|
Chirurdzy
streszczenia
odcinków 96-100
seria piąta
Odcinek 96: "Stand By Me"
Cristina zebrała mnóstwo informacji na temat choroby Izzie i uważa, że powinny to przeczytać zanim spotkają się z onkologiem, z którym ją umówiła, z dr Swenderem. Nadal nie ma wieści od Dereka, a Meredith nie zamierza iść do niego. Richard jest znerwicowany, a na tablicy operacyjnej panuje bałagan. Miranda uważa, że Callie powinna iść porozmawiać z Derekiem. W końcu oboje są chirurgami. Wszyscy chirurdzy i stażyści żyją wielką operacją Davida Younga, który zostanie poddany przeszczepowi twarzy. David ma 38 lat, a 12 lat temu został potrącony przez pijanego kierowcę. Doznał poważnych uszkodzeń twarzy. Nie ma nosa i ust. Przeszedł 9 operacji rekonstrukcyjnych. Żadna z nich nie przywróciła mu pełnego kształtu czy funkcjonalności. Na całym świecie operacja| a była robiona 4 razy. Wszyscy kandydaci muszą przejść ogromne badania psychologiczne, które decydują czy podołają procedurze. Dr Hunt i jego zespół pobiorą przeszczep z twarzy dawcy. Wymienią 70% twarzy pana Younga. Od dawcy pozyskają nos, lewe oko, usta, lewą kość policzkową. Hunt wybiera Alexa, a Mark Izzie i Lexie. Wybór Lexie jest złośliwie komentowany przez stażystów i ku zaskoczeniu wszystkich Izzie każe się im zamknąć. Miranda zabiera George’a i Meredith do badań przedoperacyjnych i pooperacyjnych, a Cristina ma wykonać pierwszą samodzielną operację u pani Sully, która ma problem z przepukliną. Callie jedzie do Dereka, który siedzi sobie na ganku i pije piwo. Opowiada mu jak straciła pacjenta. On pyta ją jak z tym żyje. Hunt i Alex pobierają skórę z twarzy dawcy. Między trójką stażystów coś się dzieje. Jeden ma podbite oko, drugi uszkodzoną rękę a dziewczyna ciągle płacze. Meredith i George postanawiają to zignorować, przekonując siebie, że to ich prywatna sprawa. Izzie wyrzuca z Sali Davida dwóję stażystów, bo uważa, że zachowali się nieodpowiednio w stosunku do niego. Marak się z nią zgadza, ale uważa, że ona też zachowuje się nieodpowiednio. Przygotowywał tą operację od 3 lat i nie zamierza dopuścić by Izzie i jej życie uczuciowe mu ją zniszczyło. Odsuwa Izzie od przypadku. Ona chce być przy pacjencie więc się zgadza by była z nim na sali przed i po operacji, ale nie wejdzie na salę operacyjną. George mówi Meredith, że z Izzie coś się dzieje, ale Merdith uważa, że powinni to też ignorować do czasu aż sama im powie. Cristina ciągle nie ma czasu by odpowiedzieć na wszystkie pytania pani Sully, bo stara się umówić Izzie na jak najszybszą wizytę u dr Swendera. Miranda każe Meredith i George’owi załatwić sprawę stażystów i skończyć z tym cokolwiek się dzieje. Meredith wygłasza do nich monolog, że mają trzymać się z daleka od siebie i nie pozwala im dojść do słowa. Miranda wysyła Hunta do Dereka. Chce by przywiózł jego i Callie, która ma telefon poza zasięgiem i Miranda martwi się o nią. Przyjaciele z czatu przyjeżdżają wcześniej i David wyrzuca ich z pokoju. Nigdy wcześniej go nie wiedzieli i nie chce by go zobaczyli. Cristina jest zdziwiona, że Izzie je sobie spokojnie w stołówce kiedy za 15 minut ma wizytę u lekarza. Hunt opowiada Callie i Derekowi jak stracił dwójkę pacjentów po operacji. Mówi, że on na drugi dzień wrócił do pracy. Derek uważa, że dlatego wrócił, że nie pozwolił sobie tego poczuć, gdyby pozwolił, nigdy by nie wrócił. Hunt przyłącza się do picia piwa. Cristina znajduje Izzie w szatni. Nie rozumie jak Izzie mogła nie pójść na spotkanie z dr Swenderem, a ona stawała na głowie by ją umówić. Izzie stwierdza, że nie chce być kawałkiem mięsa w tym szpitalu, podczas gdy rezydenci będą walczyć o to kto ją pokroi, a potem będą się śmiać z niej w trakcie operacji. Izzie nie wie czy chce terapii. Wie za dużo, wie jak brutalna jest chirurgia i że zawodzi cały czas. A nawet jeśli zrobią wszystko dobrze to i tak ma tylko 5% szans na przeżycie. Dlaczego miałaby przechodzić przez piekło, wsączyć truciznę w żyły, naświetlać mózg, jeśli to i tak nie zadziała? Cristina nie może zrozumieć czemu w takim razie jej powiedziała o chorobie skoro nie chce walczyć. Izzie każe jej trzymać język za zębami i zapomnieć, że cokolwiek jej powiedziała. Mark przekonuje Davida, że musi zadzwonić po swoich przyjaciół, bo nie może przez to przechodzić sam. David wyjaśnia, że nie chce by jego przyjaciele go oglądali dopóki nie będzie miał nowej twarzy. Ludzie odwracają się na jego widok. Nie chce by jego przyjaciele mieli powód aby się odwrócić od niego. Lexie zauważa, że to nie jego przyjaciele odwrócili wzrok tylko on. To on im nie zaufał i