|
Zagubieni
streszczenia
odcinków 56-60
seria trzecia
Odcinek 56: "Stranger In A Strange Land"
Sawyer i Kate płynął w kierunku ich wyspy. Kate każe mu zawracać, bo nie chce zostawić Jacka za sobą. Karl mówi, że jak wrócą to oni ich zabiją. Sawyer stwierdza, że Jack musi radzić sobie sam i wiosłuje dalej. Tom przychodzi do Jacka i mówi, że go przenoszą. Jack jest przekonany, że chcą go zabić, bo nie jest im już potrzebny. Wchodzi dwóch ludzi z bronią i zakuwają Jacka w kajdanki. Wyprowadzają go na korytarz. Po drodze Jack mija Julie, która ma ręce skute kajdankami jest prowadzona przez strażników. Teraz ona zostaje zamknięta w jego dotychczasowej celi. Jack przypomina sobie jak spędzał wakacje w domku na plaży w Tajlandii. Chciał puszczać latawiec i dziewczyna o imieniu Achara pomogła mu go zbudować a potem puszczać. Jack zostaje zamknięty w klatce Sawyera. Tom przynosi mu jedzenie. Wyjaśnia, że nowa kobieta to ktoś w rodzaju ich szeryfa, a Julie została zamknięta, bo ma kłopoty. Tom dziwi się, że Jack narażał życie dla Kate i Sawyera, którzy odpłynęli i nawet nie obejrzeli się za siebie, ale Jack nie chce o tym rozmawiać. Mimo sprzeciwu Kate, Sawyer dobija do brzegu zamiast płynąć i szukać obozu. Przypomina jej, że nie maja wody, ani jedzenia, a on nie umie nawigować po ciemku. Zapada zmrok. Zapalają ognisko. Karl się budzi. Stwierdza, że Kate i Sawyer mają szczęście, że żyją. Kate wyciąga z niego, że na tamtej wyspie tylko pracują nad różnymi projektami, a mieszkają na tej wyspie i mają nawet ogródki. Strażnicy przyprowadzają Julię do klatki Jacka. Wypuścili ją by zbadała Bena. Pokazuje mu zdjęcie jego szwów. Wdała się infekcja, ale Jack nie zmierza mu pomóc. Julia prosi by zrobił to dla niej. Wyjaśnia, że ma kłopoty, bo kogoś zabiła. Jack nie zamierza pomagać jej, ani Benowi. Jack przypomina sobie jak jadł kolację w towarzystwie Achary. Ona zapytała go przyjechał do Phuketu by odnaleźć siebie i wyjaśniła, że ma pewien dar. Do klatki podchodzi kobieta nazwana przez Toma szeryfem. Odczytuje tatuaże Jacka, które są po chińsku. Mówi, że ma na imię Isabell. Chce by Jack poszedł za nią, bo chce mu zadać kilka pytań. Po drodze spotykają Alex prowadzoną przez mężczyznę. Isabell mówi jej by zaglądnęła do ojca, który na pewno się ucieszy. Isabell zabiera Jacka do pokoju, w którym siedzą już Tom i skuta kajdankami Julie. Isabell wyjaśnia Jackowi, że nie mieszkają na tej wyspie. Prowadzi dochodzenie w sprawie pewnego incydentu i chce wyjaśnić kilka nieścisłości. Pyta czy jest prawdą to, co powiedział w czasie operacji, że Julie prosiła go by zabiła Bena. Jack kłamie, że skłamał, bo chciał uwolnić swoich przyjaciół. Chciał wprowadzić zamieszanie i nastawić ich przeciwko sobie. Isabell pyta czemu Jack kłamie dla Julie, a on chce wrócić do klatki. Przypomina sobie jak Achara przyszła w nocy do niego jak przychodziła od miesiąca. On chciał dowiedzieć się czegoś o niej, ale ona uważała, że nie zrozumie i lepiej będzie jak będą dalej się bawić zamiast zadawać pytania. Rano Jack budzi się w klatce i widzi przed nią grupę ludzi. Jedna z kobiet podchodzi i wita się z nim. To Cindy, stewardesa z lotu 815. Jack dziwi się, że ona jest z nimi skoro ją porwali. Cindy wyjaśnia, że to nie takie proste, a przyszli tu by coś obserwować. Podchodzi do niej dziewczynka i coś jej szepcze na ucho. Cindy wyjaśnia, że dziewczynka pyta, co słychać u Any Luciy. Jack się wścieka i każe Cindy iść robić to, po co tu przyszła. Kate budzi się rano i budzi Sawyera, bo Karl zniknął. Znajdują go kawałek dalej, płaczącego. Sawyer idzie by odbyć z nim męską rozmowę. Jego zdaniem Karl powinien walczyć o Alex skoro tak ją kocha. Karl wyjaśnia, że jak tym razem go złapią to go zabiją. Alex rozbija kamieniem kamerę i pyta Jacka, czemu zoperował Bena po tym co mu zrobił. On ją pyta o Julie. Alex wyjaśnia, że mają odczytać wyrok, choć i tak wiadomo, jaki będzie, bo u nich jest oko za oko. A Julie zabiła człowieka, który chciał zabić jego przyjaciół. Jack wyjaśnia, że zoperował Bena, bo obiecał, że tak zrobi. Upewnia się, że Ben nadal tu rządzi i Isabell zrobi, co on jej każe. Prosi by Alex go wypuściła i idzie do Bena. Uważa, że mają tu kiepskiego chirurga. Ben wyjaśnia, że mieli świetnego i miał na imię Ethan. Jack wyjaśnia, że to poważna infekcja, zainfekowaną tkankę trzeba usunąć. Ben musi być pod stałą obserwacją. Nerwy mogły zostać uszkodzone, mogą pojawić się inne komplikacje. Być może nie będzie chodził. Ben potrzebuje lekarza i jest skazany na Jacka, a ten chce by Ben uratował życie Julie. Ben wyjaśnia mu, że Julie na nim nie zależy, że niezależnie od tego, co zrobiła jest jedną z nich. Ponieważ posiedzenie już się rozpoczęło, Ben prosi Alex o coś do pisania. Jack przypomina sobie jak pewnej nocy śledził Acharę do miejsca, w którym pracowała. Wyglądało ono jak studio tatuażu. Achara wyjaśniała mu, że jej darem jest to, że umie dostrzec