|
Zagubieni
streszczenia
odcinków 1-5
seria pierwsza
Odcinek 1: "Pilot part 1"
Jack odzyskuje przytomność w lesie. Wszystko go boli. Wybiega na plażę i trafia w środek piekła. Wszędzie dookoła są szczątki rozbitego samolotu, krzyczący ludzie, ogień, dym, huk wirujących jeszcze silników, trupy. Ponieważ jest lekarzem pomaga kilku osobom: mężczyźnie z przygniecionymi nogami, uspokaja Claire, dziewczynę w zaawansowanej ciąży i robi sztuczne oddychanie Rose, starszej, czarnoskórej kobiecie. Potem odchodzi na bok z nićmi i prosi przypadkową dziewczynę Kate, aby zszyła mu ranę na plecach. Wszyscy mają nadzieję, że szybko zjawi się pomoc. Wygląda na to, że są na jakiejś wyspie, gdzieś na Pacyfiku. Pierwszą noc spędzają na plaży, przy szczątkach samolotu, paląc ogniska. Stan jednego mężczyzny jest bardzo ciężki. Ma wbity w pierś kawałek metalu i jest nieprzytomny. Przód samolotu odłamał się przed upadkiem samolotu i spadł gdzieś w dżungli. Jack uważa, że z niego można by wysłać sygnał dla ekipy ratunkowej. Kate widział dym w dolinie i ma zamiar odszukać kokpit razem z Jackiem. W środku nocy rozlega się w dżungli potworny ryk i słychać łamanie drzew. Jack wspomniana chwile tuż przed katastrofą. Wypił sporo alkoholu i chciał skorzystać z ubikacji, kiedy przebiegł koło niego Charlie, a za nim 3 osoby z załogi. Samolotem zaczęło trząść, więc usiał i zapiął pas. Zaczął rozmawiać, z Rose, której mąż był w toalecie. Samolot wpadł w turbulencje i zaczął spadać. Jack stracił przytomność. Następnego dnia Jack i Kate idą poszukać kokpitu by wysłać sygnał namiaru grupie ratunkowej. Charlie idzie z nimi. Okazuje się, że grał na basie w zespole Drive Shaft, a przyjaciółka Kate uwielbiała ten zespół. Po drodze łapie ich potworna ulewa. W tym samym czasie koło plaży coś znowu łamie drzewa w dżungli. Znajdują kokpit i wchodzą do środka. Jeden z pilotów odzyskuje przytomność. Dowiadują się od niego, że 5 godzin przed wypadkiem wysiadło radio w samolocie. Nikt nie mógł go namierzyć. Zawrócili by lądować, na Fidżi, a wtedy trafili na turbulencje. Zboczyli o 1000 mil z kursu, więc będą ich szukać w złym miejscu. Nadajnik nie działa, a Charlie gdzieś przepadł. Znajduje się w toalecie. Znowu słychać ten przerażający ryk i coś olbrzymiego chodzi wokół kokpitu. Usiłują coś zobaczyć przez zamglone deszczem szyby. Pilot wygląda przez wybite okno i nagle zostaje wyciągnięty na zewnątrz, a na szybie zostaje tylko krew. To coś uderza w kokpit, więc zabierają nadajnik i uciekają. Charlie zaplątuje się w gałęzie i upada. Jack wraca po niego. Przerażona Kate, która biegła jako pierwsza, stwierdza, że jest sama. Po chwili dołącza do niej Charlie, ale on nie wie gdzie jest Jack. Wracają, więc po Jacka. Znajdują wysoko na drzewie zmasakrowane zwłoki pilota i zdrowego Jacka.
