|
Battlestar Galactica
streszczenia
odcinków 56-60
seria czwarta
Odcinek 56: "He That Believeth in Me"
Lee patrzy na Karę i nie wierzy, że to ona, bo widział jak jej viper wybucha. Kara zapewnia, że to jednak ona, że żyje i była na Ziemi, gdzie Lee na pewno się spodoba. Ich rozmowę słyszą na Galactice. Laura uważa, że to jakiś cyloński podstęp. Viper Kary przechodzi pomyślną weryfikację. Adama wydaje rozkaz by wszystko co może latać natychmiast włączyło się do akcji. Tigh ma przez chwilę wizję, że zabija Adamę strzałem w głowę, ale po chwili wraca do rzeczywistości. Samuel boji się, że w czasie walki coś znowu przestawi się mu w głowie i zacznie zabijać swoich. Tyrol każe mu pamiętać, że chce być człowiekiem a wtedy na pewno nim będzie. Flota traci Pyxis z 600 osobami na pokładzie. Baseshipy wystrzeliwują ponad 50 rakiet. Adama każe rakiety ściągać na Galacticę, bo ona wytrzyma uderzenia, a flota nie. Samuel goni raidera i chce go zestrzelić, ale jego broń nie działa. Nagle Raider odwraca się przodem w jego stronę i jakby go skanował czerwonym światłem. W oku Samuela błyska czerwone światło i Raider odlatuje, a za nim siły cylońskie wycofują się. Nikt nie rozumie, dlaczego. Tori stwierdza, że może coś się zmieniło. Gaius zostaje zaprowadzony przez kobiety do czegoś w rodzaju świątyni. Śledziło ich dwóch mężczyzn. Wszyscy chylą tam przed nim głowy i ma zbudowany ołtarzyk, ku swojej czci. Wszyscy patrzą na Karę, która zachowuje się jak gdyby nigdy nic. Lee mocno ją przytula, co ją dziwi. Samuel także ją obejmuje. Ona jest zaskoczona widząc go w skafandrze pilota. Pojawia się Adama i każe wszystkim odsunąć się do niej. Ma iść do szpitala, gdzie zostanie dokładnie przebadana. Ona nie rozumie, co się dzieje, w końcu nie było jej tylko 6 godzin. Samuel wyjaśnia jej, że nie było jej 2 miesiące i wszyscy uznali, że nie żyje. Gaius przekonuje się, że kobiety nie mają zamiaru wypuścić go z tego pomieszczenia. Czuje się jak król głupców, a to miejsce uważa za dom wariatów. Szóstka zapewnia go, że nie po to go prowadziła by teraz tu go zostawić. Dziewczyna, która została z Gaiusem, zauważa, że on się tak wspaniale modli, a kiedy ona się modli to czuje tylko pustkę. Szóstka każe mu powiedzieć, że to dlatego, że bogowie, do których się modli nie są prawdziwi, bo jest tylko jeden Bóg. Dziewczyna rozbiera Gaiusa, a potem siebie i się kochają. Badanie wykazuje, że Kara jest człowiekiem, ale oni nie są pewni, bo te testy nie są miarodajne. Laura chce by opowiedziała wszystko, co pamięta. Kata ścigała Heavy Ridera w burzy. Dostała, straciła przytomność. Kiedy doszła do siebie, była na orbicie planety. Żółty księżyc i gwiazdy pasowały do opisu Pythii. Zrobiła zdjęcia z orbity planety. Układ gwiazd pasuje do tego, który widzieli w grobowcu Ateny. Nie wie jak się tam dostała. Pamięta jak robiła zdjęcia. Obróciła statek w przeciwnym kierunku, a potem nie jest pewna. Musiała znów zemdleć. Pamięta gazowego olbrzyma z pierścieniami i potrójny pulsar. I kometę, a potem była znów z flotą. Tyrol wyjaśnia, że viper Kary ma taki sam numer jak ten, którym wyleciała, ale to jest zupełnie nowy viper. Nie ma na nim nawet jednej rysy. A w komputerze nawigacyjnym nie ma żadnych danych, co do tego gdzie był ten statek. Laura każe zamknąć Karę. Kobieta przynosi do Gaiusa swojego cynka chorego na zapalenie opon mózgowych. Nie ma dla niego lekarstwa. Uratować go może tylko silny organizm. Gaius zapewnia ją, że modli się za niego. Samuel, Tori i Tyrol spotykają się u Tigha. Nikt już nie słyszy tej piosenki, która musiała być pewnego rodzaju włącznikiem. Samuel zastanawia się, czemu nie strzelił do raidera. Tigh uważa, że był to zwykły błąd początkującego i nie odbezpieczył broni. Tigh uważa, że on się nie da