odwrócił się od nich. Prosi go by pozwolił jej po nich zadzwonić i dał im szansę. Miaranda mówi Richardowi, że próbowała mu pomóc z Derekim i wysłała po niego Calli i Hunta a teraz straciła oboje. Uważa, że mogli zostać zamordowani. Meredith i George wymuszają na jednym ze stażystów by im powiedział co się dzieje pomiędzy trójką jego kolegów. Okazuje się, że chodzi o miłosny trójkąt. David obawia się, że jego przyjaciele nie wrócą, bo był dla nich okrutny. Izzie uważa, że był wystraszony i próbował ich chronić. Przyjaciele wracają i nie uważają, że David jest brzydki. Richard jedzie do Dereka. Mówi mu, że nikt nie powstrzyma śmierci, starają się, ale wszyscy umierają. Derek wini się, bo spartolił prostą operację. Ma żal do Richarda, że przysłał tu Meredith mówiąc jej o pierścionku, a on wybił ten pierścionek do lasu. Uważa, że Richard chciał pomóc przede wszystkim sobie, a jego zniszczył. Mark przeszczepia twarz Davidowi, a Lexie mu asystuje. Richard nie zamierza opuszczać Dereka. Wcześniej już zniszczył komuś życie, ale uważa, że Derek zniszczył swoje sam. Jest przestraszony, pijany i nie wie dokąd pójść. Richard jest starszy i był tam gdzie teraz Derek, był pijany latami. I wie, że Derek będzie potrzebował przynajmniej jednego przyjaciela, gdy będzie wychodził z dołka, który teraz sobie kopie. Derek boi się, że nie odzyska Meredith. Richard uważa, że można znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Meredith i George rozmawiają z całą trójką stażystów. Każą im zachowywać zdrowy rozsądek w murach szpitala. I okazuje się, że Megan jest w ciąży, a ojcem, jest któryś z nich dwóch. Cristina ma operować panią Sully. Patrzy na jej brzuch, a potem mówi asystującemu jej Alexowi i Mirandzie, że Izzie ma IV stadium czerniaka z przerzutami do mózgu, wątroby i skóry. Zostały jej może miesiące życia i sprzeciwia się terapii. Dave jest szczęśliwy widząc po operacji swoją nową, jeszcze opuchniętą twarz. Cristina mówi Izzie, że powiedziała o jej chorobie Alexowi i Mirandzie, a oni teraz mówią Meredith i George’owi. Uważa, że Izzie przyszła do niej po pomoc i ona jej właśnie ją dała. Bo czasami lekarze wygrywają i Cristina chce by Izzie walczyła, nieważne ile ją będzie to kosztować. Izzie jej dziękuje. Lexie ma dość szeptów i aluzji innych stażystów i na ich oczach całuje Marka. Wyjaśnia mu, że oni myślą, że on wykorzystuje ją lub ona jego, myślą, że są brzydcy, a ona wie, że są piękni i że mogą się przystosować do nieprzyjaznego środowiska. Meredith jedzie do Dereka po tym jak do niej zadzwonił. On mówi jej, że ją kocha. Ona o tym wie, że mówi mu, że nie kochałaby gdyby przestał być chirurgiem. Wyjaśnia mu, że chodzi o Izzie, która ma raka skóry z przerzutami do mózgu. A Derek jest jednym z 20 ludzi na świecie, którzy mogą ją uratować. I nie wie, czy mogłaby szanować kogoś, kto odchodzi z darem, takim jak ten. Prosi go by nie odchodził i zostawia mu skany Izzie. Izzie zostaje przyjęta na oddział. Są przy niej jej przyjaciele.
Odcinek 97: "Elevator Love Letter"
Hunt zasypia przy śpiącej Cristinie. Cristina budzi się kiedy on ją dusi. Nie może się mu wyrwać. Hałas zwabia Callie, która ratuje Cristinie życie, bo Hunt budzi się. Cristina z płaczem ucieka do łazienki. Callie dzwoni po Meredith, która natychmiast przyjeżdża. Cristina twierdzi, że nic jej nie jest, nie ma wybroczyn ani zmian w ostrości widzenia. Tylko ma siniaki na szyi. Hunt puka do drzwi i mimo sprzeciwu Meredith, Cristina mu otwiera. On czuje się strasznie, bardzo ją przeprasza. Ona zapewnia, że nic jej nie jest, że on miał tylko koszmar i mocno go przytula. Meredith i Callie patrzą na to nic nie rozumiejąc. Derek przyjeżdża do domu Meredith i kładzie przed nią pierścionek. Ona nie chce w ten sposób i uważa, że dziś najważniejsza jest operacja mózgu Izzie. Cristina ma golf pod fartuchem. Derek dopytuje się Meredith czy Derek czuje się dobrze, bo dziś chodzi o mózg Izzie, a on był na sali podczas jego rzezi. Callie jest zdziwiona, że George na jest u Izzie, ale on czuje się urażony tym, że mu nie zaufała i nie powiedziała mu o swojej chorobie, że dowiedział się o niej dopiero od Mirandy. Dlatego ma zamiar tylko pracować. Miranda wyjaśnia Alexowi, Meredith i Cristinie, że ona będzie rezydentem przypadku Izzie. Oni mają być na sali tylko jako jej przyjaciele, którzy potrzymają ją za rękę i powiedzą, że wszystko będzie dobrze. W pokoju Izzie jest wielu lekarzy. Miranda przedstawia jej przypadek. W ciągu następnych kilku tygodni Izzie czeka wiele operacji i zabiegów. Zauważyli ślady przerzutów na wątrobie, więc