"Polskie Centrum Serialowe"-pierwszy na świecie portal telewizyjny

PCS
seriale TV



PCS
seriale TV

STRONA GLOWNA | INFORMACJE | STRESZCZENIA | THEMEPACKI | GRY | BIOGRAFIE | REALITY SHOW | TV NA ŻYWO | | NEWS | | TV NEWS | TOP TEN | LINKI | ANKIETA | QUIZY | FORUM DYSKUSYJNE | CHATROOM | RANKING BEST WWW | KONTA WWW | REDAKCJA | EMAIL | REKLAMA


SERIALE:
-INFORMACJE
-
OPISY
-
GRY
-
QUIZY
-
THEMEPACKI
 
AKTORZY:
-BIOGRAFIE
 
INNE:
-REALITY SHOW
-
TV NA ŻYWO
-
TV NEWS
-
TOP TEN
-
BEST WWW
-
WWWASZE
-
LINKI
-
ANKIETA
-
CHATROOM
-
FORUM
-
REDAKCJA
-
REKLAMA
-
POMOZ INNYM
 
UWAGA!
PCS szuka nowych redaktorów. Jeśli lubisz seriale i chcesz o nich pisać- kliknij tutaj

Zagubieni


streszczenia odcinków 41-45

seria druga

Odcinek 41: "Lockdown"
Locke przypomina sobie jak przygotowywał koszyk przed piknikiem i ukrył w nim pierścionek zaręczynowy. Helen czytała nekrologi i wyczytała, że zmarł jego ojciec, Anthony Cooper. Jack i Locke patrzą w napięciu na Henry'ego i Jack każe mu narysować jeszcze raz tą mapę. Henry zapewnia ich, że żartował i nie ma tam nic oprócz jego balonu. Jack bierze swój plecak i wychodzi. Henry pyta Locke'a czemu pozwala się tak traktować Jackowi. Rozgniewany John wpycha go do magazynku i zamyka drzwi. Ciągle pada deszcz. Sayid uważa, że ten balon nie istnieje, bo szukają go od trzech godzin i nic nie znaleźli. Sayid uważa, że dość szukania i woła Charlie'ego. Ale Charlie woła by przyszli do niego. Pod drzewem znalazł grób, a na drzewie nad nim wisi olbrzymi, czerwony balon. Jack pyta Hurley'a o Anę. Hurley wie, że wczoraj poszła do dżungli z Sayaid'em i Charlie'm. Hurley uważa, że wiedziałby więcej gdyby dopuścili go do paczki. Jack zapewnia go, że nie ma żadnej paczki. Jack ogląda Aarona i uspokaja Claire, że mały ma się dobrze. Libby pokazuje mu rękę, w którą zranił ją jeż morski. Jack stwierdza, że nie ma infekcji i wystarczy odrobina maści. Libby pokazuje na Sawyera, który gra w pokera z Kate i Hurley'em. Stwierdza, że stawka za maść to 10 porcji ciuchów do wyprania. John włącza sobie muzykę i jeździ na rowerze. Nagle słychać jakby głos z głośnika i trzaski. John wyłącza muzykę i sprawdza skąd dobiegają te trzaski. Okazuje się, że z głośnika na korytarzu. John bierze śrubokręt, wchodzi na krzesło i próbuje wyregulować głośnik. Przez chwilę trzask jest głośny i Henry pyta z niepokojem, co to było. John patrzy na głośnik i przypomina sobie jak pojechał z Helen na pogrzeb swojego ojca. Byli na nim tylko we dwoje, a on powiedział nad trumną, że wybacza ojcu. Henry dopytuje się, co to za hałas. John każe się mu zamknąć. Nagle z głośnika słychać wyraźniejszy kobiecy głos, który odlicza od 10 do 1. Kiedy mówi 1, opadają po kolei metalowe, grube bariery i odcinają Johna w salonie. Udaje mu się tylko podłożyć łom pod ostatnią barierę i dzięki temu tuż przy podłodze jest niewielka szczelina. Sawyer, Kate i Hurley grają w pokera o papaje. Jack podchodzi do nich i radzi Hurley'owi by nie sprawdzał Sawyera, bo ten ma lepsze karty. Jack mówi, co każdy z nich ma. Nie wie, co ma, Kate, ale ona gra dla zabawy. Kate stwierdza, że zabawa nie jest taka zła i Jack powinien czasami spróbować. Jack zamierza wracać do bunkra, ale Sawyer sugeruje, że powinien z nimi zagrać i pokazać, że naprawdę jest dobry. Po chwili wahania Jack decyduje się zagrać partyjkę. Światła w bunkrze zaczynają migać. Henry jest przerażony, bo nie wie, co się dzieje. John próbuje podnieść barierę na łomie, ale one ani drgną. John przypomina sobie jak pracował i na ulicy zauważył ten sam samochód, który widział wcześniej na cmentarzu. Podszedł do niego, a gdy kierowca opuścił szybę, okazało się, że to jego ojciec. Poszli do baru. John chciał wiedzieć, czego ojciec od niego chce. Już mu ukradł nerkę, a wystarczyło go poprosić. Ojciec wyjaśnił mu, że upozorował własną śmierć, bo dwóch mężczyzn chciało go zabić gdyż oszukał ich na 700 tysięcy dolarów. Zdeponował te pieniądze w skrytce w banku. On nie mógł po nie pójść, bo mogli obserwować bank. Dał Johnowi klucz i chciał by on wybrał te pieniądze. W zamian kazał mu sobie zabrać 200 tysięcy. Miał czekać dzień w motelu przy lotnisku, a potem zamierzał zniknąć z pieniędzmi lub bez. John wyjaśnia Henry'emu, że są odcięci, że uruchomiły się metalowe bariery. John chce by spróbowali ją podnieść we dwóch. Henry chce by w zamian za pomoc John obiecał mu, że nie pozwoli mu nic zrobić, że go ochroni. John zauważa, że Henry nie powinien się tym martwić, jeśli jest tym, za kogo się podaje. Henry nalega by John obiecał mu ochronę niezależnie od tego, co się stanie. Zapewnia