zaprogramować by im pomóc. Boomer nie wiedziała, kim jest, a oni wiedzą. Więc to się z nie stanie. Wszyscy zgadzają się z nim. Laura odwiedza Szóstkę w więzieniu w sprawie wizji, którą wspólnie miały. Gaius mówił o Ostatecznej Piątce Cylonów i Laura chce wiedzieć czy Kara jest jedną z nich. Szóstka nie wie, ale ich czuje i wie, że są blisko. Kara próbuje znaleźć gwiazdozbiór, w którym leży Ziemia, ale jej to nie wychodzi, bo wszystko opiera się na przeczuci i intuicji. Uważa, że lecą w złym kierunku i z każdym skokiem wszystko się jej zamazuje. Jeśli dalej będą skakać to nie odnajdzie drogi. Ale Laura jest nieugięta, a Adama nie zamierza ją namawiać by zapomniała o Oku Jupitera i Pytii, bo Kara ma przeczucie. Kara prosi by Adama jej zaufał, ale on stwierdza, że nie może sobie na to pozwolić. Adama i Lee oglądają nagranie z wybuchu statku Kary. Adama chciałby jej wierzyć, ale Laura ma rację, że dokładnie na to liczyliby Cyloni. Adama oddaje Lee skrzydła, ale Lee stwierdza, że ma to uczucie od jakiegoś czasu, że czas na zmiany, a w rządzie otwiera się pozycja i mógłby zrobić dużo dobrego. Lee pyta ojca, co by było gdyby z tego vipra wysiadł Zack, jego brat. Czy miałoby znaczenie, że jest Cylonem jeśli zawsze nim był. Czy to zmieniłoby to co do niego czują. Gaius modli się za chorego chłopca. Błaga by wziął jego, bo on zasłużył na śmierć, a oszczędził to niewinne dziecko. Gaius idzie do łazienki gdzie goli brodę. Tam zostaje zaatakowany przez ojca chłopca, który został zabity przez policję Gaiusa. Ten chce go zabić, a Gaius błaga go o to, ale jedna z kobiet ratuje Gaiusa. Kiedy wracają do pomieszczenia, okazuje się, że chłopiec wrócił do zdrowia. Zostaje to uznane za cud. Kara patrz na swoje zdjęcie na ścianie pamięci. Ma żal, że nikt go nie zdjął. Sam wyjaśnia jej, że dopiero wróciła i wszyscy przyzwyczajają się do tego. Kara zaczyna wątpić czy była na Ziemi, a może Cyloni ją porwali i wyprali jej mózg, a może ją wyhodowali. Sam zapewnia ją, że jest kim jest od początku i nawet jeśli jest Cylonem, on ją kocha. Kara stwierdza, że jest lepszym człowiekiem od niej, bo gdyby ona dowiedziała się, że on jest Cylonem to by go zabiła. Flota znowu skacze i Kara stwierdza, że dalej lecą w złym kierunku i jeszcze jeden skok a straci zdolność odnalezienia drogi. Uważa, że musi powstrzymać Laurę. Ogłusza swoich strażników, a także Sama i idzie do pokoju Adamy, gdzie przebywa Laura. Staje przed nią i mierzy do niej z broni.
Odcinek 57: "Six of One"
Na Galactice już wiedzą, że Kara ma Laurę. Tigh i Helo ruszają z oddziałem do pokoju Admirała. Kara przypomina Laurze, że kiedy ona miała wizję to jej uwierzyła, tak po prostu. Pyta czemu Laura nie może uwierzyć jej. Była na Ziemi, widziała ją i teraz Ziemia woła ją do powrotu, ale lecą w złym kierunku. Daje Laurze broń i każe się zastrzelić skoro Laura uważa ją z Cylona, czyli wroga, ale Laura nie bierze broni. Kara krzyczy na nią i w końcu Laura bierze broń i strzela. Tigh i Helo wchodzą do pokoju. Każą Karze położyć się na podłodze. Zostaje obezwładniona przez żołnierzy. Wyrywa się i krzyczy by ją puścili, bo ona nie jest Cylonem. Błaga by ją wysłuchali. Miała poczucie drogi do domu, a teraz traci to poczucie, jest już o połowę słabsze, niż kiedy wróciła. Jeśli nadal będą skakać to poczucie zniknie i nigdy nie znajdą drogi do domu. Tigh każe ją zabrać żołnierzom. Ona krzyczy by Laura potrenowała celność strzelania, bo ona nie zamierza przestać. Kilka modeli uważa, że Hybryda próbuje im przekazać, że Ostateczna Piątka jest we Flocie wśród ludzi. Dlatego Raidery odmówiły walki, bo ich wyczuły. Cavil w to nie wierzy. A w dodatku nie wolno im rozmawiać o Ostatecznej Piątce. Jest powód, dla którego pierwotni programiści uważali, że błędem będzie nawiązywanie