Richard wspólnie z Mirandą dokonają ich resekcji. W zespole jest również dr Parker z położnictwa, która pobierze maksymalną ilość zdrowych jajeczek, zanim Izzie uda się na naświetlanie. Dziś Izzie będzie miała zabieg na przerzutach w płacie skroniowym. Derek jest zdziwiony, że nie wyłapali tego wcześniej. Tego typu rzeczy powodują bóle głowy, ataki i silne halucynacje. Nad wszystkimi zabiegami Izzie czuwa jej onkolog, dr Swender. Uświadamia ona Izzie, że w ciągu następnych 4 tygodni przejdzie 3 poważne operacje oraz 7 ambulatoryjnych zabiegów. To dotyczy przerzutów, które znaleźli. Prawdopodobnie znajdą więcej, co oznacza, że będą musieli ją bardziej pociąć. Izzie musi się oswoić z tą myślą. Dr Swender będzie zarządzała naświetlaniami, chemioterapią i immunoterapią. Leczenie będzie agresywne. Będzie niemiło i Izzie powinna się przygotować. Przed przyjaciółmi Izzie udaje, że jest dzielna i spokojnie robi na drutach, ale kiedy wychodzą, widać po niej, że boi się tego co ją czeka. Mark, Alex i Lexie zajmują się staruszką Joice. Mark ją zoperował, ale nic to już nie pomoże. Jej dwaj siostrzeńcy dopytują się tylko czy ciocia szybko umrze, bo muszą zdążyć na samolot następnego dnia. Dr Swender nie jest zadowolona, że to Derek będzie operował Izzie, biorąc pod uwagę jego ostatnie przejścia. Richard mówi Alexowi, że zamrożone jajeczka mają większe szanse na przeżycie kiedy są zapłodnione, a ponieważ Alex jest w związku z Izzie, to powinien rozważyć, ale Alex nie daje mu dokończyć i prosi go o pojemniczek. Meredith nie pozwala Huntowi podejść do Cristiny. Derek i Hunt wychodzą na dach, bo helikopter przywiózł motocyklistę z wypadku, który był bez kasku i ma obrażenia głowy. Hunt patrzy na wirujące coraz wolniej śmigła helikoptera i zamiera. Kiedy zasypiał przy Cristinie też patrzył na wirujący przy suficie wiatrak. Dopiero wołanie Dereka przywołuje go do rzeczywistości. Meredith usiłuje porozmawiać z Cristiną o tym co się stało w nocy, ale Cristina oświadcza, że Owen ma wojenne rany, nie zostawi go i nie jest tak źle jak wygląda. Serce cioci Joice przestaje bić, a jej siostrzeńcy i siostrzenica mają nadzieję, że w końcu umrze. Alex przywraca jednak pracę jej serca i nazywa ich sępami. Siostrzenica wyjaśnia, że 3 lata temu cioci Joyce dano miesiąc życia. Byli zdruzgotani, przez tygodnie trzymali ją za rękę, żegnali ją i nagle polepszyło się jej. Co miesiąc jest przyjmowana i wypisywana ze szpitala. Za każdym razem wskakują do samolotu, siadają przy jej łóżku, żegnają się, płacząc i za każdym razem się jej polepsza. Chcą być przy niej, gdy odejdzie, ale to sporo latania po całym kraju. Ona jest gotowa by umrzeć i oni też. Derek rozmawia z Huntem. Uważa, że cierpi on na zespół stresu pourazowego i chce mu pomóc, ale Hunt reaguje gniewem. Uważa, że nie on tu potrzebuje pomocy, bo nie on wyciął kobiecie połowę mózgu i uciekł. Nie o nim gada cały szpital. Alex ciągle siedzi nad pustym pojemnikiem. Przychodzi do niego Meredith. Alex uważa, że to wszystko bzdury, bo za rok Izzie nie będzie. Wini się, bo powiedziała mu, że widziała ducha, a on uznał, że świruje, nie przyszło mu do głowy, że powinna się przebadać, a przecież jest lekarzem. I nie tak mieli zrobić ich dziecko. Cristina znajduje Hunta w kotłowni. On nawet nie pamięta jak ją zaatakował. Boi się co by się stało gdyby się nie obudził i dlatego uważa, że powinni przestać się widywać. Cristina się nie zgadza. Chce by pozwolił jej decydować z czym da sobie radę. Miranda chce by Izzie myślała o pracy, bo nie chce by została w tyle w stosunku do kolegów. Derek ćwiczy przed operacją Izzie. Na obiedzie wszyscy uświadamiają sobie, że żadne z nich nie było u Izzie. Ona ich rozumie. Callie winie się, bo po tym jak George ją zdradził z Izzie to każdego dnia życzyła jej śmierci, ale teraz nie chce by umierała. Alex kolejny raz reanimuje Joyce i znowu przywraca pracę jej serca. Nie chce dopuszczać do niej jej krewnych, ale ona ich rozumie. To już za długo trwa. Ale zawsze przychodzą, to są jej ludzie. Są lepsi niż gdyby ich nie było. Derek myje się do operacji. Meredith przynosi mu jego szczęśliwy czepek. On chce by powiedziała tak, bo musi wiedzieć, że przynajmniej ją ma. Meredith wyjaśnia, że teraz nie może powiedzieć tak, ale kocha go i jest pewna, że on może zoperować Izzie. Izzie jest gotowa do operacji. Mówi Mirandzie, że to dla niej zrobiła szalik. Alex wpada do jej pokoju, ale się spóźnił, bo ona jest już na sali operacyjnej. Wszyscy czekają pod jej drzwiami. Callie zastaje George’a na rozbijaniu gipsu. Nie może