go, że nazywa się Henry Gale i rozbił się na tej wyspie tak samo, jak John. Po chwili namysłu John daje mu słowo. Jack ogrywa Sawyera z wszystkich owoców. Dla Jacka to koniec gry, ale Sawyer chce zagrać o prawdziwy towar, bo chce odzyskać te owoce. Kate i Hurley odchodzą, więc Jack i Sawyer grają we dwóch. Jack chce zagrać o cały zapas medykamentów, które Sawyer ukradł ze zbrojowni. Wspólnym wysiłkiem John i Henry podnoszą barierę na sztandze na, tyle, że Henry wsuwa pod nie skrzynkę z narzędziami. John od razu chce przejść pod drzwiami, one wgniatają skrzynkę i przyciskają mu nogi. Henry blokuje barierę ciężarkami i próbuje wyciągnąć spod niej Johna, ale jego nogi są mocno przyciśnięte, a w dodatku jeden z prętów wystających z bariery skaleczył mu nogę. Henry kładzie Johna na podłodze i stwierdza, że zaczekają, aż ktoś przyjdzie. John przypomina sobie jak jednak poszedł do banku, a w skrytce były pieniądze. Wrócił do domu, a tam czekała na niego Helen i dwaj faceci. Jeden z nich przedstawił się jako Jimmy Bane i był ciekawy czy John widział ojca od dnia pogrzebu, bo nie wyglądał na nim na zasmuconego. Helen była wściekła na nich i kazała się im wynosić. Mężczyźni sprawdzili jeszcze torbę Johna, w której były tylko dokumenty i wyszli. Helen stwierdziła, że John ich okłamał, ale on ją zapewnił, że tylko się bał. Sawyer jest ciekawy gdzie Jack nauczył się grać. Jack wyjaśnia, że w Phukecie i jest zaskoczony, że Sawyer wie, że to w Tajlandii. Sawyer rozdaje, a Jack każe mu rozdać jeszcze raz i tym razem zacząć od góry talii. John mówi Hanry'emu o komputerze i liczbach, które trzeba wpisać, gdy włączy się alarm. Nastąpi to za kilka minut. John każe Henry'emu przejść do komputera przez kanał wentylacyjny w spiżarni. Henry wspina się na półkę, ale z niej spada i leży nieprzytomny. Włącza się odliczanie. Jack i Sawyer grają, a wszyscy obserwują ich z daleka. Jack stawia wszystko i Sawyer stwierdza, że pewnie chce by on się wycofał. Jack zauważa, że Sawyer się nie wycofa, bo wszyscy ich obserwują i nie chce by widzieli jak znowu przegrywa. Sawyer sprawdza i Jack wygrywa. Jest ciekawy, czemu Jack nie chciał grać o broń. Jack wyjaśnia, że gdy będzie potrzebował broni to ją zdobędzie i rusza do bunkra. John krzyczy na Henry'ego by wstawał. Henry z trudem wstaje. Jego rana na ramieniu krwawi. Jakoś udaje mu się wejść do szybu. Włącza się alarm i John woła na Henry'ego, ale ten nie odpowiada. John czuje się bezradny. Przypomina sobie jak zaniósł ojcu pieniądze do motelu i nie chciał swojej części, bo nie zrobił tego dla pieniędzy. Tego wieczoru zamierzał oświadczyć się Helen. Ojciec spakował swoje pieniądze, a część Johna zostawił na stoliku. Gdy wychodził w drzwiach natknął się na Helen, która dała mu w twarz i spytała jak mógł, po czym odwróciła się na pięcie i poszła. John pobiegł za nią, a ona nie mogła uwierzyć jak mógł jej kłamać prosto w twarz. John zapewnił, że ją kocha i chce z nią spędzić resztę życia, po czym się jej oświadczył, ale ona odmówiła i odjechała. Ojciec odjechał taksówką i John został sam na parkingu. Alarm nadal wyje, a Henry nie odpowiada, nagle zaczyna dziać się coś złego. Coś się otwiera, gaśnie światło, a potem włącza się światło fioletowe. Na bramie przed sobą, Locke widzi jakiś błyszczący wzór/schemat, któremu przygląda się intensywnie. Potem wszystko się uspokaja, zegar odlicza na nowo i podnoszą się bramy. John woła Henry'ego, ale ten nie odpowiada. Pojawia się jednak, przy nim i pomaga mu wstać. John jest mu wdzięczny, że nie zostawił go samego. Jack wraca do bunkra. Idzie z pochodnią, bo zrobiło się ciemno. Dogania go Kate, która chce wziąć w bunkrze prysznic. Jack okłamuje ją, że prysznic nie działa, bo rura pękła, więc Kate postanawia zawrócić. Dodaje tylko, że cieszy się, że Jack ograł Sawyera. Nagle oboje zauważają jakieś migające światło w dżungli. Idą to sprawdzić. To miga lampka na sieci, w którą jest zapakowana góra jedzenia ze znakiem Dharmy, a obok leży spadochron. Słychać trzaski i z dżungli wyłaniają się Ana, Sawyer i Charlie. Henry pomaga usiąść John'owi na kanapie i kładzie jego nogę na stoliku. Gdy zajmuje się jego raną pojawia się Jack i reszta. Jack każe mu się odsunąć od Johan, a Sayid mierzy do niego z broni. John ich uspokaja, że wszystko w porządku, że sam wypuścił Henry'ego, bo bunkier został odcięty. Jack odciąga Henry'ego od Johan, a Sayid mówi mu, że znaleźli balon i grób, ale nadal nie wierzył Henry'emu, więc rozkopał ten grób, a w nim były zwłoki, ale mężczyzny. Ma jego dowód. Ten czarnoskóry mężczyzna nazywał się Henry Gale.