duszę każdego człowieka i naznacza ich. Jack chciał wiedzieć, kim on jest. Ona wyjaśniała, że jest wspaniałym człowiek, ale to czyni go samotnym, przestraszonym i wściekłym. Jack zażądał by zrobiła mu tatuaż. Ona ostrzegła, że to wbrew woli jej ludu nie obędzie się bez konsekwencji, ale w końcu zrobiła mu tatuaż. Alex zabiera Jacka do Sali posiedzenia, która wygląda jak sala sądu. Alex puka. Wychodzą Tom i Isabell, która czyta kartkę od Bena. Anulował on wyrok, ale kazał naznaczyć Julie. Jack przypomina sobie jak rano na plaży podeszło do niego kilku mężczyzn, w tym brat Achary, upewnili się, że ma tatuaż, a potem go pobili. Brat Achary kazał mu się wynosić z tej plaży i z tego kraju. Achara patrzyła na to płacząc. Jack siedzi w klatce. Juliet przynosi mu kanapkę. Porusza się powoli. Jack chce by mu pokazała jak ją naznaczyli. Ona podwija koszulę na plecach. Ma na nich wypalony znak. Jack każe jej zerwać liść aloesu i naciera jej ranę jego sokiem. Wyjaśnia Julie, że jej pomógł, bo Ben obiecał jej, że wróci do domu. Jemu obiecał to samo i razem go zmuszą by dotrzymał słowa. Julie wyjaśnia, że wracają do miejsca, które Ben nazywa domem, bo przyjaciele Jack znają to miejsce. Sawyer wraca do Kate. Ona jest oburzona, że pozwolił Karlowi odejść, bo przeczcież ten mógł ich zaprowadzić do ich osady. Zdaniem Sawyera Karl jest celem i Ben nigdy nie przestanie go szukać. Kate uważa, że Benowi zależy tylko na tym by Karl trzymał się z daleka od jego córki. Sawyer chce wracać do obozu. Kate pyta ironicznie czy ma iść obok niego czy 10 kroków za nim, bo on cały czas mówi jej, co ma robić. Sawyer chce by przestała wyładowywać na nim swoje poczucie winy i nie chodzi mu o zostawienie Jacka, ale o to, że się kochali. Sawyer wie, że Kate to zrobiła, bo myślała, że on zginie. Sawyer udaje, że go to nie obchodzi, ale jest zraniony zachowaniem Kate. Wszyscy wracają statkiem na drugą wyspę. Jack staje obok Juliet, która się do niego uśmiecha.
Odcinek 57: "Tricia Tanaka is Dead"
Hurley przypomina sobie jak był małym chłopcem i razem z ojcem naprawiał stary samochód. Ojciec uważał, że nadzieja nigdy nie jest głupia i trzeba wierzyć, że spotka nas spotkają. Ojciec pojechał do Vegas, bo miał tam robotę. Stojąc nad grobem Libby. Hurley z nią rozmawia. Tylko będą z nią się nie bał. Bardzo za nią tęskni. Charlie mówi Hurley'owi co mu powiedział Desmond, że w jego wizjach ginie. Hurley stwierdza spokojnie, że to może być jego wina. Bo on jest jakby przeklęty i śmierć zawsze go odnajduje. Nadbiega Vincent. Ma w pysku zmumifikowaną ludzką rękę, na której wisi kluczyk z królicza łapką. Hurley biegnie za Vincentem do dżungli by odebrać mu rękę. W końcu Vincent upuszcza rękę. Hurley ściąga z niej kluczyk. Vincent doprowadza go do porośniętego bluszczem i leżącego na boku pordzewiałego samochodu. Hugo przypomina sobie jak po swojej wygranej na loterii kupił knajpę z kurczakami Pan Gdaka. Informację o tym nagrywała dziennikarka Tricia Tanaka. Kiedy Hurley zaczął opowiadać o tym, że po wygranej spotkał go także pech czyli jego dziadek zmarł na atak serca, dok, który kupił mamie się spalił, a jego przyjaciel uciekł z jego dziewczyną, Tricia mu przerywa, bo to ma być wesoły program. Tricia i kamerzysta wchodzą do środka by tam zrobić kilka ujęć. Hurley boi się, że może im się coś stać i rzeczywiście po chwili z nieba spada meteor i z restauracji zostaje tylko kupka gruzu. Hurley ogląda samochód. W środku są zwłoki w uniformie, że znakiem Dharma. Sun oświadcza Jinowi, że od teraz będzie do niego mówić tylko po angielsku to w ten sposób szybciej się nauczy. Nadbiega Hurley i oznajmia, że znalazł w dżungli samochód, który mogą naprawić. Paulo dziwi się, po co mieliby naprawić samochód. Hurley uważa to za świetną zabawę, ale nikt nie podziela jego zdania. Przyłącza się do niego tylko Jin, bo nie wie o co chodzi. Kate i Sawyer są już blisko plaży. Sawyer wchodzi na rzutkę, która wbija mu się w stopę. Kate mu ją wyciąga. Kate stwierdza, że wystarczy jak Sawyer przeprosi, a będą mogli zacząć z nową kartą. On uważa, że nie ma, za co przepraszać. Kate czuje się zraniona, że on chce to tak zostawić. Wchodzą na plażę i wszyscy rzucają się by ich przywitać. Hurley przypomina sobie jak wrócił do domu po zburzeniu restauracji. Uważał, że jest przeklęty przez te liczby i zamierzał znowu polecić do Australii, bo stamtąd pochodziły liczby. Matka uważała, że nie jest przeklęty, bo po 17 latach wrócił jego ojciec. Hurley i Jin oglądają samochód. Mężczyzna, który w nim zginął miał na imię Roger. Z tyłu samochodu jest pełno puszek piwa. Wyjmują zwłoki Roger, ale głowa odpada i zostaje w środku. Desmond poprawia swój namiot. Charlie pyta go, kiedy umrze. Desmond wyjaśnia, że to tak nie działa. Wściekły Sawyer pyta Charliego, gdzie jego zapasy. Desmond przeprasza go za whisky. Wyjaśnia, że wypili ją we trzech. Jin i Hurley usiłują postawić samochód. Nadchodzi