kontaktu z Ostateczną Piątką. Naruszenie tego programu stawia pod znakiem zapytania ich przetrwanie. Cavil uważa, że to Raidery się zmieniły. Jakimś cudem przerośli swoje oprogramowanie i w przeciwieństwie do ludzkich modeli nie potrafią się naprawić. Dlatego muszą przekonfigurować ich układ nerwowy i ograniczyć reakcje heurystyczne, bo są narzędziami, nie zwierzakami domowymi. Szóstka oznajmia, że w takim razie będzie głosowanie i Raidery usłyszą to, co powiedział Cavil. Tigh, Samuel, Tyrol i Tori spotykają się w tajemnicy. Zastanawiają się kto jest piątym Cylonem. Tyrol uważa, że Gaius może to wiedzieć, a Tigh uważa, że najlepszą osobą by go podejść i dowiedzieć się, co wie jest Tori, bo jest kobietą. Adama przychodzi do Kary do celi. Jest na nią wściekły, że się nie powstrzymała, bo straciła w nim jedynego sprzymierzeńca. Ona mówi mu, wprost, że to on nie ma jaj i teraz zajmuje się dopieszczaniem pani prezydent. Adama rzuca nią o podłogę. Kara stwierdza, że to dobrze, że jednak wciąż mu zależy. Krzyczy za wychodzącym Adamą, że lecą w złą stronę. Ludzkie modele głosują za tym, czy przeprogramować Raidery i jest impas, bo czwórki i piątki i jedynki są za rekonfiguracją, ale dwójki, szóstki i ósemki głosowały przeciw. Ale stało się coś niezwykłego i jedna Ósemka, Boomer, głosowała za rekonfiguracją. A do tej pory nikt nigdy nie głosował wbrew opinii własnego modelu. Piloci urządzają pożegnanie Lee. Wznosi on kilka toastów, m. in. za nieobecnych przyjaciół. Tori zwraca na siebie uwagę Gaiusa. Kłamie mu, że zwrócił jej uwagę cud jak się przez niego dokonał. Gaius wyjaśnia jej, że sam tego nie rozumie, ale to tak jakby Bóg wybrał go by śpiewał jego pieśń, jego muzykę. Kiedy Gaius wspomina o muzyce Tori szybko się żegna. Gaius widzi siebie tak jak zawsze widzi Szóstkę. Jego wcielenie podpowiada mu, że Tori jest wyjątkowa i on to czuje. Laura rozmawia z Adamą, który ma wątpliwości czy nie powinni uwierzyć Karze, czy jej powrót nie jest cudem. Laura uważa, że Adama tak boi się ją stracić, że woli popełnić błąd i zaakceptować upadek, niż ponownie ją stracić. Adama zarzuca jej, że ona z kolei boi się umierać samotnie i tego, że jej śmierć może być tak samo bez znaczenia jak każda inna. Adama wychodzi a Laura gładzi sobie włosy i wypada jej cały kosmyk. Lee mówi Karze o tym, że będzie pracował dla Zareka. Czuje, że musi tak zrobić, ale nie potrafi wyjaśnić, dlaczego. Kara go rozumie i życzy mu powodzenia, a on ją całuje i mówi, że jej wierzy. Kiedy Lee odlatuje, żegnają go wszyscy piloci, a także Laura i Adama. Lee jest bardzo wzruszony. Mocno przytula Dee i ojca. Szóstka domaga się by Cavil przestał poddawać Raidery lobotomi. On odmawia, bo przecież głosowali. Wtedy Szóstka każe wejść dwóm Centurionom. Tori kocha się z Gaiusem. Płacze, a on jest zaskoczony, ale ona wyjaśnia, że zawsze płacze w trakcie seksu. On uważa, że jest błogosławiona, bo ma dużo uczuć. Tori stwierdza prowokacyjnie, że mogłaby nawet być Cylonem. Gaius stwierdza, że nie wie czy ona jest Cylonem, ale wie, że cierpienie nie jest cechą jedynie ludzką. Cyloni też mają uczucia. Gaius mówi jej, że wszystkim rządzi i tak jedyny Bóg, który stworzył duszę. Cavil każe wyjść Centurionom, ale oni go nie słuchają. Szóstka wyjaśnia, że one, Leobeni i modele Sharon dali Centurionom dar rozumienia, usuwając im zabezpieczenia wyższych funkcji. Pierwszą rzeczą, jaką poznali, była prawda o tym, co robią z Raiderami. Cyloni zabijają Cavila, a przedstawicieli modeli Simona i Dorala. Adama daje Karze statek, Demetriusa, to oczyszczalnia. Przykrywką będzie misja zwiadowcza w celu poszukiwania żywności. Nie chce jej stracić i nie może sobie pozwolić na sytuację, że być może ona ma rację. Każe jej lecieć i znaleźć drogę do domu.
