"Polskie Centrum Serialowe"-pierwszy na świecie portal telewizyjny

PCS
seriale TV



PCS
seriale TV

STRONA GLOWNA | INFORMACJE | STRESZCZENIA | THEMEPACKI | GRY | BIOGRAFIE | REALITY SHOW | TV NA ŻYWO | | NEWS | | TV NEWS | TOP TEN | LINKI | ANKIETA | QUIZY | FORUM DYSKUSYJNE | CHATROOM | RANKING BEST WWW | KONTA WWW | REDAKCJA | EMAIL | REKLAMA


SERIALE:
-INFORMACJE
-
OPISY
-
GRY
-
QUIZY
-
THEMEPACKI
 
AKTORZY:
-BIOGRAFIE
 
INNE:
-REALITY SHOW
-
TV NA ŻYWO
-
TV NEWS
-
TOP TEN
-
BEST WWW
-
WWWASZE
-
LINKI
-
ANKIETA
-
CHATROOM
-
FORUM
-
REDAKCJA
-
REKLAMA
-
POMOZ INNYM
 
UWAGA!
PCS szuka nowych redaktorów. Jeśli lubisz seriale i chcesz o nich pisać- kliknij tutaj

Zagubieni


streszczenia odcinków 46-50

seria druga

Odcinek 46: "Three Minutes"
13 DNI WCZEŚNIEJ. Michael chciał pożyczyć karabin od Locke'a, by poćwiczyć strzelanie, a gdy Locke się pochylił, ogłuszył go ciosem w głowę i zabrał naboje. Potem skontaktował się przez komputer z Waltem, który opisał mu, że gdy go wyprowadzają to przy plaży jest duża skała z dziurą pośrodku. Michael obiecał Waltowi, że już po niego idzie. W bunkrze pojawił się Jack, który zauważył nieprzytomnego Locke'a w magazynku. Michael zagroził mu bronią, wyjaśnił, że idzie po Walta i zamknął Jacka i Johna w magazynku. DZIEŃ DZISIEJSZY. Michael stoi przed bunkrem i pali różową karteczkę. Jack woła go do środka. Sawyer wyjaśnia, że ma tylko 11 sztuk broni, bo 5 oni im zabrali. Michael uważa, że jeśli wyruszą od razu to dojdą do obozu Innych następnego dnia. Chce by poszli tylko w pięcioro, bo inaczej tamci mogą ich usłyszeć. Jack uważa, że to zbyt niebezpieczne. Hurley, który stoi nad owiniętymi w koce zwłokami Libby i Anny, przypomina wszystkim, że one nie żyją, a oni ich nawet jeszcze nie pochowali. Jack decyduje, że, Michael powinien zostać w bunkrze. On z Hurley'em biorą zwłoki Libby, a Kate i Sawyer zwłoki Any. Zamierzają je pochować wieczorem, a potem się zastanowią, co dalej. Michael patrzy na ślady krwi na podłodze. 13 DNI WCZEŚNIEJ. Michael biegnie cały czas na północ. Nagle zauważa stojącego tyłem mężczyznę. Każe mu podnieść ręce do góry i nie ruszać się. Mężczyzna nazywa zaskoczonego Michael'a ojcem Walta. Od tyłu zachodzi Michael'a Brodacz czyli Tom, który usiłuje mu wyrwać karabin. Pada kilka strzałów w powietrze. Michael puszcza karabin, ucieka strzelając za siebie z pistoletu. Jeden z mężczyzn odpowiada ogniem. Tom każe mu przestać strzelać, bo Michael jest im potrzebny. Tom rozkręca nad głową kamień w kawałku materiału, rzuca i materiał owija się wokół nóg Michael'a, a ten upada. Tom każe szybko zasłonić Michael'owi twarz, bo jego przyjaciele są tuż za nim. DZIEŃ DZISIEJSZY. W bunkrze Michael zmywa krew z podłogi. Ecko wchodzi po cichu, bo zabłocone buty zostawił przy wejściu. Michael pyta go czy jest księdzem i czy wierzy w piekło. Ecko pomaga mu zmywać krew i opowiada o pewnym chłopcu z jego parafii, który zabił psa łopatą, bo ten ugryzł jego siostrę. Chłopiec chciał wiedzieć czy trafi za to do piekła. Ecko zapewnił go, że nie, jeśli tylko będzie żałował tego, co zrobił. Ale chłopcu nie zależało na przebaczeniu. Bał się tylko, że trafi do piekła, a pies będzie tam na niego czekał. Michael wychodzi z bunkra. Idzie szybko przez dżunglę. Zatrzymuje się przy drzewie i wymiotuje. Zauważa go Jack, który właśnie wracał do bunkra. Michael wyjaśnia, że musiał stamtąd wyjść. Chce odzyskać syna. Przekonuje Jacka, że muszą to zrobić jego sposobem. Tylko ich piątka, bo inaczej nam się nie uda. Twierdzi, że już to przemyślał. To muszą być osoby, które już o tym wiedzą, tzn.: on, Jack, Kate, Sawyer i Hurley. A pozostali byliby tylko w niebezpieczeństwie. Michael uważa, że on powinien o tym decydować, bo chodzi o jego syna. Jack zapewnia go, że tak zrobią. Claire bawi się z Aaronem. Podchodzi do nich Charlie i pyta ją czy wiedziała Ecko. Claire wyjaśnia, że nie i chce wiedzieć, czego chce Charlie. On daje jej walizeczkę pełną jakichś szczepionek, którą znalazł przy spadochronie. Jest też iniektor pneumatyczny do robienia sobie zastrzyków. Charlie przetestował jedną szczepionkę na sobie i czuje się świetnie. Jest na nich napisane by podawać je, co 9 dni. Claire jest mu bardzo wdzięczna. Michael i Jack przychodzą na plażę. Wszyscy cieszą się na widok Michael'a. Jin i Sun witają się z nim serdecznie. Michael zapewnia ich, że z nim wszystko w porządku. Nagle Sun zauważa zwłoki zawinięte w koce i Kate kopiącą grób. Pyta Michael'a kto to. On wyjaśnia, że Ana-Lucia i Libby, które zostały zamordowane. 13 DNI WCZEŚNIEJ. W nocy Michael zostaje przyprowadzony do ogniska, przy którym siedzi Alex. Tom ściąga mu worek z głowy, a Michael pluje mu w twarz. Tom nie ma mu tego za złe, bo w końcu zabrał mu syna. Jeden z Innych przyprowadza do ogniska Kate z workiem na głowie. Tom ostrzega Michael'a by się nie odzywał, jeśli chce zobaczyć jeszcze syna. Jeden z Innych zakneblowuje Michael'a. Locke chce zawrócić, bo zgubił trop. Jack uważa, że jeśli teraz zawrócą to już nigdy nie zobaczą Michael'a i to będzie wina, Johna i jego. Nagle z ciemności rozlega się głos mężczyzny, który przyznaje rację Jackowi. Wszyscy trzej mierzą do niego z broni. Ponieważ stoi w ciemności, nie widać twarzy mężczyzny. Można zauważyć tylko, że ma potężną brodę. Sawyer rozpoznaje, że to ten facet postrzelił go na tratwie i chce do niego strzelić, ale z ciemności ktoś strzela do Sawyera i go rani. Alex uspokaja Michael'a, który słyszy całą rozmowę, że Tom chce tylko przekazać wiadomość jego przyjaciołom i dlatego musi ich przestraszyć. Jack uważa, że mężczyzna blefuje, że ich jest więcej. Tom krzyczy by zapalić pochodnie i w koło miejsca, gdzie stoją zapalają się pochodnie. Tom chce by oddali mu swoją broń, odwrócili się i wrócili do domu. Jack mówi stanowczo nie, a wtedy Tom krzyczy by Alex przyprowadziła Kate. Alex prosi kolegę by to on zaprowadził Kate. Kiedy mężczyzna ją zabiera, Alex pyta Michael'a czy z Claire wszystko w porządku, czy urodziła i czy dziecko jest zdrowe. Michael jest zaskoczony jej pytaniami. Mężczyzna podprowadza Kate do Tom, a wszyscy trzej rzucają swoją broń. Sawyer zauważa, że to jeszcze nie koniec. Tom zabiera broń i oddaje im Kate. Wraca z bronią do ogniska i oznajmia Michael'owi, że jego przyjaciele wracają, bo zrezygnowali z niego. Tom patrzy znacząco na Alex, która mówi do Michael'a przepraszam i uderza go kolbą karabinu w głowę. DZIEŃ DZISIEJSZY. Na plaży Michael głaszcze Vincenta na plaży. Sawyer i Jack wyjmują broń ze skrytki. Sawyer jest ciekawy, co zaszło między Jack'iem i Kate w dżungli. Jack wyjaśnia, że wpadli w sieć, ale Sawyer mu nie wierzy. Sayid pyta ich