Sawyer i pyta gdzie jego zapasy. Hurley łapie go w objęcia, bo bardzo cieszy się na jego widok. Jin też. Hurley pyta go o Kate i Jacka. Sawyer wyjaśnia, że Kate z nim wróciła, ale Jacka nadal mają. Hurley stwierdza beztrosko, że to nic, bo Jack da sobie radę. Jego zdaniem to wszystko jest znakiem, że wszystko zaczyna się układać. Uważa również, że Sawyer pomoże im naprawić samochód, bo w środku jest piwo. Kate wyjaśnia Sayidowi i Johnowi, że Jack się poświęcił by oni mogli uciec. Inni mieszkają na tej wyspie, co wie od Karla. Kate bierze plecak, wodę i oświadcza, że idzie po pomoc. Zamierza uratować Jacka, bo jest mu to winna. Hurley przypomina sobie jak jadł kolację z rodzicami, a matka zachowywała się jakby ojciec nigdy ich nie opuścił. Hurley uważał, że ojciec zjawił się, bo chce jego pieniędzy, ale nie zamierzał mu ich dawać. Chciał się pozbyć wszystkiego, a zamierzał zacząć od ojca. Matka wyjaśniał mu, że to on zadzwoniła po ojca, bo nie wiedziała, co robić przez to gadanie syna o klątwie. Nie zamierzała pozwolić odejść mężowi, bo ona też miała swoje potrzeby. Kazała Hurleypwo pokazać, co ma w garażu. To był ten samochód, który naprawiał z ojcem jako dziecko. W trzech stawiają furgonetkę na koła. Sawyer wchodzi do środa. Jest tam mapa pokazująca jakąś drogę na wyspie. Jin otwiera klapę i mówi coś do Hurley'a, ale ten go nie rozumie. Uważa, że silnik jest w porządku i wsiada do samochodu by go zapalić. Sawyer zabiera piwo i wychodzi z samochodu. Hurley zamyka oczy, a potem przekręca kluczyk, ale nic się nie dzieje. Sawyer pije piwo, które jest zwietrzałe i śmierdzi. Jin naprawia samochód. Sawyer siedzi obok szkieletu i wyjaśnia Hurley'owi, że Roger sprzątał w Dharmie, czyli był dozorcą, a nie nazywał się tak. Jin oświadcza, że samochodu nie da się naprawić. Sawyer nie rozumie, czemu Hurley'owi tak na tym zależy. Hurley uważa, że przyda się im trochę nadziei. Sawyer uważa, że na tej wyspie nadziei nie znajdzie. Hurley przypomina sobie jak ojciec zabrał go do wróżki. Twierdziła ona, że klątwę, która ciąży na Hurley'u można odwrócić, ale kiedy jej zapłacił przyznała się, że jego ojciec namówił ją do tego. Sawyer i Jin piją piwo. Sawyer uczy Jina angielskich słów. Hurley siedzi z boku i się modli. Sawyer rzuca mu piwo, a patrząc jak ono się toczy, Hurley wpada na pomysł. Idzie na plażę po Charliego. Każe mu przestać się mazać i iść ze sobą. Chce by razem naprawili ten samochód. Ale to, co zamierza jest niebezpieczne i być może Charlie zginie. Ale Hurley uważa, że powinni spojrzeć śmierci w oczy i sami zdecydować o swoim losie. Jin i Sawyer są trochę podpici. Sawyer uczy go trzech rzeczy, które trzeba mówić kobietom: przepraszam, miałaś rację, te spodnie wcale Cię nie pogrubiają. Zjawia się Hurley i każe im wstawać, bo mają robotę do zrobienia. Hurley każe im pchać samochód i zatrzymuje go nad dość stromym urwiskiem prowadzącym w dół. Sawyer uważa, że to będzie naprawdę ciekawe. Hurley przypomina sobie jak pakował się przed wyjazdem do Australii. Ojciec przyznał mu się, że jest tu dla pieniędzy. Ale uważał, że Hurley, powinien oddać te pieniądze, kupić tylko nowy gaźnik i zrealizują swoje marzenie sprzed lat. Naprawią samochód i pojadą do Wielkiego Kanionu. Bo nigdy nie jest zapóźni by zacząć od początku. Ale Hurley poleciał do Australii. Sawyer uważa, że zjeżdżając z tej góry Hurley się zabije o skały na dole, jeśli wcześniej samochód się nie przewróci. Hurley uważa, że odpali samochód zjeżdżając w dół i wciskając sprzęgło. Charlie oświadcza, że jedzie z nim. Obaj wsiadają do samochodu, a Sawyer i Jin ich popychają. Samochód pędzi z coraz większa prędkością, a skały są coraz bliżej. Hurley zamyka oczy i powtarza, że nie ma żadnej klątwy, że sami decydujemy o swoim losie. Wciska sprzęgło już bardzo blisko skał. Samochód zapala, a on skręca w bok i omija skały. Sawyer i Jin zbiegają na dół. Wsiadają do samochodu i jadą na przejażdżkę. Wszyscy są radośni i roześmiani. Potem wracają do obozowiska. Jin wręcza Sun kwiatek a ona go przytula i całuje. Charlie siada obok Claire i wszystko jej opowiada z ożywieniem. Sawyer rozgląda się za Kate, ale nigdzie jej nie widzi. Hurley nadal siedzi w samochodzie i jeszcze nim jeździ. Sawyer siada z piwem przed swoim namiotem i patrzy na Jina i Charliego. Zapadła noc. Z pochodnią Kate szuka czegoś w dżungli. Słyszy kroki. To John i Sayid. Nie rozumieją, czemu ich nie poprosiła o pomoc. Ona uważa, że nie wiedza gdzie szukać i nie mają motywacji. Oni wyjaśniają, że wiedzą, bo gdy chowali Ecko słońce oświetliło jego kij. Nagle padają strzały. Kate prosi by nie strzelali i krzyczy, że przyszli tylko porozmawiać. Z pomiędzy drzew wychodzi Danielle z bronią. Kate wyjaśnia, że idzie do obozu innych i poturbuje pomocy kogoś, kto dobrze zna wyspę. Wyjaśnia, że ją więzili, ale uciekła przy pomocy szesnastoletniej dziewczyny o imieniu Alex. Jest pewna, że to córka Danielle.