Odcinek 58: "The Ties That Bind"
Zabity Cavil odradza się na nowo. Boomer i jeden z jego modelu wyjaśniają mu, że został zabity przez ich własnych Centurionów. Teraz statek przejęły Szóstki i ich sojusznicy i dokonują czystek. Flota się rozpada. Cally jest w depresji, bierze tabletki, nie radzi sobie z opieką nad dzieckiem, a Tyrola ciągle nie ma. On twierdzi, że pracuje, ale dużo przesiaduje też w barze, bo nie wie, kim teraz jest. Cally znajduje go w barze w towarzystwie Tori, która trzyma go za rękę. Zdenerwowana Cally wymiotuje i wychodzi. Laura bierze lekarstwo na raka. Adama siada przy jej łóżku i jej czyta. Lee wygłasza mowę dziękując za nominację do Rady. Dziennikarze pytają także o Demetriusa, który odleciał trzy tygodnie temu czy prawdą jest, że jego misją dowodzi Kara. Adama stwierdza, że nie komentuje plotek. Laura uważa, że dziennikarze i tak długo nie poruszali kwestii Demetriusa i nie ma możliwości by ta sprawa przycichła.
DEMETRIUS. MISJA: ODNALEŹĆ ZIEMIĘ. DZIEŃ 22. Kara ciągle próbuje znaleźć układ, w którym jest Ziemia. Ludzie, którzy są z nią czyli m.in.: Gaeta, Helo, Atena, Samuel mają dość częstych zmian kursu i tego, że kręcą się w kółko, a Kara chyba sama nie wie czego szuka.
Tyrol stara się przekonać Cally, że nie ma romansu, że poszedł się napić i przypadkiem spotkał Tori. Cally zachowuje się tak jakby go nie słuchała. Każe mu zająć się Nikim, bo ona idzie do lekarza. Centurioni nadal sprzątają po jatce. Cavil bierze całą winę na siebie i pyta Szóstki i Ósemki, co ma zrobić, by znowu byli jednością. One żądają by przestali uwstecznić Raidery i by odmrozili D'annę. Bo jeśli mają znowu być jednością to najwyższy czas zjednoczyć wszystkie 12 modeli. Cavil zgadza się reszcie przedstawić ich sprawę. Szóstka każe Centurionom eskortować Cavil po za statek. Centurioni się nie ruszają dopóki nie dodaje proszę. Cavil zauważa, że to dobrze, że pamięta magiczne słowo i uświadamia jej, że stworzyła niebezpieczniejszy precedens niż się jej wydaje. Lee jest przedstawicielem Caprica w Radzie. Chciał się spotkać z Laurą, ale powiedziano mu, że jej nie ma. Zarek wyjaśnia mu, że Laura nie zapomniała mu tego, że bronił Gaiusa. Zarek uważa, że tajemniczość i kontrola stają się jej obsesją. Zarek liczy, że Lee nie będzie osobą, która ignoruje prawdę, którą ma przed oczami. Zarek kładzie przed nim poufne dokumenty. Doktor ostrzega Cally, że antydepresanty i brak snu mogą wywołać paranoję. Każe jej się wyspać i daje jej leki. Cally wyznaje mu, że czasami chciałby by Tyrol ją uderzył, bo to by znaczyło, że mu zależy. Kara maluje na ścianie statku niebo nad Ziemią. Samuel przychodzi do niej by z nią porozmawiać o jej zachowaniu, ich małżeństwie. Jej jest obojętne, co inni o niej myślą, a ich małżeństwo uważa za nieistniejące. Rzuca mu prosto w twarz, że wyszła za niego tylko, dlatego, że było to bezpieczne i proste. Każe mu się wynosić, ale chce z nim uprawiać seks. Twierdzi, że już nie jest tą samą osobą, którą poślubił i teraz chce tylko seksu, bo chce w końcu coś poczuć. Po seksie mówi Samowi, że to jest dziwne, wszystko wydaje się jej odległe. Jakby obserwowała siebie, a nie doświadczała. Jakby jej ciało było obce, ale nadal jest do niego przywiązana. Sam patrzy na nią przerażony. Podobnie swoje odczucia opisywała Tori. Cavil przekazuje Szóstce i Ósemce, że było głosowanie i zostali przegłosowani. Pozostali zdecydowali, że zamrożenie Trójki było złe. Świadomość Trójki jest właśnie ładowana na najbliższy dostępny serwer. To sześć skoków od miejsca gdzie są. Szóstka decyduje, że wyślą w to miejsce własne okręty. Lee uczestniczy w pierwszych obradach Rady, które są bardzo burzliwe. Jest poruszana kwestia Demetriusa, tego czy szuka pożywienia czy Ziemi. Laura unika odpowiedzi. Lee wyciąga sprawę jej uchwały nr 112, w wyniku, której to prezydent