Odcinek 42: "Dave"
Hurley uprawia jogging z Libby. Ona go pociesza, że każdy ma inny metabolizm, więc Hurley nie schudnie w ciągu dnia. On wyjaśnia, że to nie metabolizm tylko choroba i zabiera ją do dżungli, gdzie ukrył dla siebie zapasy jedzenia bunkra. Chciałby się tego pozbyć, więc Libby mówi mu by to zrobił i się zmienił. Hurley rozrzuca całe jedzenie i czuje się wolny. Przytula Libby, kiedy nadbiegają, Jin i Sun. Sun wyjaśnia, że coś znaleźli i wszyscy biegną za nimi do zrzuconego jedzenia. Wszyscy rzucają się na nie i zaczynają je sobie wyrywać. Charlie proponuje by podziałem zajął się ktoś godny zaufania, czyli Hurley. Ale Hurley zdecydowanie mówi nie. Libby stwierdza, że każdy powinien wziąć sobie to, co potrzebuje. Hurley patrzy na nich z boku i zauważa mężczyznę w pidżamie i szlafroku, z ogoloną głową, który kiwa na niego. Mężczyzna wbiega do lasu i Hurley go goni, ale potyka się i upada. Kiedy się podnosi, znajduje obok siebie pojedynczy, szary pantofel. Hurley siedzi z nim na plaży. Libby jest ciekawa kogo szukała w dżungli, ale Hurley nie chce o tym rozmawiać i ukrywa pantofel w piasku. Libby jest dumna z niego, że zachowuje spokój. Hurley przypomina sobie jak był w szpitalu psychiatrycznym, gdzie umieściła go mama i rozmawiał z dr Brooksem o swoich problemach. Potem poszedł na salę gimnastyczną, gdzie pacjenci grali w kosza i Dave (łysy mężczyzn z dżungli), który był najbardziej normalny w tym zakładzie chciał go zabrać na tacos. Dr Brooks uważał, że Dave ma negatywny wpływ na Hurley'a, bo nie chce by ten się zmienił. Ale mimo zastrzeżeń Brooksa Hurley poszedł z Davem. Jack opatruje nogę Locke'a. Stwierdza, że jest małe złamanie i musi mu ją usztywnić. Przez kilka tygodni Locke musi ją oszczędzać. Kate proponuje, że przyniesie mu kulę, którą znaleźli we wraku. Locke zastanawia się, czemu Henry do niego wrócił skoro mógł uciec w czasie tego zamknięcia. Jack uważa, że Henry nie wrócił dla Johna tylko był przekonany, że uwierzą w jego historię. Henry jest przywiązany za ręce w magazynku. Sawyer z nim rozmawia, a Ana Lucia się przysłuchuje. Henry wyjaśnia, że był członkiem ekipy poszukiwawczej. Znalazł Henry'ego martwego, ze skręconym karkiem, wiszącego na linie od balonu. Sayid wyjmuje banknot, który znalazł w portfelu prawdziwego Henry'ego. Napisał on na nim list do żony Jennifer, że miał wypadek i idzie rozpalić ognisko na jednej z plaż. Henry przysięga, że on go nie zabił. Stwierdza, że oni nic nie rozumieją. Sayid chce wiedzieć ilu ich jest, ale Henry wyjaśnia przerażony, że nie może im powiedzieć, bo on zrobi mu coś strasznego. Ana domyśla się, że chodzi mu o przywódcę, o faceta z brodą. Ale Henry wyjaśnia, że facet z brodą jest nikim. Sayid wyjmuje pistolet i grozi, że zabije Henery'ego jeśli ten nie odpowie na jego pytania. Henry zapewnia go, że nie jest złym człowiekiem. Sayid odlicza, ale gdy strzela, Ana podbija mu rękę. Każe Jackowi zabrać, Sayida, po czym sama wychodzi i zamyka drzwi magazynku. Charlie przychodzi do pana Ecko, który coś buduje i pomaga mu. Hurley idzie do dżungli i rozgląda się nerwowo, ale oddycha z ulgą, gdy nikogo nie widzi. Znajduje pudełko chrupek i je łapczywi, kiedy znowu pojawia się Dave. Hurley stwierdza, że on nie istnieje, a wtedy Dave rzuca w niego orzechem kokosowym, a potem ucieka miedzy drzewa. Hurley go goni, ale traci z oczu i po chwili wybiega na plażę, wprost na pana Ecko i Charlie'go, którzy stwierdzają, że nikogo nie widzieli. Hurley przypomina sobie jak z Davem i Leonard siedzieli przy stole i grali. Leonard cały czas powtarzał znane na liczby, Dave przekonał Hurley'a by nie łykał leków, bo gdy nadejdzie pora to razem uciekną ze szpitala. Sawyer je ciasteczka. Hurley przychodzi do niego, bo potrzebuje clonazepamu, by nie wiedzieć rzeczy, których nie ma np. Dava. Kiedy Sawyer żartuje sobie z Hurley'a, że widzi Dava, ten się wścieka, rzuca się na Sawyera i okłada go ile sił. Wszyscy przyglądają się temu z rozbawieniem, ale w końcu Jin odciąga Hurley'a. Sawyer stwierdza, że Hurley zwariował, ale Hurley powtarza sobie, że nie. Sawyer odbudowuje swój namiot, a Kate nabija się z niego, że w końcu ktoś skopał mu tyłek. Nie wierzy, że Hurley rzucił się na Sawyera bez powodu. Hurley pakuje swoje rzeczy i olbrzymi słoik masła orzechowego. Libby próbuje z nim rozmawiać, ale on nie chce. Idzie do jaskiń, bo tam nikt nie mieszka, więc będzie sam i nie będzie nikomu przeszkadzał. Uważa, że nikt nie może mu pomóc. W drodze do jaskiń rozdziera się plecak, słoik z masłem wypada i się tłucze. Hurley bierze liścia i przy jego pomocy je masło. Znowu przed nim pojawia się Dave, który jest w jednym pantoflu. Hurley powtarza, że go tu nie ma, ale Dave stwierdza, że jest. Hurley przypomina sobie jak w czasie kolejnej sesji mówił dr Brooks'owi co lubi w sobie. Nie wspomniał o swoim wyglądzie. Czuł się winny, uważał, że gdyby nie był taki gruby to tamci ludzie by nie zginęli, bo pomost runął, gdy on na niego wszedł. Dr Brooks starał się go przekonać, że z nim czy bez niego pomst by runął, bo mógł utrzymać 8 osób, a było na nim 23. Ale Hurley to nie przekonało. Czuł się winny i uważał, że ich zabił. Po tym wypadku pogrążył się w stan przypominający katatonię: przestał jeść, mówić, wychodzić, ale nigdy nie przestał jeść. Dr Brooks uważał, że w ten sposób Hurley się karał. Hurley nie chciał go słuchać i uważał, że jedyną osobą, na której mu zależy jest Dave. Dr Brooks pokazał Hurley'owi zdjęcie, które zrobił jemu i Dave'owi. Na zdjęciu nie było Dave'a, bo on nie istniał. W nocy Dave obudziła Hurley, a gdy ten stwierdził, że Dave nie istnieje, ten uderzył go w twarz. Dave kazał mu iść za sobą. Niezauważeni dotarli do pokoju rekreacyjnego, Hurley otworzył kłódkę w oknie, bo ukradł klucze dr Brooksowi i Dave wyszedł przez okno. Namawiał Hurley'a by się pośpieszył, ale Hurley stwierdził, że Dave nie istnieje i z nim nie pójdzie. Zamknął okno i został w szpitalu. Hurley zaciska oczy, ale gdy je otwiera, Dave nadal przed nim stoi. Pyta go o pantofel. Hurley mu go daje. Dave siada obok niego i pyta czy Hurley pamięta, co się stało po tym jak zostawił go za oknem. Hurley oczywiście pamięta, ale Dave stwierdza, że to się nigdy nie wydarzyło, że Hurley nadal jest w szpitalu, popadł w coś w rodzaju katatonii i wymyślił sobie tą wyspę. Hurley nie chce w to uwierzyć, przecież wyzdrowiał, wygrał na loterii, zmienił się. Dave jest ciekawy co Hurley zmienił skoro od 2 miesięcy jest na bezludnej wyspie i nie schudł nawet kilograma. Obstawił cyfry Leonarda, a te cyfry są na bunkrze i co 108 minut trzeba przyciskać przycisk by uratować świat, a kodem są przypadkowo te same cyfry. No i Libby, śliczna blondynka, która przypadkowo leci na Hurley'a. Dave zabiera Hurley'a na spacer. Wyjaśnia mu po drodze, że jest częścią jego podświadomości tak jak wszyscy ludzie na tej wyspie. Jest częścią Hurley'a, tą, która chce się obudzić. Dave zabiera Hurley na klif i każe mu skoczyć do morza. Zapewnia, że tylko wtedy Hurley się obudzi, jeśli przekona swój umysł, że nie wierzy w to wszystko. Dave się odwraca i ze śmiechem skacze do morza. Jack poszedł powiedzieć reszcie, że mają jednego z innych. Locke nalega i Ana pozwala mu porozmawiać przez chwilę z Henry'm. Locke uważa, że Henry celowo dał się złapać skoro już tyle jest na tej wyspie. Henry stwierdza, że ani Bóg, ani reszta świata nie widzi tej wyspy. Pyta, po co miałby się dać złapać i to znosić. John przypuszcza, że jego ludzie chcieli znaleźć ten bunkier. Henry stwierdza, że to miejsce to kpina. Kiedy dotarł do komputera, zegar doszedł do zera, pojawiły się czerwone obrazki przypominające hieroglify, słychać było przerażające buczenie jakby olbrzymiego magnesu, a potem zegar sam się wyzerował. On nie wpisał cyfr i nie nacisnął przycisku. Hurley patrzy w przepaść kiedy podchodzi do niego Libby. Hurley cofa się przed nią na skraj przepaści i chce skoczyć. Twierdzi, że wszystko to jego wymysł, Libby też. Ona pyta go jak miał na imię mężczyzna, który złamał nogę w dniu katastrofy. Hurley nie wie. Libby wyjaśnia, że to, dlatego, że to przydarzyło się jej. A pomysł, że Hurley ją wymyślił, obraża ją. Pyta, czemu on tak myśli. Hurley wyjaśnia, że w prawdziwym świecie taka dziewczyna jak ona nie polubiłaby takiego kogoś jak on. Ona zapewnia go, że wszystko jest prawdą. I ta wyspa i to, co do niego czuje, a potem go całuje. Hurley rezygnuje ze skakania i wracają do obozu. Libby przypomina sobie jak była w tym samym szpitalu psychiatrycznym, co Hurley i widziała jak dr Brooks robił zdjęcie Hurley'owi.

Odcinek 43: "S.O.S"
Bernard i Rose układają na półce puszki z jedzeniem. Bernard nie może zrozumieć, czemu innych nie dziwi jedzenie spadające z nieba w dziwnych opakowaniach. Uważa, że oni zrezygnowali z próby wydostania się z tej wyspy. Locke siedzi przy komputerze i próbuje narysować na sreberku z batonika to, co widział na suficie. Od dwóch dni Henry nie je, nie pije i nic nie mówi. Jack ma tego dosyć. Zmienia opatrunek Henry'emu i wyjaśnia mu, że ma zamiar skorzystać z jego pomysłu. Pójdzie do granicy, której nie wolno im przekraczać i powie im, że mają Henry'ego i zaproponuje jego wymianę na Walta. Henry oświadcza, że nigdy nie oddadzą im Walta. Bernard przypomina sobie jak poznał Rose. Ona nie mogła ruszyć samochodem, który ugrzązł w śniegu, a on ją popychał. Ona zaprosiła go na kawę. Bernard prosi by Hurley przyprowadził na skraj dżungli Libby, Jina, Sun i Jenkinsa. Ana Lucia zostaje w bunkrze z John'em. Oddaje swoją broń Jackowi i prosi go by nie szedł tam sam. Jack pyta Kate czy pójdzie z nim, a ona się zgadza. Hurley przyprowadza wszystkich, a Bernard pyta ich czy już zapomnieli, że są rozbitkami i czy nie chcą wracać do domów. Wyjaśnia, że skoro jakiś samolot zrzucił nad wyspą jedzenie, muszą przelatywać tutaj też inne samoloty. Uważa, że powinni zbudować olbrzymi znak na plaży. Jeśli jakiś samolot przeleci nad wyspą lub satelita zrobi jej zdjęcie, będą mieli pewność, że ktoś się o nich dowie. Bernard chce wrócić do dawnego życia, ale Rose uważa, że daje innym ludziom fałszywą nadzieję na uratowanie. Bernard zamierza zbudować ten znak. Bernard przypomina sobie jak zabrał Rose nad wodospad Niagara i tam w kawiarni oświadczył się jej. Ona wyjaśniła mu, że umiera. Przez ostatnich kilka lat była remisji, ale teraz choroba wróciła i został jej rok życia. Bernard prosi by odpowiedziała na jego pytanie, a Rose mówi tak. Bernard prosi o pomoc przy budowie znaku pana Ecko i Charlie'go. Obaj odmawiają, bo są zajęci budową kościoła. Bernard nie może ich zrozumieć, bo przecież on chce ich ocalić. Pan Ecko stwierdza, że ludzi można ocalić na wiele sposobów. John'owi nie udaje się narysować tego, co widział. Chce porozmawiać z Henry'm, ale Ana nie zmierza otworzyć drzwi skoro nie ma broń. John pyta Henry'ego przez drzwi czy wpisał cyfry i wcisnął przycisk. Henry milczy, a John krzyczy by mu odpowiedział. Henry milczy i uśmiecha się do siebie. Bernard wraca na plażę i zastaje już tylko kilka osób. Chce by napis zajął całą plażę, więc litery muszą mieć 12 m wysokości. Uważa, że najlepiej zrobić je z czarnych skał, które trzeba przenieść z miejsca oddalonego o kilometr. Bernard przypomina sobie jak w podróż poślubną zabrał, Rose do Australii do uzdrawiacza, Isaaca z Uluru. Ona miała mu to za złe, bo pogodziła się ze swoim stanem. On jej wyjaśnił, że on się nie pogodził, że nie może siedzieć bezczynnie i poprosił ją by spróbowała dla niego. Bernard miał żal do Rose, że przez to, że go nie wsparła tylko na niego naskoczyła, z 15 osób zostało mu do pomocy tylko 4. Rose uważała, że to, dlatego iż nie potrafi nimi kierować. Chciała by tym razem sobie odpuścił, a wtedy Bernard przypomniał jej, że gdyby nie próbował czegoś zrobić, jej by tutaj nie było. Rose dotknęły jego słowa. Kate jest miło, że Jack wybrał ją, a nie Sawyera. On przyznaje, że najpierw poprosił Sayida, ale ten mu odmówił. Wybrał Kate, bo jej nie chcieli, mimo, że ją złapali. Jego też nie chcieli. Kate zauważa, że oboje są wybrakowanym towarem. Kate zauważa w trawie lalkę i podnosi ją mimo krzyków Jacka by tego nie robiła. Oboje zostaje złapani w sieć. To jedna z pułapek Danielle. Wiszą twarzą w twarz. Kate z trudem wyciąga pistolet zza paska Jacka. Najpierw ona próbuje przestrzelić linę, ale jej się nie udaje. Jack trafia za pierwszym razem i spadają na ziemię. Bernardowi pomaga już tylko Jin, ale i on rezygnuje, kiedy Bernard narzeka, że źle układa kamienie. Rose przysiada się do Johna, który siedzi na plaży. Wyjaśnia mu, co robi jej mąż. John stwierdza, że skończył z bunkrem. Rose uważa, że John jest tylko sfrustrowany, ale jak tylko Jack zdejmie mu szynę z nogi to wszystko wróci do normy. Rose przypomina sobie swoje spotkanie z Isaackiem. Przyjął ją w pokoju pełnym kul i listów ludzi, który pomógł. Wyjaśnił jej, że są miejsca nie ziemi, z których emanuje potężna energia. Nad jednym z nich mieli się znajdować. Issack potrafił ujarzmiać tą energię i przekazywać ją innym. Próbował przekazać ją Rose, ale po chwili stwierdził, że nie może jej pomóc, że to miejsce nie dla niej. Rose to nie zdziwiło. Nic chciała by Issack zwracał pieniądze Bernardowi, bo zamierzała mu powiedzieć, że została uzdrowiona. Pada deszcz. Kate opowiada Jackowi o kolejnym bunkrze, który znalazły z Claire. Nic już w nim nie było oprócz brudnych ubrań, które wisiały na wieszakach jak kostiumy, kleju do charakteryzacji i sztucznej brody. Jack jest zaskoczony, że nie powiedziała mu o tym wcześniej. Ona zauważa, że on też trzymał człowieka w bunkrze i trzymał to w tajemnicy. Dochodzą na polankę. Jack stwierdza, że tu przebiega granica. Staje i krzyczy, że mają jednego z nich i jeśli go chcą to muszą tu przyjść z nim porozmawiać. Kate uważa, że Innych tu nie ma. Rose przynosi Bernardowi kolację. On sam układa kamienie. Ona go przeprasza za to, że go okłamała, bo Issack jej nie uzdrowił. Ale jest zdrowa. Ta wyspa ją uleczyła. Czuła w sobie to, czego nie powinno w niej być, ale po katastrofie przestała to czuć. Wie, że jest zdrowa. Na lotnisku zauważył Johna i wie, że poruszał się on na wózku. Bernard rozumie teraz, że Rose nie chce być uratowana, bo boi się, że jak odejdzie w z wyspy to choroba wróci. A skoro ona nie może stąd odejść to on też. Na szczęście nie zaszli daleko z budową napisu SOS, więc nie musi go rozbierać. John wraca do bunkra. Ana informuje go, że wcisnęła jego przycisk. John wyjaśnia, że to nie jest jego przycisk, siada i rysuje to, co widział na suficie. Zapada noc. Kate i Jack palą ognisko i czekają na pojawienie się Innych. Kate uważa, że może nie słyszą Jacka, ale on jest przekonany, że słyszą. Kate przeprasza Jacka, że go pocałowała. On tego nie żałuje. Patrzą na siebie be słowa, kiedy w dżungli słychać odgłosy biegu. Po chwili widać, że ktoś biegnie z pochodnią i upada tuż przy nich. Odwracają go na plecy i okazuje się, że to Michael.

Odcinek 44: "Two for the Road"
Michael jest nieprzytomny. Jack upewnia się, że Innych nie ma w dżungli. Bierze Michael'a na plecy i wracają do obozu. Locke śpi. Ana przygotowuje posiłek dla Henry'ego i przypomina sobie jak jej mama kapitan Teresa Cortez zabrała ją do kostnicy i pokazała jej zwłoki Jasona Aldera. Podejrzewali Anę, że go zabiła, choć nie mieli dowodów. On przyznał się, że ją postrzelił, a ona nie chciała go wskazać, by móc tydzień później wykonać na nim egzekucję. Matka chciała by Ana pozwoliła sobie pomóc, ale ona oddała jej odznakę i zdecydowała, że odchodzi z policji. Ana zaniosła Henry'emu porcję owoców, choć on głodował. Nazwała go mordercą, a Henry zaczął coś mamrotać pod nosem. Ana nachyliła się nad nim, uderzył ją w twarz talerzem i zaczął ją dusić. Uważał, że to ona jest morderczynią, bo zabiła dwóch z nich. Henry przewraca Anę na łóżko i cały czas ją dusi, a ona nie może się uwolnić. Dopiero Locke ogłusza Henry'ego kulą. Ana przypomina sobie jak pracowała na lotnisku przy odprawie celnej. Potem poszła na drinka do baru na lotnisku i tam zaczepił ją ojciec Jacka, Christian Shepard. Pożalił się jej, że właśnie stracił licencję lekarza, bo syn go podkablował, że pił na dyżurze. Ana wyraziła opinię, że rodzice i dzieci i nie powinni pracować razem. Dr Shepard zaproponował Anie by poleciała z nim do Australii. Uważał, że to los ich ze sobą połączył by mogli sobie nawzajem pomóc. Zamierzał zrobić coś niebezpiecznego i potrzebował kogoś do ochrony. Zaproponował by nie używali prawdziwych imion. Ana nazwała go Tom, a on ją Sara. Ana opatrywała sobie ranę na głowie. Libby chciała wiedzieć, co się jej stało. Ana jej powiedziała i zauważyła, że z nią wszystko w porządku, ale z Henry'm będzie gorzej. Libby poprosiła ją by nie robił niczego głupiego. Locke ogląda bariery, a potem idzie magazynku. Henry jest solidnie związany. Locke chce wiedzieć, dlaczego Henry chciał skrzywdzić Anę Lucię, a jego nie. Kiedy on był uwięziony pod metalowymi barierami, Henry z łatwością mógł mu rozwalić głowę, a nie zrobił niczego. Henry stwierdza, że John jest jednym z tych dobrych. A on jest już martwy, bo Jack wróci z pustymi rękami i albo on go zabije, albo jego ludzie go znajdą i to zrobią. A postąpią tak, bo ten, kto nimi dowodzi jest genialnym człowiekiem, ale nie umie wybaczać i zabije Henry'ego, bo ten go zwiódł i nie wykonał swojej misji. A gdy Danielle go złapała on szedł do bunkra po Johan właśnie. Locke jest tak zaskoczony, że nie wie, co powiedzieć. Kate i Jack go wołają, więc Locke bez słowa wychodzi z magazynka. Sawyer strąca mango. Ana go odnajduje, bo chce by dał jej broń. Sawyer jest nie w humorze. Ona stwierdza by nie wyładowywał się na niej za to, że Jack zabawia się z jego dziewczyną. Sawyer każe się jej wynosić. Ana przypomina sobie jak w środku nocy wstała, bo nie mogła spać. Do jej pokoju zapukał dr Shepard. Przez cztery dni tylko pili, a teraz chciał by z nim poszła. Twierdził, że przeznaczenie ich wzywa. Pojechali na przedmieścia. Jej kazał zostać w samochodzie, a sam poszedł do jednego z domów. Otworzyła mu kobieta, blondynka, a on zaczął się domagać widzenia ze swoją córką. Kobieta nie chciała go wpuścić, a on chciał się wedrzeć do tego domu siłą. Ana go powstrzymała i zabrała do samochodu. Sayid kopie dołek. Hurley chce pożyczyć od niego radio. Bo nawet, jeśli ono nie działa to uważa, że zdobędzie dużo punktów u Libby stojąc z radiem nad głową i próbując złapać jakąś muzykę. Sayid radzi mu by raczej zabrał ją na piękną plażę, która jest jakieś 3 km od obozu. On zabrał tan Shannon i jej się podobało. Jack próbuje obudzić Michael'a. John przypuszcza, że wymiana się udała i to Inni wypuścili Michael'a, ale Jack uważa, że Michael po prostu usłyszał jego głos. Sawyer idzie przez dżunglę i słyszy, że ktoś za nim idzie. Okazuje się, że to Ana, która chce by Sawyer dał jej broń, którą ma przy sobie. On nie zamierza, więc Ana chce mu ją odebrać siłą. Ale Sawyer ją obezwładnia i pyta, co ona teraz zrobi. A ona go całuje. On jest bardzo zaskoczony, ale odpowiada na jej pocałunek. Kochają się. Ana przypomina sobie jak wracali do hotelu i chciała wiedzieć, kim była ta kobieta, ale dr Shepard stwierdził tylko, że to długa historia. Ana zatrzymała samochód. Dr Shepard uważał, że oboje uciekli. On, bo nie potrafił przeprosić syna, który tylko chciał mu pomóc, a on go za to znienawidził. Stali przed barem i dr Shepard zaproponował by poszli się do niego upić, ale Ana odmówiła. Wysiadając, dr Shepard uderzył drzwiami Sawyera, który właśnie przechodził. Ana poprosiła go by wracali, ale dr Shepard stwierdził, że on nie może wrócić i poszedł do baru. Sawyer przygląda się jak Ana się ubiera. Ona grozi mu, że jeśli komukolwiek powie o tym, co między nimi zaszło to go zabije i odchodzi. Hurley pakuje jedzenie do plecaka. Libby pyta go, co robi. Hurley jest skonsternowany, ale w końcu przyznaje się, że pakował jedzenie na piknik i miał nadzieję, że Libby z nim pójdzie i to miała być niespodzianka. Libby przyjmuje zaproszenie. Ana wraca do bunkra. Wita się z Jackiem, a on zauważa ranę na jej głowie. Locke kłamie, że Ana poślizgnęła się w łazience, bo on nie dokręcił kranu. Ana jest zaskoczona, ale potwierdza. Kate woła Jacka, bo Michael się budzi. Poznaje Jacka, ale jest zaskoczony, że jest w bunkrze. Jest w okropnym stanie. Ma ranę na czole. Opowiada, że znalazł Innych. Poszedł na północ, tam skąd przyszli z Aną i poszedł wzdłuż plaży. Po jednym dniu zauważył jednego z nich i poszedł za nim do ich obozu. Oni mieszkają w płóciennych namiotach i tipi. Wiedzie im się gorzej niż im. Naliczył ich 22 osoby. Nie widział łodzi, ani Walta, ani innych dzieci. Ale mają tam bunkier, bo są metalowe drzwi prowadzące pod ziemię i pewnie tam ich trzymają. Drzwi do bunkra są cały czas pilnowane przez dwóch strażników z dwoma strzelbami. To cała broń, jaką widział: dwie strzelby. Większość z nich to starzy ludzie, a połowa to kobiety. Nie mógł ocalić, Walta, więc wrócił by im powiedzieć, że mogą ich pokonać. Zamierza ich tam zabrać jak tylko odzyska siły. John siedzi przy komputerze. Jack mówi mu, że to, co on i Sayid zrobili Henry'emu na początku było słuszne, a on nie powinien był się wtrącać. John stwierdza, że Jack zrobił, co uznał za słuszne, ale następnym razem powinien go zapytać o zdanie. Jack od razu ma okazję to zrobić, bo z tego, co mówił Michael mogą pokonać Innych. Locke się z nim zgadza, także, co do tego, że Ci Inni to kłamcy. Od razu obaj ruszają, bo chcą dostać broń, od Sawyera. Jack chce by Kate poszła z nimi i pomogła im go przekonać. Ana deklaruje, że chętnie przypilnuje Michael'a. Po ich wyjściu znacząco patrzy na drzwi magazynku. Hurley prowadzi Libby przez dżunglę, a ona uważa, że zabłądzili i kręcą się w kółko. Hurley zapewnia ją, że nie, a kiedy w końcu wychodzą na plażę, on krzyczy niespodzianka. Ona zauważa, że to przecież ich plaża, a w pobliżu siedzi Jin, który czyści ryby. Libby stwierdza, że nic nie szkodzi i tu chce urządzić piknik. Ale Hurley nie wziął koca, ani nic do picia Libby idzie po koc, a jemu każe wziąć wino od Rose i Bernarda. Hurley stwierdza, że jak się upije to może przypomni sobie skąd zna Libby. Ona patrzy na niego z niewyraźną miną i idzie po koc. Sawyer coś czyta jak zwykle. Jack chce by oddał im broń. Sawyer czyta scenariusz i stwierdza, że zostało mu jeszcze 10 stron by dowiedzieć się, kto jest mordercą. Jack wyrywa mu scenariusz i wrzuca do ognia ostatnie 10 stron. Sawyer je wyjmuje i stwierdza, że Jackowi odbiło. Jack znowu żąda by Sawyer oddał im broń. Popierają go Kate i Locke. Ponieważ Sawyer nie ma zamiaru ich posłuchać Jack wymierza w niego broń i żąda broni. Sawyer sięga po swoją broń, ale jej nie ma. Wyjaśnia, że Ana Lucia ukradła mu broń. Jack dziwi się, po co miałaby to robić. John przyznaje się, że musi mu coś powiedzieć. Ana wyjmuje broń z buta i wchodzi do magazynku. Rzuca składany nóż w stronę Henry'ego i każe mu sobie przeciąć sznur. On to robi po chwili wahania i mówi, że Goodwin mówił im o niej. Uważał ją za wartościową osobę i twierdził, że uda się mu ją zmienić. Mylił się i dlatego zginął. Henry uwalnia swoje ręce z więzów i wstaje. Ana twierdzi, że Goodwin chciał ją zabić, ale Henry w to wątpi. Ana wyjmuje broń. Henry pyta czy to koniec, a ona potwierdza. Ana przypomina sobie jak stała na lotnisku w kolejce i słyszała jak Jack prosi urzędniczkę by mu pomogła, bo musi polecieć tym samolotem, musi zabrać ciało ojca do Los Angeles, bo chce to mieć za sobą. Potem Ana zadzwoniła do swojej matki. Przyznała się, że jest w Sydney, gdzie uciekła, bo popełniła błąd, a mama o tym wiedziała. A teraz chce wrócić do domu. Mama chciała by wróciła i obiecała wyjść po nią na lotnisko. Ana siedzi w saloniku i bawi się bronią. Michael wstaje i pyta gdzie są wszyscy. Ana wyjaśnia mu, że poszli odzyskać broń od Sawyera. Michael jest zdziwiony, że Sawyer ma całą broń, ale zauważa, że jednego pistoletu nie ukradł. Ana żałuje, że nie może go użyć. Wyjaśnia Michael'owi, że złapali jednego z Innych tydzień temu i trzymają go w magazynku. Dziś on próbował ją zabić, więc ona chciała zabić jego, ale nie mogła tego zrobić. Michael wstaje i mówi, że w takim razie on go zabije. Widział ich, to zwierzęta. Porwali jego syna i tak postępują. Ana daje mu broń po chwili wahania i podaje kombinację do zamka. Michael patrzy na broń, mówi przepraszam i strzela Anie w klatkę piersiową. Patrzy na nią i wtedy słyszy przerażony głos Libby, która stoi z kocem. Odwraca się i odruchowo strzela do niej trzy razy. Libby upada, a roztrzęsiony Michael podchodzi do drzwi magazynku. Otwiera je i wchodzi. Henry wstaje na jego widok i patrzy na niego bez słowa, a Michael strzela sobie w ramię.

Odcinek 45: "?"
Ecko buduje swój kościół. Widzi Anę, która pyta go, po co to robi. On wyjaśnia jej łagodnie, że buduje kościół, bo nakazano mu to we śnie. Ana pyta czy w takim jak ten i nagle Ecko widzi jej ranę na piersi i krew na ustach. Ana mówi mu by pomógł Johnowi. Po chwili Ecko jest w bunkrze. W rękach trzyma siekierę. Widzi swego brata Yemi, który siedzi przy komputerze. Ecko chce go przeprosić za wszystko, ale Yemi go ucisza i wyjaśnia, że praca, jaką tu wykonują jest najważniejsza, a jest zagrożona. I dlatego Ecko musi pomóc Johnowi, który się pogubił. Musi sprawić by John zaprowadził go do znaku zapytania. Nagle słychać pikanie, ale zamiast cyfr na zegarze są znaki zapytania, podobnie jak na klawiaturze. Yemi wpisuje kod i zegar się zeruje, choć ciągle są na nim znaki zapytania. Nagle bunkier zaczyna drżeć. Yemi dodaje jeszcze, że uczyniono wiele złego, ale Ecko musi się z tym pogodzić, bo nic już tego nie zmieni. Bunkier drży coraz bardziej jakby za chwilę miał wybuchnąć. Yemi dodaje by Ecko wziął ze sobą siekierę i wtedy Ecko się budzi. Jest noc. Budzi się także śpiący obok Ecko Charlie. Ecko dotyka swego krzyża, a potem bierze siekierę i wyjaśnia, że musi znaleźć Johna. Jack, Kate, Sawyer i John wracają do bunkra. Jack ma za złe Johnowi, że nie powiedział im, że Henry próbował udusić Anę. Dochodzą do bunkra, kiedy przez drzwi wypada trzymający się za rękę Michael. Twierdzi, że Henry go postrzelił i uciekł. Że spał i obudziły go strzały. Ecko, który nadszedł pomaga Jackowi zabrać Michael'a do bunkra. Kate sprawdza puls Any, a Sawyer klęka przy Libby. Jack i Ecko są wstrząśnięci tym, co zastają w bunkrze. