|
Ally
McBeal
seria czwarta
streszczenie
odcinków 73-77
Odcinek 73:
Renee przyłapuje Ally na oglądaniu na video poradnika jak się powinno prawidłowo całować. Ally tłumaczy się iż tak dawno się nie całowała, że chyba zapomniała jak to się robi. A następnego dnia ma trzecią randkę z Larry'm, na której zwykle dochodzi do pierwszego pocałunku. Szczęśliwa Ally przychodzi dp pracy. Zastaje w swoim gabinecie Kimmy, która chce by Ally został jej adwokatem. Kimmy złożyła pozew przeciwko swojej byłej firmie, w której nie dano jej awansu gdyż szef uznał, że jest zbyt pruderyjna i nie potrafi się dogadać ze współpracownikami. Szefa Kimmy reprezentuje Larry. Ally obawia się, że jej związek z Larrym może jej utrudnić prowadzenie procesu więc Richard daje jej do pomocy John'a. Ally zastaje w toalecie Ling i wspomina ich pocałunek, który był wspaniały. Mówi jej o obawach jakie ma w związku z pierwszym pocałunkiem z Larry'm. Ling pokazuje jej jak powinna pocałować Larry'ego na przechodzącym akurat John'ie. Pocałunek ten widzi Richard i jest zazdrosny. Ally pyta Marka o jego najlepszy pocałunek. Wspomina on, że był to pocałunek nauczycielki w dziewiątej klasie. Richard ma żal do John'a za pocałunek z Ling i ciągle mu dokucza np.: podkładając nogę. Ally martwi się czy stanie po przeciwnych stronach nie wpłynie na jej związek z Larrym ale on ją przekonuje, że proces nic między nimi nie zmieni. Na trzeciej randce Ally i Larry bawią się w barze a potem Larry odprowadza Ally do domu. Ally przygotowuje się do pocałunku i Larry ją całuje ale w czoło. Ally jest bardzo zaskoczona. Zaczyna się zastanawiać czy pociąga Larry'ego fizycznie. John mówi Kimmy, że ma skłonności do alienacji, do stania z boku. Przekonuje ją, że jest wspaniałym człowiekiem i powinna to okazać podczas procesu. Kiedy Larry przesłuchuje Kimmy i przypomina jej, że narzucała swoje poglądy współpracownikom, ściągała jemiołę, krytykowała krótkie spódniczki sekretarek, chciała wspólnej modlitwy itp. u Kimmy objawia się nerwowy tik czyli mruganie okiem. Ally mówi Larry'emu, że potraktował Kimmy zbyt ostro i dochodzi między nimi do sprzeczki. Wieczorem Ally przychodzi do Larry'ego i przeprasza go za swoje słowa. Stwierdza, że jest zdenerowana ponieważ wczoraj jej nie pocałował tak jak oczekiwała. Larry stwierdza, że nie chce się spieszyć bo może to jest to a niczego nie chce zepsuć. Ally mówi mu o swojej obsesji z pocałunkiem. Larry pyta ją czy aby nie zapomniała jak to jest kogoś kochać i być kochaną. Ally wychodzi bez słowa. Richard zastanawia się co zrobić by znowu być atrakcyjnym dla Ling. Nelle doradza mu znalzła sobie piosenkę przewodnią bo to bardzo zmieniało John'a. Richard próbuje tańczyć w toalecie przy różnych piosenkach a Ling go podgląda. Richard pyta ją jak ożywić ich związek. Ling stwierdza, że jeśli chce by było gorąco to ona będzie gorąca tylko czy on wytrzyma ten żar. W mowie końcowej Larry mówi o ludziach, którzy tak przyzwyczili się do porażek, że kiedy mogą odnieść sukces to uciekają. Ally czuje, że mówi to do niej. Kimmy przegrywa sprawę ale jest pod wrażeniem John'a i zaprasza go na kolację. Ally wybiega z Larrym ale jego nigdzie nie ma. Przechodząca Renee widzi smutną Ally, która mówi jej, że bardzo się boi. Renee stwierdza, że to normalne bo po raz pierwszy ma tak dużo do stracenia. Do pracującej samotnie wieczorem Ally, dzwoni Larry. Mówi, że powinni jeszcze kiedyś się spotkać a Ally się zgadza po czym siedzi smutna. Nagle staje przed nią Larry, który dzwonił z komórki. Larry stwierdza, że może Ally się boi ale on nie. Nie pozwoli też jej odejść bo zbyt długo szukał kogoś takiego jak ona a potem ją całuje. Szczęśliwa Ally wtula się w jego ramiona. John i Kimmy tańczą w barze. Richard tańczy z Ling i tylko Nelle i Elaine siedzą smutne przy stoliku.
Odcinek 74:
Ally kupuje choinkę i zaprasza Larry'ego do siebie na Święta Bożego Narodzenia. Spiker telewizyjny został zwolniony z pracy ponieważ powiedział na antenie, że nie ma Świętego Mikołaja. Wnosi on sprawę przeciwko swemu byłemu pracodawcy a John i Ling zostają jego adwokatami. Larry tęskni za Ally i odwiedza ją w pracy. Kiedy się całują, Nelle ze złością mówi by przestali się ślinić. Kiedy Ally pyta ją co się stało, Nelle stwierdza, że ma dosyć bycia samotną w święta, kiedy wszyscy w koło mówią o miłości. Larry radzi jej by znalazła sobie piosenkę bo muzyka łagodzi samotność i obiecuje załatwić jej występ w klubie. John mówi Kimmy jakie to było dla niego bolesne gdy jako dziecko zorientował się, że nie ma świętego Mikołaja. Ona stwierdza, że dowiedziała się o tym dopiero na studiach. Mówi mu też, że wszyscy jej dotychczasowi partnarzy byli muzykami. John mówi jej, że na studiach występował w zespole rockowym. Kimmy prosi by zrobił jej prezent gwiazdkowy i zaśpiewał dla niej na scenie. John opowiada o wszystkim Richardowi i przyznaje się, że okłamał Kimmy by zrobić na niej wrażenie. Ally i Larry oglądają świąteczny film i rozmawiają o świętach. Larry przyznaje, że ich nie lubi a Ally je uwielbia. Larry mówi Ally, że ma 7-letniego syna, który mieszka z matką w Ditroit. Ally jest zaskoczona jego wyznaniem. Larry mówi, że przez pierwsze trzy lata mieszkał z synkiem i jego matką a potem poznał swoją byłą żonę i się z nią związał. Kiedy mieszkał z synem, obaj uwielbiali święta. Mark pyta Elaine czy na pewno muzyka pomoże na samotność. Elaine wyznaje mu, że od 7 lat nie miała stałego partnera i tą ją najbardziej przygnębia. Właściciel stacji zeznaje, że zwolnił spikera za to, że swoim wyznaniem sprawił cierpienia dzieciom. John postanawia, że przyzna się Kimmy iż ją okłamał. Jednak Kimmy przychodzi na randkę z mamą i John nic jej nie mówi. Kimmy często chodzi na randki z mamą bo przy niej jest bardziej rozluźniona. Ally stwierdza, że Larry jest trudnym obiektem ale ona wprawi go w świąteczny nastrój. Zabiera go do baru, gdzie przy fortepianie chce znaleźć odpowiedną piosenkę. Ally wychodzi do ubikacji a kiedy wraca Larry śpiewa bardzo smutną piosenkę "River". Ponieważ mimo wszystko John będzie musiał wystąpić, Richard prosi Nelle by obie z Ling użyły swego wdzięku i przekonały obecnych na sali mężczyzn by klaskali po występie John'a. Ling przesłuchuje wnuka właściciela stacji, który z telewizji usłyszał od spikera, że nie ma Świętego Mikołaja. Pod koniec przesłuchania chłopiec przyznaje, że zaczynał wątpić w Świętego Mikołaja już wcześniej a historia o nim jest głupia. Mimo płomiennego przemówienia John'a, on i Ling przegrywają sprawę. Elaine wykonuje wspaniale swoją piosenkę i cała sala gotuje jej gorące owacje. John jest przerażony na myśl o swoim występie. Mark zaprasza Elaine na randkę. Larry przychodzi do Ally do biura lekko pijany i mówi jej, że ten wieczór chce spędzić sam. John wchodzi na scenę w opasce na włosach i skórzanej kórtce. Dostaje gorące owacje i brawurowo wykouje swoją piosenkę. Przyjaciele są zaskoczeni a Kimmy i jej matka zachwycone. Kiedy Ally i Renee wracają do domu, zastają tam Larry'ego. Stwierdza on, że tylko część wieczoru chciał spędzić sam. Ally prosi by dla niej zaśpiewał i Larry śpiewa "White Christmas".