czy to prawda, że Henry uciekł. Jack wyjaśnia mu, że tak, a Ecko i Locke, którzy za nim poszli jeszcze nie wrócili. Sayid chce wiedzieć, kiedy wyruszają, ale Jack stwierdza, że on z nimi nie idzie, Michael chce zabrać tylko małą grupę: jego, Kate, Hurley'a i Sawyera. On ich poprowadzi, więc ta decyzja należy do niego. Sawyer się nie zgadza z Jackiem i daje broń Sayid'owi. Ecko ogląda cały bunkier i dochodzi do ściany, która przyciąga jego krzyżyk. Komputer zaczyna pikać, więc Ecko wraca do niego i wpisuje kod. Przychodzi Charlie, który martwił się o Ecko, a ten prosi by Charlie przyniósł tu jego rzeczy z plaży, bo tu się wprowadza. Charlie nie rozumie, bo mieli razem budować kościół. Ecko wyjaśnia, że teraz musi robić coś innego. Charlie czuje się odtrącony i stwierdza, że Ecko sam sobie może przynieść swoje rzeczy. Sawyer mówi Michael'owi, że Sayid idzie z nimi. Michael ma o to pretensje do niego. Sawyer nie rozumie, czemu. Bo przecież skoro idą na wojnę to przyda im się ktoś, kto już na jednej wojnie był. Michael mówi w końcu, że to żaden problem, ale jest zrozpaczony. 11 DNI WCZEŚNIEJ. Po kilku dniach marszu Inni przyprowadzają Michael'a do swojego obozowiska. Góruje nad nim prostokątna skała z kwadratowym otworem w środku. Obozowisku składa się z okrągłych namiotów. W skale są metalowe drzwi ze znakiem Dharmy, a pilnuje ich dwóch uzbrojonych mężczyzn. Wszyscy są ubrani ubogo, niektórzy są boso. Sadzają Michael'a przed jednym z namiotów i jeden z nich pobiera mu krew nowoczesną strzykawką, a potem wkłada ją do woreczka. Do Michael'a podchodzi czarnoskóra kobieta. Przedstawia się jako pani Klugh i zaczyna zadawać mu pytania na temat Walta: czy Michael jest jego biologicznym ojcem, ile lat miał Walt jak zaczął mówić, czy chorował na coś w dzieciństwie, czy miał bóle głowy, omdlenia, czy Walt kiedykolwiek pojawił się w miejscu, w którym nie powinno go być. Na większość z tych pytań Michael nie potrafi odpowiedzieć, bo nie było go przy Waltcie, gdy ten dorastał. Michael żąda by pokazali mu Walta. DZIEŃ DZISIEJSZY. Sayid przygotowuje się do wyprawy. Michael podchodzi do niego i oświadcza mu, że on nie idzie. Sayid chce wiedzieć, dlaczego. Michael wykrętnie wyjaśnia, że Sayid chce dopaść Henry'ego, a on chce odzyskać syna. Sayid przygląda się Michael'owi bez słowa, więc ten dodaje, że chce to zrobić po swojemu. Sayid nadal przygląda mu się bez słowa, ale w końcu podaje mu rękę, stwierdza, że rozumie Michael'a i życzy mu powodzenia. Michael jest wyraźnie zaskoczony, że Sayid tak łatwo odpuścił, dziękuje i odchodzi. Charlie próbuje sam budować dalej kościół, ale mu to nie wychodzi. Podbiega do niego Vincet i u jego stóp upuszcza figurkę Matki Boskiej. Charlie idzie za nim do namiotu Sawyera. Znajduje pozostałe figurki w otwartej skrytce. Bierze je i wrzuca po kolei do oceanu. Po wrzuceniu ostatniej zauważa, że widział go John, który siedzi sobie na plaży. Jack i Sawyer przychodzą do bunkra. Jack pyta Ecko gdzie byli przez całą noc. Ten wyjaśnia enigmatycznie, że nie udało im się odnaleźć śladów Henry'ego, nie wie gdzie jest Locke i zamierza uczcić pamięć Any i Libby na swój sposób. Sawyer i Jack przygotowują broń w bunkrze. Sawyer stwierdza, że nie znał nawet nazwiska Any. Jack mu je mówi, a Sawyer wyznaje mu, że przespał się z Aną i tak mu ukradła broń. Jack jest zaskoczony i zdziwiony, że Sawyer mu to mówi. Ten wyznaje, że tylko, dlatego, Jack jesteś kimś w rodzaju jego przyjaciela. A Any juz nie ma. Kate i Hurley cały czas kopią dwa groby. Podchodzi do nich Michael i mówi, że wyruszają rano i pójdą na drugą stronę wyspy do ich obozu. Kate zgadza się iść, ale Hurley stwierdza, że on nie pójdzie. 3 DNI TEMU. Związany Michael jest przetrzymywany w jednym z namiotów. Pani Klugh przynosi mu kolację, a on chce wiedzieć, kiedy go zabiją, bo przecież wie jak dotrzeć do ich obozu. Pani Klugh wyjaśnia mu, że Walt jest przed tym namiotem, a ostatnio ludzie Michael'a złapali jednego z nich. Oni nie mogą go uwolnić, ale może to zrobić Michael i jeśli to zrobi to wypuszczą jego i Walta. Michael domaga się widzenia z Waltem. Pickett go wprowadza. Walt zapewnia ojca, że nic mu nie jest, a oni robią mu testy, ale pani Klugh stwierdza, że o tym nie będą rozmawiać. Michael prosi by syn się nie bał i obiecuje, że wkrótce go stąd zabierze. Walt dodaje, że oni udają, ale pani Klugh stwierdza, że to koniec rozmowy i każe Pickett'owi zabrać Walta. Ten się wyrywa i podbiega do ojca. Przytula się do niego i prosi by ten go tu nie zostawiał. Pickett odrywa Walta od ojca i wynosi go z namiotu. Walt krzyczy do Michael'a, że go kocha, a ten mu obiecuje, że go zabierze. Michael płacze. Pani Klugh zapisuje coś na kartce. Wyjaśnia, że po tym jak Michael uwolni ich przyjaciela, zrobi coś jeszcze. Michael zapewnia, że wszystko. Zapisała mu na kartce 4 nazwiska jego przyjaciół i chce by Michael przyprowadził ich tu do nich. Tylko te cztery osoby. Grozi mu, że jeśli nie przyprowadzi kogoś z tej listy to już nigdy nie zobaczy Walta. Jest jej obojętne, co Michael im powie. Każe mu wymyślić jakąś historyjkę. Pani Klugh pokazuje mu listę. Są na niej: Jack, Kate, Hurley i Sawyer. Za zrobienie tego wszystkiego Michael żąda łodzi. DZIEŃ DZISIEJSZY. Powoli wszyscy zbierają się na ciałami leżącymi w wykopanych grobach. Locke siedzi samotnie na plaży. Rozcina usztywnienie na nodze i odchodzi plażą bez kul. Jack i Sayid idą razem. Jack zwierza mu się, że znowu nie wie, co powiedzieć nad grobami. Tak samo było, gdy leciał pochować ojca. Nagle nieoczekiwanie Sayid oświadcza, że jego zdaniem Michael ich oszukuje, bo nie zachowuje się jak ktoś, kto mówi prawdę. Jack jest zaskoczony, a Sayid każe mu iść dalej i zachowywać się normalnie. Sayid wierzy, że ojciec zrobi wszystko by uratować syna, wierzy, że to Michael uwolnił Henry'go, a teraz prowadzi ich prosto w pułapkę. Jack mu nie wierzy, a Sayid przypomina mu, że wierzył też ich Henry jest jednym z Innych. Jack chce porozmawiać z Michael'em, ale Sayid mu zabrania. Michael ma myśleć, że nadal kontroluje sytuację, bo oni muszą zdobyć nad nim przewagę i maja jedną noc, by coś wymyślić. Nad grobem Any Jack mówi, że przed katastrofą była policjantką, życie na wyspie nie było dla niej łatwe, ale się starała. Hurley mówi, że Libby była psychologiem lub psychiatrą. Pomogła wielu ludziom, pomogła jemu, była jego przyjaciółką i nie powinno było ją to spotkać. Odwraca się do Michael'a i mówi, że idzie z nim. Wszystkim jest smutno. Claire bierze za rękę Charlie'go, który stoi obok niej. Sun patrzy na morze i krzyczy łódź. Wszyscy się odwracają i zauważają łódź z żaglem, która płynie w stronę wyspy.

Odcinek 47: "Live Together, Die Alone"
Wszyscy wybiegają na plażę. Niektórzy zastanawiają się czy to nie pułapka i nie Inni, ale Jack, Sawyer i Sayid wskakują do wody i płyną w stronę łodzi. Wchodzą na pokład i wyjmują broń. Jedynym dźwiękiem jest aria wydobywająca się spod pokładu. Nagle pada kilka strzałów, ale potem strzelającemu kończy się amunicja. Jack wyłamuje drzwiczki prowadzące pod pokład. We trzech mierzą z broni, do Desmonda, który siedzi na podłodze, pije alkohol, a na ich widok stwierdza, że śmiechem: „To Wy”. Jest już noc. Wszyscy chcą wiedzieć, co się dzieje. Jack prosi Kate by im powiedziała, że Desmond wrócił, a reszty postara się dowiedzieć do niego. Desmond siedzi z boku i cały czas pije. Jack chce wiedzieć, czemu wrócił. Desmond wyjaśnia, że płynął przez 2 i pół tygodnia. Kierował się na zachód. Wyciągał nawet 9 węzłów i w tydzień powinien był dopłynąć do Fidżi. Ale nie dopłynąłem do Fidżi tylko na tę wyspę. Uważa, że dlatego, że nic więcej nie ma. Jest tylko ocean i ta cholerna wyspa. I są zamknięci w szklanej kuli. Sayid podchodzi do nich z pochodnią i Jack idzie za nim. Desmond pyta go jeszcze czy wciąż przyciskają ten przycisk, a Jack potwierdza. Desmond przypomina sobie jak wypuścili go z więzienia wojskowego. Zwrócili mu jego rzeczy: zegarek, zdjęcie i książkę „Nasz wspólny przyjaciel”, jedyną książkę Dickensa, której nie przeczytał. Desmond był kapralem i po odsiedzeniu wyroku Został dyscyplinarnie wydalony ze szkockiego pułku królewskiego wojsk Jej Królewskiej Mości. Przed więzieniem czekał na niego w eleganckiej limuzynie Charles Widmore, ojciec Penelope. Dał on Desmondowi dwie skrzynki. W jednej były wszystkie listy, które Desmond napisał do Penelope z więzienia. Żadnego z nich nie dostała, przez co pomyślała, że Desmond się jej wyrzekł, ułożyła sobie życie i miała wyjść za mąż. W drugiej skrzynce były pieniądze. Widmore chciał by Desmond po prostu uciekł i nie utrzymywał żadnego kontaktu z jego córką. Sayid zabiera Jacka na bok i przedstawia swój pomysł. Kiedy oni pójdą pieszo z Michael'em, on dużo szybciej opłynie wyspę łodzią, wyjdzie na brzeg i dokona rekonesansu. Przekona się ilu ich jest, jaką mają broń. A potem na plaży rozpali ognisko z liści. Powstanie gęsty czarny dym i oni przyjdą do niego na plażę. I razem pójdą do ich obozu. Ale Jack nie może powiedzieć prawdy Kate, Sawyer'owi i Hurley'owi, bo Michael mógłby się domyślić, że go przejrzeli, bo element zaskoczenia to ich jedyna szansa. John przychodzi do bunkra. Nie chce by Ecko wciskał przycisk, chce by ten doszedł do zera. Uważa, że ten przycisk czyni ich niewolnikami i marionetkami pociąganymi na sznurkach. Ale Ecko nie zamierza go posłuchać i wpisuje liczby. Locke chce rozbić komputer, ale Ecko mu nie pozwala. Uderza go i przewraca. Wpisuje liczby do końca, zatwierdza i wyrzuca Johna z bunkra. Stwierdza, że odzyskał on swoją wolność i nie chce by przychodził więcej do bunkra. Jack rozdaje broń. Hurley jej nie chce. Kate ma wątpliwości. Uważa, że te rzeczy, które znalazła w stacji medycznej, czyli sztuczna broda, ubrania mogą wskazywać, że oni tylko udają, że są słabi. Michael stwierdza, że on ich widział i wie, że to dzikusy. Boją się bardziej niż oni i nie wiedzą, że oni do nich idą. Sawyer stwierdza, że szkoda gadać i wyruszają. Desmond przypływa na plażę pontonem. Sayid wyjaśnia mu, że potrzebuje jego łodzi, bo chce popłynąć na północny koniec wyspy. Desmond stwierdza z ironią, że do wrogiego plemienia i stwierdza, że ignorancja to błogosławieństwo. Sayid wyznaje mu, że nie potrafi żeglować, a Desmond radzi mu by szybko znalazł kogoś, kto potrafi, a sam siada na plaży i dalej pije. Przypomina sobie jak przyleciał do USA i kupował kawę w barze, ale nie miał dolarów, więc nie mógł za nią zapłacić. Stojąca za nim Libby zapłaciła za niego. Usiedli razem przy kawie i Desmond zwierzył się jej, że ma 8 miesięcy na doprowadzenie się do najlepszej formy z życiu, bo chce wygrać regaty dookoła świata. Nie chodziło mu o nagrodę, ale o to, kto ją miał wręczać, czyli o Charles'a Widmore'a, który próbował go przekupić, a gdy się mu nie udało to odebrał mu jedyną rzecz, na której mu zależało. Libby domyśliła się, że chodzi o kobietę. Desmond wyznał jej, że tak właściwie to jeszcze nie ma łodzi. A Libby stwierdziła, że ona ma. Łódź należała do jej zmarłego męża, który chciał popłynąć na Morze Śródziemne. Libby podarowała ją Desmondowi, bo jej mąż by tego chciał. Miał on na imię David, a łódź nazwał jej imieniem Elizabeth. Desmond podziękował jej i obiecał, że wygra te regaty w imię miłości. Sayid prosi Sun o pomoc. Ona wyjaśnia Jinowi, że Sayid chce by popłynął z nim na drugi koniec wyspy by pomóc Michael'owi. Jin nie chce zostawić Sun. Ona wyjaśnia mu, że jej nie zostawi, bo popłynie z nimi. Michael prowadzi ich. Sawyer idzie na końcu za Kate. Zauważa w trawie lalkę i chce ją podnieść, ale Kate mu zabrania. Wyjaśnia, że to pułapki Danielle, a wie, bo razem z Jackiem wpadła w jedną. Sawyer stwierdza, że Jack mu mówił, że wpadli w sieć, ale myślał, że Doktorowi chodziło o coś innego. Kate jest zdziwiona, że Sawyer i Jack rozmawiają o niej. Nagle słychać trzask. Wszyscy sięgają po broń i rozglądają się, ale to tylko olbrzymi ptak. Michael do niej strzela, ale rozlega się tylko suchy trzask. Zaskoczony patrzy na broń i wyjmuje magazynek, który jest pusty. Jack przeprasza, że zapomniał go naładować. Ładuje teraz, a Michael myśli nad czymś intensywnie. Charlie idzie przez dżunglę i spotyka płaczącego Johna. Stwierdza, że jeśli John ma depresję to powinien się napić ze swoim kumplem Desmondem, który też ma depresję, bo za długo wciskał ten przycisk. Sayid nie chce by Sun płynęła z nimi. Ona stwierdza, że Sayid potrzebuje tłumacza i przynajmniej dwóch osób, które potrafią żeglować. Claire przygląda się strzykawce. Desmond stwierdza, że szkoda jej zachodu, bo on wstrzykiwał to sobie przez 3 lata, co 9 dni. Pyta ją o ojca dziecka. Claire wyjaśnia mu, że zostawił ich już dawno temu. Desmond uważa, że może czuł, iż nie będzie dobrym ojcem i dlatego uznał, że dla nich będzie lepiej jak ich zostawi. Claire uważa, że tak było lepiej, ale dla niego. Desmond przypomina sobie jak przygotowywał się przed stadionem do biegania. Zauważył Jacka, który podjechał i poszedł biegać. Potem podjechała, Penelope. Desmond chciał wiedzieć jak go znalazła. Ona stwierdziła, że jak się ma chęci i pieniądze to każdego można znaleźć. Była ciekawa czy już przeczytał swoją ostatnią książkę. On wyjaśnił jej, że jeszcze nie i że nie wyjechał tylko był w więzieniu. Chciał wiedzieć, kiedy jest jej ślub, ale jeszcze nie ustaliła daty ślubu. On zapewnił ją, że wróci za rok. Ona chciała by wrócił teraz, ale on nie mógł. Ona chciała zrozumieć, przed czym on ucieka. On wyjaśnił jej, że wygra te regaty jej ojca. A dąży do tego by odzyskać honor. John przyłącza się do Desmonda. Mówi mu, że przyciskał ten przycisk przez 3 lata na nic. Desmond pyta skąd to wie. John wyjaśnia, że znalazł kolejny bunkier, kolejną stację. Nazwali ją Perła. Na filmie instruktażowym powiedziano, że to działo się w ich bunkrze nie było prawdziwe, że to był eksperyment psychologiczny. Desmond mu nie wierzy, więc John pokazuje mu kasetę. Wyjaśnia, że on przestał wciskać przycisk, ale ktoś inny to robi. Do rana Desmond wytrzeźwieje i wtedy przekonają się, co się stanie, gdy przycisk nie zostanie wciśnięty. Na noc Piątka zatrzymuje się na postój. Sawyer częstuje Hurley'a batonem, ale ten dziękuje, bo nie jest głodny. Michael kryje się na uboczu i płacze. Znajduje go Jack i pyta czy wszystko w porządku. Michael wyjaśnia, że szuka drzewa na ognisko. Jack mu pomaga i stwierdza, że Michael nie powinien być sam. Michael dziękuje mu, że pomaga ratować Walta. Jack stwierdza, że trzymają się razem. Sun wymiotuje. Wyjaśnia Jin'owi, że to nie choroba morska. Sayid obserwuje coś przez lornetkę. Podaje ją Sun. Na brzegu jest stopa, która wygląda jak fragment olbrzymiego posągu. Ta stopa ma tylko 4 palce. Ecko siedzi przy komputerze. Nagle gaśnie światło, a potem włącza się awaryjne. Idzie sprawdzić, co się stało. Znajduje uszkodzony bezpiecznik. Słychać odliczanie i znowu opuszczają się metalowe drzwi zamykając Johna i Desmonda z komputerem, ale tym razem to sprawka Desmonda, który wie jak je opuścić. Ecko jest na zewnątrz i krzyczy by John tego nie robił. Desmond pyta czy John jest tego pewny, a ten zapewnia, że nigdy w życiu nie był niczego bardziej pewny. Desmond przypomina sobie jak żeglował samotnie. Był wielki sztorm. Zabezpieczył swoją książkę w folię i włożył pod ubranie. Wyszedł na pokład, gdzie dostał w głowę i stracił przytomność. Ocknął się na plaży. W jego stronę biegł mężczyzna w żółtym skafandrze i masce. Zabrał go półprzytomnego do bunkra. Tam przeszukał jego rzeczy, a ponieważ nie znalazł niczego ciekawego, zniechęcony rzucił książką i zdjął maskę. Zapytał Desmonda czy jest nim, ale Desmond nie rozumiał, o czym mężczyzna mówi. Więc ten zadał mu zagadkę: „Co jeden bałwanek powiedział do drugiego bałwanka?”. Desmond nie wiedział, o czym on mówi. Mężczyzna przedstawił się jako Kelvin Inman. Desmond chciał wiedzieć, co z jego łodzią, ale Kelvin wyjaśnił, że znalazł go na plaży i nie widział żadnej łodzi. Rozległo się pikanie i zniechęcony Kelvin poszedł do komputera. Desmond poszedł za nim i chciał wiedzieć, o co w tym chodzi. Kelvin wyjaśnił mu enigmatycznie, że on tylko ratuje świat. Potem Desmond obejrzał kilka razy film instruktażowy i chciał wiedzieć, dlaczego brakuje niektórych fragmentów. Kelvin wyjaśnił mu, że Razinsky, jego partner, ocenzurował film. Desmond była także ciekawy, po co Kelvin nosi kombinezon. Ten wyjaśnił, że po to by się niczym nie zarazić na zewnątrz bunkra. Dał Desmondowi zastrzyki i kazał mu je brać, co 9 dni, bo Desmond trochę leżał na plaży i tylko pozostawała nadzieja, że się niczym nie zaraził. Desmond jest ciekawy, kim jest człowiek, który dobija się do drzwi. John mu wyjaśnia, że to pan Ecko, który jest księdzem. Ecko udaje się wyjść z bunkra przez wejście, do którego wysadzili właz. Biegnie na plażę i pyta Charliego jak oni wysadzili ten właz. Prosi go o pomoc. Wyjaśnia mu, że John zablokował wejście do bunkra, bo nie zamierza wcisnąć przycisku. A Ecko jest pewien, że jeśli to zrobi to za 90 minut wszyscy na tej wyspie zginął. Charlie zgadza się mu pomóc. Sawyer zastanawia się czy Ci inni to pozostałości po nieudanym eksperymencie Dharmy. Michael stwierdza, że nie wie. Kate mówi dyskretnie Sawyer'owi, że są śledzeni. Jest ich dwóch, są po drugiej stronie rzeki i ona zamierza się z nimi rozprawić. Wyjmuje broń, więc Sawyer nie ma wyjścia i też się przyłącza. Oboje strzelają, Inni zaczynają uciekać. Do strzelania przyłącza się Jack. W końcu Sawyer zabija jednego, a drugi ucieka. Kate chce go gonić by nie ostrzegł pozostałych, ale Jack jej zabrania, bo oni już o nich wiedzą. Jack patrzy na Michael'a i każe mu powiedzieć prawdę. Michael udaje, że nie wie, o co Jackowi chodzi, ale w końcu wyznaje, że to był jedyny sposób, że dali mu listę z ich nazwiskami. Musiał ich przyprowadzić, bo inaczej już nigdy nie zobaczyłby syna. Kate pyta czy to on wypuścił Henry'ego. Michael potwierdza, a Hurley pyta go chwili czy to on zabił Anę-Lucię i Libby. Michael się tłumaczy, że musiał, że nie wiedział, co robić, a Libby zginęła przez pomyłkę. Że nie miał czasu by się zastanowić. Hurley uważa, że nawet gdyby Michael miał czas to i tak by je zabił. Michael mówi przepraszam. Tłumaczy się, że chodzi o jego syna, ale wszyscy patrzą na niego jak na potwora. Hurley stwierdza, że on wraca. Jack mówi mu, że nie może, bo Ci Inni szli już raz za nimi, a jak się zorientują, że oni o wszystkim wiedzą to ich zabiją. Przeprasza, że im wcześniej o wszystkim nie powiedział, ale wyjaśnia, że nie przyprowadził by ich tutaj gdyby nie miał planu. Sayid się modli, a Jin i Sun żeglują. Jin zauważa prostokątną skałę z otworem w środku. Pokazuje ją Sayid'owi, który stwierdza, że to skała, którą opisał Michael i że są na miejscu. Charlie pokazuje Ecko, gdzie są ukryte dwie ostatnie laski dynamitu. Ostrzega by był ostrożny, bo ten dynamit jest bardzo niestabilny. Ecko zabiera go do bunkra. Charlie prosi Johna by jakoś się dogadali, bo Ecko chce wysadzić te drzwi dynamitem. Desmond stwierdza, że może dać sobie spokój, bo nawet ich nie draśnie. Desmond przypomina sobie jak spinając dwa druty opuścił metalowe drzwi, a pod jedne z nich podstawił metalową skrzynkę, by może było przechodzić. Nauczył go tego Kelvin, który na opuszczonych drzwiach malował niewidzialną mapę. Przed nim robił to Razinsky. Desmond chce wiedzieć, co się stało z tym legendarnym Razinsky'm. Kelvin pokazuje mu plamę na suficie i wyjaśnia, że to Razinsky, który strzelił sobie w usta, gdy on spał. A potem miał tylko 108 minut na zorganizowanie pogrzebu. Desmond prosi by Kelvin pozwolił mu wyjść na, zewnątrz, bo siedzi w tym bunkrze już dwa lata i też może zwariować. Ale Kelvin się nie zgodził. Ecko ostrzega Johna po raz ostatni, a ponieważ ten nie ma zamiaru otworzyć drzwi, chce podpalić lont. Charlie błaga go by chwilę zaczekał, że może John na rację, że to jakiś żart, a ten stary komputer nic nie robi. Ecko wyciąga pasek ze spodni Charlie'go i rzuca go w kierunku ściany. Pasek przyczepia się do niej i Ecko pyta czy to też jest żart. Charlie zabiera swój pasek, a Ecko podpala lont. Charlie pyta czy to jest dobry pomysł, bo są w zamkniętym pomieszczeniu, ale lont się już dopala i Charlie zaczyna uciekać. Następuje wybuch i Charliego goni fala ognia, która uderza nim o ścianę. Desmond przypomina sobie jak obudził go alarm. Wpisał kod i znalazł pijanego Kelvina pod podłogą. Bawił się on kluczem i wyjaśnił Desmondowi, że ich alternatywa, czyli autodestrukcja. Wystarczy przekręcić kluczyk i to wszystko zniknie z powierzchni ziemi. A za ścianą jest elektromagnetyzm. Wyjątkowy pod względem geologicznym. Mieli przeciek. Ładunek ciągle rośnie, a kiedy wciskają ten przycisk, to go rozładowują zanim zrobi się zbyt potężny. Wybuch nie uszkodził drzwi i nic za nimi nie słychać. Desmond uważa, że powinni otworzyć drzwi, bo Ecko i Charlie'mu mogło się coś stać. Ale John mu zabrania, bo uważa, że to podstęp. Desmond stwierdza, że John nie chce wcisnąć tego przycisku, bo chce zajrzeć śmierci w oczy. John wyjaśnia, że myślał, że jego przeznaczeniem jest otworzenie tego bunkra. Przez to zginął chłopak. Tej nocy, kiedy Boone umarł, on siedział tam na górze, walił pięściami w ten głupi właz, krzyczał i pytał, co ma robić. Wtedy zapaliło się światło, a on myślał, że to znak, a to pewnie Desmond poszedł do łazienki. Sayid zakrada się do wioski od strony morza. Sprawdza namiot po namiocie, ale wszystkie są puste. Na końcu otwiera metalowe drzwi ze znakiem Dharmy, ale okazują się one tylko zwykłą atrapą, za którą jest skałą. Kate pokazuje Jackowi stos czegoś na trawie. Podchodzą bliżej i okazuje się, że to stos plastikowych kapsuł. Nad nimi jest plastikowa rura wystają z ziemi. Kate otwiera kapsułę. Jest w niej zapisany zeszyt. Podobnie jak w innych. Sawyer zauważa pojedynczą kartkę. To ta z planem Johna. Sawyer pyta Johna, jaki miał być znak Sayida i pokazuje na czarny dym. Jack stwierdza, że to daleko od nich i pyta Michael'a dokąd ich prowadzi, bo na pewno nie na plażę jak mówił. Michael zaczyna się tłumaczyć, że musiał, ale nagle dookoła nich rozlegają się szepty. Wszyscy sięgają po broń i rozglądają się dookoła. Nagle Sawyer łapie się za szyję i upada w konwulsjach. Kate podbiega do niego, Jack rozgląda się po drzewach i krzyczy by wszyscy uciekali. On i Kate rzucają się do ucieczki, a Hurley się kuli i zostaje na miejscu. Michael krzyczy do Innych by tego nie robili. Kate zostaje trafiona strzałką w nogę i upada w konwulsjach. Jack kilka razy strzela na oślep w stronę drzew, a potem wraca po Kate, zarzuca ją sobie na plecy i ucieka z nią, ale po chwili on też zostaje trafiony strzałką w nogę i upadł. Jak przez mgłę zobaczył kilka osób, które nadbiegły i zasłoniły mu oczy. Desmond prosi Johna by opowiedział mu o Perle. Desmond uważa, że może John to źle zrozumiał i nie oni byli częścią eksperymentu tylko tamci dwaj z Perły. Desmond chce obejrzeć ten film, ale tu to nie możliwe. Był tam komputer, ale on tylko drukował całe kartki liczb. John daje Desmondowi te wydruki, a ten je przegląda. Desmond przypomina sobie jak przebywał w bunkrze już 3 lata. Kelvin znowu wychodził na zewnątrz i Desmond zauważył duże rozdarcie w jego kombinezonie. Nic nie powiedział tylko po chwili wyszedł za nim z bunkra. Widział jak po przejściu kilku metrów Kelvin zdjął kombinezon i dalej poszedł bez. Desmond śledził go aż nad zatokę, gdzie stała jego łódź. Kelvin zorientował się, że Desmond za nim idzie i był zaskoczony, że ten się odważył. Przyznał, że chciał odpłynąć łodzią za jakiś tydzień, bo wtedy zakończył by naprawy. Zapytał czy Desmond z nim popłynie, a ten chciał wiedzieć, co z przyciskiem. Kelvin'owi był on obojętny, bo pewnie nawet nie był prawdziwy. Desmond przypomniał, że opowiadał mu o zabezpieczeniach, elektromagnetyzmie. Kelvin stwierdził, że był wtedy pijany. Desmond nie mógł zrozumieć, czemu Kelvin go okłamał, a ten wyjaśnił mu brutalnie, że potrzebował jelenia, który będzie ratował świat po jego ucieczce. Desmond poczuł się straszliwie oszukany, uważał, że Kelvin zabrał mu życie. Rzucił się na niego, walczyli i przypadkowi, Desmond zabił Kelvina. Zerwał z jego szyi klucz i biegiem wrócił do bunkra, który już cały się trząsł. Wył alarm i leciał komunikat o awarii systemu, na zegarze były widoczne jakieś symbole, hieroglify na czerwonych polach. Ściana przyciągała metalowe przedmioty. Desmond wpisywał kod, ale ma monitorze pojawiał się napis: „Awaria Systemu” i komputer nie reagował na przycisk. Po pełnych dramatyzmu minutach, kiedy Desmond raz za razem wpisywał cyfry i wciskał przycisk, komputer w końcu je przyjął, zegar się wyzerował, przestał wyć alarm i wszystko się uspokoiło. Desmond cały czas sprawdza wydruki. Pyta Johna, kiedy się zjawił na wyspie, ten wyjaśnia, że jakieś 65 dni temu, a dokładnie 22 września. Pod cyframi 922044:16 widnieje powtarzający się kilka razy napis: „Awaria systemu”. Desmond stwierdza z przerażeniem, że to chyba on rozbił ich samolot. Inni przyprowadzają na pomost Jacka, Kate, Sawyera i Hurley'a. Wszyscy mają zakryte oczy z wyjątkiem Michael'a, który idzie swobodnie. Na pomoście zmuszają ich by uklękli i zdejmuje im worki z głów. Sawyer się rzuca i zostaje uderzony przez Picketta. Kate mówi coś do ich brodatego przywódcy, ale on nie rozumie, bo ona me knebel w ustach. Pani Klugh mu tłumaczy, że Kate wie, że jego broda jest sztuczna i nazywa go Tom. On z ulgą odkleja brodę, bo go swędzi i ma pretensje do pani Klugh, że zdradził im jego imię. Podpływa niewielka łódź i na jej pokładzie jest Henry, który wysiada i podchodzi do wszystkich. Ma pretensje do Toma, że ten zdjął brodę, a potem mówi do Michael'a, że czas przejść do interesów. Charlie odzyskuje przytomność. Jest pokrwawiony i ogłuszony. Wszystko słyszy jak by z oddali. Bunkier jest osmalony i zniszczony. Charlie znajduje Ecko, który jest nieprzytomny. Z oddali słyszy pikanie komputera. Desmond stwierdza, że jednak muszą wcisnąć ten przycisk, bo to on rozbił samolot. W dniu katastrofy zegar wyświetlił hieroglify wtedy całe to miejsce ogarnęły wstrząsy, a na ekranie pojawił się napis: AWARIA SYSTEMU. Taki sam napis jest na wydruku, a ten numer: 922044:16 to data, 22 września 2004 r., godzina 4:16. Wtedy właśnie samolot się rozbił, czyli to wszystko jest prawdziwe. Ale John jest przekonany, że to wszystko kłamstwo. Desmond zamierza wpisać kod, ale John rozbija monitor. Desmond stwierdza, że właśnie zabił ich wszystkich, ale John uważa, że wszystkich ocalił. Desmond podnosi drzwi i biegnie do półki z książkami. Wyciąga swoją książkę i przypomina sobie jak siedział w bunkrze, pił i chciał popełnić samobójstwo. Sięgnął po tą książkę by ją przeczytać przed śmiercią i znalazł w niej list Penelope. Błagała go ona w nim by się nie poddawał zwątpieniu i rozpaczy, bo jedyne, czego potrzebujemy, aby przeżyć, to osoba, która naprawdę nas kocha. Desmond miał taką osobę. Pen zapewniła go, że zawsze będzie na niego czekać. Desmond się rozpłakał, a potem powyrzucał z półek książki i płyty. Kiedy trochę się uspokoił, usłyszał walenie w właz i głos. Poszedł do włazu i usłyszał słowa: „Zrobiłem wszystko, czego chciałaś! Dlaczego mi to zrobiłaś?!”. To był rozpaczający John. Włączył wtedy światło, które John odebrał jako znak, a Desmond dowiedział się, że na wyspie jest jeszcze jakiś człowiek. Desmond wyjmuje klucz z książki, odsuwa urządzenie i schodzi na dół. Wyjaśnia Johnowi, że trzy dni przed tym, jak się poznali, usłyszał, jak ktoś wali w drzwi włazu i krzyczy. To był John, który twierdzi, że to nie jest przeznaczenie, ale uratował mu wtedy życie, żeby on mógł teraz uratować życie Johna. Desmondowi jest przykro, że John stracił wiarę, ale to wszystko jest prawdziwe, a on musi zejść na dół i wysadzić to miejsce. Każe Johnowi uciekać jak najdalej. Ściana znowu przyciąga wszystkie metalowe przedmioty w bunkrze. Charlie usiłuje wyprowadzić Ecko, ale ten go odpycha i idzie po Johna. Wszystko jest niszczone. John patrzy na Ecko i stwierdza, że się pomylił. Desmond dociera do kwadratowej skrytki, przypomina sobie Panelope, żegna się i przekręca klucz. Całą wyspę ogania białe światło i przenikliwy dźwięk, który wdziera się do czaszek. Wszyscy zasłaniają sobie uszy i są przerażeni. Trwa to dużą chwilę, a potem światło robi się normalne, a dźwięk znika. Na plażę z olbrzymią siłą spadają drzwi od włazu. Przychodzi ogłuszony i poobijany Charlie, który dziwi się, że na plażę nie dotarli jeszcze Ecko i John. Henry mówi Michael'owi, że nie cieszy go układ, który zawali jego ludzie, ale zyskali teraz znacznie więcej niż wtedy, kiedy dołączył do nich Walt, więc tak chyba będzie najlepiej. Michael dotrzymał słowa i go uwolnił i oni też dotrzymują słowa. Henry daje Michael'owi łódź i każe mu płynąć według kompasu kursem 325. Jeśli to zrobi zostanie uratowany. Henry'emu jest obojętne czy Michael powie innym o tym miejscu, bo kiedy stąd odpłynie, nie będzie mógł wrócić. A Henry ma przeczucie, że Michael nikomu o tym nie powie, bo ludzie dowiedzieliby się, co zrobił, żeby odzyskać syna. Henry obiecuje, że nie skrzywdzi przyjaciół Michael'a, tak jak obiecali jego ludzie. Walt czeka na łodzi i rzuca się w ramiona ojca. Zapewnia, że nic mu nie jest. Henry podchodzi do klęczących. Pani Klugh pomaga wstać Hurley'owi, rozcina mu więzy i stwierdza, że może odejść i ma powiedzieć swoim ludziom, że nie wolno im tu przychodzić. Hurley jest zaskoczony, stoi i waha się. Pyta co jego przyjaciółmi, a Henry wyjaśnia, że pójdą z nimi. Jack kiwa Hurley'owi głową by szedł i ten rusza powoli. Michael odpływa. Jack patrzy na niego. Klęczącym przygląda się także Walt. Kate patrzy na Jacka jakby się z nim żegnała, a po chwili całej trójce zakładają na głowę worki. Wieczorem przy ognisku Claire pyta Charlie'go, co się stało w bunkrze. On stwierdza, że właściwie nic. Claire ogląda jego rany, a potem go całuje. Gdzieś w ośnieżonych górach dwóch mężczyzn gra w szachy w namiocie. Nagle jeden z nich zauważa, że miga czerwona lampka sygnalizacyjna. Stwierdza, że znowu to przegapili. Drugi uważa, że nie. Na monitorze widnieje napis dotyczący elektromagnetyzmu. Każe koledze dzwonić. Ten podnosi żółty telefon. Odbiera go śpiąca Penelope. Mężczyzna mówi jej, że tym razem chyba to znaleźli.



seria trzecia

Odcinek 48: "A Tale of Two Cities"
Juliet przygotowuje dom na spotkanie klubu książkowego. Przypala babeczki i parzy się w rękę. W czasie spotkania Ben krytykuje książkę, którą wybrała i nazywa ją gniotem. Juliet kłóci się z nim. Nagle dom zaczyna się trząść jak w czasie trzęsienia ziemi. Wszyscy stają w drzwiach, a gdy wstrząsy ustają, wybiegają na zewnątrz. Z innych domów też wybiegają ludzie. Widzą na niebie samolot, który rozłamuje się na pół. Henry pyta Goodwina czy widział, gdzie spadł ogon. Każe mu tam biec, zajmie mu to godzinę. Ethana wysyła do drugiej części. Każe im udawać, że są pasażerami w szoku. Jeśli będą o coś pytać, mają coś wymyślić. Mają słuchać, zdobywać informacje i nie angażować się. Za trzy dni chce mieć listę. Jack przypomina sobie jak obserwował Sarę w pracy, a ona śmiała się w towarzystwie jakiegoś mężczyzny. Jack się budzi. Nad nim wiszą łańcuchy, a on leży na metalowym stole, ale nie jest związany. Siada, zrywa plaster z ręki, usiłuje otworzyć drzwi, ale są zamknięte. Po drugiej stronie pokoju zauważa otwarte drzwi. Rusza w ich stronę, a w połowie pokoju uderza głową w szybę. Cały pokój przedzielony jest szybą. Jack w nią kopie, ale szyba ani drgnie. Jack woła Kate, ale na zewnątrz jego głos jest bardzo przytłumiony. Kate budzi odgłos lejącej się wody. Leży w łazience na płytkach. Stoi tam mężczyzna, który udawał Brodacza czyli Tom. Radzi on by Kate wzięła długi i gorący prysznic. Zostawia jej ręcznik, mydło i szampon. Nie odpowiada na pytania Kate o to kim jest, ani gdzie są Jack i Sawyer. Kiedy Kate zostaje sama, zrywa z ręki plaster, taki sam jak miał Jack. Pod nim ma ślad po pobraniu krwi. Sawyer budzi się w olbrzymiej metalowej klacie. Przed sobą widzi jakiś olbrzymi budynek i rurociąg ze znakiem Dharmy. Dookoła rozciąga się dżungla. W klacie naprzeciwko siedzi jakiś młody chłopak, ale nie chce gadać z Sawyer'em. Ten się rozgląda po swoim więzieniu i zauważa czerwony przycisk z symbolem widelca i noża. Naciska go dwukrotnie i za każdym razem z głośnika pada ostrzeżenie. Chłopak radzi by Sawyer więcej tego nie robił, ale ten nie słucha, wciska przycisk trzeci raz i zostaje porażony prądem tak silnie, że przelatuje przez klatkę i uderza w pręty. Jack rozgląda się po pomieszczeniu, wchodzi na stół i usiłuje wyrwać łańcuch z sufitu. Kobiecy głos mówi by przestał. W drzwiach za szybą pojawia się Juliet. Wita Jacka i mówi, że ma na imię Juliet. Jack przypomina sobie jak poszedł do kancelarii na spotkanie z Sarą i jej adwokatem. Wyjaśnił Sarze, że zwolnił swojego adwokata. Przeprosił ją, że do tego doprowadził. Sara odebrała telefon. Jack chciał wiedzieć jak ma na imię jej facet. Chciał wiedzieć, kim on jest. Chciał oddać Sarze dom, samochód, chciał tylko poznać nazwisko człowieka, który był jego żoną. Ale Sara popatrzyła na niego i odeszła bez słowa. Jack nadal usiłuje wyrwać łańcuch. Juliet siada na stole i podgłasza głośnik. Jack ją słyszy, ale nie zamierza przestać szarpać za łańcuch. Pyta gdzie jego przyjaciele. Juliet oświadcza, że mu odpowie jak zejdzie ze stołu. Ale Jack nie zamierza. Juliet zauważa, że jest strasznie uparty. Kate kończy się myć. Idzie do szafki, gdzie zostawiła ubranie, ale szafka jest pusta. Na szafce obok zauważa napis „Załóż to”. W środku jest biała sukienka w kwiaty, na cieniutkich szeleczkach i sięgająca do kolana. Kate ją zakłada i wygląda bardzo ładnie. Zjawia się Tom, oświadcza Kate, że on czeka i wyprowadza ją z budynku. Towarzyszą im trzej uzbrojeni mężczyźni. Zabiera Kate na plażę, gdzie przy nakrytym stole siedzi Henry. Kate siada na krześle i Henry prosi ją by założyła kajdanki, które leżą przy sztućcach. Oświadcza, że inaczej Kate nie dostanie kawy. Ona zakłada je niechętnie i pyta, co zrobił z Sawyer'em i Jack'iem. Henry dziwi się, czemu Kate najpierw zapytała o Sawyer'a. Kate chce wiedzieć, po co Henry kazał ją tu przyprowadzić i czemu kazał jej założyć sukienkę. On wyjaśnia, że chciał by miała jakieś miłe wspomnienia, bo następne dwa tygodnie będą dla niej bardzo nieprzyjemne. Jack przypomina sobie jak ze szpitala wydzwaniał na wszystkie numery z komórki Sary, bo jeden z nich należał do jej faceta. Przyłapał go na tym ojciec i chciał by Jack przestał, ale ten nie zamierzał dopóki się nie dowie, kim on jest, gdzie pracuje, gdzie mieszka. Kiedy pierwszy raz się pocałowali. Chciał wiedzieć, co ona w nim widzi. Sara zadzwoniła na komórkę jego ojca, ale ten nie odebrał. Jack chciał wiedzieć, czemu Sara dzwoni do ojca. Ten wyjaśnił, że Sara martwi się o zdrowie Jacka. Ojciec uważał, że wie coś o obsesji, ale Jack stwierdził, że bycie pijakiem nie ma nic wspólnego z obsesją. Jack nadal usiłuje się wydostać z tego pomieszczenia. Nie udaje mu się otworzyć drzwi. Słyszy trzaski w interkomie. Po chwili rozlega się z niego głos ojca: „Daj sobie z tym spokój, Jack”. Juliet włącza światło. Przyniosła dla Jacka kanapkę i wodę w butelce. Chce by Jack usiadł pod ścianą, po drugiej stronie pokoju, a ona otworzy drzwi i wstawi mu tacę, ale Jack nie chce ich jedzenia. Juliet pyta kim Jack jest z zawodu. Ten zmyśla, że komornikiem, a że jest kontaktowy to idealna praca dla niego. Juliet pyta go skąd leciał. Jack wyjaśnia, że z Sydney. Miał sprowadzić do domu ojca, który tam umarł. Juliet jest przykro. Zapewnia Jacka, że może jej zaufać, że go nie skrzywdzi. On pyta, co się tu dzieje. Ona patrzy przez chwilę na niego, a potem wychodzi bez słowa. Chłopak pyta Sawyer jak daleko jest do ich obozu i jacy są ludzie z samolotu. Sawyer stwierdza ironicznie, że odlotowi. Chłopak uwalnia się z klatki i wypuszcza Sawyer. Rozlega się alarm, że obiekt ucieka. Sawyer biegnie miedzy drzewami i klatkami. Wygląda to jak opuszczone zoo. Wbiega na Juliet i patrz na nią zaskoczony. Ona strzela mu w szyję strzałką i Sawyer pada porażony. Mężczyźni zaciągają go z powrotem do klatki. Juliet patrzy na niego bez słowa. Mężczyźni przyciągają chłopaka. Z nosa leci mu krew. Ma na imię Karl. Pod przymusem przeprasza Sawyer'a, że wciągnął go w swoją próbę ucieczki. Karl zostaje zabrany gdzie indziej. Jack siedzi na stole. Juliet wraca z jedzeniem i wodą. Wyjaśnia, że podali mu środki, które mają dosyć poważne skutki uboczne. Powodują odwodnienie. Jest przekonana, że Jacka boi głowa i gardło. I jeśli teraz nie zje i nie wypije czegoś, niedługo zacznie mieć halucynacje. Jack stwierdza, że Juliet jest lekarzem. Juliet zapewnia go, że nie musi nic robić. Wystarczy, że usiądzie przy ścianie. Ona otworzy drzwi, zostawi mu jedzenie i wyjdzie. Wie, że Jack będzie się czuł jakby się poddał, jakby stracił kontrolę, jeśli zrobi to, o co go prosi, ale to nie prawda. Musi po prostu coś zjeść. Jack bez słowa siada przy ścianie. Przypomina sobie jak w szpitalu widział jak ojciec rozmawia z kimś przez komórkę i jest bardzo radosny. Jack pojechał za nim do hotelu i trafił na zebranie AA. Chciał by ojciec pokazał mu swoją komórkę. Prowadząca go poznała i poprosiła by Jack z nimi usiadł. Ojciec opowiadał im o nim. Jack był bardzo ciekawy, co ojciec im mówił o synu nieudaczniku. Od prowadzącej Jack dowiedział się, że ojciec nie pije od 50 dni. Jack zasugerował, że skłoniła ojca do tego nowa przyjaciółka. Zarzucił ojcu, że sypia z jego żoną. Ojciec się oburzył, a Jack go zaatakował i przewrócił. Juliet otwiera drzwi, a Jack rzuca się w jej stronę, wytrąca jej jedzenie, przewraca na stół, wytrąca jej paralizator i przykłada do szyi potłuczony kawałek talerza. Chce by Juliet pokazała mu drogę do wyjścia, ale ona powtarza, że nie może. Jack wyciąga ją na korytarz i dochodzą do zamkniętych drzwi. Jack żąda by Juliet je otworzyła, ale ona powtarza, że jeśli to zrobi to zginą. Jak jej nie wierzy. W korytarzu pojawia się Henry, który potwierdza, że jeśli Juliet otworzy te drzwi to wszyscy zginą. Jack grozi, że zabije Juliet, a Henry spokojnie na to się zgadza, bo i tak umrze jak otworzy te drzwi. Jak odpycha ją od siebie i zaczyna kręcić kołem na drzwiach. Henry ucieka. Juliet biegnie za nim, ale on zamyka drzwi. Jack odkręca koło i zza drzwi wylewa się woda. Juliet krzyczy by płynął w jej stronę. Zamykają drzwi do tego pomieszczenia, w którym ona rozmawiała z Jackiem. Juliet każe mu przycisnąć żółty przycisk. A potem go nokautuje. Jack wpada pod wodę, ale Juliet wyciąga go i trzyma jego głowę na powierzchni. Sawyer przeciska po kolei trzy czerwone przyciski, które są w klatce, rozlega się muzyka a głos powtarza słowo „nagroda”. Z podajnika spada suchar w kształcie ryby, potem wysypuje się karma i leci woda. Sawyer pije, gdy Tom przyprowadza Kate do drugiej klatki. Zamyka ją w niej. Zdejmuje jej kajdanki, które mocno pokaleczyły jej ręce. Sawyer chwali się, że rozgryzł ich skomplikowaną zabawkę. Tom wyjaśnia, że niedźwiedziom zajęło to tylko 2 godziny. Sawyer upewnia się, że Kate nic nie jest. Chwali jej sukienkę i rzuca jej suchara. Jack budzi się na tym samym stole. Juliet siedzi w pokoju za szybą, ubrana w inne ciuchy. Jack domyśla się, że są pod wodą, pod jakimś oceanarium. Juliet potwierdza. To jedna ze stacji Dharmy. Nazwali ją Hydra. Jack uważa, że oni są tym, co zostało z tej organizacji, ale Juliet wyjaśnia, że to było dawno temu, że nie ważne, kim byli, ważne kim są. On wie wszystko o Jacku. Wie gdzie studiował, wie gdzie pracował, że zaskarżył decyzję o rozwodzie i wie, że jego ojciec zmarł w Sydney, bo ma przed sobą kopię raportu z jego autopsji. Jack pyta czy materiały, które Juliet ma przed sobą dotyczą tylko jego czy również jego, rodziny, przyjaciół, Sary. Juliet wyjaśnia, że ma tu prawie wszystko. Pyta, co Jack chciałby wiedzieć o Sarze. On przypomina sobie, jak Sara wpłaciła za niego kaucję po tym jak trafił do aresztu za pobicie ojca. Wyszedł za nią, a przy samochodzie czekał jakiś mężczyzna. Chciał wiedzieć czy to on. Sara uważała, że to nie ma zaznaczenia. Dla niej ważne było, kim Jack nie był. Kiedy jego ojciec do niej zadzwonił by mu pomogła, był tak pijany, że ledwie mogła go zrozumieć. Jack czuł się winny. Sara uważała, że teraz znowu Jack będzie mógł coś naprawić i odeszła z tym mężczyzną. Juliet pyta co Jack chciałby wiedzieć. On pyta czy Sara jest szczęśliwa. Juliet zapewnia go, że jest bardzo szczęśliwa. Jack płacze. Juliet chce mu przynieść jedzenie i wodę, ale musi wiedzieć, że tym razem Jack będzie grzeczny. Prosi by usiadł pod ścianą. Juliet wychodzi na korytarz. Stoi tam Henry. Mówi jej „Dobra robota Juliet”, a ona odpowiada „Dziękuję, Ben”.

Odcinek 49: "The Glass Ballerina"
Sun przypomina sobie jak jako mała dziewczynka zbiła szklaną balerinę. Okłamała ojca, że to nie ona tylko służąca, choć ojciec uprzedził ją, że zwolni służącą. Sun myje twarz w łazience łodzie. Zapewnia Jina, że to tylko poranne nudności. Jin uważa, że powinni zejść na brzeg. Nie wierzy, że Jack i reszta tu dotrą, bo rozpalili ognisko dobę temu. Sayid uważa, że Jack wie, iż tu są i potrzebuje ich sygnału. Sayid patrzy na dym i dochodzi do wniosku, że może Jack nie widzi dymu. Bo jeśli idzie z północy to góry zasłaniają widok. Uważa, że muszą popłynąć dalej, minąć góry i rozpalić kolejne ognisko. Jin nie zgadza się płynąć dalej. Nie słucha Sun, krzyczy do niej, że Sayid nie jest jej mężem. Sun nie zgadza się z jego zdaniem. Mówi Sayidowi, że pomoże mu sterować łodzią. Jack śpi oparty o ścianę. Juliet przynosi mu zupę, którą sama ugotowała. Wychodzi od Jacka i idzie do pokoju, gdzie Ben ma podgląd na całą trójkę. Z góry schodzi Coleen. Wyjaśnia, że mają problem. Sayid znalazł ich pseudowioskę. Ma łódź, więc może ich znaleźć. Coleen może zebrać ekipę w ciągu godziny. Ben każe jej to zrobić. Kiedy Coleen wychodzi, Ben podkreśla, że chce mieć tą łódź. Sawyer i Kate zostają wypuszczeni z klatek. Kilku uzbrojonych mężczyzn zabiera ich na posiłek. Przychodzi Coleen, która odciąga na bok jednego z mężczyzn, Danny'ego. Coś mu mówi, a on każe iść z nią jednemu ze swoich ludzi. Sayid ładuje karabin. Jin obserwuje ląd przez lornetkę. Sun przeprasza, że się mu sprzeciwiła w obecności Sayida. Jin chce wiedzieć, po co Sun z nimi popłynęła. Ona kładzie rękę na jego ręce i wyjaśnia, że chce być z nim cały czas. Sun przypomina sobie jak była z Jae w łóżku, ale nie mogła się z nim kochać. On nie chciał się już nią dzielić i chciał by wyjechała z nim do Ameryki. Nagle ktoś otworzył drzwi do pokoju. Wszedł ojciec Sun, zobaczył ją okrytą tylko prześcieradłem, kazał się jej ubierać i wyszedł. Kate i Sawyer zostają zaprowadzeni na miejsce gdzie przy kamieniach pracuje kilka osób. Danny pokazuje im ich działkę. Kate ma kopać kamienie, a Sawyer wywozić je na taczce. Mają pracować bez ociągania. Jeśli wkurzą Danny'ego zostaną porażeni. Kate oświadcza, że się nie ruszy dopóki nie zobaczy Jacka. Danny patrzy na nią chwilę, a potem poraża Sawyer'a. Jin przypomina sobie jak wezwał go ojciec Sun. Pokazał mu zdjęcie Jae i oświadczył, że ten człowiek go okrada. Chciał by Jin położył temu kres. Jin nie chciał tego zrobić i zrezygnował z pracy. Ojciec Sun uważał, że Jin nie ma takiego prawa. A skoro ożenił się z jego córką to jest teraz jego synem. Ten człowiek okrył go hańbą, więc jest to także hańba Jina. Chciał by Jin przywrócił honor ich rodzinie. Jin ciężko westchnął i wziął akta Jae. Jin przygotowuje ryby. Sun go woła. Gdy wychodzi n a pokład, Sayid daje mu lornetkę i pokazuje na pomost. Wygląda na zapuszczony, czyli dawno nie był używany. Sayid przy nim chce zejść na ląd i rozpalić ognisko dla Jacka. Sawyer gapi się na tyłek Kate. Danny upomina go by brał się do roboty. W krzakach koło Kate pojawia się czarnowłosa dziewczyna. Nie chce by ktoś zobaczył, że rozmawia z Kate. Pyta czy trzymają ich w klatkach i czy nie ma tam chłopaka w jej wieku i imieniu Karl. Wyjaśnia, że Kate ma na sobie jej sukienkę. Podchodzi Sawyer i dziewczyna znika. Sayid podpala ognisko. Sun pyta czemu ją okłamuje i naraża ich na niebezpieczeństwo. Sayid jest prawie pewny, że ich przyjaciele zostali złapani. Na przystani pełno jest śladów. Są świeże. Wczorajsze. To nie ma być ognisko dla ich ludzi, tylko dla tamtych. Sayid jest pewny, że kiedy zobaczą dym, wyślą ekipę zwiadowczą. Wtedy będzie już ciemno. Przygotuje na nich zasadzkę. Dwoje weźmie na zakładników, a resztę zabije. Dwoje, bo potrzebuje jednego by zmusić drugiego do współpracy. Sun musi jeszcze przez 20 minut okłamywać Jin, bo jak zapalą ognisko to nie będzie już odwrotu. Sun przypomina sobie jak Jin wrócił do domu. Był przygnębiony. Wyznał jej, że jej ojciec nazwał go dziś po raz pierwszy synem. Zrobił to, bo chciał by Jin dostarczył komuś wiadomość. Sun chciała by wyjechali by zaczęli nowe życie. Jin nie wierzył, że można uciec od jej ojca. Robił, co musiał dla Sun, bo taka była cena małżeństwa z nią. Zdenerwowany, Jin wyszedł dostarczyć wiadomość. Jin obserwuje jak Sayid rozpala ognisko. Potem podchodzi do niego i żąda broni. Wie, że Sayid zastawia pułapkę. Rozumie angielski lepiej niż się Sun wydawało. Wie, że go zdradziła. Sayid daje Jin'owi pistolet. Ten świetnie umie się nim posługiwać. Sayid uważa, że Sun będzie bezpieczniejsza na łodzi. Mówi, że jeśli ich pokonają to jeszcze jeden pistolet jest na łodzi pod niebieskim pokrowcem. Sun stwierdza, że jeśli ich pokonają to będzie znaczyło, że jej mąż nie żyje, a tedy nic już nie będzie miało znaczenia. Juliet rozmawia z jakimś facetem i pije wodę z bukłaka. Sawyer patrzy na nią znacząco. Ona rzuca mu bukłak i przygląda mu się, a on wylewa wodę na jej oczach. Odwraca się i widzi wykończoną Kate, która z trudem trzyma kilof. Rzuca taczki, podchodzi do niej i ją całuje. Danny i drugi mężczyzna rzucają się w ich stronę z bronią. Danny uderza Sawyer'a kolbą broni w głowę. Sawyer upada. Wywiązuje się bójka. Sawyer zdobywa karabin. Juliet prosi by odłożył broń. Sawyer odwraca się i widzi, że Juliet trzyma Kate na muszce. PO chwili Sawyer rzuca broń. Danny go poraża za karę. Zapadła noc. Sayid i Jin siedzą na drzewach i uważnie obserwują teren. Sun jest na łodzi pod pokładem. Słyszy kroki na pokładzie i wyjmuje broń spod niebieskiego pokrowca. Jin przypomina sobie jak czekał na Jae przed hotelem. Gdy ten wszedł do hotelu, wziął broń i poszedł za nim. Pobił go w jego pokoju i przyłożył mu broń do głowy, ale nie potrafił go zabić. Kazał mu wyjechać z kraju i zabronił kiedykolwiek wracać. Zagroził, że jeśli Jae wróci to będzie musiał dokończyć to, co zaczął. Jin wrócił do samochodu. Nagle spadł na jego samochód Jae. W ręce miał perły. Na pokład wchodzi kilka uzbrojonych osób. Coleen schodzi pod pokład. Sun mierzy do niej z broni. Chce by Coleen pozwoliła jej opuścić łódź. Coleen wyjaśnia, że nie może, bo nie ona o tym decyduje. Nie wierzy, że Sun ją zabije. Wyjaśnia, że oni nie są wrogami Sun, ale będą, jeśli Sun ją zabije. Ktoś odpala silnik i odruchowo Sun strzela do Coleen trafia ją w brzuch. Ucieka do schowka. Jakiś mężczyzna strzela w jego drzwi. Słysząc strzały, Jin rzuca się biegiem w kierunku łodzi. Sayid biegnie za nim. Na pomoście witają ich strzały. Muszą się chować. Sun udaje się odsunąć szybę i wskakuje do wody. Łódź odpływa i Jin skacze do wody. Płynie za nią, a gdy łódź znika zatrzymuje się i woła Sun. Po chwili ona mu odpowiada. Dopływają do siebie i się obejmują. Sun przypomina sobie jak z daleka przyglądała się pogrzebowi Jae. Podszedł do niej ojciec, który uważa, że nie powinno jej tu być. Kazał jej wracać do męża. Ona zapytała go czy powie o tym Jinowi. On stwierdził, że to nie jego zadanie powiedzieć mu o tym. Na brzegu, Jin otula Sun. Mówi, że nie wie, co by bez niej zrobił, bez niej i bez dziecka. Sayid przeprasza, że ich w to wciągnął. Stwierdza, że na drugi raz posłucha Jina. Muszą wyruszać, bo przed nimi długa droga. Kate i Sawyer zostają wieczorem wrzuceni do klatek. Sawyer nie najlepiej się czuje, ale cały czas stara się żartować. Kate chce wiedzieć, co on sobie myślał. ON jej wyjaśnia, że tylko dwóch z tych gości umie się bić. Reszta to dzieciaki, które nigdy nie widziały prawdziwej akcji. A paralizatory mają zabezpieczenia. A ta blondyna, która trzymała Kate na muszce, zastrzelił by ją bez wahania. Kate dziwie się, czemu nazwała Sawyer, James. On wyjaśnia, że tak ma na imię. Zauważył też, że Kate smakuje jak truskawki. Sawyer zamierza teraz zaczekać, aż te bydlaki popełnią jakiś błąd, a wtedy pokażą im, gdzie jest ich miejsce. Ben obserwuje ich na monitorach i słyszy ich rozmowę. Jack nadal siedzi oparty o ścianę. Nie zjadł zupy. Ben przychodzi do jego pokoju, rozkłada sobie krzesło i siada przed Jackiem. Zauważa, że tydzień temu byli dokładnie w odwrotnej sytuacji. Wyjaśnia, że nie przyznał się, że jest jednym z Innych, bo wtedy znowu zająłby się nim Sayid. Jack pyta go, czego chce. Ben wyjaśnia, że chce by Jack zmienił nastawienie. Przedstawia się. Nazywa się Nazywam się Benjamin Linus i całe życie mieszka na tej wyspie. Jack pyta go o Kate i Sawyer'a. Ben wyjaśnia, że są w pobliżu, ale nic więcej nie chce powiedzieć. Ben każe wtoczyć telewizor do pokoju za szybą. Wyjaśnia, że jeśli Jack będzie współpracował to odeśle go do domu. Jack pyta czy tak jak Michael'a i Walta. Ben potwierdza. Jack mu nie wierzy. Uważa, że utknęli na tej wyspie tak samo jak oni. By mu udowodnić, że nie Ben mówi mu, że ich samolot rozbił się 22 września 2004 roku. A dzisiaj jest 29 listopada. Są na tej wyspie już 69 dni. Oni mają kontakt ze światem zewnętrznym. Stąd wiedzą, że przeciągu tych 69 dni Amerykanie ponownie wybrali George'a W. Busha na prezydenta, umarł Christopher Reeve, a Boston Red Sox zdobyli mistrzostwo. Jack stwierdza, że Ben powinien był wybrać inną drużynę jeśli chciał by on mu uwierzył. Ben puszcza mu, więc finał meczu. Jack patrzy z niedowierzaniem. Ben przypomina Jackowi, że tam jest dom, po drugiej stronie ekranu. Jeśli Jack będzie go słuchał, jeśli mu zaufa, jeśli zrobi, co mu każę, kiedy przyjdzie na to czas, on obiecuje, że zabierze Jacka do domu.

Odcinek 50: "Further Instructions"
John Locke odzyskuje przytomność w dżungli. Jest pokrwawiony, ale cały. Leży w trawie. Widzi Desmonda, który biegnie nago z uśmiechem na ustach. Locke chce go zawołać, ale nie może wydobyć głosu. Po chwili wstaje. Z góry spada na niego laska Ecko. John wraca do obozu. Rozbiera swoje miejsce do spania. Claire jest zaskoczona jego zachowaniem. Prosi Charlie'ego by sprawdził, co się dzieje z pozostałymi. Charlie idzie za John'em, który zaciąga kije do kościoła budowanego przez Ecko. Pyta, co się z nim działo, ale Jon pokazuje mu na migi, że stracił głos. Jednak chce z kimś porozmawiać. Pokazuje Charlie'mu z kim. Ten początkowo nie rozumie, ale w końcu odczytuje ze znaków, Johna, że ten chce porozmawiać z wyspą. Charlie buduje namiot ze spadochronu. John przychodzi do niego i pisze na kartce, że potrzebuje jego pomocy, że Charlie musi stanąć na straży. Charlie uważa, że John bawi się w niemowę. Przypomina mu też, że gardzi nim za to, że uderzył go w twarz i oskarżył o branie narkotyków, a on był niewinny. John pisze na kartce „namiot potu”. Charlie nie wie, co to jest, więc idzie za Jonem. Locke przypomina sobie jak w ulewny dzień zabrał autostopowicza, młodego chłopaka o imieniu Eddie, który jechał do Eureki, bo szukał pracy przy wycince drzewa. Zatrzymał ich patrol policyjny, bo tylne światła nie działały. John przewoził kilka sztuk broni, ale na wszystkie miał faktury i pozwolenia. Policjant pozwolił im jechać. John przyrządza jakąś miksturę, a Charlie ogląda szałas, który wybudował John. Charlie ma nadzieję, że John nie będzie brał narkotyków, bo w końcu ma na nie zerową tolerancję. John pokazuje mu napis by stanął na straży i pisze by Charlie nie wchodził do środka. Podkreśla to, a Charlie zapewnia, że rozumie. John wchodzi do szałasu. Siada przy ogniu. Je miksturę, którą sporządził, polewa wodą kamienie i siebie. Wpatruje się w ogień. Po chwili widzi Boone'a, który siedzi tuż przy nim i cieszy się, że znowu widzi Johna. John porusza ustami i wymawia bezgłośnie przepraszam. Borne nie ma mu za złe, w końcu był ofiarą, której domagała się wyspa. John coś mówi bezgłośnie. Boone mu przerywa i wyjaśnia, że John odzyska głos jak będzie miał coś wartościowego do powiedzenia. On mu pomoże odnaleźć drogę i wtedy John zjednoczy rodzinę. Boone chce by John poszedł za nim to coś mu pokaże. John nie może jednak poruszać nogami. Boone pokazuje mu wózek i wyjaśnia, że John będzie musiał go użyć. Boone zabiera Johna na lotnisko. Pcha jego wózek. Wyjaśnia, że na tym lotnisku ktoś jest w wielkim niebezpieczeństwie i tylko John może ocalić tą osobę. John pokazuje na Claire i Charlie'ego, którzy stoją z Baronem. Boone wyjaśnia, że nie chodzi o nich, przynajmniej na razie. John pokazuje na kłócących Sun i Jina, którzy stoją w kolej. Sayid pokazuje Jin'woi, że jego kolej, a Boone stwierdza, że Sayid panuje nad sytuacją. Hurley pracuje jako sprzedający bilety. Boone wyjaśnia, że nie chodzi o niego. John zauważa Desmonda, który jest pilotem. Boone stwierdza, że Desmond sam o siebie zadba. John zauważa stojącą w kolejce do odprawy Kate. Za nią stoi Sawyer i ją podrywa. Potem zauważa Jacka, który jest sprawdzany wykrywaczem metali przez Henry'ego/Bena. Boone wyjaśnia, że na razie John nie może im pomóc. W tej chwili musi uporać się z własnym bałaganem. John jest przybity, bo nie wie, o kogo chodzi. Nagle Boone znika. Przed John'em są tylko ruchome schody. Boone pojawia się na ich szczycie i chce by John wszedł na górę. John się tam wczołguje. Kiedy czołga się przez podłogę. Zauważa, że jego dłonie są we krwi. Przed nim leży laska Ecko, także we krwi. Boone, który też jest cały we krwi, wyjaśnia, że one go mają i chce by John to naprawił. John wraca do świadomości. Wstaje i gdy wychodzi z namiotu, widzi skaczącego w swoją stronę niedźwiedzia polarnego. Siedzi przestraszony tym widokiem. Charlie pyta go czy dobrze się czuje. Jon wstaje, bierze swój nóż i mówi, że idzie ocalić życie panu Ecko. John i Charlie idą po śladach przez dżunglę. Na trawie John znajduje krzyżyk Ecko. Wyjaśnia, że tędy go ciągnęły. Charlie nie rozumie, kto. John wyjaśnia, że niedźwiedzie polarne. Ruszają dalej i znajdują ślady krwi. John chce by Charlie wracał do Claire, dalej chce iść sam. Charlie stwierdza, że zaryzykuje. John przypomina mu, że ludzi, którzy z nim się zadają, spotykają złe rzeczy. John przypomina sobie jak przywiózł Eddie'go, do wspólnoty, w której mieszkał. Był tam też namiot potu, służący do medytowania. Właśnie była pora kolacji i cała wspólnota jadła ją przy dużym stole w sadzie. John przedstawił Eddiego, Mike'owi i Jan. Obaj przyłączyli się do kolacji. John nadal idzie po śladach, a Charlie idzie za nim mimo ostrzeżenia. Dochodzą do leja w ziemi. To to co pozostało po bunkrze. Wygląda jakby implodował. Idą dalej i trafiają na martwego i nadjedzonego dzika. Nagle słychać ryk. Charlie i John rzucają się do ucieczki. Po panicznej ucieczce, zatrzymują się. Coś porusza się w krzakach. John rzuca nożem w tamtą stronę. Słychać ludzki krzyk. Odgarniają krzaki i stają twarzą w twarz z Hurley'em. Na szczęście osłonił się przed nożem. Hurley wyjaśnia im, co się wydarzyło. John stwierdza, że Hurley powinien zrobić to, co mu powiedzieli. Iść na plaże i powiedzieć pozostałym. Charlie wyjaśnia Hurley'owi, że wyspa powiedziała John'owi, że musi ocalić Ecko przed niedźwiedziem polarnym. Radzi by Hurley się pośpieszył. John nadal szuka śladów. Znajduje na trawie białe futro. Charlie oglądał programy przyrodnicze i wie, że niedźwiedzie polarne są bardzo sprytne. John znajduje jaskinię, która wygląda na legowisko niedźwiedzi. John przypomina sobie jak pracował z Eddie'm w ogrodzie. Eddie był ciekawy, o co chodzie ze szklarnią, bo zawsze, kiedy się do niej zbliżał, wszyscy zachowywali się dziwnie. Eddie był ciekawy, co tam ukrywają. John wyjaśnił mu, że potrzebują czasu. Eddie się niecierpliwił, bo był z nimi już od 6 tygodni. Widział jak wnoszą nawóz do tej szklarni i chciał wejść w interes, który tam rozkręcali. Johna to rozśmieszyło, ale obiecał, że porozmawia z Mike'm i Jany. John robi pochodnię. Zamierza wejść do jaskini sam. Naciera się błotem by niedźwiedź go nie wyczuł. Chowa lakier do włosów do kieszeni, zapala pochodnię i wchodzi. Charlie zostaje na zewnątrz. Hurley idzie przez dżunglę i nagle słyszy hałas w krzakach. Jest przerażony, że to niedźwiedź, ale to goły Desmond. Prosi on, Hurley by przyniósł mu z obozu jakieś ubranie. Wyjaśnia, że obudził się nagi w dżungli. Hurley wyciąga z plecaka koszulkę i mu daje. John wchodzi coraz głębiej do jaskini. Nagle potyka się o metalowy samochodzik, zabawkę. John przypomina sobie jak spotkał się z Mike'em i Jan w szklarni. Hodowali w niej marihuaną. Mike i Jan się pakowali pośpiechu, bo odkryli, że Eddie jest policjantem, prosto po akademii policyjnej. Czekał na Johna i teraz od 6 tygodni zbiera tu dowody, bo John go przywiózł. John chciał by zaczekali. Eddie ani razu nie był w szklarni, nie wiadomo, co im powiedział i on jeszcze może wszystko odkręcić, żeby ochronić ich wszystkich. W jaskini John trafia na kości. Są nawet kości osoby, która pracowała dla Dharmy. John znajduje rannego, ale przytomnego Ecko. Nagle niedźwiedź szarpie Ecko głębiej. John łapie Ecko za rękę, ale nie ma szans z niedźwiedziem. Bierze, więc lakier i psika w stronę niedźwiedzia przez lakier. Płomień pali futro niedźwiedzia, który puszcza Ecko, ryczy i wycofuje się. John pomaga Ecko i uciekają najszybciej jak mogą. Wybiegają z jaskini i Ecko upada. Żyje, ale jest nieprzytomny. John i Charlie z trudem go podnoszą, bo muszą stąd odejść. Hurley i Desmond idą w stronę obozu. Hurley wypytuje go o wybuch i kluczy. Desmond wyjaśnia, że nie użył go wcześniej, bo nie wiedział, co się stanie. A kluczyk zdetonował elektromagnetyczną anomalię i cały bunkier implodował. Hurley opowiada mu, że wtedy cała wyspa drżała, niebo zrobiło się fioletowe i słychać było buczenie. Hurley dodaje, że Kate, Sawyer i Jack też to widzieli zanim założono im worki na głowę. Desmond mówi mu by się o nich nie martwił. John po nich pójdzie, bo obiecał to w swoim przemówieniu. Hurley jest zdziwiony w jakim przemówieniu. Jak spotkał Johna to ten mówił tylko, że idzie zabić niedźwiedzia i ratować Ecko. Desmond tłumaczy się, że to jest trochę zdezorientowany. Charlie i John półniosą, półciągłą nieprzytomnego Ecko. Charlie jest ciekawy co John zobaczył w namiocie duchów. John wyjaśnia, że Boone'a, który powiedział mu, że musi posprzątać bałagan po sobie. John dobrze wie, że gdyby siedział i nadal wciskał ten przycisk to nie musiałby teraz ratować Ecko. Charlie zauważa, że John mówi jak ktoś, kto ma doświadczenie w sprzątaniu bałaganu po sobie. John przypomina sobie jak poszedł z Eddie'm na polowanie. Kiedy Eddie się odwrócił, wymierzył do niego. Broń Eddie'ego nie była nabita. John chciał wiedzieć czy Eddie wiedział, że to on będzie jechał tym samochodem. Eddie wyjaśnił, że tak. Wybrali Johna, bo ponieważ nie jest tu długo, nie był wcześniej notowany i psycholog uznał, że łatwo będzie go podejść. Eddie zapewnił, że to nie jest nic osobistego, ale John tak nie uważał. Eddie zaczął iść do tyłu. John kazał się mu zatrzymać. Eddie stwierdził, że John go nie zastrzeli, bo nie jest mordercą. Jest dobrym człowiekiem. Eddie powiedział spokojnie, że teraz odejdzie i idzie powoli. John mierzył do niego, walczył sam ze sobą, ale nie potrafił go zabić. Słyszą szum strumyka. Sadzają Ecko pod drzewem. Charlie idzie przynieść mu wody, a John siada obok Ecko i go przeprasza, że mu nie wierzył, że stracił wiarę w wyspę. Gdyby pozwolił Ecko wciskać przycisk, wtedy mógłby pójść z Kate, Sawyer'em i Jackiem i ocalić ich. Ecko mówi mu, że nadal może ich ocalić. Przecież jest myśliwym, więc na pewno ich znajdzie. Wraca Charlie z wodą. John mówi mu, że Ecko obudził się, ale Ecko nadal jest nieprzytomny. John patrzy na niego zaskoczony. Przecież przed chwilą z nim rozmawiał. John i Charlie przynoszą Ecko do obozu. Ludzie stwierdzają, że potrzebny jest Jack, ale Hurley wyjaśnia, że go złapali. Wszyscy są zszokowani. John kładzie Ecko i potwierdza słowa Hurley'a. Dodaje, że Kate i Sawyer'a też złapali Ci inny. Obiecuje, że ich znajdzie i przyprowadzi do domu. Jeszcze nie wie jak to zrobi, ale zapewnia, że tego dokona. W tej chwili jednak muszą się zająć Ecko i John rozdziela, co kto ma zrobić. Hurley stoi bez słowa i patrzy raz na Johna, raz, na Desmond, który stoi na plaży i rzuca kamieniami do wody. Kiedy Charlie zauważa, że John wygłosił niezłe przemówienie, wstrząśnięty Hurley dochodzi do wniosku, że przeżył deja vu. Stoi bez słowa i patrzy na Desmonda.

 

<<< wstecz <<<

 


TV NEWS
 
TOP TEN
 
FORUM
Wyraź swoją opinię na temat seriali, aktorów i nie tylko
 
CHARITY
Kliknij tutaj
PCS wspiera różne akcje humanitarne- Ty też możesz pomóc innym!
 
GŁOSUJ
Zagłosuj na nasz serwis na listach:
-
Sonik.net
-
NLP WP
-
TopSide
 




Copyright by Polskie Centrum Serialowe 1999-2006. All rights reserved.