"Polskie Centrum Serialowe"-pierwszy na świecie portal telewizyjny

PCS
seriale TV



PCS
seriale TV

STRONA GLOWNA | INFORMACJE | STRESZCZENIA | THEMEPACKI | GRY | BIOGRAFIE | REALITY SHOW | TV NA ŻYWO | | NEWS | | TV NEWS | TOP TEN | LINKI | ANKIETA | QUIZY | FORUM DYSKUSYJNE | CHATROOM | RANKING BEST WWW | KONTA WWW | REDAKCJA | EMAIL | REKLAMA


SERIALE:
-INFORMACJE
-
OPISY
-
GRY
-
QUIZY
-
THEMEPACKI
 
AKTORZY:
-BIOGRAFIE
 
INNE:
-REALITY SHOW
-
TV NA ŻYWO
-
TV NEWS
-
TOP TEN
-
BEST WWW
-
WWWASZE
-
LINKI
-
ANKIETA
-
CHATROOM
-
FORUM
-
REDAKCJA
-
REKLAMA
-
POMOZ INNYM
 
UWAGA!
PCS szuka nowych redaktorów. Jeśli lubisz seriale i chcesz o nich pisać- kliknij tutaj

Zagubieni


streszczenia odcinków 81-85

seria czwarta

Odcinek 81: "Cabin Fever"
Matka Johna, Emily, była z nim w ciąży, kiedy została potrącona przez samochód. John urodził się jako wcześniak i trafił do inkubatora.
Okazuje się, że ani John, ani Ben ani Hurley nie wiedzą gdzie aktualnie jest chata i John decyduje, że rozbiją obóz, bo dobrze im zrobi jak odpoczną. Helikopter wraca na statek. Keamy jest wściekły i chce by Sayid mu powiedział ile dokładnie osób jest na wyspie. Sayid nie zamierza mu nic mówić. Kaemy wścieka się na kapitana, że go wydał Benowi, który wiedział o nim wszystko. Kapitan wyjaśnia, że to nie on i zabiera go do Michaela. Keamy upewnia się, że Michael podał jego nazwisko Benowi i chce go zabić. Naciska broń trzy razy, ale rozlegają się tylko trzy suche trzaski. Kapitan przekonuje go, że potrzebują Michaela, bo tylko on wie jak naprawić silniki, bo to on je zepsuł. Rano budzi Johna odgłos rąbania drzewa. Hurley i Ben śpią a on idzie to sprawdzić. Znajduje mężczyznę, który ścina drzewo. On je ścina a ono po chwali znowu rośnie i ścina je tak w kółko. Mężczyzna jest w kombinezonie Dharmy i mówi, że ma na imię Horace. Wyjaśnia, że buduje dom dla siebie i swojej żony, a potem dodaje, że od 12 lat nie żyje. Chce by John go znalazł to wtedy znajdzie też Jacoba, który od dawna czeka na Johna. John się budzi i przekonuje się, że spotkanie z Horace'm tylko mu się śniło. Ben już nie śpi i stwierdza z żalem, że on też kiedyś miewał sny.
John zwalczył wszystkie choroby i był najmłodszym wcześniakiem, jaki przeżył w tym szpitalu. Jednak matka nie chciała się nim zająć, a babka zdecydowała, że John zostanie oddany do adopcji. Zza szyby przyglądał mu się Richard, który wtedy też wyglądał tak samo jak teraz.
Hurley nie rozumie, co on tu robi. John wyjaśnia mu, że umie zobaczyć chatę i dlatego jest wyjątkowy. Hurley uważa, że on i John ją widzą, bo są najbardziej stuknięci. John wyjaśnia mu, że idą się spotkać z ludźmi Dharmy i pokazuje Hurley'owi dół pełen zwłok. Wyjaśniając co im się stało John mówi, że spotkali Bena.
Mały John jest w rodzinie zastępczej. Przychodzi do niego Richard i wyjaśnia, że prowadzi szkołę dla wyjątkowych dzieci i ma powody przypuszczać, że John jest takim dzieckiem. Kładzie przed nim rękawicę basebollową, książkę, fiolkę z szarym proszkiem, kompas, komiks i nóż. Chce by John wybrał te przedmioty, które należą do niego. John wybiera fiolkę i kompas a po chwili wahania nóż. Richard jest zasmucony tym, że John wybrał także nóż. Stwierdza, że nóż nie należy do Johna, wkłada wszystkie przedmioty do torby i szybko wychodzi wyjaśniając, że John nie jest jednak gotowy by uczęszczać do jego szkoły.
John szuka wśród zwłok Horace'a, a Ben i Hurley stoją na górze. Ben stwierdza, że powinien był wiedzieć, że próba zabicia Johna nic nie da, ale wtedy nie był w stanie trzeźwo myśleć. Ben wyjaśnia także, że to nie on zabił ludzi Dharmy, a ich śmierć nie była jego decyzją tylko ich przywódcy. A nie zawsze jest nim on. John znajduje zwłoki Hoarce'a, a w kieszeni kombinezonu plan chaty i mapę z jej lokalizacją. Na statku Keamy każe Frankowi zatankować helikopter, bo wracają na wyspę, a potem zrywa kapitanowi klucz z szyi i otwiera sejf. Z ukrytej w nim skrytki wyjmuje dodatkowe instrukcje. Pisze w nich dokąd Ben pójdzie wiedząc, że zamierzają spalić całą wyspę. Kapitan oświadcza, że nie pisał się na spalenie wyspy. Miał tu przywieść Martina i jego ludzi by zabrali Bena. Kapitan idzie do Sayida i Desmonda. Chce by się ukryli przed Martinem i przygotował dla nich kryjówkę, ale Sayid uważa, że ukrywanie się nic nie da. Chce by kapitan dał im ponton to zaczną przywozić ludzi z wyspy. Kapitan zgadza się im pomóc. Ben oznajmia Hurley'owi, że jeśli chce wrócić na plażę to może iść, bo teraz ma już mapę drogi do chaty. Hurley uważa, że to niezbyt bezpieczne chodzenie samemu po dżungli i decyduje, że zostanie z Johnem i Benem.