Odcinek 75:
Richard wylosowuje siebie i Nelle do udziału w aukcji na cele dobroczynne. Ling uważa, że za nią zapłacono by więcej niż za Nelle więc Nelle proponuje by wzięła udział w licytacji. Larry śpiewa w barze o zrzędzącej teściowej. Kimmy i jej matka są oburzone uważając, że to o nich. Dziwczyny spotykają się u Ally i rozmawiają o facetach. Ling uważa, że to dziwne, że Ally i Larry nie kochali się jeszcze. Ally twierdzi, że to jej nie przeszkadza i nie chce by pożądanie zepsuło jej budowanie związku. Były pracownik kancelarii Richarda, Fistaszek pozywa ją, twierdząc, że był w pracy molestowany przez Elaine. Richard wynajmuje Larry'ego do poprowadzenie obrony. Fistaszek twierdzi, że przyjaźnił się z Elaine do momentu kiedy zademonstrowała mu wibro-biust. Pod wpływem pytań Larry'ego Fistaszek przyznaje, że kocha Elaine ale ona zawsze wybiera innych. Ostatnio był to Mark. Na licytacji Nelle kupuje młody lekarz za 6 tys. $, Richarda kupuje gej za 6,5 tys. $ a Ling zostaje wylicytowana na 20 tys. $. John mówi Kimmy, że nie może spotykać się z nią w towarzystwie jej matki. Matka Kimmy prosi John'a by dał jej szansę a Kimmy zgadza się na spotkanie bez mamy. Nelle jest bardzo niemiła dla lekarza. On stwierdza, że ma problemy z wyrażaniem uczuć. By mu udowodnić, że nie ma całuje go a potem prosi by on pocałował ją. Po tym pocałunku Nelle się zmienia. Staje się bardziej otwarta i idzie z mężczyzną do baru, gdzie bardzo miło spędzają czas. Umawiają się też na wieczór. Richard jest przerażony, że musi spędzić wieczór z gejem. Nie tylko siedzi z nim przy stoliku ale musi także zatańczyć taniec i to wolny. Nelle wygląda na zakochaną w lekarzu. Pod koniec wieczoru on się jej przyznaje, że jutro zostanie ogłoszony werdykt w jego sprawie. Dokonał eutanazji i prawdopodobnie otrzyma dożywocie więc już się nie zobaczą. John tańczy z Kimmy i dostrzega, że przy barze jest jej matka w peruce. John czuje się oszukany. Nelle przychodzi na ogłoszenie wyniku i lekarz dostaje dożywocie. Nelle obserwuje z ukrycia jak wsadzają go do karetki więziennej. John mówi Kimmy, że dla niego uczciwość jest ważniejsza niż czystość i zrywa z nią. Cindy przychodzi do Richarda i przeprasza go za zaaranżowanie randki z gejem. To była jej zemsta na nim. Elaine mówi Markowi, że nie spotyka się z porzuconymi facetami. Larry tłumaczy się Ally dlaczego jeszcze się nie kochali ale ona mówi mu, że go rozumie i podobnie czuje.