Odcinek 58: "Enter 77"
Sawyer szuka Kate w obozie. Jest zaskoczony, kiedy Hurley w towarzystwie kilku osób dźwiga stół do ping - ponga. Jin znalazł go w lesie gdy szukał drewna na opał. Sawyer ma pretensje do Paulo widząc, że ten ma jego gazetę. Paulo wyjaśnia, że teraz dzielą się wszystkim. Sayid, John, Kate i Daniele od dwóch dni idą przez dżunglę w kierunku północnym, choć Sayid uważa, że to głupota kierować wskazówką z drewnianego kija. John stwierdza, że to jedyna wskazówka jaką mają. Zatrzymują się na posiłek. Szukając w dżungli owoców Sayid słyszy metaliczny dźwięk. Idzie za jego głosem i znajduje pasącą się krowę z dzwonkiem na szyi. Nagle słychać gwizdanie. Krowa idzie, a Sayid za nią i dochodzi do farmy. Jest tam także koń, a jest ona własnością mężczyzny, którego widzieli na monitorze w stacji Perła. Wszyscy przygotowują stół do gry. Sawyer znalazł piłeczkę, ale chce ją oddać pod warunkiem, że zagrają o jego rzeczy, które chce odzyskać. Chce by reszta wybrała swojego gracza i kiedy on wygra oddadzą mu jego rzeczy. A jeśli przegra, w co wątpi, to przez tydzień nikogo nie będzie przezywał. Razem z Sayidem wszyscy obserwują dom. Jest on pewny, że otacza go tylko dżungla, bo obszedł dom dookoła. Na dachu jest antena satelitarna. Sayid uważa, że talerz o takiej średnicy mógłby wysłać sygnał na odległość tysięcy mil. Daniele nigdy wcześniej tu nie była. Sayid pamięta, że widział tego mężczyznę na jednym z monitorów w Perle. Sayid idzie, nieuzbrojony spotkać się z tym mężczyzną. Kate ma go osłaniać. Danielle decyduje, że nie potrzebuje spotkać się z tym mężczyzną i idzie nad strumień by tam zaczekać na tych, co przeżyją. Sayid przypomina sobie jak pracował jako kucharz w knajpie i kłamał, że pochodzi z Syrii. Jednym z klientów był Irakijczyk, któremu bardzo smakowało danie Sayid. Domyślił się, że Sayid też jest Irakijczykiem i zaproponował mu pracę w swojej restauracji, bo jego kucharz odszedł. Sayid podchodzi do domu z podniesionymi rękami. Gdy jest już blisko zostaje trafiony w ramię. Mężczyzna krzyczy z okna, że nie złamał umowy i nie przekroczył linii. Sayid tłumaczy się, że nie jest tym, za kogo go bierze. Jest rozbitkiem z samolotu. Mężczyzna idzie do drzwi. Kate i John nadbiegają, ostrzeliwują go i zmuszają by rzucił broń. Sayid powtarza, że są rozbitkami i jest ponad 40. Mężczyzna to Mikhail Bakunin, ostatni żyjący członek Dharmy. Wprowadzają Sayid do domu, który jest przestronny i całkiem wygodnie urządzony. Mikhail ogląda ranę Sayid. Zna się na ranach postrzałowych, bo służył w Afganistanie. Mikhail wychował się w Kijowie i wstąpił do armii radzieckiej. Służył w stacji nasłuchowej we Władywostoku. Po zimnej wojnie, jego oddział został rozwiązany. Zwolniono go z czynnej służby. Zapragnął zrobić coś dobrego i dlatego odpowiedział na ogłoszenie w prasie, które brzmiało; „Czy chciałbyś ocalić świat”. Tak poznał ludzi z organizacji. Byli tajemniczy, mądrzy i bogaci. Na tą wyspę trafił 11 lat temu. Lubił komputery, sprzęt do komunikacji i samotność. Umieścili go w stacji Płomień, która miała służyć do komunikacji ze światem zewnętrznym. W domu znajduje się komputer i dużo elektroniki. John zaczyna grać z komputerem w szachy. Mikhail wyjaśnia, że wszyscy z Dharmy nie żyją, bo wszczęli wojnę z tutejszym wrogiem. On przeżył, bo nie brał w tym udziału. Jak już było po wszystkim, przyszło do mnie 4 mężczyzn. Zaoferowali rozejm. Kazali mu wyobrazić sobie granicę przebiegającą przez całą dolinę. Powiedzieli, że jeśli jej nie przekroczy, to zostawią go w spokoju. Potem zabrali 2 krowy i nigdy więcej ich nie zobaczył. Nie interesowała ich antena, bo od dawna nie działa. Mikhail nie wie, kim oni są, ale byli tu na długo przed Dharmą. Mikhail wyjmuje kulę z ramienia Sayida. A Sayid przypomina sobie jak poszedł obejrzeć restaurację Samiego. Ten przedstawił mu swoją żonę Amirę, która miała obie ręce w bliznach. Kobieta stwierdziła, że jest pewna, że Sayid to on. Mężczyźni rzucili się na niego i pobili go do nieprzytomności. Mikhail wyjmuje na kulę bez znieczulenia, a potem zszywa ranę. Jego kotka ma na imię Nadia na cześć Nadii Comaneci, najlepszej gimnastyczki w historii. John gra w szachy i za każdym razem przegrywa. Mikhail uważa, że nie ma szans na wygraną, bo on sam przegrywa od dziesięciu lat. Ten program napisało trzech wielkich mistrzów. Kate bandażuje ramię Sayida. Uważa, że to bez sensu, że Inni pozwolili Mikhail'owi zostać tu z całym tym sprzętem. Sayid uważa, że to ma sens, bo Mikhail na pewno nie jest z Dharmy. Jest jednym z Innych, a siedzą tu, bo jest pewny, że Mikhail nie jest sam. Ku zaskoczeniu Sawyera to Hurley jest jego przeciwnikiem. Szybko nabiera do niego szacunku, bo już po dwóch odbiciach, Hurley prowadzi 1 do 0. Mikhail częstuje Kate i Sayida mrożoną herbatą. Sayid pyta go o kable, które widział obchodząc dom. Mikhail wyjaśnia, że to jest centrala. Kable biegną pod ziemią do stacji na całej wyspie. Jeden biegnie do oceanu do sonaru, który emituje sygnał i sprowadza podwodne okręty na właściwy kurs. Dharma przywiozła ich tu taką łodzią. Ale tamci na pewno ją zniszczyli albo przejęli nad nią kontrolę. Sayid opowiada, że mieli jacht, ale tamci go przejęli. Ale przynajmniej udało im się zabić jednego z nich. Mikhail stwierdza, że skoro wszystko jest jasna to mogą przejść do kolejnego etapu. Rzuca się na Sayida i odrzuca go. Ogłusza