zrozumieć czemu Izzie nie zaufała jemu tylko Cristinie. Callie stwierdza, że Izzie jest jego najlepszą przyjaciółką i też może coś schrzanić, a George’owi zależy na tym czy będzie żyć czy nie niezależnie od tego co mówi. Callie zabiera go pod salę operacyjną. Derek operuje. Joyce umiera. Lexie idzie po Marka by ogłosił zgon. Jej krewni zostają przy niej i płaczą. Uwagi dr Swander co do tego jak operuje Izzie wkurzają Dereka i znowu zaczyna być sobą. Miranda wychodzi do czekających pod salą rezydentów i stażystów. Mówi im, że operacja Izzie się udała, Derek wyciął całego guza. Izzie czuje się dobrze, ale nie dzięki przyjaciołom i radzi im by jutro postarali się lepiej. Derek jest przybity, bo Meredith odrzuciła jego oświadczyny już dwa razy. Richard zapewnia go, że ona w niego wierzy. Alex idzie na salę Izzie, płacze i trzyma ją za rękę. Cristina idzie do Hunta i mówi mu, że operacja Izzie się udała. On prosi by pozwoliła się przytulić. Obejmują się, a w efekcie się kochają. Meredith czeka na windę. Kiedy otwiera się jedna, Richard nie pozwala jej wejść każe jej czekać na kolejną. Kiedy otwiera się następna, jest w niej ogolony Derek a cała winda jest oblepiona prześwietleniami. Derek opowiada o poszczególnych pacjentach. To Ci jego pacjenci, przy których operacjach asystowała Meredith. To ona sprowadziła go z powrotem na salę operacyjną. Jeśli jest kryzys, nie zamiera tylko posuwa się do przodu, a on z nią, bo ona widziała gorsze rzeczy i przetrwała gorsze rzeczy. I jest pewna, że oni przetrwają. Jest mroczna i pokręcona, ale to nie wada. W tym leży jej siła. Derek mówi jej, że ją kocha i chce z nią spędzić resztę życia. Ona mówi mu to samo. Cristina leży w ramionach Owana i mówi mu, że chyba jednak sobie z tym nie poradzi, bo leży w jego ramionach i boi się zasnąć. Derek wykonuje prześwietlenie mózgu Owena. Ten go przeprasza za to co powiedział wcześniej. Meredith mówi Cristinie, że się zaręczyła, a Cristina mówi jej, że rozstała się z Owenem. Izzie budzi się po operacji. Alex leży koło niej.
Odcinek 98: "Sweet Surrender"
Izzie bierze chemię, a Alex jest przy niej. By ją czymś zająć, Meredith poprosiła ją o przygotowanie jej ślubu i Izzie tym się zajmuje. Derek i Mark nadal ze sobą nie rozmawiają. Owen chodzi do psychologa. Nie potrafi nazwać swoich uczuć i uważa, że to iż próbował udusić Cristinę nie ma związku z jego plutonem. Dr Swender radzi Izzie by oszczędzała siły. Bierze zwiększoną dawkę IL-2. To sprawia, że organizm sam się atakuje. Teraz jeszcze Izzie sobie chodzi, ale to nie potrwa długo. Jej ciśnienie będzie podskakiwać, dostanie drgawek z dreszczami oraz mdłości. Może nawet mieć atak serca. Przyjeżdża ojciec Callie. Najpierw rzuca o ścianę Gerorge’ma za to, że zdradzał Callie, a potem Markiem, za to, że z nią sypiał. Callie przedstawia mu Arizonę jako swoją nową dziewczynę. Ojciec jest w szoku. Karetki przywożą dwóch rannych mężczyzn. Anthony Meloy, 32-letni pieszy z obrażeniami lewej ręki oraz z wysypką na twarzy i torsie. Wylądował na ulicy po uderzeniu przez samochód. Dan Gates, który prowadził samochód, twierdzi, że Meloy pojawił się znikąd. Dan gwałtownie skręcił i uderzył w budkę telefoniczną. Narzeka na ból brzucha. Również krew wylatuje mu z lewego ucha. Mark i Derek nie mogą wspólnie zbadać Dana. Ich zachowanie sprawia, że Lexie żyje w ciągłym stresie. Mimo wolnego dnia Miranda pojawia się w szpitalu by popatrzeć jak Arizona będzie wykonywać fundoplikację. Jessica ma 6 lat i cierpi na chorobę Tay-Sachsa, która jest zawsze śmiertelna u dzieci, zwykle między 4 a 5 rokiem życia. Dan ma wykonywaną tomografię głowy, która pokazuje, że nie ma krwi w mózgu. Ma jarzmowe pęknięcie kości skroniowej, pęknięty bębenek. Ma również ranę nerwu twarzy. Mark i Derek próbują udowodnić, który z nich jest lepszym lekarzem i każdy z nich chce by to jemu Lexie przyznała rację. W końcu ona stwierdza, że obaj są wspaniałymi lekarzami i ucieka. Pan Maloy twierdzi, że został potrącony na pasach, ale jego obrażenia tego nie potwierdzają. George uważa, że potrzebuje konsultacji psychologicznej, bo może robić sobie krzywdę. Ojciec oznajmia Callie, że wraca dziś z nim do domu. Richard gratuluje Meredith zaręczyn i wysyła ją do pokoju Izzie na przymierzanie sukien ślubnych. Meredith nie chce brać ślubu w białej sukni, oboje z Derekim ustalili, że chcą prosty ślub, ale Meredith nie potrafi powiedzieć tego Izzie. Derek idzie z nią porozmawiać, ale kończy się to łzami Izzie, a Derek oznajmia Meredith, że będą musieli znaleźć czas na lekcje tańca towarzyskiego. Jessice