Odcinek 2: "Pilot part 2"
Jack, Kate i Charlie wracają na plażę z nadajnikiem, który nie dał się uruchomić. Charlie przypomina sobie jak w samolocie poczuł głód narkotykowy, stewardesa zauważyła jego dziwne zachowanie. Charlie nie wytrzymał i zaczął szukać wolnej ubikacji. Stewardesa poszła za nim. Charlie znalazł ubikację, zażył narkotyki, a ponieważ obsługa pukała do drzwi, Charlie wrzucił, narkotyki do ubikacji, ale nie zdążył spuścić wody, bo nastąpiła katastrofa. Wszyscy sortowali ubrania z wyjątkiem Shannon, która się opalała i uważała, że marnują czas, bo już po nich lecą. Claire się martwiła, bo dziecko się nie ruszało. Michael szukał Walta, który poszedł do lasu i szukał Vincenta. Walt znalazł w lesie kajdanki. Michael zabrania mu wchodzić do lasu. Sawyer i Sayid biją się, bo Sawyer zarzucił Sayidowi, że to on rozbił samolot. I pewnie był skuty kajdankami, bo przez cały lot trzymał ręce pod kocem. Jack i Michael rozdzielają ich. Kate krzyczy by przestali, mówi, że mają niedziałający nadajnik, ale może ktoś się na tym zna. Sayid się zna, ale Sawyer zauważa, że jemu akurat można ufać. Sayid ocenia, że baterie są dobre, ale radio nie działa. To dwupasmowy nadajnik wojskowy. Sayid usiłuje naprawić nadajnik. Hurley przysiada się do niego i mówi mu, że jest w porządku i go lubi. Sayid był w jednostce łączności i walczyła w Zatoce, ale w Gwardii Republikańskiej Iraku. Sayid naprawia nadajnik, ale nie może złapać sygnału. Uważa, że jeśli wyjdą wyżej mogą złapać sygnał. Mogą też nadawać w ciemno, ale wtedy mogą na darmo zużyć baterie. Jack zajmuje się rannym z odłamkiem metalu w piersi. Zamierza wyjąć odłamek i jeśli znajdzie antybiotyki, a ranny nie wpadnie we wstrząs, jest szansa, że przeżyje. Jack nie chce by, Kate szła do dżungli, ale ona przypomina mu, że trzeba wezwać pomoc. Jack każe jej uciekać, jeśli usłyszy cokolwiek. Jin częstuje wszystkich owocami morza, które sam wyłowił, ale większość nie chce ich jeść. Walt przegląda komiks po hiszpańsku. Michael obiecuje, że kupi mu nowego psa jak wrócą do domu, ale Walta to złości. Charlie odchodzi na bok i zażywa narkotyki. Jack prosi Hurley'a by pomógł mu przeglądnąć bagaże, bo muszą znaleźć antybiotyki. Boone i Shannon kłócą się. On uważa, że ona jak zwykle do niczego się nie przydaje, a ona decyduje nagle, że idzie na wspinaczkę z Kate i Sayid'em. Idzie na złość Boone'owi, więc on też się przyłącza. Wyruszają z nimi także Charlie i Sawyer. Jack przeszukuje walizki w poszukiwaniu noża. Mówi Michael'owi, że widział psa Walta wczoraj w dżungli i pies wyglądał na zdrowego. Locke pokazuje Waltowi jak się gra w backgammon, najstarszą grę na świecie. Jin częstuje Claire owocami morza. Ona niechętnie bierze kawałek i nagle czuje, że dziecko się rusza. Bierze rękę i Jina i przykłada ją do swojego brzucha, mimo jego protestów. Jest bardzo szczęśliwa i czuje, że to będzie chłopiec. Wychodzą na otwartą przestrzeń i Sawyer chce by Sayid sprawdził nadajnik. Zaczynają się kłócić, bo Sayid uważa, że tu nie będzie zasięgu, bo ciągle zasłaniają ich góry. Nagle rozlega się potężny ryk i słychać trzask. Coś idzie w ich kierunku. Wszyscy rzucają się do ucieczki z wyjątkiem Saywera, który stoi bez ruchu. Wyciąga broń i zabija stwora. Okazuje się, że to był niedźwiedź, ale nie zwykły tylko polarny. Jack usypia rannego, ale na wszelki wypadek prosi Hurley'a by go przytrzymał gdyby się obudził. Hurley uprzedza, że nie znosi widoku