wybierałaby sędziów, którzy byliby odpowiedzialni wyłącznie przed specjalnym sądem odwoławczym. Ci sędziowie, też byliby wybierani przez panią prezydent. Zdaniem Lee to doprowadziłoby do powstania systemu sądowniczego, który jeszcze mocniej koncentruje władzę w rękach głównodowodzącego, czyli pani prezydent. Laura stwierdza, że ten dokument, jest w trakcie konsultacji, a zmiany są prowizoryczne. Proponuje przenieść rozmowy nad nim na następną sesję. Szóstki i Ósemki skaczą do miejsca, gdzie ma być okręt Przebudzenie, ale nie ma go tam. Baseshipy Cavila atakują ich okręty. Boomer czuje się winna, że ostatecznie zabijają jej siostry. Cavil przypomina jej, że one to zaczęły, no i oni są maszynami, więc nie mają dusz, o które musieliby się martwić. Cally myśli o połknięciu wszystkich leków, jakie ma. Znajduje w drzwiach kartkę o spotkaniu w zbrojowni. Idzie tak i ku swemu zaskoczeniu widzi jak do zbrojowni wchodzi Tyrol, Tigh i Tori. Podsłuchuje ich rozmowę i dowiaduje się, że Tyrol jest Cylonem. Jest wstrząśnięta. Wraca do ich kabiny i udaje, że nic się nie stało, ale kiedy Tyrol wraca i mówi jej, że teraz więcej czasu będzie spędzał z rodziną i o kolejnym dziecku, ona łapie za klucz i rozbija mu głowę. Potem wyjmuje klucz z kieszeni Tyrola, bierze Nikiego i idzie na pas startu viperów. Przychodzi za nią Tori. Mówi do niej, że nie chce tego zrobić sobie i swojemu synowi. Wyjaśnia, że oni sami nie wiedzieli kim są, aż do przylotu do mgławicy. Zapewnia, że są ludzcy i nadal tacy sami. Cally się uspokaja. Już nie chce się zabić. Tori bierze od niej Nikiego, a potem ogłusza ją jednym ciosem. Idzie do pomieszczenia, z którego jest sterowany start viperów i otwiera śluzę. Cally zostaje wyssana na zewnątrz i zamarza.
Odcinek 59: "Escape Velocity"
Odbywa się ceremonia pogrzebowa Cally. Tyrol przemawia wzruszająco. Laura mówi Adamie, że odpowiada jej taka ceremonia. Tigh osobiście przekazuje Szóstce, że jej prośba by zobaczyć Herę Agathon została odrzucona. Szóstka zauważa, że nie musiał jej mówić tego osobiście, a jednak codziennie do niej przychodzi i pyta go, czego od niej chce. Kiedy to mówi Tigh nie widzi jej, ale swoją żonę, którą zabił. Tori i Tigh przychodzą do Tyrola, który jest rozbity po śmierci Cally i czuje się winny jej samobójstwa. Tori przekonuje go, że oni są doskonali i nie muszą odczuwać winy. Twierdzi, że ona tak po prostu wyłączyła poczucie winy. Tyrol uważa, że nie taki był układ. Mieli nadal być ludźmi, jakimi chcieli być do śmierci. Tigh go popiera. Stwierdza, że to, co czuje jest normalne i ludzkie w takich sytuacjach. I nie skończy się szybko, będzie to czuł codziennie i codziennie będzie ją widział. Tigh chce by Tyrol pozostał człowiekiem i odczuwał to, co powinien. Ale Tori każe mu przemyśleć fakt, że są silniejsi od ludzi i zdolni do niezwykłych rzeczy. Tori idzie do Gaiusa i wypytuje go jak to jest z tym odpuszczeniem grzechów. Grupa zamaskowanych mężczyzn napada na pomieszczenie, w którym przebywa Gaius. Kobiety zostają poturbowane, ale jemu nic nie jest, bo się ukrył. Szóstka, którą widzi, wskazuje mu jedną z kobiet Lily. Ma ona przy sobie symbol Asklepiosa. Szóstka uświadamia Gaiusowi, że starzy bogowie długo umierają, nawet wśród jego ludzi. Tyrol naprawia Raptor, który startuje i ma awarię. Okazuje się, że zapomniał wymienić jedną część i przez niego o mało nie zginęła załoga, ale nikt nic mu nie mówi, że względu na jego żałobę. On jest o to wściekły, bo chce by mu powiedzieli, że spieprzył sprawę. Szóstka przekonuje Gaiusa, że ludzie mogą wybrać jego, albo starych bogów. Gaius ma dosyć życia w strachu, a Ci, co ich napadli chcą by żył w strachu. Rusza do świątyni starych bogów, w której ma się zacząć nabożeństwo i ją demoluje. Towarzyszą mu jego ludzie. Gaius zostaje aresztowany. Laura i Adama zgodnie uważają, że