zostało parę godzin życia, ale jej ojciec Matt nie może się z tym pogodzić. Zamierza zabrać ją wieczorem do Meksyku, gdzie eksperymentują w leczeniu komórkami macierzystymi. Monitor Izzie pokazuje prostą linię, ale okazuje się, że dla żartu odłączyła sobie przewody. Chce by Cristina sprowadziła do jej pokoju Meredith na przymierzanie sukien ślubnych. Nieszczęśliwa Meredith przymierza suknię i nawet zakłada tiarę, bo Izzie używa swojej choroby by osiągnąć to czego chce. Dan jest załamany, bo on tylko jechał do banku, a Meloy wyskoczył mu pod maskę, a teraz on ma tyle obrażeń. Callie jest wściekła na ojca i mówi po hiszpańsku. Mark każe się jej uspokoić. Callie tłumaczy mu, że nie może sprzeciwić się ojcu, bo ten zawsze ją wspierał. Mark zauważa, że wspieranie to jedno a szacunek to co innego i powinna powiedzieć to ojcu. Jessica się budzi i pyta o ojca. Wygląda na wystraszoną więc Miranda bierz ją na ręce, siada na fotelu i ją kołysze. Izzie cały czas czuje się świetnie. Znowu udaje, tym razem, że się zadławiła. Dla Cristiny to nie jest zabawne. Kiedy wszyscy wychodzą z pokoju, wymiotuje po raz pierwszy. Lexie prosi Meredith by porozmawiała z Derekiem i Markiem, bo czeka ich sześciogodzinna operacja. Lexie cały czas je z nerwów. Wraca Matt, ale wiedząc, że Jessica jest coraz słabsza, zamiast zostać z nią biegnie załatwiać bilety na samolot. To Miranda jest przy niej i ją przytula. Meredith chce by Mark i Derek się przeprosili. To powinien być radosny czas, a Mark powinien być drużbą Dereka. Derek oznajmia, że Richard będzie jego drużbą. Meredith nie jest z tego zadowolona, bo Richard zniszczył jej rodzinę. Derek uważa, że powinna już przestać żywić urazę. Meredith stwierdza, że zrobi to jeśli Derek też przestanie. Owen napada na Alexa, który wychodzi od Izzie, że się tu plącze, a na izbie przyjęć mają potencjalnego samobójcę. Zjawia się psycholog zamówiony przez George’a, ale Meloy znikł. Alex jest wściekły na Geroge’a, obaj go szukają, a wtedy Meloy wyskakuje przez okno i spada na stojący samochód. George i Alex zajmują się nim i utrzymują go przy życiu. Owen natychmiast zabiera go na salę operacyjną, a George’a zabiera do asystowania. Derek i Mark operują wspólnie Dana, kłócą się przy tym, ale operacja kończy się sukcesem. Owen chwali Geroge’a za to, że w kryzysowych sytuacjach potrafi zachować spokój i myśli kilka kroków do przodu. Uważa, że jako specjalizację Geroge powinien wybrać urazówkę. Ojciec Callie mówi Richardowi, że chce ją zabrać do domu i chce wypisać czek w zamian za przeniesienie jej do szpitala w Miami. Uważa, że dzieci całe życie są dziećmi dla rodziców, a Ci zrobią dla nich wszystko, nawet uratują ich przed nimi samymi. Matt nadal planuje jak zabrać Jessicę do samolotu. Miranda każe mu przestać. Za parę minut serce dziewczynki przestanie bić i uważa, że to on powinien być ostatnią osobą, która będzie ją trzymała za ręce. Matt przestaje w końcu walczyć, kładzie się obok córki, przytula ją i opowiada o ich wyjeździe do Meksyku. Jessica umiera przytulona do ojca. Izzie wstaje z łóżka by powiesić suknię, która spadła na podłogę i traci przytomność. Kiedy przychodzi do siebie, musi sama przed sobą przyznać, że jest chora i czuje się bardzo źle po chemii. Czuje się jak kolejny pacjent uwięziony w chorym ciele, a chciała tego uniknąć. Dla niej Meredith przymierza kolejną suknię i to jest suknia, w której wszystkim się podoba. Callie kłoci się z ojcem. Ponieważ on postawił jej ultimatum, że albo ona z nim wraca, albo on zabiera jej fundusz powierniczy, każe mu zatrzymać sobie jego pieniądze. Ojciec odciął ją a ona jego. Owen mówi terapeutce, że symbolicznie wyskoczył Cristinie pod samochód. Wiedział, że nie będą razem, wiedział, że nie jest dla niej dobry, ale ją zniszczył i jest mu strasznie wstyd z tego powodu. Terapeutka uważa, że to dobry początek, nazwał swoje uczucia i teraz wie, że może podążać w stronę czegoś dobrego. Derek i Mark opowiadają żonie Dana o operacji. Derek chwali przed nią Marka za świetną operację i twierdzi, że on uratował mu życie. Mark zauważa, że to pierwszy prawdziwy komplement jaki kiedykolwiek powiedział mu Derek. Arizona uważa, że dziś Miranda postąpiła bardzo heroicznie i naciska na nią by powiedziała mężowi o pediatrii. Alex przysiada się do Geroge’a w barze i mówi mu, że on dziś rządził. On jest dobry, ale nie pod presją. A Izzie jest bardzo chora, a on nie jest dobry pod presją. Ku zaskoczeniu Meredith i Lexie, Derek i Mark wracają razem do domu, biorą po piwie i idą oglądać mecz. Lexie może w końcu przestać jeść.