Kate i nadal walczy z Sayidem, który z trudem odpowiada na jego ataki. W końcu udaj się mu go przewrócić, a Kate ogłusza Mikhail kolbą broni. Zjawia się John, a Sayid każe mu przynieść linę. Sayid przypomina sobie jak leżał w jakimś pomieszczeniu, skuty łańcuchem, który był przytwierdzony do kratki ściekowej. Zjawił się Sami z torbą i wodą. Stwierdził, że Sayid służył w Gwardii Republikańskiej i torturował ludzi. A teraz nie rozpoznaje jednej ze swoich ofiar. Amira została aresztowana za ukrywanie wroga reżimu. Przetrzymywano ją trzy miesiące i przesłuchiwano, a ślady tych przesłuchań widać na jej rękach. Sayid mówi jak naprawdę się nazywa i przyznaje, że służył w Gwardii i przesłuchiwał ludzi. Pamięta twarz każdej osoby, którą przesłuchiwał, ale żony Samiego nie znał. Mężczyzna stwierdził, że Amira pamięta twarz Sayida i teraz chcą by się przyznał do tego co zrobił. Zagroził, że jeśli Sayid tego nie zrobi to wyniosą go stąd w worku. Sayid związuje nieprzytomnego Mikhala. Jest pewny, że jest tu ktoś jeszcze, bo koń jest wciąż osiodłany, a strzemiona są dopasowane do kogoś niższego. Uważa, że Inni przysłali tu kogoś, bo pewnie stracili łączność po tym jak niebo zrobiło się fioletowe. Podwija dywanik i pokazuje ukrytą pod nim klapę w podłodze. Sayid przypomina sobie, jak Sami wrócił z Amirą, którą posadził na krześle, a sam bił Sayida i powtarzał by ten się przyznał. Sayid powtarzał, że nie może się przyznać do czegoś, czego nie zrobił. Samie stwierdził, że Amira się przyznała do czegoś, czego nie zrobiła, kiedy Sayid wylał na jej ręce gorący olej. Amira nie pozwoliła na dalsze bicie stwierdzając, że na dziś wystarczy. Kate i Sayid schodzą na dół. Jest tam olbrzymie pomieszczenie ze znakami Dharmy na ścianie. I całe jest naszpikowane ładunkami C4. John pilnuje nieprzytomnego Mikhaila. Komputer powtarza Twój ruch. Po krótkiej walce z samym sobą John do niego podchodzi i gra dalej. Sayid wyważa zamknięte drzwi. Za nimi jest pomieszczenie, które wygląda na archiwum dokumentów Dharmy. John wygrywa. Wtedy na ekranie pojawia się dr Marvin Handle, który mówi, jaką kombinację liczb wcisnąć by połączyć się z lądem. John wciska, ale antena, ani sonar nie działają. Dr Handle instruuje by wcisnąć, 77 jeśli do stacji wdarli się wrogowie. John zatrzymuje palec nad 7, a wtedy Mikhail przykłada mu nóż do szyi, każe mu nie podnosić głosu i trzymać ręce przy sobie. Kate zauważa wiszące kombinezony z symbolem Dharma. Podchodzi do nich, a kiedy się odwraca, ktoś ją atakuje. Walczy, ale ta osoba odbiera jej broń. Sayid przykłada tej osobie broń do szyi, a Kate wstaje i rozpoznaje kobietę z przystani, która tam była, gdy ich porwano. Kate uderza ją kilka razy, ale Sayid ją powstrzymuje. Ponieważ cały czas milczy, wychodzą na górę, ale nie znajdują Johna. Jest ona na dworze. Mikhail trzyma go na muszce. Chce dokonać wymiany, ale John uważa, że i tak go nie zabije i krzyczy by Sayid nie wypuszczał kobiety. Ona mówi po rosyjsku do Mikhail, on się opiera, ale w końcu odpycha Johna i strzela do kobiety. John odbiera mu broń, a Sayid powala go na ziemię. Mikhail chce by Sayid go zabił, ale ten nie ma zamiaru. Sawyer naprawia swoje okulary. Hurley przeprasza, że go tak rozgromił. Jego mama miała taki stół w piwnicy i dużo grał z kolegami. Hurley oddaje Sawyer'owi część jego gazet. Wie też, że Sawyer martwi się o Kate. Zapewnia go, że nic jej nie będzie, bo w końcu jest z Sayidem i Johnem. Sayid wyprowadza Mikhaila na zewnątrz. Jest już noc. Mikhail wyjaśnia, że nigdy nie należał do Dharmy, ale to naukowcy pierwsi ich zaatakowali. Sayid woła Danielle. Kate zabiera potrzebne rzeczy, a John słucha słów dr Handle. Danielle się zjawia. Sayid stwierdza, że mają teraz bilet do obozu tamtych. Mikhail stwierdza, że nigdy ich nie zaprowadzi do obozu. Sayid wyjmuje mapę kabli elektrycznych. Biegną z tej stacji do miejsca o nazwie "Baraki". Są tam domki i większe budynki. Mają wodę i zasilanie. Są wystarczająco duże, aby pomieścić całą grupę ludzi. Mikhail zapowiada, że kiedyś Sayid straci czujność, a wtedy on go zabije. Danielle uważa, że skoro mają mapę to Mikhail jest im niepotrzebny i mogą go zabić. Sayid przypomina sobie jak Amira przyszła do niego z kotem. Opowiedziała mu, że po tym jak się przeprowadziła z mężem do Paryża bała się wychodzić z domu. Wyszła z domu dopiero wtedy, gdy zobaczyła, że dzieci znęcają się na kotem. Uratowała go i kot ją bardzo kocha. Nadal nie czuje się bezpieczna i chce od Sayida jednego. Chce, żeby okazał jej szacunek przyznając się do tego, co jej zrobił. Do tego, że to on ją przesłuchiwał i torturował i że ją pamięta. Po chwili, Sayid powiedział jej, że ją pamięta, że jej twarz nie dawała mu spokoju odkąd wyjechał z Iraku. Przeprosił za to, co jej zrobił i rozpłakał się (tak do końca nie jest oczywiste, że Sayid ją torturował, moim zdaniem się przyznał by pomóc Amirze). Ona mu przebaczyła i oświadczyła, że kiedy wróci jej mąż, powie mu, że się pomyliła i jej mąż go wypuści. Sayid oświadcza Danielle, że Mikhail jest jego więźniem i to on zadecyduje o jego losie. Nadchodzą John i Kate. Wyjaśnia, że znowu zagrał w szachy i wygrał. Nagle dom wybucha. John wyjaśnia, że komputer powiedział, że jeśli do stacji wdarli się wrogowie, to trzeba wcisnąć 7-7, i tak zrobił. Sayid decyduje, że muszą ruszać, bo jeśli w pobliżu są inni to wybuch ich tu ściągnie.
Odcinek 59: "Par Avion"
Claire śni się wypadek samochodowy, w którym uczestniczyła, a w którym jej mama została ciężko ranna. Kiedy się budzi czeka na nią radosny Charlie, który ma dość użalania się nad sobą i zamierza dobrze wykorzystać każdy dany mu dzień. Zaprasza Claire na spacer po plaży i piknik, a Aarona zostawiają pod opieką Sun. Sayid uważa, że są jakieś 4 km od miejsca gdzie mieszkają Inni. John uważa, że ta mapa nie musi być zbyć dokładna. I John i Danielle uważają, że najlepiej byłoby zabić Mikhail, ale Sayid i Kate są temu zdecydowanie przeciwni. Charlie przyprowadza Claire do miejsca, gdzie przygotował piknik. Po chwili zjawia się Desmond, który zaprasza Charliego na polowanie na dziki i z naciskiem podkreśla, że to najlepsza rzecz, jaką Charlie może dziś zrobić. Claire patrzy na lecące ptaki, wykrzykuje, że chyba wie jak wydostać się z tej wyspy i biegnie w kierunku obozu. Dobiega do Sun i wyjaśnia jej, że potrzebuje sieci Jina i ryby. Wyjaśnia, że stado, które nad nią przeleciało to ptaki migrujące. Będą lecieć na południe. Naukowcy znakują te ptaki, żeby móc śledzić ich trasę. Kiedy w końcu wylądują w Australii albo w Nowej Zelandii, naukowcy zaczną je łapać. Tak mogą wysłać wiadomość. Jeśli jakiegoś złapią. Słysząc to, co mówi Claire o sieciach, ptakach, wodzie, Charlie nagle stwierdza, że on nie widzi w tym sensu i rusza ze Desmondem, który patrzył na niego z uwagą. Claire jest zaskoczona zachowaniem Charliego. Patrzy zdziwiona za nim i Desmondem. Przypomina sobie jak po wypadku lekarz zszywał jej ranę na głowie. Przyszedł policjant by z nią porozmawiać o wypadku. Zeznała, że to ona prowadziła, a ciężarówka zepchnęła jej auto z drogi. Jej mama była operowana. Kate jest zaskoczona, że Daniele w ogólne nie pyta ją o córkę. Danielle zdaje sobie sprawę, że córka jej nie pamięta i nie wie, że jej na niej zależy. Nie zadaje pytań, bo nie chce poznać odpowiedzi na nie. Kate pyta Mikhail jak dotarł na wyspę. On wyjaśnia, że zwerbowali go jak miał 24 lata, a przypłynął tu łodzią podwodną. Jednak 2 tygodnie temu sonar przestał działać po impulsie elektromagnetycznym i teraz wyspę można opuścić, ale nie można na nią wrócić. Kate nie rozumie, po co ktokolwiek chciałby tu wracać. Mikhail stwierdza, że Kate nie zrozumie, bo nie ma jej na liście. Żadnego z nich nie ma, bo mają wady, czują złość i są słabi. A człowiek, który sprowadził tu ich wszystkich jest wspaniały. I nie jest nim Ben. Mikhail każdego z nich zna po imieniu i nazwisku. Rozmowę przerywa im Danielle, która na łące zauważa betonowe, olbrzymie słupy, tworzące coś w rodzaju ogrodzenia. Jin pomaga Claire zbudować pułapkę, a Sun pomaga pokroić jej ryby. Wyznaje, że tego zawsze bała się jej matka, że skończy krojąc ryby na przynętę. Claire zauważa, że nie zawsze stają się tym, kim by chciały ich matki. Claire przypomina sobie jak zobaczyła mamę po operacji. Oddychał za nią aparat. Chirurg wyjaśnił jej, że mama doznała ciężkiego urazu głowy, ale musi się cofnąć obrzęk nim będzie wiadomo jak ciężkie są obrażenia. Lekarz obawiał się, że uszkodzenia były rozległe i że mama już się nie obudzi. Siostra mamy martwiła się, że nie stać ich na taką opiekę szpitalną, ale lekarz wyjaśniał, że wszystkie wydatki zostaną pokryte. Nie mógł powiedzieć, przez kogo, bo poproszono go o zachowanie tajemnicy. Claire, Jin i Sun siedzą na brzegu i czekają na ptaki. Jeden z nich siada na wiaderku z rybami i już Jin ma pociągnąć za kabel by zamknąć pułapkę, kiedy strzały płoszą ptaki. To Desmon, który tłumaczy się, że strzelał do dzika. Claire uważa, że zrobił to celowo, bo on i Charlie nie chcą by złapała ptaka. Desmond pyta, czemu miałby jej przeszkadzać złapaniu ptaka. Sayid nie pozwala podejść Kate do słupa. Uważa, że czujniki miedzy nimi się uaktywnią kiedyś ktoś przejdzie między nimi. Jego zdaniem to jakiś system alarmowy, albo pułapka. Mikhail wyjaśnia, że to były zabezpieczenia, ale od dawna nie funkcjonują, jak wiele rzeczy na tej wyspie. Dodaje, że te słupy otaczają całą osadę, co Sayid może sprawdzić na mapie. Sayid sprawdza i wygląda na to, że Mikhail mówi prawdę. John łapie Mikhaila za koszulę i bez słowa wpycha, go między słupy. Mikhail mówi dziękuję, słychać jakiś dźwięk i po chwili na jego ustach pojawia się piana, a z uszu leci mu krew. Po chwili upada martwy na ziemię. John się tłumaczy, że nie wiedział, że mają tu jakąś broń ultradźwiękową i jego zdaniem nie wymieniliby Jacka na Mikhaila, bo przecież ten zabił jedną ze swoich by nie znalazła się w takiej sytuacji. Sayid zaczyna wątpić, że John przyszedł tu po to by ratować Jacka. Kate decyduje, że przejdą nad słupami. Sayid sięga do plecaka Johna, gdzie jest siekiera i znajduje C4. A podobno John nie wiedział, że dom był nim naszpikowany. John tłumaczy się mętnie, że nigdy nie wiadomo, kiedy takie C4 się przyda. Kate patrzy na niego podejrzliwie. Wściekła Claire wpada do obozu i napada na Charliego, który zajmuje się Baronem. Nie wierzy, że Charlie cały czas był w obozie i nic nie wie o tym, że Desmond wystraszył ptaki. Charlie tłumaczy się, że on tylko nie chce wzbudzać w innych daremnej