nie mogą sobie pozwolić na wojnę religijną we flocie. Laura chce jednak by Gaius został na Galactice, bo chce go mieć na oku. Tigh znowu idzie do Szóstki do celi i pyta ją jakie to uczucie mieć krew milionów ludzi na swoich rękach. Ona mówi mu, że czuje winę, że są tacy sami, że nie jest zbudowana z przekaźników tylko żył i krwi. Kiedy ona do Noego mówi, on znowu widzi swoją żonę, która pyta go czy chce rozgrzeszenia. Ale po chwili Tigh znowu widzi Szóstkę i stwierdza, że ona nie ma mu nic do zaoferowania, po czym wychodzi. Tyrol naprawia Raptor całą noc. Laura mówi Gaiusowi, że umiera, że szukają tych, którzy go napadli, ale nie jest w nastroju by mu dogadzać. Gaius zostaje zwolniony z aresztu. Tyrol pije w barze. Adama przysiada się do niego, wspomina o Cally. Tyrol ciągle myśli o swoim życiu, o tym, że jest Cylonem. Wybucha, że takie jest jego życie, ale on go wcale nie wybierał. Jednak nie zamierza mówić o Cally jako o aniele, bo nim nie była. Wykrzykuje Adamie, że nie jest w jego klubie, bo nie zadawał właściwych pytań. Wszyscy na nich patrzą. Adama każe mu przestać. Tyrol prowokuje go krzycząc by go zdegradował. Adama degraduje go do specjalisty i każe mu się wynosić z hangaru, a rano Tyrol otrzyma nowy przydział. Lee atakuje rozporządzenie Laury zabraniające zgromadzeń. Wyjaśnia ona, że dotyczy ono jedynie kultu Gaiusa. Inni członkowie rady obawiają się, że to rozporządzenie będzie dotyczyło też innych kultów. Laura wyjaśnia, że Gaius jest specjalnym przypadkiem. Wszyscy pamiętają co się stało na Nowej Caprica kiedy miał władzę polityczną więc powinni się zastanowić co się stanie kiedy będzie miał za sobą fanatycznych wyznawców. Owszem członkowie rady mogą odrzucić to rozporządzenie, ale powinni się zastanowić jakie będą tego koszty. Szóstka budzi się a Tigh siedzi przy jej łóżku. Nadal chce zrozumieć jak ona działa. Szóstka wyjaśnia, że ona chce odczuwać ból, bo przez niego się uczy. Tigh wyrzuca ludzi, którzy obserwują Szóstkę na monitorach i wraca do niej. Raz widzi ją, a raz widzi w niej swoją żonę. Ona wyjaśnia mu, że mózgi Cylonów zostały zbudowane na wzór ludzkich, więc poznali ich działanie w stopniu, w jakim ludzie nigdy go nie osiągnął. Ból sprawia, że ludzie myślą jaśniej. Szóstka uderza Tigh'a kilka razy i pyta czy to czuje. Żołnierze nie chcą wpuścić Gaiusa do pokoju, bo jest tam już 12 osób, a dyrektywa 170 zabrania zgromadzeń powyżej 12 osób. Gaius pyta gdzie on i reszta osób, które mieszkają w tym pokoju, mają teraz pójść mieszkać. Szóstka każe mu się sprzeciwić. Gaius zostaje pobity przez żołnierze, a Szóstka ciągle go podnosi i każe mu iść w stronę żołnierza i Gaius ciągle jest bity. Szóstka zapewnia go, że zyski przewyższą straty. Pojawia się Lee, który ogłasza, że Rada zniosła dekret, 170 więc Gaius i pozostali mogą wejść do pokoju. Laura stresuje się ty, że Lee robi, co uważa za słuszne i to pewnie jest dobre działanie, ale czasami nie stać ich na to. Adama czyta jej kolejny rozdział książki a w zasadzie cytuje go z pamięci. Szóstka stwierdza, że popełniła błąd, że ból nie jest tym, czego potrzebuje Tigh i go całuje. Zakrwawiony Gaius mówi do tłumu, że nie jest kaznodzieją i nie jest dobrym człowiekiem, ale coś we wszechświecie go kocha, kocha taką osobę jak on i zdecydował się to coś nazywać Bogiem. Bóg to pojedyncza iska, która mieszka w duszy każdego człowieka. Każdy w sobie ją znajdzie, jeśli tylko poszuka. Gaius mówi by ludzie akceptowali siebie i kochali siebie skoro Bóg ich kocha. Bo jeśli nie kochają siebie to jak mogą kochać innych. Mowy Gaiusa słuchają także Tori i Lee. Gaius ogłasza też najważniejszą prawdę, że każdy pojedynczy człowiek jest doskonały taki jaki jest, bo przecież Bóg kocha to co doskonałe a kocha ludzie. Zebrani nagradzają Gaiusa oklaskami. Mają łzy w oczach i wzajemnie się przytulają.