Odcinek 76:
Ojciec Nelle, który kiedyś był prawnikiem a obecnie pracował w szkole, został zwolniony z pracy ponieważ uważa się za świętego Mikołaja. Pozywa swoich pracodawców. Nelle prosi John'a by poprowadził jego sprawę. Dyrektor szkoły motywuje zwolnienie tym, że Mikołaj może być niebezpieczny dla dzieci. Lekarz leczący go stwierdza, że to odmiana schizofreni, która nasiliła się po śmierci żony, która zmarła w Boże Narodzenie. Objawy jego choroby to szczodrość, miłość, dobroć. Okazuje się, że ojcu Nelle wydawało się jeszcze w lipcu, że jest wiewiórką z kreskówek Alvinem. Nelle mówi John'owi, że urodziła się w lipcu a jej ulubioną maskotą był Alvin. Podczas przesłuchania Mikołaja, wie on ile dzieci ma adwokat i czego chcą na święta a także ile dzieci ma sędzia. Nelle uważa, że przyczyną jego urojeń jest fakt, że odszedł od niej i od matki właśnie w Boże Narodzenie. W mowie końcowej John przytacza odpowiedź pewnego dziennikarza na list dziewczynki, który stwierdza, że święty Mikołaj istnieje tak jak istnieje miłość, dobroć, życzliwość. Dodatkowo John stwierdza, że nikt nie może udowodnić, że ojciec Nelle nie jest Mikołajem. John wygrywa sprawę i ojciec Nelle znowu może uczyć. Nelle zabiera go do siebie a John prosi by okazała mu serce. Larry spełnia prośbę Ally i dekoruje świątecznie swój gabinet. Kiedy on i Ally się całują do gabinetu wchodzi Jenny czyli kobieta, z którą Larry ma syna. Przyjechała na konferencję i wpadła zobaczyć się z Larrym. Ally jest zaskoczona i zdezorientowana ale zostawia ich samych. Renee uważa, że to błąd bo najbardziej pociąga zakazany owoc czyli była narzeczona. Larry przychodzi do Ally i pyta czy nie ma nic przeciwko temu, że zaprosił Jenny na imprezę. Ally nie jest tym zachwycona ale mówi, że nie ma nic przeciwko temu. Ling uważa, że Ally popełnia błąd. Jenny przychodzi do Ally i pyta czy na peno nie będzie jej przeszkadzać jej obecność. W barze Jenny wspomina czasy studenckie swoje i Larry'ego i to jak występowali w teatrze studenckim. Ally jest coraz bardziej zestresowana zwłaszcza, że Larry patrzy na tańczącą Jenny. Kiedy Ally zauważa, że Jenny rozmawia z Larrym przy barze, wychodzi. A Jenny proponuje Larry'emu by znowu zostali rodziną dla dobra dziecka. Elaine przerywa ich rozmowę i mówi Larry'emu, że Ally wyszła a Jenny, że jej nie lubi. Larry przychodzi do gabinetu Ally. Mówi jej o propozycji Jenny i że się z nią zgadza, ale nie może do niej wrócić bo kocha inną czyli Ally. Prosi Ally by sprawiła by w tym roku ni był samotny w święta. Renee i Elaine śpiewają jak zwykle świetnie. Wszyscy są zaskoczeni kiedy Richard i Ling mają świetny występ. Nikt nie wie, że śpiewają oni z playbacku.