nadziei. Claire przeprasza, że zawraca mu głowę swoimi głupimi pomysłami. Zapewnia, że to się nie powtórzy. Teraz przynajmniej wie, że jest zdana sama na siebie i każe Charliemu się wynosić. Przypomina sobie jak odwiedziła mamę w szpitalu. Był u niej lekarz, Amerykanin. To był ojciec Jacka. To on płacił za opiekę jej mamy i był jej ojcem. Ścinają drzewko i kładą go nad słupem. Pierwsza po drzewie przechodzi Kate, a po niej John. Claire widzi jak Charlie rozmawia z Desmondem. Idzie do nich by uzyskać kilka odpowiedzi. Przypomina sobie jak ojciec namówił ją by wypiła z nim filiżankę kawy. Opowiedział jej, że ich odwiedzał, gdy była mała, przywoził jej zabawki, ale jej matka nie mogła pogodzić się z tym, że miał inną rodzinę. Ojciec chciał by Claire rozważyła opcję ulżenia matce w cierpieniu. Ona uważała, że przyjechał tu by namówić ją do zabicia mamy. On poprosił ją by nie utrzymywała mamy przy życiu ze złych powodów. Bo jest nadzieja i jest poczucie winy. Claire śledzi Desmonda, który idzie przez plażę, na skały, gdzie znajduje zaplątanego ptaka. Claire uważa, że Desmond dokładnie wiedział, gdzie jest ten ptak. Chce wiedzieć co się dzieje. Desmond mówi jej o swoich wizjach. Claire przynosi ptaka do obozu i pokazuje Charliemu. Wyjaśnia mu, że Desmond wszystko jej powiedział. Claire przypomina sobie jak po kilku latach, będą już w ciąży, jak co dzień odwiedziła mamę, która nadal była w śpiączce. Powiedziała jej o ciąży i o tym, że odda dziecko do adopcji. Podziwiała mamę ze to, że sama ją wychowała, a ona była dla niej taka okropna. Przeprasza ją za to, co powiedziała w samochodzie, kiedy zdarzył się wypadek. Powiedziała jej wtedy, że jej nienawidzi i chciałaby, żeby mama umarła. Teraz przeprosiła ją za to. Czuła się winna za spowodowanie tego wypadku. Charlie i Claire przyczepiają do nogi ptaka wiadomość, że są rozbitkami z lotu 815, że żyją na wyspie, ale nie wiedzą gdzie. Claire zapewnia Charliego, że z niego ni zrezygnuje i nic mu nie będzie. Zapewnia, że razem przez to przejdą. Sayid i reszta znajdują wioskę Innych. Są zaskoczeni tym, co widzą. A najbardziej szokuje ich widok Jacka, który radośnie gra w piłkę z Tomem.
Odcinek 60: "The Man From Tallahassee"
John przypomina sobie jak rozmawiał z pracownicą wydziału socjalnego. Ustalała ona, czy jego sytuacja uległa poprawie czy też państwo ma mu nadal wypłacać zasiłek. Ponieważ przestał on chodzić na terapię, kobieta zawiesiła mu tymczasowo zasiłek dopóki jej nie wznowi. Kate, John, Sayid i Danielle przyglądają się jak Jack gra z Tomem w piłkę. Nagle Danielle gdzieś znika. Do Jacka podchodzi Juliet. Kate wyjaśnia, że to ona pomogła uciec jej i Sawyerowi. Jack i Juliet wyglądają na zżytych. Juliet wchodzi do domu i po chwili wychodzi pchając przed sobą wózek, na którym siedzi Henry. Rozmawia on chwilę z Jackiem, a potem podają sobie dłonie. Kate chce iść odbijać Jacka. Sayid uważa, że sytuacja się zmieniła i Jack może nie chcieć uciekać. John zauważa, że to przecież Jack. Musi mieć powód, że podaje tamtym rękę. Uważa, że powinni zaczekać do zmroku. Porozmawiać z Jackiem jak będzie sam i pomóc mu, jeśli będzie chciał uciec. John przypomina sobie jak do jego mieszkania przyszedł młody chłopak Peter Talbot, który chciał z nim porozmawiać o swojej mamie, bo uważał, że ma kłopoty. Dwa miesiące wcześniej jego mama poznała Adama Stewarda i zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia. Adam był uroczy, miły, zabawny. Był emerytowanym informatykiem z Ontario. Mama zgodziła się wyjść za Adama, ale Peter uważał, że Adam ma w tym jakiś interes i sprawdził go. Udało mu się dotrzeć jedynie do jego akt medycznych i ustalił, że John był dawcą nerki dla Adama, który wtedy posługiwał się nazwiskiem Anthony Cooper. John okłamał chłopaka, że był anonimowym dawcą i nigdy nie spotkał Anthonyego, więc nie mógł mu pomóc. Wieczorem Juliet odprowadza Jacka pod drzwi jego domu. Po jej odejściu Sayid pilnuje frontu, John tyłu, a Kate wchodzi do domu bocznymi drzwiami. Zastaje Jacka grającego na pianinie. On jest zaskoczony na jej widok i każe jej natychmiast uciekać, bo oni go obserwują. Pokazuje kamerę na ścianie. W tym momencie do domu wpada kilku uzbrojonych mężczyzn. Przyprowadzają ze sobą Sayida i powalają Kate. Jeden z nich przykłada jej broń do głowy i pyta, kto jeszcze jest z nimi. Kate kłamie, że są tylko ona i Sayid. Bena budzi jakiś hałas. To John. Ale nie pyta o Jacka tylko o łódź podwodną, o której mówił Mikhail. Przez drzwi Alex pyta, co się dzieje. John wciąga ją do pokoju i ukrywa się z nią w szafie, bo wchodzi Tom, który informuje Bena, że złapali Jacka i Sayida. Ben każe ich rozdzielić i dowiedzieć się jak ich znaleźli. Potem każe Richardowi natychmiast sprowadzić człowieka z Tallahassee. Po ich wyjściu John chce by Alex przyniosła mu plecak, który miał przy sobie Sayid. Ona zgadza się to zrobić. John przypomina sobie jak spotkał się z Cooprem w kwiaciarni i zmusił by zerwał z tą kobietą i wyjechał. Nie zamierzał mu pozwolić na zniszczenie także jej życia. Ben prosi John by pomógł mu usiąść na wózku. John się zgadza. Ben rozumuje, że skoro John poznał