John jest w szkole średniej. Koledzy biją go i zamykają w szafce. Nauczyciel go uwalnia i mówi mu, że zadzwoniono do niego z Portland. Jest tam firma, która prowadzi ciekawe badania z zakresu chemii i nowych technologii. To Mittelos Laboratories. Rozmawiałem z dr Richardem Alpertem. Poszukuje młodych, bystrych osób do udziału w programach stypendialnych. Chcą by John pojechał na ich letni obóz. John stwierdza z mocą, że nie jest naukowcem, że lubi sport. Nauczyciel stwierdza, że John jest chłopakiem z laboratorium, że nigdy nie zostanie rozgrywającym, ani królem balu, ani superbohaterem. John stwierdza z mocą by mu nauczyciel nie mówił czego nie może zrobić
Frank przychodzi do Michaela i rozkuwa go z kajdanek. Ma żal, że Michael mu nie powiedział, że jest jednym z ocalałych z lotu Oceanic 815. Na stwierdzenie, że pracuje dla Widmore'a, Frank stwierdza, że Michael jest większym paranoikiem niż on. Kiedy idą do maszynowni, widzą jak Omar przypina do ciała Martina jakieś urządzenie. Kapitan daje Sayidowi i Desmondowi ponton i każe im płynąć kursem 3-0-5. Desmond tłumaczy się Sayidowi, że nie może płynąć z nim, nie teraz, kiedy wie, że Penny płynie po niego i Syaid płynie sam. John, Hurley i Ben są już blisko chaty. Ben ostrzega Johna, że bycie wybrańcem niesie za sobą konsekwencje. Hurley woła do nich, że znaleźli chatę.
Locke ćwiczył po upadku, ale miał zmiażdżony kręgosłup i na 98% lekarze byli pewni, że nigdy nie będzie chodził. Rozmawiał z nim salowy, który uważał, że John powinien wybrać się na wędrówkę dzięki, której pozna samego siebie. Wyrusza się do australijskiego buszu zabierając jedynie nóż. John uważał, że nie może nigdzie wyruszyć bo jest kaleką. Salowy uważał, że kiedy John będzie gotowy to go wysłucha, a kiedy znowu się spotkają to będzie mu coś winien.
Ludzie Martina pakują pociski i mnóstwo broni. Przychodzi Frank i oznajmia, że nie zabierze ich na wyspę, bo został zatrudniony do transportowania naukowców. Martin grozi, że go zabije, ale Franku mu uświadamia, że wtedy już nigdy nie wróci na wyspę, bo on jest tu jedynym pilotem. Martin podchodzi do doktora, podcina mu gardło nożem, a zwłoki wyrzuca za burtę. Potem pyta Franka czy zmienił zdanie, bo jeśli nie to za chwilę zabije kogoś innego. Zjawia się kapitan i strzela w powietrze. Każe Martinowi rzucić broń albo go zabije. Martin mu to odradza i pokazuje na urządzenie, które ma przypięte do ręki. Kapitan pyta co to jest, na chwilę odwraca głowę i wtedy Martin do niego strzela. Potem pyta Franka spokojnie czy poleci. Frank mówi, że tak i wsiada do helikoptera. Włącza telefon satelitarny, owija go kamizelką i wkłada do plecaka, a potem startuje. Juliet jest zła na Jacka, który już wstał po operacji, a powinien leżeć. Nagle słychać nadlatujący helikopter i wszyscy wychodzą popatrzeć. Kiedy przelatuje nad nimi, coś z niego spada. To plecak, z którego słychać pikanie. Jack wyjmuje z plecaka telefon satelitarny, na którym widać, dokąd leci helikopter. Stwierdza, że chyba chcą by za nimi poszli. Ben oznajmia Johnowi, że nie wejdzie z nim do chaty, bo jego czas minął nadszedł czas Johna. John oddaje im pochodnię, zostawia plecak i rusza do chaty. Zapala lampę wiszącą przy drzwiach i wchodzi do środka. Przy stole widzi siedzącą postać i pyta czy to Jacob. Ale to nie Jacob tylko Christian, ojciec Jacka i Claire. Wyjaśnia, że może mówić w imieniu Jacoba. Nagle John słyszy jakiś hałas za sobą. Podnosi lampę i przekonuje się, że siedzi tam Claire, która wyjaśnia, że nic jej nie jest i jest tu z Christian'em, a dziecko jest tam gdzie powinno być czyli nie tu. Christian stwierdza, że lepiej będzie jak John nikomu nie powie, że widział tu Claire. John nie rozumie, po co te tajemnice. Christian stwierdza, że ludzie ze statku już lecą na wyspę i kiedy tu dotrą te wszystkie pytania nie będą miały znaczenia. Dlatego John powinien zadać pytanie, które jest ważne więc John pyta jak uratować wyspę. John wychodzi z chaty i mówi Benowi i Hurley'owi, że mają przenieść wyspę.

Odcinek 82: "Theres No Place Like Home (Part 1)"
Piloci lecący transportowym samolotem są spięci przez ładunek, który przewożą. Karen Decker, pracownica lini Ocenic idzie do tyłu, bo wkrótce mają lądować. Informuje Jacka, Hurley'a, Kate, Sayida, Sun i Aarona, że zaraz lądują w bazie wojskowej w pobliżu Honolulu. Baza jest odcięta od świata i czekają już tam na nich ich rodziny i dziennikarze. Jack zgadza się w imieniu wszystkich na rozmowę z dziennikarzami, bo chcą to już mieć za sobą. Przypomina wszystkim, co mają mówić, a jeśli nie mogą odpowiedzieć na jakieś pytanie to będą milczeć. Samolot ląduje i po chwili wysiadają. Na Hurley'a i Sun czekają ich rodzice, na Jacka czeka mama. Tylko na Kate i Sayida nie czeka nikt. Hurley przedstawia Sayida swoim rodzicom i tylko Kate stoi sama trzymając Aarona w ramionach.
Jack zgadza się by Dan zadzwonił do helikoptera, ale nie mogą rozmawiać tylko słyszą rozmowę między Frankiem a Martinem, który każe mu lądować, a dalej do Orchidei pójdą pieszo. Juliet nie wie gdzie jest Orchidea. Jack woła Kate i decyduje, że ruszają za helikopterem. Juliet jest temu przeciwna, bo Jack jest świeżo po operacji, powinien odpoczywać i mogą mu pęknąć szwy. Jack jej wyjaśnia, że musi pójść, bo obiecał tym ludziom, że zabierze ich z wyspy. Dan nerwowo przegląda swoje notatki. Charlotte chce wiedzieć co się dzieje. Dan wyjaśnia jej, że Martin odczytał dodatkowe wytyczne i oni natychmiast muszą opuścić wyspę. Jest już ranek. Kate i Jack idą ze sygnałem telefonu i są już blisko helikoptera. Nagle słychać trzaski i wychodzi na nich Miles, a chwilę po nim Sawyer z Aaronem na rękach. Sawyer wyjaśnia, że zgubili Claire, która poszła gdzieś w środku nocy. Dodaje też, że ci z helikoptera chcieli ich zabić, tak jak mówił Locke. Jack i Sawyer zaczynają się kłócić o to jak należy teraz postąpić. Jack stwierdza, że idzie do helikoptera, bo jest odpowiedzialny za Sayida i Desmonda. Prosi Kate by zajęła się dzieckiem. Sawyer idzie za nim, stwierdzając, że sam mu tam nie umrze.
W hangarze na lotnisku odbywa się konferencja prasowa. Karen Decker wyjaśnia dziennikarzom, że opierając się na lokalizacji wraku zakładają, że do katastrofy doszło na morzu, skąd prąd zniósł rozbitków na niezamieszkałą wyspę Membata. 103. dnia w wyniku tajfunu na brzeg wyrzucone zostały szczątki indonezyjskiej łodzi rybackiej, w tym zapasy i tratwa ratunkowa. 108. dnia sześcioro ocalałych rozbitków, w tym dziecko pani Austen, które urodziła na wyspie, użyło tratwy, aby dopłynąć na wyspę Sumba. Wyszli na brzeg w rejonie wioski Manukangga. Kiedy ustalono ich tożsamość, zostali przetransportowani do Honolulu przez Straż Przybrzeżną. Odpowiadając na pytanie dziennikarza, Jack wyjaśnia, że kiedy samolot uderzył w wodę, ich grupa dotarła do wyjścia awaryjnego i nim się wydostali zanim samolot zatonął. Przebywali w wodzie ponad dobę zanim prąd zniósł ich na wyspę, a wtedy zostało ich już tylko ośmioro. Dziennikarka pyta Sun czy jej mąż zginął na wyspie. Po chwili wahania Sun odpowiada, że nie wydostał się z samolotu. Sayid stanowczo stwierdza, odpowiadając na pytanie dziennikarki, że na wyspie nie ma innych rozbitków. Po konferencji Karen mówi Sayidowi, że na zewnątrz czeka na niego Noor Abed Jazeem, której nie ma na liście osób z rodziny. Sayid jest w szoku i wychodzi na zewnątrz, gdzie czeka na niego Nadia. Przytulają się mocno ze łzami w oczach.
Sayid dopływa pontonem do wyspy i wyjaśnia nadbiegającym towarzyszom, że Desmond został na statku, a on będzie zabierał ludzi na statek po 6 osób. Muszą się jednak śpieszyć zanim wróci śmigłowiec, bo lecący nim ludzie chcą ich wszystkich pozabijać. Juliet mówi mu, że Kate i Jack poszli do helikoptera. Hurley, Ben i John idą przez wyspę. Ben wyjaśnia im, że idą do miejsca zwanego Orchideą. To jest szklarnia, a idą tam, bo muszą przenieść wyspę. Nie mogli przenieść wyspy zanim nadleciał Martin i jego ludzie, bo to bardzo niebezpieczny i nieprzewidywalny manewr. Dlatego używa się go tylko w ostateczności. Spod sterty kamieni Ben wykopuje drewnianą skrzynkę. Wyjmuje z niej lusterko, którym daje znaki komuś na górze na wprost nich. Z góry ktoś mu odpowiada również przy pomocy świetlnych znaków. Sayid zamierza iść do dżungli za Jackiem i Kate. Dan przekonuje go, że w tym czasie on już może zacząć wozić ludzi na statek. Sayid się zgadza. Juliet stwierdza, że Sun jest w ciąży dlatego powinna płynąć w pierwszej turze. Z dżungli wychodzi Kate z Aaronem i Milesem. Kate wyjaśnia, że Jack i Sawyer poszli do helikoptera. Rozstali się jakąś godzinę temu, ale ona może ich wyśledzić. Kate daje Sun Aarona i prosi by się nim zaopiekowała. Potem z Sayidem ruszają do dżungli. Saun z Aaronem i Jinem płyną w pierwszej turze na statek.
Sun, w ciąży, odwiedza swojego ojca w biurze. On pyta ją o ciążę, ale ona dobrze wie, że ciąża go nie interesuje, bo nienawidził jej męża. Pan Paik jest w szoku, że Sun mówi tak do niego. Ona wyjaśnia, że za odszkodowanie, które wypłaciło jej Ocenic dziś rano kupiła pakiet kontrolny jego firmy. Zrobiła to, bo jej ojciec zrujnował życie Jina. To przez niego lecieli tym samolotem. Sun uważa, że dwie osoby są odpowiedzialne za śmierć Jina i jedną z nich jest jej ojciec. Hurley wraca do domu gdzie czeka na niego przyjęcie niespodzianka z okazji urodzin. Zorganizowali jej jego rodzice. Wśród gości jest Kate z Aaronem i Sayid z Nadią. Jack przyjdzie później. Ojciec wręcza Hurley'owi prezent. To stary samochód Hurley'a, który naprawił. Hurley wsiada do samochodu i przekonuje się, że licznik wskazuje cyfry: 4, 8, 15, 16, 23, 42. To liczby, dzięki, którym wygrał na loterii. Stwierdza, że to nie jest śmieszne, jeśli to żart i nie chce tego samochodu. Wysiada i ucieka.
Ben, Hurley i John dochodzą do Orchidei. Wygląda jak ruiny pośrodku dżungli. Ben każe się im ukryć, bo Charles Widmore zna to miejsce i wie, że to, czego potrzebują jest w środku. Ben ma rację, bo Martin i jego ludzie już są przy Orchideii. Dan przywozi pierwszą grupę na statek i płynie po kolejną. Saun i Jin patrzą zaskoczeni na Michaela, który mówi Desmondowi, że silnik jest naprawiony. Desmond informuje Hendrixa, który odpala silnik. Może podpłynąć do wyspy, ale coś zakłóca działanie aparatury i nie widać dna. Desmond zamierza ustalić, co to za sygnał, bo przecież cały sprzęt radiowy jest zepsuty. Sawyer pyta Jacka o krew na jego koszulce. Jack wyjaśnia, że kilka dni temu Juliet wycięła mu wyrostek. Dochodzą do helikoptera i znajdują w nim Franka, który jest przykuty kajdankami do siedzenia. Frank wyjaśnia, że muszą go szybko uwolnić i odlecieć stąd zanim Martin i jego ludzie wrócą. A poszli do jakiejś szklarni by tam się zaczaić na Bena. Sawyer mówi Jackowi, że nie mogą lecieć, bo z Benem jest Hurley.
W kościele odbywa się pożegnalne nabożeństwo ku czci ojca Jacka. Jack przemawia. Na nabożeństwie są Sayid z Nadia, Hurley i Kate z Aaronem. Po nabożeństwie podchodzi do Jacka kobieta i mówi mu, że jego ojciec był w Sydney by się zobaczyć ze swoją córką, jej córką. A najdziwniejsze jest to, że jej córka też leciała lotem Ocenic 815, ale ona była wśród tych, którzy zginęli w czasie katastrofy. Miała na imię Claire. Jack jest w szoku.
Michael opowiada Sun i Jinowi jak wrócili z Waltem do Nowego Jorku. Zapewnia ich, że nie pracuje dla Bena tylko chce im pomóc i naprawić wszystko. Desmond woła go by natychmiast poszedł za nim. Jin i Sun też biegną. Na dole Desmond pokazuje im bombę zbudowaną z wielu ładunków C4. Jin każe Sun natychmiast wracać na pokład. Kate i Sayid idą przez dżunglę. Kate stwierdza, że to nie są ślady Jack i Sawyera i że ktoś idzie za nimi. Oboje wyjmują broń i Sayid krzyczy by ten ktoś się pokazał. Wychodzi Richard, który prosi by opuścili broń, a ponieważ oni nie spełniają jego prośby, pojawiają się dookoła nich ludzie Richarda. Każdy z nich jest uzbrojony. John widzi przez lornetkę tylko dwóch ludzi, a Ben jest pewny, że reszta jest w szklarni. Mówi Johnowi, że ma wejść do szklarni przez tamtą dziurę. Potem skręci w lewo i przejdzie 20 kroków. Po lewej zobaczy anturium. Są we wnęce przy północnej ścianie. Stanie przodem do tej ściany i lewą ręką znajdzie przycisk, który uruchomi windę. Winda zawiezie go do prawdziwej stacji. A on się zajmie uzbrojonymi ludźmi i rusza w kierunku szklarni. Staje pośrodku z podniesionymi rękami, a kiedy pojawia się Martin i jego ludzie, przedstawia się. Martin wyjmuje broń i ogłusza nią Bena.

Odcinek 83 i 84: "Theres No Place Like Home (Part 2 and 3)"
Jack i Kate spotykają się przy lotnisku. Jack mówi jej o pogrzebie Jeremy'ego Benthama. Ma dosyć kłamstw. Kate się śpieszy do domu i szybko odjeżdża. Jack krzyczy za nią, że muszą wrócić na wyspę. Kate wraca i jest na niego wściekła, bo, za kogo on się ma, że decyduje o jej życiu. Uważa, że Jeremy'ego Benthama za wariata a akurat jemu Jack uwierzył. Jack się tłumaczy, że uwierzył, ponieważ Jeremy wyjaśnił mu, że tylko w ten sposób będzie mógł chronić Kate i Aarona. Kate uderza go w twarz i zabrania mu wymawiać imienia Aarona. Do tej pory musi mu wyjaśniać, dlaczego Jack zniknął i już mu nie czyta bajek na dobranoc. Przez ostatnie trzy lata Kate starała się zrozumieć te wszystkie straszne rzeczy, które wydarzyły się w dniu, w którym opuścili wyspę. Stwierdza, że Jack nie ma żadnego prawa prosić ją by tam wrócili.
Jack i Sawyer dochodzą do ruin szklarni, gdzie natykają się na Hurley'a. John jest w szklarni i usiłuje wykonać instrukcje Bena. Na statku Desmond przygląda się bombie. W wojsku przeszedł sześciomiesięczny kurs saperski i wie za mało by rozbroić taką bombę. Jest ona podłączona do jakiegoś rodzaju krótkofalówki. Ktoś wysyła sygnał i uzbraja bombę. Właściwie nic nie mogą zrobić by ją rozbroić. John chce porozmawiać z Jackiem, ale Jack nie ma ochoty go wysłuchiwać. Przyszedł tu tylko po Hurley'a, zamierza z nim wrócić do śmigłowca i przy jego pomocy zabrać resztę ludzi na statek. Hurley zauważa, że to nie najlepszy pomysł, bo Martin i jego ludzie zabrali Bena do śmigłowca. Ben oddał się w ich ręce jakąś godzinę temu. Jacka zastanawia, czemu to zrobił. Martin i jego ludzie prowadzą Bena do śmigłowca. Kiedy już są przy nim nagle słychać hałas i spomiędzy traw wybiega Kate. Wyjaśnia, że jest jedną z ocalałych z lotu 815, a gonią ją ludzie Bena. Martin każe jej uklęknąć obok Bena, a ludzi rozsyła by sprawdzili teren. Jeden z nich zostaje zabity po cichu, ale drugi strzela w powietrze. Wywiązuje się strzelanina. Ludzie Martina są wybijani. Kate każe Benowi trzymać się blisko siebie i rzucają się do ucieczki. Tylko Martin został przy życiu po strzelaninie i rzuca się w pościg za Benem i Kate. Biegnie za nimi, kiedy nagle z boku atakuje go Sayid. Walczą, Sayid wbija mu nóż w bok, ale i tak Martin zaczyna dusić Sayida. Nagle pada kilka strzałów i Martin upada. To Richard strzelił Martinowi w plecy. Wracają Kate i Ben. Kiedy Ben się dowiaduje, że Richard obiecał Kate i Saydowi, że pozwolą im opuścić wyspę jeśli pomogą go uwolnić, stwierdza, że to uczciwa propozycja i pozwala im zabrać helikopter.
Do szpitala do Hurley'a przyjeżdża Walt z babcią. Walt ma żal, że nikt z uratowanej szóstki go nie odwiedził. Za to odwiedził go, Jeremy Bentham i Walt nie rozumie, dlaczego wszyscy kłamią. Hurely wyjaśnia mu, że kłamią, bo tylko w ten sposób mogą chronić tych, którzy nie wrócili.
Jack i John rozmawiają w szklarni. John próbuje przekonać Jacka, że powinni zostać na wyspie. Uważa, że Jack też wie, że są na tej wyspie z jakiegoś powodu i kiedy Jack ją opuści to świadomość tego nie da mu spokoju. Dopóki nie postanowi tu wrócić. Jack chce odejść, a wtedy John stwierdza, że jeśli Jack opuści wyspę to musi wszystkich okłamywać na temat tego, co się tu wydarzyło od dnia katastrofy, bo tylko tak można chronić wyspę. Dla niego nie jest to tylko wyspa, ale miejsce gdzie zdarzają się cuda. Ale Jack nie wierzy w cuda. Pojawia się Ben, który spokojnie wita się z Jackiem. Informuje go, że Kate i Sayid czekają na niego przy helikopterze. A ludzie z plaży są w tej chwili przewożeni na statek. Ben podchodzi do anturium i otwiera ukryte drzwi do windy. Radzi Jackowi by opuścili wyspę w ciągu godziny. John prosi Jacka by okłamywał wszystkich, po czym zjeżdżają z Benem windą w dół. Na statku Sun mówi Michaelowi, że jest w ciąży. On cieszy się z nią i zapewnia ją, że potrafią wyłączyć bombę. Znosi pod pokład butlę z ciekłym azotem. Będzie nim schładzał akumulator, bo wtedy nie dojdzie do reakcji i bomba nie wybuchnie, ale problem w tym, że mają tylko jedną butlę azotu. Ale przynajmniej będą wiedzieć, kiedy zapali się czerwona lampka i bomba zostanie uzbrojona. Dan wraca na wyspę. Juliet przygotowuje kolejną grupę, a on idzie do Milesa i Charlotte. Chce by zrobili wszystko by teraz z nim popłynąć. Miles stwierdza, że on zostaje. Rozumie co się dzieje, ale i tak zostaje. Dziwi się, że Charlotte chce odpłynąć skoro tyle czasu próbowała wrócić na wyspę. Charlotte udaje, że nie rozumie, o czym on mówi. John i Ben długo jadą windą, bo stacja jest głęboko. Kiedy zjeżdżają w dół, Johna ciekawi do czego