krwi. Jack wyjmuje odłamek i prosi Hurley by podał mu paski, bo musi zatamować krwawienie. Hurley patrzy na krew i mdleje. Kate chce wiedzieć skąd Sawyer ma broń. On wyjaśnia, że znalazł przy ciałach, bo szeryfowie federalni mogą mieć broń na pokładzie samolotu. A jeden z nich leciał samolotem, bo odznakę też mu zabrał. Sayid uważa, że Sawyer wiedział, że na pokładzie jest szeryf, bo to on był więźniem. Znowu zaczynają się kłócić i w końcu Kate odbiera broń Sawyerowi, a Sayid mówi jej jak ją rozłożyć. Kate daje pustą broń Sawyerowi, a magazynek Sayidowi. Kate odchodzi na bok i przypomina sobie jak na pokładzie samolotu siedziała skuta kajdankami obok szeryfa, który jej dokuczał, że może jej uwierzą w jej historyjkę. Nagle samolotem zaczęło rzucać, metalowa walizka uderzyła szeryfa w głowę z dużą siłą. Stracił przytomność. Kate nie mogła dosięgnąć maski z tlenem. Wyjęła z kieszeni szeryfa klucz, otworzyła sobie kajdanki, założyła maskę z tlenem sobie i szeryfowi. Nagle samolot pękł tuż za nimi. Jack usiłuje zatamować krwawienie, kiedy szeryf się budzi, łapie go za koszulę i pyta gdzie ona jest. Wychodzą wyżej i Sayid włącza nadajnik. Jest jeden słupek sygnału, ale słychać tylko jakieś trzaski. Sayid uważa, że nie mogą nadawać, bo inna transmisja jest w toku. Sygnał jest bardzo silny, więc chyba pochodzi z tej wyspy. Sayid dostraja częstotliwość i słyszą głos kobiety, która mówi po francusku. Boone stwierdza, że Shannon zna francuski, bo rok spędziła w Paryżu. Ona twierdzi, że nie zna, ale reszta nalega by posłuchała wiadomości. Shannon stwierdza, że ta kobieta powtarza wiadomość. Męski głos odlicza jakieś cyfry. Sayid stwierdza, że Shannon ma rację. Ta wiadomość to jak pętla jak odliczanie. Męski głos odlicza ile razy już powtórzono wiadomość. Sayid stara się policzyć, od jakiego czasu jest nadawana ta wiadomość. Shannon tłumaczy, co mówi kobieta: „Proszę niech ktoś mi pomoże. Błagam zabierzcie mnie stąd. Jestem teraz sama na wyspie. Inni nie żyją. To ich zabiło”. Baterie padają. Sayid oblicza, że ta wiadomość SOS jest nadawana w kółko od 16 lat i 5 miesięcy. Wszyscy są tym wstrząśnięci.
Odcinek 3: "Tabula Rasa"
Wszyscy przeglądają ocalałe bagaże. Ciężko ranny agent ostrzega Jacka, że ona jest niebezpieczna i nie można jej ufać. Jack nie rozumie, o kogo chodzi, ale w marynarce agenta znajduje list gończy, za Kate. Sayid decyduje, że powinni zatrzymać się na noc tu gdzie są, bo robi się ciemno. Rozmawiają o wiadomości, którą słyszeli i Sayid uważa, że nie powinni nikomu o tym mówić. Nie wiedzą dokładnie, co słyszeli i tylko wywołają panikę i odbiorą pozostałym nadzieję. Agent bardzo cierpi, bo ma zainfekowaną ranę. Jeśli antybiotyki nie pomogą, umrze. Hurley zauważa list gończy za Kate. W nocy Boone zabiera broń Sawyerowi, a magazynek Sayidowi. Chce stać na warcie, ale wszyscy decydują, że broń powinna wziąć Kate. Ona wspomina jak obudziła się na farmie rolnika w Australii. Mężczyzna zaproponował jej pracę i miejsce do spania. Wracają do obozu i Sayid ogłasza, że nie złapali żadnego sygnału, ani nie wysłali SOS. Uważa, że powinni zebrać wszystkie laptopy i komórki. One wzmocnią sygnał i będzie można spróbować jeszcze raz. Sayid uważa, że powinni się podzielić na trzy grupy: od wody i żywności, od elektroniki i mieszkania. Kate zabiera Jacka na bok i mówi mu o wiadomości, którą słyszeli. Jack nie przyznaje się, że zna jej sekret. By agent przeżył Jack potrzebuje silniejszych antybiotyków, więc idzie ich poszukać we wraku w bagażach nad siedzeniami. Sawyer także przeszukuje wrak, ale on szuka alkoholu i papierosów. Kate patrzy na agenta i przypomina sobie jak chciała odejść od farmera po 3 miesiącach pracy w środku nocy i bez pożegnania. Ale on ją przekonał by została do rana to odwiezie ją do pociągu. Agent odzyskuje świadomość i zaczyna dusić Kate. Nadchodzi Jack i go odciąga. Stan agenta jest bardzo zły. Umrze za 3, 4 dni i będzie cierpiał. Kate sugeruje, że Jack może skrócić jego cierpienia. On mówi, że widział list gończy i nie jest mordercą. Kate przypomina sobie jak farmer odwoził ją na pociąg i zaczęło jechać za nimi czarne auto. Farmer przyznał się jej, że wydał ją dla nagrody: 33 tysięcy dolarów. Michael uważa, że Walt nie powinien zadawać się z panem Locke. Obiecuje, że znajdzie Vincenta jak przestanie padać, więc kiedy przestaje, Michael musi iść do dżungli. Coś go goni, ucieka i wbiega wprost na myjącą się, półnagą Sun. Wszystkich przygnębiają krzyki umierającego agenta. Sayer uważa, że powinno się skrócić męki agenta i powinna to zrobić Kate skoro to ona ma broń. W przebłysku świadomości agent ostrzega Jacka by nie wierzył w nic, co mu powie Kate, ale nie chce powiedzieć, co ona zrobiła. Kate przypomina sobie jak by nie dać się aresztować, spowodowała wypadek. Ale agent i tak ją dopadł, bo wyciągała farmera z rozbitego samochodu. Agent chce porozmawiać z Kate. Ona potwierdza mu, że on umrze. On chce by skróciła jego cierpienie, ale ona nie potrafi go zabić. Robi to Sawyer, bo agent go o to prosił. Jack jest na niego wściekły. Ale okazuje się, że po postrzale agent nadal żyje, bo Sawyer nie trafił go w serce tylko w płuco. Teraz godzinami będzie się wykrwawiał. Jack wchodzi do namiotu, a po chwili krzyk agenta ustaje. Pan Locke robi gwizdek i przywołuje Vincenta. Wiąże go przy drzewie i mówi Michael'owi, że to on powinien przyprowadzić psa synowi. Kate chce powiedzieć Jackowi, co zrobiła, ale on stwierdza, że teraz to bez znaczenia, bo 3 dni temu wszyscy umarli i teraz mogą zacząć od nowa.
Odcinek 4: "Walkabout"
Pan Locke przypomina sobie jak ocknął się na piasku po katastrofie i poruszył palcem u nogi. W nocy Vincent strasznie szczeka i coś zaczyna hałasować we wraku. Jack, Sawyer, Kate i jeszcze kilka osób podchodzi by to sprawdzić. Nagle coś się rzuca w ich kierunku, oni się rozbiegają, a to coś ucieka do dżungli. Locke stwierdza, że to były dziki. Jack decyduje, że muszą spalić wrak razem z ciałami. Zbiorą jak najwięcej drewna i po zachodzie słońca spalą wrak. Sayid uważa, że jeśli ta wiadomość jest nadawana od 16 lat to na tej wyspie musi być duże źródło zasilania i teoretycznie mogą je znaleźć, jeśli w kilku miejscach rozmieści anteny swojej budowy. Hurley i Sawyer kłócą się o orzeszki, bo skończyło się jedzenie. Locke sugeruje, że mogą zapolować na dzika i pokazuje swoją walizkę pełną przeróżnych noży. Locke wspomina swoją nudną pracę w biurze i upierdliwego szefa, który był młodszy od niego. Jack nie może zrozumieć, czemu Kate ciągle chodzi do dżungli. Teraz na polowanie. Ona pokazuje mu antenę, Sayida. Michael, który też idzie na polowanie, prosi na migi Sun by zaopiekowała się Waltem. Locke, Kate i Michael idą na polowanie, a pozostali noszą drzewo i obkładają nim wrak. Claire uważa, że przed spaleniem powinni odprawić coś w rodzaju nabożeństwa, ale Jack nie ma zamiaru go poprowadzić, sugeruje by zrobiła to Claire. Shannon jak zwykle nic nie robi, a Boone dogryza jej, że umrze z głodu. Ona chwali się, że złowi sobie rybę i prosi Charliego by ją dla niej złapał. Rose siedzi na uboczu, nic nie je i do nikogo się nie odzywa. Jack idzie z nią porozmawiać. Rozumie, że Rose przeżywa śmierć męża, ale powinna choć się napić. Ponieważ Rose nadal nic nie mówi, Jack siedzi przy niej w milczeniu. W czasie polowania dzik atakuje Michael'a i rani go w nogę. Locke też upada i przypomina sobie jak szef wyśmiał jego plan na urlop: obóz przetrwania w Australii. Locke każe Kate zabrać Michael'a do obozu, a on idzie polować sam. Ponieważ Charlie też nie zna się na łapaniu ryb, angażuje do pomocy Hurley'a. Claire przegląda rzeczy i dokumenty by móc jak najwięcej powiedzieć o tych, co zginęli. Kate wspina się na drzewo by na nim przymocować antenę, kiedy w dżungli znowu słychać to coś. Ze strachu Kate upuszcza antenę. To coś wychodzi wprost na Locke'a, który nie ucieka tylko stoi i patrzy. Po pewnym czasie Rose zaczyna mówić o swoim mężu Bernardzie, któremu w samolocie puchły palce i dlatego ona ma jego obrączkę na łańcuszku. Rose jest przekonana, że mąż żyje i chce wziąć udział w nabożeństwie. Sayid jest zdenerwowany tym, że Kate rozbiła antenę, bo nie ma, czym jej naprawić i jeszcze musi kłamać na temat tego, co robi. Jack widzi mężczyznę z garniturze i biegnie za nim do dżungli, ale znajduje tylko Locke'a, który wraca z upolowanym dzikiem. O zmroku podpalają wrak, a Claire odczytuje nazwiska tych, którzy zginęli i o każdym stara się powiedzieć, choć kilka słów. Wszyscy są zgromadzeni wokół niej tylko Jack siedzi sam na uboczu. Locke przypomina sobie jak już w Australii biuro odmówiło zabrania go na wyprawę, bo był na wózku inwalidzkim i uważali, że nie da sobie rady. Od 4 lat jeździł na wózku, a po katastrofie zaczął chodzić.
Odcinek 5: "White Rabbit"
Jack przypomina sobie jak bił się jako ok. 12-letni chłopak i nie odpuścił, mimo, że napastnicy byli silniejsi. Charlie pokazuje mu, że ktoś się topi spory kawałek od brzegu. Jack płynie i wyciąga Boone'a. Chłopak mówi, że tam tonie jakaś kobieta. Jack odholowuje go do brzegu i wraca po kobietę. Jest przygnębiony, bo nie udaje mu się jej uratować. Kate mówi mu, że miała na imię Joanna i nie miała lecieć tym lotem. Poszła popływać i prąd ją zniósł. Jack nie zamienił z nią ani słowa, choć jest ich tylko 47 osób. Jack znowu widzi mężczyznę w garniturze, tym razem w oceanie. Sun uważa, że powinni nawiązać dialog z innymi, bo ich ignorują, ale Jin stwierdza, że poradzą sobie sami, a on jej powie, co ma robić. Kate przegląda walizki i oddziela ubrania robocze, od tych niepraktycznych. Przyłącza się do niej Claire, która szuka grzebienia. Hurley i Charlie mówią Jackowi, że zostało im tylko 18 butelek wody. To za mało dla wszystkich. Uważają, że Jack, powinien zdecydować, co robić dalej, ale on nie chce decydować. Jack przypomina sobie jak po bójce wrócił do domu i rozmawiał z ojcem. Dwóch chłopaków napadło na jego kolegę Marka, a on stanął w jego obronie. Ojciec radzi by Jack o niczym nie decydował, nie zbawiał świata, bo nie potrafi poradzić sobie z klęską. Boone ma pretensje do Jacka, że go nie zostawił i nie ratował dziewczyny. Uważa, że sam by dopłynął i pyta, kto mianował Jacka ich zbawcą. Jack znowu widzi mężczyznę w garniturze i biegnie za nim do dżungli. Kiedy mężczyzna odwraca się Jack stwierdza, że to jego ojciec, a mężczyzna spokojnie odchodzi. Jack przypomina sobie jak mama powiedziała mu, że ojciec odszedł i zażądała by Jack sprowadził go do domu z Australii. Claire mdleje i wnoszą ją do namiotu. Kate jest przy niej, a Charlie szuka wody i stwierdza, że ktoś ją ukradł. Kate i Sayid mówią o tym panu Locke. Nie mogą znaleźć Jacka. Locke decyduje, że on pójdzie do lasu szukać wodę, bo wie gdzie. Jack biega po lesie jak oszalały, w poszukiwaniu ojca. Przypomina sobie jak zastał pusty pokój ojca w hotelu w Sydney. W pokoju było pełno butelek po alkoholu i leków. Ojciec zostawił w pokoju portfel i nikt w hotelu nie widział go od 3 dni. Jack biega po lesie raz w jedną raz w drugą stronę za pojawiającą się i znikającą postacią ojca. W końcu potyka się i spada w dół. Łapie się za korzenie tuż nad kamienistym wąwozem i wisi, bo nie może się wspiąć na górę. Na szczęście pojawia się Locke, który go wyciąga. Charlie opiekuje się Claire i nawet udaje mu się ją rozśmieszyć. Dziewczyna dziękuje mu, bo uważa, że inni się jej boją. Hurley mówi Sayidowi i Kate, że Koreańczycy mają wodę. Sayid usiłuje się dowiedzieć od Sun skąd mają wodę. Jin zasłania żonę i pokazuje na Sawyera. Sayid przekonuje Kate, że lepiej zaczekać, aż Sawyer zaprowadzi ich do kryjówki, gdzie trzyma wodę. Śledzą go, ale Sawyer nie ma wody w swojej kryjówce. Oddał swoja wodę Jinowi w zamian za wędkę. Uważa, że deszcz i tak w końcu zacznie padać. Locke zbiera wodę z liści do butelki. Mówi Jackowi, że dla innych on jest przywódcą, ale Jack uważa, że on się nie nadaje. Zwierza się Locke'owi, że goni za kimś, kogo tu nie ma. Jako lekarz nazwałby to halucynacjami. Locke stwierdza, że to miejsce jest inne, magiczne i wszyscy to czują, ale nie chcą o tym mówić. On stanął oko w oko z tą wyspą i to, co zobaczył było piękne. Locke idzie poszukać więcej wody, Jackowi każe dokończyć to, co zaczął, bo przywódca nie może być przywódcą, jeśli sam nie wie, dokąd zmierza. W nocy Jack pali ognisko w lesie i przypomina sobie jak dowiedział się o śmierci ojca, u którego nadmiar alkoholu we krwi doprowadził do rozległego i śmiertelnego w skutkach zawału. Jack zidentyfikował zwłoki i rozpłakał się. Teraz też płacze, ale słyszy trzask i coś w rodzaju dzwoneczka. Biegnie za tym aż trafia do strumienia, który spada w dół małym wodospadem. W wodzie pod wodospadem leży lalka. Jack ją wyciąga i na brzegu znajduje kolejną lalkę, potem walizkę, aż w końcu fragment rozbitego samolotu i trumnę. Przypomina sobie jak linie lotnicze Oceanic nie chciały przewieźć zwłok jego ojca bez odpowiednich dokumentów. Przekonywał pracownicę, że trumna jego ojca musi polecieć tym lotem, bo chce to już mieć za sobą, chce pochować ojca. Jack otwiera trumnę, ale ona jest pusta, więc rozbija ją. Boone daje Claire wodę. Przyłapuje go Charlie i mówi, że ma złodzieja. Boone się tłumaczy, że był w namiocie, gdy Jack uciekł i ktoś musiał wziąć na siebie odpowiedzialność. Dochodzi do szarpaniny, gdy zjawia się Jack i każe go puścić. Stwierdza, że minęło już 6 dni i nikt po nich nie przyleciał. Muszą przestać na to czekać i wyjaśnić sobie kilka spraw. Muszą działać razem i lepiej się zorganizować, bo samotnie nikt tu nie przetrwa. Rano zaprowadzi ich do wody w dolinie. Sawyer pyta Boone'a jak to być na jego miejscu na szczycie listy znienawidzonych. Kate pyta Jacka gdzie dziś był. On mówi, że musiał załatwić kilka spraw i dodaje, że jego ojciec zmarł w Sydney.
<<< wstecz <<<
|
|