Odcinek 77:
Wieczorem John stoi zadumany w biurze. Przychodzi do niego Ally i John mówi jej, że nie chce się mu wracać do pustego domu. Boi się, że za trzydzieści lat nadal będzie sam, stary i zmęczony. Nagle w biurze pojawia się Nicholas Engblom, starszy mężczyzna, adwokat i mentor John'a. Mówi, że prowadzi sprawę o morderstwo. Kobieta cierpiąca na zespół Turetta dwukrotnie przejechała swojego kochanka. Niestety nie ma zaufania do Nicholasa i nie chce z nim rozmawiać a już jutro jest pierwsza rozprawa. Nicholas prosi John'a o pomoc. John i Ally idą poznać klijentkę Nicholas'a czyli Melanie West. Choroba Turetta objawia się licznymi tikami, odruchami nad którymi chory nie panuje. Wykrzykuje także brzydkie słowa, szczeka. John jest bardzo zdenerwowany w czasie spotkania i powtarza niektóre tiki Melanie. Przeprasza ją za to i uprzedza, że on też może cierpieć na tą samą chorobę co ona choć nie ma prawie jej objawów. Mimo to Melanie rozmawia z nim i nie zgadza się na teorię, że była niepoczytalna kiedy przejażdżała mężczyznę. Stwierdza, że woli być morderczynią niż wariatką. Przed powołaniem jej na świadka, John rozmawia z nią poważnie i prosi by powiedziała mu prawdę. Malanie przyznaje, że nie chciała przejachać kochanka, ale była zdenerwowana i jej stopa wykonała tik uderzając w pedał gazu a ona nie mogła nad nią zapanować. Drugi raz go przejechała bo myślała, że na nim stoi i cofnęła by z niego zjechać. Nie chciała się do tego przyznać gdyż bała się upokorzenia, kolejnego w swoim życia, więc wolała już być morderczynią. Do Johna przychodzi żona Nicholasa, Brandy i mówi mu, że chce się rozwieść z mężem ponieważ obiecał jej, że po przejściu na emeryturę nie wróci już do pracy a przyjął kolejną sprawę. John mówi jej, że pracuje z Nicholasem ale znajduje jej dobrego adwokata czyli Larry'ego. John nie chce dopuścić do rozwodu kochającej się pary i prosi Larry'ego by wspólnie doprowadzili do zgody. Na rozmowie pojednawczej Brandy mówi, że czekała na męża 43 lata i teraz chce by był przy niej. On mówi jej jak bardzo boi się emerytury i starości i że chciał popełnić samobójstwo w dniu przejścia na emeryturę. Że ją kocha ale sama miłość mu nie wystarcza. Brandy stwierdza, że jej zawsze wystarczała i wychodzi. Ulegając prośbą John'a, Melanie mówi w sądzie prawdę. Ally ich obserwuje i uważa, że pasują do siebie. Leżąc wieczorem w łóżku, Larry i Ally obiecują sobie, że nie dopuszczą by kariera zdominowała ich życie. Larry zwabia podstępem Brandy do sądu by pokazać jej jak Nicholas jest dobry jako adwokat i prosi ją by spróbowała pożyć trochę życiem męża. W czasie przerwy Brandy traci przytomność i zostaje zabrana do szpitala. Okazuje się, że miała ciążki zawał ale wyjdzie z tego. Nicholas uważa, że to znak od Boga by zrezygnował z pracy. Kiedy Brandy odzyskuje przytomność mówi Larryemu, że nie potrzebuje już adwokata bo godzi się z mężem. John wygrywa sprawę. Melanie jest mu za to bardzo wdzięczna i całuje go co bardzo cieszy Ally. Richard pyta Marka jaka Elaine jest w łóżku. Mark jest oburzony i nic nie mówi. Richard pyta więc Elaine ale ona też nic nie odpowiada. W końcu Mark przyznaje się, że boi się seksu z Elaine bo wiele słyszał o jej doświadczeniu i nie chce się skompromitować. Richard radzi mu by znalazł sobie piosenkę przewodnią. Richard i Mark ćwiczą taniec w toalecie. Widzi ich Nelle, która mówi, że powinni szanować kobietę a wtedy ona zrobi dla nich wszystko. Na drugi dzień Richard pyta Marka jak było i przyznaje się, że sam stosuje viagrę. Wtedy wchodzi Elaine i rzuca się na Marka. Wieczór kończy się w barze. Wszystkie pary tańczą, John z Melanie, tylko Nelle i Renee nie. Nelle stwierdza, że jak tak dalej pójdzie to będą musiały się zaprzyjaźnić.
<<< wstecz <<<
|
|