służyły wszystkie te urządzenia. Ben daje mu kastę, by John sobie zobaczył jakie eksperymenty wykonywano w tej stacji. Dr Edward Halliwax wyjaśnia na filmie, że niezwykłe właściwości tej wyspy wytworzyły swego rodzaju efekt Casimira umożliwiając Dharmie przeprowadzenie wyjątkowych eksperymentów dotyczących czasu i przestrzeni. Specjalne pomieszczenie, które on nazywa Skarbcem, służy do podróży w czasie. Zabrania tam wkładać jakiekolwiek metalowe przedmioty, a Ben otworzył Skarbiec i wkłada tam same metalowe przedmioty. Taśma się zacina i John nie może obejrzeć do końca nagrania. Nagle ktoś wciąga windę na górę. Ben prosi by John oddał mu jego broń. Hurley, Sawyer i Jack wracają do helikoptera, gdzie są już Sayid i Kate. Sawyer przepiłowuje kajdanki Franka i odlatują. Wszyscy są szczęśliwi. Winda zjeżdża do zaciemnionej stacji i wysiada z niej Martin Keamy. Wyjmuje nóż przywiązany do kostki. Mówi do Bena, który się ukrył, że strzelili mu w plecy, a jego kamizelka zatrzymuje kule. Zdejmuje kurtkę i pokazuje urządzenie, które ma na ręce. Monitoruje ono jego tętno i jest połączone jest z nadajnikiem radiowym. Nazywają to "zapalnikiem umarlaka." Jeśli jego serce przestanie bić, urządzenie wyśle sygnał do 250 kg C-4, które okablował na statku. Pojawia się John, przedstawia się i stwierdza, że nie ma żadnych zatargów z Martinem i chce z nim porozmawiać. Nagle ze swojej kryjówki wyskakuje Ben i swoim kijem wytrąca Martinowi nóż, a potem powala go na ziemię. Łapie nóż i zadaje Martinowi dwa ciosy w szyję. John go ociąga i stwierdza przerażony, że właśnie Ben zabił wszystkich na tym statku, ale Ben nie przejmuje się tym zbytnio. Charlotte mówi Danowi, że zostaje na wyspie. On nie rozumie dlaczego i zapewnia ją, że jeśli teraz z nim nie popłynie to zostanie tu na zawsze. Charlotte wyjaśnia, że nadal szuka miejsca, w którym się urodziła. Juliet także z nim nie płynie, bo obiecała, że nie opuści wyspy dopóki wszyscy inni bezpiecznie jej nie opuszczą. Desmond, Jin i Michael nadal próbują rozbroić bombę, ale za mało się na tym znają. Michael nadal zamraża akumulator, ale została mu już tylko jedna czwarta butli. Frank zauważa, że tracą paliwo. Sayid się wychyla i zauważa, że mają wyciek. Kula musiała uszkodzić zbiornik z paliwem. Nigdzie nie widać statku. Frank każe wyrzucić zbędny balast, ale to niewiele pomaga. Stwierdza, że dobrze by było gdyby jeszcze stracili ze 100 kg. Sawyer szepcze Kate do ucha, że ma córkę Clementine w Albuquerque i chce by mu obiecała, że ją odnajdzie. Całuje ją, a potem wyskakuje do morza. Po chwili wynurza się i płynie w stronę wyspy.
Sayid zabija mężczyznę, który siedzi w samochodzie przed szpitalem. Potem idzie do Hurley i mówi mu, że zabierze go w bezpieczne miejsce, bo okoliczności się zmieniły. Bentham nie żyje od dwóch dni. Jego śmierć została uznana za samobójstwo. Wszyscy są obserwowani. Hurley stwierdza, że rozmawia ze zmarłymi ludźmi i nie potrzebuje do tego jeszcze paranoi. Sayid stwierdza, że dzięki paranoi jeszcze żyje i zabiera go ze sobą.
Paliwa zostało na 4-5 minut a statku nie widać. Hurley zauważa, że jest za nimi. John usiłuje ratować Martina jednak ten umiera i zapala się czerwona lampka na nadajniku. Na statku też zapala się czerwona lampka. Michael każe zabrać wszystkich ze statku, bo azotu starczy na góra 5 minut. Jin każe iść Desmondowi, a sam zostaje z Michaelem. Desmond wybiega na pokład, kiedy nadlatuje helikopter. Daje mu znaki by nie lądował, ale Frank musi wylądować. Desmond mówi im o bombie i że mają jakieś 5 minut do wybuchu. Frank zatyka dziury w zbiorniku i każe tankować dopóki silnik nie zaskoczy. To wystarczy by dolecieć do wyspy. Sun chce iść po Jina, ale Kate każe jej wsiąść do helikoptera a sama chce iść po Jina. Frank włącza silniki. Jack biegnie po Kate i zaciąga ją do helikoptera. Kończy się azot i Michael każe Jinowi iść do Sun i zabrać ją stąd. Helikopter wzbija się w powietrze. Sun krzyczy, że muszą wrócić po Jina, który akurat wbiega na pokład. Michael widzi ojca Jacka, Christiana Shepharda, który mówi mu, że już może iść. Nagle następuje gwałtowny wybuch. Statek staje w płomieniach i rozpada się na dwoje. Szybko tonie. Sun potwornie krzyczy i woła, że muszą nisko lecieć by znaleźć Jina. Jack mówi jej, że tam nikogo nie ma, że Jin nie żyje. Sun zaczyna płakać, a Kate stara się uspokoić płaczącego Aarona.
W Londynie Sun czeka przed restauracją, z której wychodzi Widmore. Podchodzi do niego i przedstawia się jako córka pana Paika. Chce by Widmore przestał udawać, że nie wie, kim ona jest. Bo wie dokładnie tak jak i wie, że cały czas kłamią na temat tego, co zdarzyło się na wyspie. Sun stwierdza, że mają wspólny cel. Daje mu wizytówkę i mówi by do niej zadzwonił, kiedy będzie gotowy porozmawiać, bo nie tylko oni opuścili tą wyspę.
W stacji Ben nadal wkłada metalowe przedmioty do Skarbca. Na pytanie Johna, dlaczego zabił Martina, stwierdza, że czasami emocje biorą górę nad rozsądkiem. Zamyka Skarbiec, włącza start i po chwili w Skarbcu następuje wybuch. Ben stwierdza spokojnie, że idzie się przebrać. Juliet siedzi na plaży i popija. Sawyer dopływa do brzegu i na jej pytanie co tu robi odpowiada beztrosko, że postanowił sobie popływać. Jest ciekawy, co Juliet świętuje. Ona wyjaśnia, że nie świętuje i pokazuje mu by się odwrócił. Na horyzoncie widać słup dymu. Sawyer pyta z niedowierzaniem czy to ich statek. Ben ubiera się w ciepłą kurtkę, bo idzie w zimne miejsce. Wyjaśnia Johnowi, że on nie idzie z nim. Jacob chce by to on poniósł konsekwencje przeniesienia wyspy, czyli już nigdy na nią nie wrócił. Ben wyjaśnia, że jego ludzie czekają na Johna 4 km na wschód od Orchidei. Są chętni do podzielenia się całą wiedzą i zrobią, co tylko John im każe. John idzie do nich i znajduje ich obóz. Richard wita go w domu. Ben wchodzi do Skarbca. Wybuch wybił dziurę w ścianie a za nią jest tunel. Wchodzi do małej groty i schodzi w dół po drabinie. Dochodzi do szklanej lub lodowej powierzchni. Uderza w nią butem i tłucze ją. Schodzi w dół po drabinie do oszronionej jaskini. Jeden ze szczebli się łamie i spada w dół, raniąc się w rękę. Z bólem, ale wstaje i zapala lampę naftową. Tuż obok jest urządzenie przypominające kierat. Ben próbuje go obrócić, ale przymarzło do ściany. Rozbija lód i w końcu z trudem zaczyna obracać. Za ścianą coś zaczyna szumieć, pojawia się jaskrawe światło i na całe wyspie słychać dziwny dźwięk. Nagle całą wyspę zalewa jaskrawe światło, a kiedy znika nie ma także wyspy. Wszyscy w helikopterze rozglądają się za wyspą, bo była tuż przed nimi, a jest tylko pusty ocean. Hurley stwierdza, że wyspa znikła. Frank stwierdza, że jest za późno na cokolwiek, bo skończyło się paliwo i muszą wodować. Wszyscy w pośpiechu wkładają kamizelki, a Sayid i Desmond wyrzucają tratwy ratunkowe. Helikopter uderza w wodę i zanurza się w niej. Kiedy Jack wypływa na powierzchnię, wszyscy już pływają i wsiadają do tratwy. Tylko Desmond jest nieprzytomny, wciągają go do tratwy i Jack robi mu sztuczne oddychanie. Po chwili Desmond wypluwa wodę i odzyskuje przytomność.
W środku nocy coś budzi Kate. Nagle dzwoni telefon, a po drugiej stronie słychać jakieś dziwne głosy. Kate słyszy skrzypienie drzwi, biegnie do szafy, wyjmuje pistolet i idzie z nim do pokoju Aarona. Przy jego łóżku ktoś klęczy. Kate każe odsunąć tej osobie, a kiedy ona odwraca się w jej stronę, przekonuje się, że to Claire. Claire podchodzi do niej i mówi groźnie by nie ważyła się zabrać Aarona z powrotem na wyspę. Kate budzi się naprawdę. Idzie do pokoju Aarona, który smacznie śpi, klęka przy jego łóżku, płacze i przeprasza go.
Jest już noc. Kate uważa, że to cud, że Aaronowi nic się nie stało. Hurley stwierdza, że Locke to zrobił i przeniósł wyspę. Jack stwierdza, że nie przeniósł. Hurley stwierdza, że była i znikła, więc jeśli Locke jej nie przeniósł to chętnie posłucha wyjaśnienia Jacka, co się z nią stało. Nagle Frank zauważa światełko. To statek. Krzyczy, wszyscy zaczynają krzyczeć, statek ich zauważa i zawraca. Jack mówi, że będą musieli kłamać na temat tego, co się zdarzyło by zapewnić bezpieczeństwo sobie i tym, co zostali na wyspie. Kate stwierdza, że nikt im nie uwierzy. Statek podpływa do nich. Okazuje się, że to statek Penny. Desmond wspina się na pokład i całują się z Penny. Ona wyjaśnia mu, że ma stację dzięki, której namierzyła jego telefon. Desmond przedstawia jej wszystkich. Tydzień później. Statek Penny podwozi ich w pobliże wyspy Membata. Na statku zostają Frank i Desmond. Reszta wsiada do tratwy. Do Membaty mają 8-9 godzin płynięcia. Tyle starczy by się odpowiednio opalili, co uwiarygodni ich historię. Dopływają do Membaty i lądują na plaży.
W nocy Jack włamuje się do domu pogrzebowego i otwiera trumnę Jeremy Benthama. Pojawia się Ben, który chce wiedzieć co Jeremy powiedział Jackowi. Jack wyjaśnia, że powiedział mu, że po tym jak opuścił wyspę wydarzyło się tam coś bardzo złego i to jego wina, dlatego, że opuścił wyspę. Musi tam wrócić. Ben wyjaśnia, że wyspa nie pozwoli wrócić Jackowi samemu. Muszą wrócić wszyscy. Po chwili namysłu Jack się zgadza. Ben ma kilka pomysłów jak będą mogli wrócić. Przypomina Jackowi, że wszyscy muszą wrócić, więc muszą też zabrać Benthama. A Bentham to nie, kto inny jak John Locke.

seria piąta

Odcinek 85: "Because You Left"
Dr Marvin Candle wstaje rano, karmi dziecko, goli się, ubiera i idzie do pracy. Nagrywa film instruktażowy dla stacji Strzała, której priorytetowym celem jest rozwijanie strategii obronnych oraz gromadzenie informacji o wrogich tubylcach. Pojawia się robotnik, który informuje go, że mają kłopoty w Orchideii. Kiedy Marvin zjeżdża w dół, brygadzista informuje go, że próbowali wiercić przez skałę wg jego wytycznych, ale roztopili sześć wierteł, a później operator stracił przytomność. Zbadali to sonarem i jakieś 20 m dalej jest otwarte pomieszczenie i coś w nim jest. Marvin zabrania im dalej wiercić. Za tą ścianą jest nieskończone źródło energii, a gdy ją ujarzmią, będą mogli podróżować w czasie. Nie wolno im uwolnić tej energii. Jednym z pracowników jest Dan.
Ben przyciąga wózek, którą przewiozą trumnę z Lockiem do vana. Na razie nie wie co z nim zrobią, pomyśli o tym gdy znajdą Hurley'a. Jack zauważa, że smutkiem, że nikt z uratowanych nie jest już jego przyjacielem. Ben zauważa, że to wszystko przez to, że Jack odszedł. Jadą do hotelu, gdzie Jack się goli, a Ben przygotowuje dla niego ubranie. Jack jest ciekawy kiedy Ben ostatni raz widział Lockea. Ben wyjaśnia, że na wyspie, przeprosił go wtedy za wszystkie krzywdy, które mu wyrządził i się pożegnali. Bena ciekawi co takiego Locke powiedział, że w końcu Jack zaczął wierzyć. Jack wyjaśnia, że John powiedział mu, że Sawyer, Juliet, wszyscy, na wyspie i na statku zginą, jeśli on nie wróci. Nie powiedział mu co się z nimi stało kiedy Ben przesunął wyspę.
TRZY LATA WCZEŚNIEJ
Ben przekręcił koło i białe światło zalało wyspę, która się przeniosła. Kiedy światło znikło, John przekonał się, że stoi w lesie sam a Richard i reszta ludzi, zniknęli. Sawyer i Juliet też nie zrozumieli co się wydarzyło. Sawyer zauważył tylko, że na horyzoncie nie ma tonącego statku i smugi dymu. Na plażę wybiegł Bernard, który szukał Rose. Ona pojawiła się po chwili. Bernard wyjaśnił, że ich obóz znikł. Dan, który płynął do wyspy z 6 osobami stwierdził, że musieli być w obrębie promienia. Sawyer i Juliet wrócili z Bernardem i Rose do obozu, który rzeczywiście znikł. Nie było kuchni, ani namiotów, ani zbiorników na wodę. Dan, który dopłynął do wyspy wyjaśnił im, że obóz nie znikł. Poprosił by zabrali go do w jakieś charakterystyczne miejsce na wyspie. Juliet zaproponowała stację Dharmy. Sawyer domagał się odpowiedzi dlaczego obóz znikł. Dan wyjaśnił, że nie znikł tylko jeszcze nie został wybudowany.

Kate przygotowuje śniadanie a Aaron ogląda sobie kreskówki. Kate idzie otworzyć, bo ktoś dzwoni do drzwi. Przyszli dwaj mężczyźni. Jeden przedstawia się jako Dan Norton z kancelarii prawniczej Agostoni & Norton. Twierdzi, że ma nakaz sądu na pobranie krwi Kate i Aarona by ustalić czy są spokrewnieni. Twierdzi, że nie może ujawnić tożsamości swojego klienta. Kate wyrzuca ich z domu i stwierdza, że mogą przyjść z policją. Szybko pakuje kilka ubrań dla siebie i Aarona. Zabiera ukryte pieniądze i broń i mówi Aaronowi, że zrobią sobie kilka dni wakacji.
Wszyscy idą do stacji. Dan nalega by się pośpieszyli. Sawyer domaga się odpowiedzi co tu się dzieje i zmusza Dana by im to wyjaśnił. Każe mu sobie wyobrazić, że wyspa jest wirującą płytą, a teraz ta płyta co chwila przeskakuje. To co zrobił Ben w Orchidei mogło ich odciąć od czasu. Albo wyspa przemieszcza się w czasie albo oni. Dan pyta czy są z nimi wszyscy rozbitkowie. Sawyer stwierdza, że nie wszyscy, brakuje Johna. John tymczasem idzie przez wyspę. Kiedy jest na wzgórzu, przelatuje nad nim samolot, który po chwili się rozbija. John znajduje w trawie figurkę Matki Boskiej i rusza do miejsca gdzie spadł samolot. Staje pod drzewem, na którym zawisł samolot i woła czy jest tam ktoś. Ponieważ nikt nie odpowiada, wspina się na drzewo. Kiedy jest już wysoko, ktoś do niego strzela. W końcu trafia go w nogę i John spada na ziemię. Po chwili spomiędzy traw wychodzi Ethan z bronią. Pyta Johna ilu ich było w samolocie. John wyjaśnia, że on nie przyleciał tym samolotem. Ethan mu nie wierzy i chce go zastrzelić. John mówi mu jak Ethan ma na imię i sam się przedstawia. Wyjaśnia, że Ben wyznaczył go ich przywódcą. Ethan stwierdza, że to najgłupsza rzecz na świecie i chce zabić Johna, ale wtedy wyspę znowu zalewa światło, a kiedy gaśnie, jest noc. John leży na plecach, ale Ethana już nie ma. Dan wyjaśnia grupie, że są w przeszłości albo w przyszłości.
Na lotnisku Sun chce kupić bilet do Los Angeles, ale zostaje zabrana do zamkniętego pokoju. Czeka tam na nią Widmore, który uważa, że nachodząc go w dzień, nie okazała mu szacunku. Chce wiedzieć konkretnie jakie mają wspólne cele. Sun stwierdza spokojnie, że zabicie Bena. Jack, ogolony i w garniturze jest gotowy do wyjścia po Hurley'a. Ben ogląda wiadomości, z których dowiadują się, że Hurley uciekł ze szpitala i jest podejrzewany o zabicie człowieka. Sayid i Hurley jadą po jedzenie a potem do motelu, gdzie Sayid mieszka. Hurley uważa, że Sayid ma paranoję, a Sayid wyjaśnia, że przez ostatni rok pracował dla Bena. Ostrzega Hurley'a, że gdyby kiedykolwiek spotkał Bena to ma zrobić dokładnie odwrotnie niż Ben mu powie. Sayid stwierdza, że taśma, którą przykleił na drzwiach, jest przerwana. Każe Hurley'owi stać z boku, a sam gwałtownie otwiera drzwi i przerzuca przez barierkę, mężczyznę, który czekał na niego z bronią. Mężczyzna spada na parking i ginie na miejscu. W mieszkaniu jest jeszcze jeden. Sayid walczy z nim, mężczyzna trafia go usypiającymi strzałkami, ale Sayidowi i tak udaje się go zabić. Hurley podnosi broń by pomóc Sayidowi, a wtedy ludzie, którzy znajdują ciało na dole, robią mu zdjęcie komórką. Sayid zaczyna tracić przytomność i prosi Hurley by go zabrał do samochodu.
Grupa dochodzi do bunkra, który jest rozerwany i Danny stwierdza, że są teraz. Obóz prawdopodobnie znowu jest na plaży, ale nie ma sensu wracać, bo nie wiedzą kiedy nastąpi kolejny skok. Sawyer uważa, że może helikopter jeszcze nie wystartował i mogliby ich ostrzec. Danny stwierdza, że to nic nie da. Czas jest jak ulica. Można jechać do przodu lub zawrócić, ale nie można zbudować nowej ulicy. Co się stało to się nie odstanie. Wie to wszystko, bo spędził całe dorosłe życie badając czasoprzestrzeń. Wszystko ma zapisane w swoim dzienniku. Wie co tu się dzieje. Niestety nie mogą tego przerwać. John powoli wstaje, bo jest ranny w nogę. Samolot leży na ziemi. Skacze do niego, znajduje w środku pas i obwiązuje nim nogę. Siada koło samolotu i po chwili zauważa człowieka z pochodnią. Okazuje się, że to Richard. Wie, gdzie John jest, bo ten mu powiedział lub raczej powie. Szybko wyjmuje kulę i przemywa ranę, bo za chwilę John znowu się przeniesie. Wyjaśnia, że przy następnym spotkaniu nie pozna Johna i daje mu kompas, który John ma mu pokazać. By ocalić wyspę musi tu sprowadzić tych co odeszli. Są w domu i nic im nie jest. By ich przekonać do powrotu, musi zginąć. Po chwili znowu następuje błysk i jest dzień. John siedzi oparty a kamień, a samolot znowu jest na drzewie. Wszyscy stoją przy bunkrze kiedy następuje błysk i znowu jest dzień, a bunkier jest cały. Sawyer idzie do tylnego wejścia, bo chce zdobyć jedzenie i ubranie. Wali w drzwi, ale Dan mu powtarza, że nikt mu nie otworzy, bo jeśli to nie wydarzyło się w przeszłości to nie wydarzy się i teraz. Juliet prosi Sawyera by wracali na plażę. Wszyscy ruszają. Charlotte czeka na Dana, a ten zauważa, że leci jej krew z nosa. Prosi by poszła za resztą bo on musi wrócić po swoją torbę. Biegnie do niej i wyciąga swój dziennik. Coś sprawdza, a potem wraca do tylnego wejścia i puka w nie aż Desmond mu otwiera. Mierzy do niego z broni i ma nadzieję, że Dan jest jego zmiennikiem. Dan nazywa go po imieniu. Prosi by go wysłuchał, bo jest jedyną osobą, która może im pomóc. Dan mówi jak się nazywa. Kiedy uciekną z wyspy helikopterem, to wszyscy na tej wyspie będą w poważnym niebezpieczeństwie. Dlatego Desmond musi wrócić tam gdzie się spotkali na Oxfordzie i ma znaleźć jego matkę. Dan nie ma szansy powiedzieć jak ona się nazywa, bo następuje błysk.
Desmond budzi się gwałtownie. Wyjaśnia Pen, że był na wyspie, ale to nie był sen tylko wspomnienie. Wstaje i idzie podnieść kotwicę. Wyjaśnia Pen, że płyną do Oxfordu.

 

<<< wstecz <<<

 


TV NEWS
 
TOP TEN
 
FORUM
Wyraź swoją opinię na temat seriali, aktorów i nie tylko
 
CHARITY
Kliknij tutaj
PCS wspiera różne akcje humanitarne- Ty też możesz pomóc innym!
 
GŁOSUJ
Zagłosuj na nasz serwis na listach:
-
Sonik.net
-
NLP WP
-
TopSide
 




Copyright by Polskie Centrum Serialowe 1999-2006. All rights reserved.