Odcinek 99: "No Good At Saying Sorry"
Izzie być może będzie miała dziś operację jeśli przeżuty zmalały i nie może spróbować kurczaka, a musi zatwierdzić menu, aby mogła je ogłosić na stronie internetowej Meredith i Dereka. Wszyscy próbują kurczaka, ale stwierdzają, że smakuje jak kurczak. Derek mierzy smoking, w którym pójdzie do ślubu. Callie nie stać na czynsz. Nikt z rodziny nie odzywa się do niej. Cristina radzi jej by skłamała, że zerwała z Arizoną. Owen wpada na Cristinę i mówi jej tylko by się trzymała. Mark pokazuje Callie Willow, kobietę, która spadła z drzewa i złamała wszystkie kończyny. Willow przez 6 tygodni mieszkała na drzewie, bo tak walczy z ich wycinaniem. Spadła razem z drzewem kiedy przewracał go buldożer. W szpitalu pojawia się mama Izzie. Zachowuje się jak nastolatka i podrywa Alexa, którego spotkała na korytarzu. Richrad wzywa do siebie Lexie i Meredith. Mówi im, że jest tu ich ojciec Jest trzeźwy od 29 dni, świeżo po odwyku. Bierze to na poważnie. Pracuje nad krokami. 9. krok mówi o naprawieniu wszystkiego, co możliwe. To klucz do wyleczenia z alkoholizmu - ponieść odpowiedzialność za błędy przeszłości. Richard wezwał je żeby go wysłuchały. Cristina zastępuje Meredith na izbie przyjęć. Jest tu już George, który przez cały miesiąc jest do dyspozycji Hunta. Karetka przywozi mężczyznę, Mikea Carlsona, 35-lat z wielokrotnymi ranami postrzałowymi. Okazuje się, że postrzeliła go jego córeczka Maddy. Mike ma 11 ran postrzałowych. Arizona bada Maddy. Dziewczynka ma ranę na policzku. Jej mama twierdzi, że to broń uderzyła ją w twarz kiedy strzeliła. Szpital wezwał już policję i opiekę społeczną. Ojciec mówi Lexie i Meredith, że głęboko żałuje, że je kiedykolwiek skrzywdził, rozczarował lub zawiódł. Nie zasługuje na przebaczenie, ale ma nadzieję, że dadzą mu możliwość odpokutowania. Meredith mu dziękuje, stwierdza, że wygląda zdrowo, życzy mu powodzenia i wychodzi. Przez okno widzi jak Lexie przytula się do ojca. Matka Izzie uważa, że to nic wielkiego jeśli Izzie ma tylko raka skóry i nie pozwala sobie niczego wyjaśnić. Lexie chce przedstawić Marka ojcu i proponuje by zjedli razem kolację, ale Mark nie ma na to ochoty, bo uważa, że jego ojcowie nigdy nie lubią. W szpitalu pojawia się siostra Willow, Julie, która zachowanie siostry uważa za głupie. Meredith opatruje policzek Maddy. Pyta czy jej ojciec umrze i dziwi się, że nie umarł skoro tyle razy do niego strzeliła. Maddy strzeliła do ojca 25 razy. 9 kul przeszło na wylot, a 17 tkwi w jego ciele. Zjawia się policja i opieka społeczna. Matka tłumaczy, że Maddy nie chciała zabić ojca, ona nawet nie wie co to znaczy. Chciała go tylko powstrzymać. Okazuje się, że skaleczenie na twarzy Maddy nie podchodzi od broni. Ojciec ją uderzył. Ma problemy z opanowaniem gniewu. Robbie, matka Izzie, jest zachwycona, bo rozmawiała ze swoim medium, które ją zapewniło, że rak skóry jest wysoce wyleczalny. Mike musi być natychmiast operowany. Matka chce by Maddy przeprosiła ojca przed operacją, gdy podczas niej zmarł. Meredith się nie zgadza. Oznajmia, że Maddy nie przeprosi ojca. Rozumie, że kobieta jest ofiarą przemocy domowej, ale jej 6-letnia córka jest silniejsza od niej. Przynajmniej coś zrobiła. Julie dogadała się z firmą, na teren której wtargnęła jej siostra. Pokryją koszty jej leczenia jeśli ich nie pozwie i nigdy więcej nie naruszy ich własności. Ale Willow się nie zgadza. Siostra ubolewa nad jej głupotą. Richard próbuje porozmawiać z Meredith, ale ona przypomina mu, że nie jest jego rodziną, że nie może jej wzywać do swojego gabinetu z powodów rodzinnych, jest tu lekarzem i rezydentem i chce by ją traktował jak rezydenta. Skoro tak Richard oznajmia jej, że nie dopełniła swoich obowiązków, sponiewierała sponiewieraną kobietę, każe się jej trzymać z daleka od tej rodziny, a jeśli nie to zostanie zawieszona. Owen, George i Cristina operują Mike’a. derek nie uważa, że Richard wykorzystuje swoją pozycję względem Meredith, ale ona tak uważa i nie chce by Derek zaprosił go na ich ślub. Julie i Willow cały czas się spierają. Callie zauważa, że to co zrobiła Willow było głupie ale też odważne. Nagle Willow