Odcinek 60: "The Road Less Traveled (1)"
DEMETRIUS. MISJA: ZNALEŹĆ ZIEMIĘ, DZIEŃ 58
Helo zagląda do kabiny Kary, która jest cała pomalowana, a Kara jest w okropnym stanie. Mało ostatnio sypia. Pokazuje Helo dane dotyczące pewnego obszaru, a on stwierdza, że już dwa razy go sprawdzali, ale Kara stwierdza, że w takim razie do trzech razy sztuka. Kara bierze kolejny lot patrolowy, choć nie latała od opuszczenia floty.
Gaius głosi do tłumów, że bogowie nikomu nie mogą pomóc, bo nie istnieją, nie są prawdziwi. Jego słowa są nagrywane i transmitowane przez radio. Tyrol ogolił głowę na łyso i ćwiczy.
Atena ma pretensje do Helo, że nie powiedział Karze co myśli o jej pomysłach. On stwierdza, że jeszcze dwa dni mają wypełniać rozkazy Kary, a potem wracają do floty. Kara leci na patrol z Hot Dogiem. Nagle na radarach mają kontakt. To ciężki Raider, mocno uszkodzony. Kara podlatuje do niego i czeka na jakiś znak. Mówi do niej Leoben, że wiedział, że będą tu szukać. Oferuje jej rozejm między ludźmi i Cylonami by dać jej szansę na zakończenie podróży. Helo i Gaeta też słyszą jego słowa. Raider cumuje przy Demetriusie. Ma uszkodzony część sterującą. Na pokładzie jest tylko jeden Leoben. Leoben na widok Kary stwierdza, że Bóg wziął ją za rękę i oczyścił ją z pytań i wątpliwości. Jej podróż w końcu się zaczęła. Twierdzi, że Hybryda opisała mu Ziemię i Kara musi do niej polecieć to dowie się od niej więcej. Kara każe zabrać Leoben do swojej kwatery.
Tori znajduje Tyrola w miejscu gdzie zginęła Cally. On ciągle studiuje ten wypadek, bo chce się dowiedzieć, co się stało. Uważa, że Cally nigdy by go nie opuściła a na pewno nie Nicky'ego. Tori sugeruje mu, ż może Cally się dowiedziała kim on jest i może się go bała. Może to wyczuła, bo zmienił się od czasu mgławicy. Tori zapewnia, że tylko Bóg wie, dlaczego takie rzeczy się zdarzają, ale muszą wierzyć, że służą czemuś lepszemu. A wszystko to uświadomił jej Gaius. Tyrol stwierdza, że spędza z nim za dużo czasu i wychodzi.
Sam wraca z patrolu i idzie do kabiny Kary, która jest sam na sam z Leobenem. Kara maluje prowadzona ręką Leobena. Sam odciąga go od niej, a Helo każe zamknąć Leobena w magazynie. Helo pyta ją, co się z nią dzieje. Ona przysięga, że to nie sen tylko rzeczywistość, a Cyloni mają wiedzę o Ziemi i mogą pomóc im ją odnaleźć. Sam idzie do Leobena do magazynu. Leoben wie, że Sam już poznał swoje przeznaczenie, a on jest tu by Kara poznała swoje. Sam chce go zabić, ale Leoben stwierdza, że jeśli go zabije to razem z nim umrze sen Kary, bo on już nie wróci. Wyjaśnia, że wybuchła wojna między Cylonami. Oni zostali zwabieni z dala od okrętu Przebudzenie i zaatakowani. Przeżyli, ale dryfowali. Sam stwierdza, że to dobrze, że Cyloni sami się wybiją. Leoben stwierdza, że jest jeszcze jedna ścieżka, Sojusz. Jeśli ich drogi się połączą, Hybryda wskaże Karze właściwą ścieżkę i obie poprowadzą ich do Ziemi. Sam powtarza reszcie propozycję Leobena by baseship przyłączył się do floty. Atena uważa, że to pułapka. Lecą na oparach, za dwa dni miną punkt spotkania z flotą. Kara kieruje ich w pułapkę, a Cyloni przejmą dane nawigacyjne dotyczące floty. Kara słyszy jej słowa i stwierdza, że w takim razie nie mogą do tego dopuścić. Zamierza jednak skoczyć do baseshipa, bo to ich szansa na znalezienie Ziemi i zamierza ją wykorzystać.
