|
Dekalog
streszczenia
odcinków 1-5
DEKALOG,
JEDEN
Tak więc pierwsza część cyklu opowiada pierwszemu z
dziesięciu przykazań - "Nie będziesz miał bogów cudzych
przede mną". W scenariuszu ujęte zostało ono w sposób
podstawowy - jest to problem istnienia Boga w ogóle, a także
kreowania przez współczesnego człowieka fałszywych bożków.
Twórcy filmu chyba nieprzypadkowo owym bożkiem uczynili
komputer - chcieli bowiem uniknąć tradycyjnej, biblijnej
wykładni grzechu, sprzeniewierzenia się boskim nakazom.
"Dekalog 1" opowiada historię pewnego naukowca. Jego
tragedia wzięła początek z tego, że zbyt zaufał komputerowi,
możliwościom współczesnej nauki. Z wielką precyzją, z
zachowaniem ogromnego marginesu bezpieczeństwa wyliczył on
wytrzymałość lodu na zamarzniętym, osiedlowym jeziorku, gdzie
jego ukochany syn chciał wypróbować nowe łyżwy. Niestety,
splot przypadków i nieszczęśliwych okoliczności doprowadził
do tragedii. Lód nie wytrzymuje ciężaru młodego łyżwiarza,
chłopiec się topi.
DEKALOG,
DWA
Ordynator szpitala (Aleksander Bardini) jest starszym,
samotnym człowiekiem. Wiedzie ustabilizowane życie, wypełnione
nieco już wyblakłymi wspomnieniami z młodości. Jego spokojna
egzystencja zostanie jednak brutalnie zakłócona. Oto w jego
rękach spocznie los nie narodzonego dziecka Doroty (Krystyna
Janda), młodej skrzypaczki. Jej mąż jest pacjentem ordynatora,
w stanie ciężkim leży w szpitalu. Dorota jest w ciąży z
innym mężczyzną. Postanawia, że jeśli jej mąż przeżyje,
usunie ciążę. Jeśli umrze, urodzi dziecko i zwiąże się z
jego ojcem. Do podjęcia decyzji potrzebna jej jest jednoznaczna
lekarska diagnoza. Domaga się jej od ordynatora, w którym
pragmatyzm Doroty i jej zdolność do chłodnej kalkulacji w
najbardziej nawet dramatycznych okolicznościach, wywołują
dreszcze. Podobnie jak świadomość, że od jego diagnozy
zależy życie dziecka. Lekarz nie zawaha się skłamać, aby je
uratować. Dorota nie zawaha się wzywać imienia Boga, aby
wymusić na nim przysięgę.
DEKALOG,
TRZY
"Jest to jeden z niezliczonych wariantów
opowieści o szaleństwie miłości, o miłości w jej
najbardziej uciążliwej fazie, gdy utraciła już niemal
wszystkie cechy pozytywne, a wciąż intensywna i gwałtowna,
przekształca się w siłę destrukcyjną" - pisał o
trzeciej części "Dekalogu" jeden z krytyków. Ewa,
niedawna kochanka Janusza, z niezwykłą przebiegłością
zakłóca jemu i jego rodzinie wigilijny wieczór. Podstępnie
wyciąga go z mieszkania i skazuje na całonocną wędrówkę po
mieście. Ich związek rozpadł się, jak wydawało się
Januszowi - za obopólną zgodą - Ewa przystała na to, że
mężczyzna wróci do swojej rodziny. Okazało się, że jej
zgoda była pozorna i wymuszona okolicznościami. Teraz
nieszczęśliwa kobieta, ogarnięta rozpaczą i zazdrością,
próbuje jeszcze raz wskrzesić ich dawny związek. W roli
niezwykle gwałtownej, wręcz drapieżnej Ewy wystąpiła Maria
Pakulnis. Janusz, którego zagrał Daniel Olbrychski, to osoba
zakłamana, nieszczera, jego rodzina zachowuje zewnętrzne formy
religijności, co sprowadza się do pustych rytuałów podczas
Wigilii. Ma to niewiele wspólnego z trzecim przykazaniem -
"pamiętaj, abyś dzień święty święcił".
DEKALOG,
CZTERY
"Czcij ojca swego i matkę swoją" - głosi
czwarte przykazanie dekalogu. Jest jednocześnie pierwszym z
siedmiu, regulujących zasady wspołżycia między ludźmi,
podczas gdy trzy początkowe odnosiły się do relacji: człowiek
- Bóg. Z czwartego przykazania wynika podstawowe dla całego
chrześcijaństwa (i kultury basenu Morza Śródziemnego) prawo
moralne - zakaz kazirodztwa. W filmie Kieślowskiego motyw
kazirodztwa determinuje misterną grę emocji, uczuć i
wzruszeń, toczącą się między dwojgiem bohaterów - ojcem i
córką. W ręce dziewczyny wpada list, napisany przez jej matkę
na łożu śmierci. Wynika z niego, że ojciec bohaterki nie jest
jej rzeczywistym rodzicem. Czy jednak jest to prawda? Dziewczyna
sądzi, że tak. Zarzuca ojcu oszustwo. Rodzinna więź,
łącząca dotychczas dwoje bohaterów, zostaje zawieszona. W
nowej sytuacji dojrzały mężczyzna i młoda dziewczyna starają
się dociec, co naprawdę do siebie czują. Budzą się skrywane
przez lata tęsknoty, starannie dotąd tłumione pragnienia.
Krytyka oceniła "Dekalog, cztery" bardzo wysoko.
Uznano go za jeden z najwybitniejszych w całym,
dziesięcioodcinkowym cyklu. Chwalono oczywiście reżyserię,
także scenografię i zdjęcia. Najwięcej komplementów zebrali
jednak aktorzy: Adrianna Biedrzyńska w roli córki i Janusz
Gajos jako ojciec. Oboje stworzyli postacie o skrajnie odmiennych
temperamentach, wewnętrznie bogate i skomplikowane.
DEKALOG,
PIĘĆ
Skazany na karę śmierci młodociany morderca
taksówkarza odsłania przed wykonaniem wyroku adwokatowi
przeżycia oświetlające niejasny portret swej osobowości. Za
progiem czeka kat.
<<< wstecz <<<
|
|