traci przytomność. Wykrwawia się przez kość udową. Musi natychmiast być operowana. Mike ma za dużo krwotoków. Owen wysyła Cristinę do swojego samochodu po zieloną torbę. Jest tam butelka z proszkiem. George posypuje nim ranę. Używali tego w terenie. To nie zostało jeszcze zatwierdzone. Ta substancja naśladuje naturalną zdolność do tworzenia zakrzepów. Zasklepia całą ranę. Izzie próbuje powiedzieć mamie jak poważnie jest chora, ale kiedy ta prawie przestaje oddychać, mówi jej, że to tylko pieprzyk. Miranda zabiera ją na skan. Izzie ma nadzieję, że skan wyjdzie dobry, bo inaczej jej mama nigdy nie wyjedzie. Miranda przyznaje się, że to on po nią dzwoniła. Nie przyszło jej do głowy, że nie informując jej, Izzie chroniła samą siebie. Miranda przychodzi z wynikami prześwietlenia i mówi, że Robbie miała rację i rak prawie całkowicie ustąpił. Kiedy Robbie wychodzi, mówi Izzie prawdę. Niektóre przerzuty się skurczyły, ale pojawiły się nowe, kilka w jelicie cienkim. Derek rozmawia z Richardem. Choć Richard powtarza, że Meredith nie jest jego rodziną, Derek zauważa, że tak właśnie traktuje Meredith, jak rodzinę. Owen i George rozmawiają z panią Carlson. Meredith pyta George co się stało, a ten wyjaśnia, że Hunt jest niesamowity. Mike powinien już nie żyć, miał w ciele 17 kul, zostało mu jedno płuco i jedna nerka, ale żyje. Meredith podchodzi do pani Carlson, choć Richard i Derek próbują ją powstrzymać. Przeprasza ją za to w jaki sposób się do niej odezwała. Wie, że przekroczyła granicę i wie, że nie może sobie wyobrazić co ta kobieta przeszła, ale wie również, że to nie może być historia jej córki. Maddy strzeliła do ojca 17 razy by chronić mamę, a ona i tak wróciła do męża. Ale musi zmienić historię ich obu póki jeszcze ma szansę. Meredith mówi Richardowi, że zabierze swoje rzeczy i wychodzi. Willow jest już po operacji. Julie bardzo się niepokoi, ale Callie uspokaja ją, że jest stabilna. Julie pozwała firmę, która strąciła z drzewa jej siostrę. Callie zastanawiała się czy nie okłamać rodziny, że zerwała z Arizoną by znowu zaczęli z nią rozmawiać, ale doszła do wniosku, że nie potrafi kłamać. To ona, taka jest i powinni ją kochać i wspierać. Richard idzie porozmawiać z Meredith. Mówi jej, że widział co robiła jej jej matka, jak ją zaniedbywała, ale nigdy się za nią nie wstawił, nie bronił jej. Mówił sobie, że nie jest jej ojcem i umył od tego ręce. Bardzo ją za to przeprasza i strasznie tego żałuje. Meredith płacze i przytula się do niego. Izzie przekonuje mamę, że nie musi zostawać, że nie ma takiej potrzeby. Bardzo się kochają, ale najlepiej im wychodzi miłość na odległość. Robbie mówi Izzie, że zawsze widziała, że jest ona za dobra na życie w przyczepie. Kiedy Cristina wychodzi ze szpitala czeka na nią Owen i mówi jej, że wykonała dziś dobrą robotę i chce odejść. Ona nie rozumie jego zachowania i sposobu w jaki ją traktuje. Uważa, że dziś uczył George’a a ją ignorował. I denerwuje ją sposób w jaki do niej mówi, jakby nic dla niego nie znaczyła. On pokazuje jej kartkę, na której są zapisane słowa: "Jak leci, trzymaj się, dobra robota". Wymyślił je razem z psychiatrą. To zdania oparte o dwa słowa, żeby mógł nimi zastąpić inne dwa słowa, które go wykańczają. Dwa słowa, o których ona wie, że on czuje, ale nie może ich wyznać, bo wypowiedzenie ich byłoby okrutne, ponieważ nie jest dla niej dobry. Nie chce jej torturować. Nie chcę na nią tęsknie spoglądać, kiedy wie, że nie może być z nią. Więc się uśmiecha i mówi: "trzymaj się". Tak mocno próbuje sobie ją odpuścić. Próbuję naprawić to, co jej zrobił. Zapłakana Cristina mówi mu: trzymaj się ciepło i odchodzi. Pani Carlson przychodzi z Maddy do pokoju męża i mówi mu, że odchodzą. Jest zbyt słaby by ich szukać. Każe Maddy pożegnać się z ojcem, bo widzi go ostatni raz. Ku zaskoczeniu Lexie Mark przychodzi na kolację z jej ojcem. Alex dalej degustuje potrawy na wesele i wybiera krewetki. Miranda zabiera Izzie na kolejną operację. Meredith mówi Derekowi, że powinni przyśpieszyć ślub ze względu na Izzie. Pakuje pamiętniki matki i zamierza je dać szefowi. Stwierdza też, że Derek może go zaprosić na ich ślub jeśli chce.
