|
Dekalog
streszczenia
odcinków 6-10
DEKALOG,
SZEŚĆ
"Największym przestępstwem przeciw miłości jest
brak miłości" - tak określił jeden z krytyków
przesłanie "Dekalogu, sześć" (w kinach:
"Krótki film o zabijaniu") Krzysztofa Kieślowskiego.
Intryga filmu jest niezwykle skąpa. Niespełna dwudziestoletni
Tomek wprowadza się po starszym koledze do małego pokoiku w
bloku. Znajomy, oprócz lokum, zostawia mu kartkę z literami
FDCD, co oznacza: "Fajna Dupa, Często Daje" i dotyczy
kobiety z okna naprzeciwko. Tomek, wychowanek domu dziecka,
stopniowo ulega fascynacji piękną nieznajomą z przeciwka.
Zaczyna podglądać Magdę, najpierw przez lornetkę, potem przez
ukradzioną lunetę. W chłopcu, spragnionym miłości,
fascynacja niepostrzeżenie przeradza się w głębsze uczucie.
Wreszcie zdobywa się na odwagę i postanawia wyznać Magdzie
miłość. Niespełna godzinny film Kieślowskiego ma ascetyczną
akcję, ale niezwykle bogatą warstwę psychologiczną. Z rzadką
subtelnością ukazuje wewnętrzną przemianę, której ulegają
młody, wchodzący w życie mężczyzna i dojrzała, pozornie
wyzuta z wszelkich wyższych uczuć kobieta. Dramatyczne losy ich
"związku" sprawiają, że oboje odkrywają w sobie
zdolność do miłości. Dobro, którego on nigdy wcześniej nie
zaznał, a ona prawdopodobnie zwątpiła w jego istnienie.
Krytyka bardzo przychylnie oceniła Grażynę Szapołowską i
Olafa Lubaszenkę, odtwarzających role Magdy i Tomka. Jeden z
recenzentów pisał: "Szapołowska dowiodła, że jej
wrodzony talent rozwinął się w aktorską maestrię. Jej młody
partner Olaf Lubaszenko wydobył z roli Tomka to, co
najważniejsze: kanciastą, niezdarną młodzieńczość, w
której gdzieś tam głęboko, ukryta jest bryłka szlachetnego
kruszcu".
DEKALOG,
SIEDEM
"Dekalog, siedem", podobnie jak pozostałe
części cyklu Krzysztofa Kieślowskiego, stanowi dalekie od
stereotypu rozwinięcie jednego z dziesięciorga przykazań. Tym
razem chodzi oczywiście o przykazanie siódme: "Nie
kradnij". Niby nic prostszego, a jednak... "Czy można
ukraść komuś swoją własność?" - pyta ustami bohaterki
filmu reżyser i sprawa natychmiast robi się etycznie
niejednoznaczna. Rzecz komplikuje się jeszcze bardziej, gdy
okazuje się, że owa "własność" to dziecko, o
które walczą matka i babcia. Majka jest studentką. Jako bardzo
młoda dziewczyna nierozważnie wplątała się w związek ze
starszym, lecz nieodpowiedzialnym mężczyzną. Efektem była
niepożądana ciąża i obawa przed skandalem. Z pomocą córce
przyszła matka, Ewa, która po narodzinach wnuczki uznała ją
za własną córkę. Minęło jednak trochę czasu i w Majce
odezwały się rodzicielskie uczucia. Pragnie dostać swoje
dziecko z powrotem. Obwinia matkę o kradzież. Ta jednak uważa,
że w rzeczywistości wybawiła Majkę z poważnych kłopotów, a
w dodatku zapewniła wnuczce spokojne, dostatnie dzieciństwo. Co
więcej, Ewa również przywiązała się do dziecka i po prostu
nie chce go oddać. W tej sytuacji Majka postanawia wykraść
swą własność i wyjechać za granicę. Czy jednak ta
psychicznie słaba, nie umiejąca pokierować własnym życiem
dziewczyna zdoła urzeczywistnić swój zamiar? Siódma część
cyklu Kieślowskiego podzieliła krytykę. Dla jednych była
"najmniej przekonująca ze wszystkich", dla innych zaś
wręcz przeciwnie: "oryginalna, subtelna, skłaniająca do
głębokiej refleksji". Z jednej strony zarzucano fabule
dziwaczność, z drugiej zaś widziano w niej przejmującą
opowieść o okaleczonych wewnętrznie kobietach, które
miłość popchnęła do zadawania sobie nawzajem bólu.
Kieślowskiemu udało się pokazać paradoks, kiedy matka i
babka, walcząc o dobro dziecka, tak naprawdę je krzywdzą.
Miłość miesza się tu z egoizmem tak ściśle, że trudno je
rozdzielić. Psychologiczne i etyczne zapętlenie konfliktu
między Majką i Ewą to zasługa nie tylko scenariusza i
reżyserii, lecz także dobrych ról Anny Polony i debiutantki
Mai Barełkowskiej. Tu większość recenzentów była zgodna.