Tori kocha się z Gaisem. Mówi mu, że powiedziała pani prezydent o jego pirackich audycjach. Ale Gaius nie jest wart kolejnej konfrontacji w Radzie. Bo Gaius nie ma żadnych ważnych wyznawców. W czasie kolejnej nauki Gaius głosi, że ludzie nie powinni żyć przeszłością tylko tym, co mogą zrobić. Tyrol słucha jego słów. Tigh odciąga go na bok i żąda by się pozbierał. Tyrol zauważa, że Tigh sam nie może się pozbierać i spędza dużo czasu z Szóstką. Tyrol nie może żyć ze wszystkim, co w życiu zrobił i tym się różnią.
Mathias sprawdza kadłub Raidera i znajduje miejsce, z którego wycieka jakiś gaz. Nagle następuje wybuch i cały Raider eksploduje.
Gaius zauważa Tyrola i kiedy ten odchodzi, woła go po imieniu. Chce by Tyrol uścisnął mu rękę i by zrobił to dla Cally. Tyrol stwierdza, że on jest taki jak Cally, on nie wybaczył Gaiusowi Nowej Caprica. Kiedy Gaius naciska by Tyrol podał mu rękę, ten łapie go za gardło. Zostaje odciągnięty i wychodząc, krzyczy, że Gaius wcale nie znał Cally. Wraca do swojej kabiny demoluje ją i przykłada sobie broń o głowy, ale nie potrafi się zabić.
Kara wpada do magazynu i bije Leoben. Pyta go, co zrobił, że Raider eksplodował. Uważa, że wysadził paliwo i teraz sierżant Mathias nie żyje. Leoben wyjaśnia, że został ostrzelany więc Reaktor mógł zostać uszkodzony. Mówi by Kara go zabiła to więcej nie wróci, bo okręt Przebudzenie jest za daleko. Leoben uważa, że Kara nie jest już tą samą osobą, co przedtem. Jej przeszłość odeszła. Teraz już nie widzi Kary tylko anioła płonącego światłem Boga. Anioła prowadzącego ludzi do domu. Załoga zaczyna zastanawiać się czy Kara a raczej to co wysiadło z Vipera 2 miesiące temu to nie Cylon. Kara mówi załodze, że wszyscy będą pamiętać sierżant Mathias. To jej wina, że ona zginęła i będzie musiała z tym żyć, ale to był wypadek i nie ma w nim niczego wielkiego. Wszyscy są przekonani, że wracają do floty, ale Kara każe Helo przygotować statek do skoku na spotkanie z baseshipem. Jeden z pilotów nazywa Karę Cylonem i stwierdza, że wszyscy przez nią zginą. Helo każe mu zamilknąć a gdy on nie słucha, nokautuje go.
Tyrol leży w swojej kajucie i patrzy na zdjęcie Cally. Przychodzi do niego Gaius by przeprosić za to co powiedział wcześniej. Tyrol miał rację, nie znał Cally. Wyjaśnia, że on dołączył do floty jako naukowiec i sceptyk, ale teraz wszystko się zmieniło. Ale jest w tym cel, ludzie się zmieniają, ewoluują. On popełnił niewyobrażalne zbrodnie, ale otrzymał szansę na odkupienie, bo zaakceptował swoje przeznaczenie, nie walczył z nim. Mówi Tyrolowi, że jest mu przykro z powodu jego straty i żałuje, że nie poznał Cally. Kiedy wychodzi Tyrol wyciąga do niego rękę. Gaius dziękuje mu za to.
Demetrius jest gotowy do skoku. Atena pyta Helo czy naprawdę chce to zrobić i zapewnia go, że ma wybór. Kiedy Kara wydaje rozkaz skoku, Helo prosi ją by to przemyślała, że to może być pułapka i jak nie stawią się na spotkanie to Adama ich zostawi. Kara stwierdza, że robi to, co polecił jej Adama, kieruje się przeczuciem by znaleźć drogę do Ziemi. Helo odmawia wykonania rozkazu. Kara zwalnia go ze stanowiska i mianuje Gaetę, ale ten też odmawia wykonania tego rozkazu. Helo, jako pierwszy na Demetriusie i zgodnie z dziesiątym paragrafem kodeksu wojskowego, pozbawia Karę dowództwa.
<<< wstecz <<<
|
|