Odcinek 100: "What A Difference A Day Makes"
Dzień ślubu Meredith i Dereka, który odbędzie się w kościele. Oboje uważają, że to zwyczajny dzień, który wieczorem zakończy się ich ślubem. Okazuje się, że Callie i Cristina spały w szpitalu. Cristina spała tu, bo Callie miała spędzić noc ze swoją dziewczyną, ale Callie straciła ochotę po kolacji. Meredith uważa, że to nie najważniejszy dzień w jej życiu tylko w życiu Izzie. Ona jest podekscytowana samym małżeństwem, a nie jakimś tam ślubem. Minęło dwa tygodnie od operacji i Izzie ma się dobrze. Bardzo ekscytuje się ślubem i Miranda pozwoliła jej iść na niego. Wypadają jej włosy i znowu widzi Danny’ego. Wie co to oznacza, ale i tak ma zamiar iść na ślub. Callie ma dyżur ma pogotowiu i stwierdza, że to nudny dzień. Alex i George uważają, że tego pożałuje, bo tu tak nie wolno mówić, to przynosi pecha i rzeczywiście zaraz dzwoni telefon. Owen rozmawia z Cristiną. Mówi jej, że robi małe postępy, a jej duszenie wywołał wiatrak nad łóżkiem. Łopatki obracały się jak łopaty śmigłowca. Karetki przywożą troje rannych z wypadku. Okazuje się, że ósemka przyjaciół jechała busem na rozdanie dyplomów. Ci troje są w najlepszym stanie. W ich samochód wjechała ciężarówka. David Simons, 22 lata, siedział na miejscu kierowcy. Doznał urazów klatki. Poza tym funkcje życiowe stabilne. Becca Wells, 21 lat, uwięziona pasażerka z tyłu. W drodze stabilna, krótki oddech, brak szmerów. Jordan, 22-letni pasażer z przodu. Wrażliwość nad miednicą i niestabilne ciśnienie. David ma częstoskurcz, a jego ciśnienie spada. George wykonuje kardiowersję. George 20 minut reniumuje Davida, ale ten i tak umiera. Owen każe mu ogłosić czas zgonu i iść ratować tych, których można uratować. Izzie wzywa Dereka i mówi mu, że Danny wrócił. On zleca rezonans. Richard mówi Meredith, że z okazji ślubu Derek dał jej prezent: solową operację okrężnicy. Arizona nie rozumie co stało się wczoraj wieczorem, dlaczego Callie tak szybko uciekła. Callie tłumaczy się, że była zmęczona. Izzie jest pewna, że znowu ma guza mózgu. Miranda powtarza jej, że niczego nie można być pewnym przed tomografią. Becca żałuje, że nie przespała się z Davidem. Podobał się jej, ale zaangażowała się w naukę i związek z Davidem miał się zacząć po skończeniu szkoły. A teraz on nie żyje. Cristina zajmuje się Jordanem. Chłopak pochodzi z Argentyny i jutro miał tam wrócić. Kochał Danę a ona jego. Próbował z nią zerwać by ułatwić jego wyjazd, ale potrafili trzymać się od niej z daleka, bo kiedy kogoś kochasz to kochasz. Nie liczy się to, że nie powinniście być razem. Cristina obiecuje mu, że jak tylko przywiozą Danę to sprawdzi co z nią. Jordan bardzo się martwi, bo kiedy się obejrzał w samochodzie to jej nie było. George tamuje krwotok rannego studenta. Lexie rozpoznaje po czerwonych tenisówkach, że to Pete, przyjaciel Davida. Ma wysięk osierdziowy. Niestety i jego George traci. Hunt zajmuje się Michelle. Lexie rozpoznaje ją, bo przefarbowała włosy na niebiesko. Marka zastanawia się nad toastem na weselu. Meredith operuje, ale Richard jest na sali jako środek ostrożności. Meredith ma nie zauważyć jego obecności, ale przez jego uwagi tylko się stresuje. Skan głowy Izzie jest czysty, nie ma na nim guza, ale ona uważa, że coś tam musi być skoro wróciła halucynacja. Derek stwierdza, że czegoś takiego jeszcze nie robiono, ale gdyby jakoś wywołali te halucynacje, jest szansa, że mogliby je odebrać na elektroencefalografie. Karetka przywozi Danę. Od 30 minut nie wyczuwają jej pulsu. Dziewczyna ma wszystkie narządy na wierzchu. George ogłasza czas zgonu. Jordan widzi Danę i ma zapaść. Arizona próbuje się dowiedzieć od Callie czy ta ma jej dość i chce z nią zerwać, tylko nie ma odwagi by jej to powiedzieć. Mark przychodzi sprawdzić jak sobie Meredith radzi z operacją i stwierdza, że nie chciałby być drużbą Dereka po raz trzeci. Derek podłącza Izzie do elektroencefalografu. Izzie udaje się wywołać Danny’ego i Derek znajduje guzek na płacie skroniowym. To malutki guzek, zbyt mały by go operować. Umierają także Jordan i Michelle. Żyje tylko Becca, która ma być operowana. Miranda uważa, że Derek może coś zrobić dla Izzie. Callie przyznaje się Arizonie, że nie ma pieniędzy i nie było jej stać na tą restaurację. Arizona decyduje, że w takim razie będą spędzać czas w domu. Owen tłumaczy George’owi, że urazówka to sport zespołowy i George uratował Beccę w takim samym stopniu jak on. Meredith przysiada się do Alexa, który płacze przed szpitalem, bo boi się, że Izzie mu umrze. Meredith chce z nim porozmawiać o ślubie. Izzie denerwuje się, że zamiast jej pomagać Miranda stoi w drzwiach i kogoś wygląda. W końcu pojawia się Meredith w wałkach i suknią ślubną na ręce. Izzie jest zaskoczona, bo Meredith powinna już być w kościele. Meredith wyjaśnia, że to nie jej suknia ślubna tylko Izzie. Pojawia się Alex w smokingu. Meredith i Cristina pomagają Izzie przygotować się do ślubu. Cristina zostaje jej druhną, bo Alex wybrał sobie Meredith na świadka. Izzie wchodzi do kościoła. Wygląda pięknie. Ciężko jej iść więc George bierze ją pod rękę i prowadzi do ołtarza. Alex mówi jej piękne słowa, że dziś staje się mężczyzną, mężem, staje się odpowiedzialny także za Izzie i ich wspólną przyszłość. Będą razem a on będzie gotowy na wszystko. Po ślubie Izzie wraca do szpitala. Alex zauważa, że wypadają jej włosy i stwierdza, że po prostu je zgolą. Izzie zakłada chustę, ale Alex stwierdza, że niepotrzebnie, bo bez niej też wygląda fantastycznie. Zdejmuje jej chustę i całuje ją w ogoloną głowę. Derek i Meredith kochają się przed kominkiem. Cristina usiłuje zdemontować wiatrak nad łóżkiem.
<<< wstecz <<<
|
|