DEKALOG,
OSIEM
"Pod spokojną, wyważoną narracją tego filmu
ukrywa się istny czarny wir namiętności, w który widz zostaje
wciągnięty nawet wbrew swojej woli" - pisał po premierze
"Dekalogu, osiem" jeden z krytyków. Film ten zyskał
sobie opinię jednego z najważniejszych i najlepszych w całym
cyklu. Poruszająca opowieść o profesorce etyki, która w
czasie okupacji odmówiła pomocy żydowskiej dziewczynie, stała
się dla Kieślowskiego pretekstem do ukazania destrukcyjnej
siły kłamstwa i paradoksalności ludzkiego losu. Zofia -
główna bohaterka filmu, nie pomogła młodej Żydówce, gdyż
nie chciała skłamać. Jednak jej niezgoda na nieprawdę była w
rzeczywistości... kłamstwem, fałszywym wybiegiem, mającym
ukryć niemożliwy do ujawnienia szlachetny (?) zamiar ratowania
kosztem jednego istnienia wielu innych. Na tym wszakże nie
koniec - niebezpieczeństwo, które miało zagrażać owej
zbiorowości również okazało się fałszywe. Owo nagromadzenie
nieprawd i półprawd wywarło przemożny wpływ na całą drogę
życiową dwu bohaterek "Dekalogu, osiem", popisowo
zagranych przez Teresę Marczewską i Marię Kościałkowską.
Czy po latach uda im się dojść wszystkich przyczyn dawnej
bezwzględnej decyzji Zofii? Czy istnieje "cała
prawda" o motywach i okolicznościach jej bolesnego wyboru?
"Dekalog, osiem" nie jest filmem łatwym w odbiorze.
Więcej w nim dialogów i dłuższych monologów niż w
pozostałych częściach cyklu. Więcej też problemów - oprócz
narzuconej przez tytuł skomplikowanej dialektyki prawdy i
kłamstwa, pojawiają się przecież niejako "w tle":
kwestia relacji polsko-żydowskich; motyw "winy
niezawinionej"; czy chrześcijańskiej pomocy bliźniemu w
warunkach, które ją uniemożliwiają. Wszystko to sprawia, że
"Dekalog, osiem" można bez ryzyka nadużycia
określić mianem rozpisanego na obrazy traktatu
religijno-filozoficznego.
DEKALOG,
DZIEWIĘĆ
Roman, z zawodu kardiochirurg, choć nie ma jeszcze
czterdziestki, zostaje impotentem bez nadziei wyleczenia. Wyniki
badań i analiz są okrutnie jednoznaczne. Zdruzgotany
mężczyzna dochodzi do wniosku, że jego udane, partnerskie
małżeństwo musi się rozpaść. Hanka kocha go jednak bez
względu na wszystko i nie zamierza odchodzić. W nowej, trudnej
sytuacji Roman staje się obsesyjnie zazdrosny. Szpieguje żonę
i przyłapuje ją in flagranti z młodym chłopakiem. Hanka
wszakże przekonuje go, że wdała się w romans wyłącznie dla
seksu, bez żadnych uczuciowych podtekstów. Małżonkowie
dochodzą do porozumienia, decydują się nawet na adopcję.
Wcześniej jednak chcą od siebie trochę odpocząć. Hanka
wybiera się w góry na narty. Nie wie, że to samo zamierza
uczynić jej kochanek. Roman natomiast odkrywa zamiary chłopaka
i myśląc, że żona go oszukała, postanawia popełnić
samobójstwo. W "Dekalogu, dziewięć", nazywanym
również czasem "krótkim filmem o zazdrości",
Kieślowski jak zwykle dotyka spraw drażliwych i bolesnych.
Opowiada o nich wszakże z dużym taktem, dowodząc przy okazji
swojej znakomitej intuicji psychologicznej. W wiarygodny sposób
ukazuje paradoksalną sytuację, kiedy to małżeńska zdrada
wbrew pozorom cementuje związek, choć nie bez dramatycznych
perturbacji po drodze. Piotr Machalica (Roman) i Ewa Błaszczyk
(Hanka), obsadzona trochę na przekór swemu wcześniejszemu
emploi, dają prawdziwy koncert gry. Historia ich bohaterów w
poruszający sposób nawiązuje do chrześcijańskiego rozumienia
miłości, wedle którego jest ona głównie związkiem dusz, a
dopiero potem ciał.
DEKALOG,
DZIESIĘĆ
Dwaj bracia otrzymują w spadku po zmarłym ojcu klasery
ze znaczkami pocztowymi. Początkowo nie są zbyt zainteresowani
kolekcją - żaden nie podzielał pasji ojca. Kiedy dowiadują
się, że zbiór ma ogromną wartość, zaczynają się
interesować filatelistyką. Stopniowo zainteresowanie to urasta
do chorobliwych wręcz rozmiarów. Starszy z braci poświęca
nawet swoją nerkę, by zdobyć brakujący w serii znaczek. Gdy
jeden z nich znajduje się na stole operacyjnym, a drugi czeka na
wynik zabiegu, cała kolekcja pada łupem złodziei.
<<< wstecz <<<
|
|