu Kamili, chwali się swoim aktorskim sukcesem, jej pobyt niebezpiecznie się przedłuża, Kamila nie kryje zniecierpliwienia, wreszcie oświadcza że ma umówione spotkanie z mężczyzną. Nieoczekiwanie Monika chce poznać nowego faceta przyjaciółki, Kamila wymyśla podstęp jak pozbyć się niewygodnego gościa, telefonuje do matki, prosi by ta zadzwoniła do Moniki i wymyśliła coś by pozbyć się jej z mieszkania. Renata spełnia prośbę córki, dzwoni do Moniki, przedstawia się jako asystentka reżysera i zaprasza aktorkę do wytwórni na przymiarkę kostiumów. Monika pośpiesznie opuszcza mieszkanie Kamili, na ulicy mało co nie spotyka się z akurat nadjeżdżającym Adamem. Rozdrażewski przywozi Kamili w prezencie japońskiego smoka, potem ochoczo zabiera się do projektowania wnętrza jej mieszkania. Kamila niby to przypadkiem oblewa sweter Adama winem, próbuje ukryć zakłopotanie, obiecuje że go wypierze, potem śmiało daje Adamowi do zrozumienia że może łączyć ich nie tylko praca, próbuje uwieść Rozdrażewskiego. Adam nie poddaje się wdziękom Kamili, mówi że nie może tego zrobić swojemu najlepszemu przyjacielowi, wychodzi. Kamila jest wściekła, jej misterny plan legł w gruzach. Tymczasem Monika telefonuje do Ligockiego, ma pretensje że niepotrzebnie wezwał ją do wytwórni. Wilczyńska prosi Adama o pomoc w wyborze sukienki ślubnej, jednak te które mu proponuje pasują tylko do ślubu kościelnego, a on takowego brać nie chce. Monika oświadcza że już za późno, właśnie dała na zapowiedzi. Ewa kolejny raz spotyka się z zaprzyjaźnionym księdzem Olgierdem, chce porozmawiać z kimś kto stoi z boku, nie bierze w tym wszystkim co się dzieje udziału, wydaje się jej że jak kocha to traci, a to strasznie boli, uważa że miłość powinna być zabroniona, bo kiedy kochamy to jesteśmy jeszcze bardziej narażeni na ból, miłość przed niczym nas nie chroni, odwrotnie, naraża na jeszcze większe cierpienia, a ona nie chce już kochać, nigdy i nikogo. Kapłan prosi by wystrzegała się myśli takich jak teraz, sądzi że jej miłości nie da się usunąć, ona nie pozwoli się wyrzucić, a może zmienić się we własne przeciwieństwo - w nienawiść.

 

<<< wstecz <<<

 


TV NEWS
 
TOP TEN
 
FORUM
Wyraź swoją opinię na temat seriali, aktorów i nie tylko
 
CHARITY
Kliknij tutaj
PCS wspiera różne akcje humanitarne- Ty też możesz pomóc innym!
 
GŁOSUJ
Zagłosuj na nasz serwis na listach:
-
Sonik.net
-
NLP WP
-
TopSide
 




Copyright by Polskie Centrum Serialowe 1999-2006. All rights reserved.