Mikhaila to musiał być w stacji łączności i na pewno znalazł materiały wybuchowe. Uważa, że John nie zamierza odpłynąć tą łodzią tylko ją zniszczyć. Ben całkiem dokładnie zna życie Johna. Wie także, że ostatnie cztery lata John spędził na wózku. Pyta czy to bolało. John wyjaśnia, że czuł jak łamie mu się kręgosłup. Kate przekłada sobie ręce skute kajdankami z tyłu do przodu. Tom przyprowadza Jacka i zostawia ich samych. Kate nie rozumie, czemu Jack tak się zachowuje. Pyta czy trzyma ich stronę. Jack stwierdza, że nie trzyma niczyjej strony. Jest zły, że Kate po niego przyszła, bo mówił jej by tego nie robiła. Ona nie sądziła, że mówił poważnie. Kate podchodzi do niego, bierze go za ręce i pyta, co oni mu zrobili. Jack wyjaśnia, że dogadał się z nimi. Pozwolą mu odejść do domu jutro z samego rana, a wtedy on sprowadzi pomoc. Kate nie może uwierzyć, że on wierzy tym kłamcom. Jack przypomina jej, że im ufa, bo ona mu kazała, kiedy porosiła go by uratował życie Sawyera. Kate pyta, co oni mu powiedzieli, ale wchodzi Juliet i mówi Jackowi, że muszą już iść. Jack żałuje, że Kate po niego wróciła i szepcze jej do ucha, że on wróci po nią, a potem wychodzi. John przypomina sobie jak przyszła do niego para detektywów. Pytali go skąd zna Petera Talbota, bo chłopak nie żył, a w kieszeni miał adres Johna. Ben wypytuje Johna czy od razu zaczął chodzić jak tylko wylądował na wyspie. John wyjaśnia, że tak. Uważa, że Ben nie zdrowieje tak szybko jakby chciał i dziwi się, że w ogóle zachorował. Ben stwierdza, że John chce zniszczyć łódź, bo wie, że trafi na wózek jak tylko opuści tą wyspę. Alex zabiera plecak Sayida, który jest przykuty kajdankami na placu zabaw. Nazywa on Alex po imieniu i stwierdza, że jest bardzo podobna do matki. Pilnujący go strażnik uderza go kolbą w brzuch by Sayid zamilkł. John zabiera Bena do kuchni i częstuje się kurczakiem. Ben prosi by się zastanowił nad wysadzeniem łodzi. On się urodził na tej wyspie, ale większość jego ludzi do rekruci. Kochają to miejsce, ale muszą wiedzieć, że mogą stąd odejść, jeśli będą chcieli. Łódź podwodna sprawia, że w to wierzą. John już wiele poświęcił i teraz ma wybór. Ben obiecuje, że pokaże mu rzeczy, które John chce zobaczyć. Każe mu sobie wyobrazić, że gdzieś na wyspie jest olbrzymie pudełko i można w nim znaleźć to, co ktoś sobie wyobrazi. John nazywa Bena oszustem i hipokrytą. Uważa, że Ben nie zasługuje by być na tej wyspie, bo nie zna tego miejsca. Ben zauważa, że on jest tu od urodzenia, a John dopiero od 80 dni, więc dlaczego uważa, że zna tą wyspę lepiej. John zauważa, że dlatego, że to Ben siedzi na wózku, a on nie. Alex przynosi plecak. John chce by go zaprowadziła do łodzi. Ben wyjaśnia mu, że zawarł umowę z Jackiem, który za godzinę ma odpłynąć z tej wyspy i już nigdy tu nie wróci, bo anomalia zniszczyła ich system łączności. Więc czy John ją zniszczy czy pozwoli odpłynąć to efekt będzie taki sam. John wychodzi z Alex bez słowa. Ona ostrzega go, że jej ojciec manipuluje ludźmi. Prowadzi go na przystań i pokazuje łódź. Dalej John idzie sam, a ona wraca. Z ciemności z czułością przygląda się jej Danielle. John wchodzi do łodzi. Jack i Juliet przychodzą do Bena. Jack prosi go by wypuścił jego przyjaciół jak odpłynie. Ben daje mu słowo, że ich wypuści jak tylko Jack opuści tą wyspę. Ben nie wspomina im o Johnie i pozwala obojgu wierzyć, że odpłyną do domu. Mokry John idzie pomostem. Zatrzymują go mężczyźni prowadzący Juliet i Jacka. John prosi by Jack mu wybaczył i wtedy łódź wylatuje w powietrze. John przypomina sobie jak poszedł do ojca. Uważał, że to on zabił Petera. Ojciec zaprzeczył. Twierdził, że jest oszustem, a nie mordercą. Skłamał, że matka Petera odwołała ślub po śmierci syna, a kiedy John chciał do niej zadzwonić by to potwierdzić. Ojciec wypchnął go przez okno. John spadł z ósmego piętra, ale przeżył. Jego ojciec uciekł do Meksyku i się rozpłynął. Rehabilitant po raz pierwszy posadził Johna na wózku. Ben przyjeżdża na wózku do Johna zamkniętego w pustym pokoju i przykutego kajdankami do rury. John stwierdza, że Ben już może przestać udawać rozczarowanego, bo chciał by on wysadził tą łódź. Dlatego zostawił C4 w plecaku Sayida. Richard rozkuwa Johna. Ben wyjaśnia, że starał się wymyślić sposób by zatrzymać tu Jacka, bo wypuszczenia go jego ludzie odebraliby jako oznakę słabości i to byłby jego koniec. Nie mógł go też zabić, bo jego ludzie słyszeli jak coś mu obiecał, więc to tez byłby jego koniec. A wtedy John przymaszerował prosto z dżungli i spełnił jego marzenia. Ben chce mu pokazać, co było w magicznym pudełku. Wyjaśnia, że pytając o ból nie pytał o ból fizyczny tylko o to, co John czuł, kiedy ojciec próbował go zabić. Ben uważa, że John zniszczył łódź, bo boi się ojca, a to jest jedyne miejsce gdzie ten go nigdy nie odnajdzie. Ben nie wie jak to się stało, ale John jest połączony z tą wyspą, a to czyni go kimś bardzo ważnym, choć na razie John nie ma pojęcia, o czym mówi. Richard otwiera drzwi. John zagląda do pokoju, w którym na krześle, związany i zakneblowany siedzi jego ojciec i patrzy na niego z przerażeniem.
<<< wstecz <<<
|
|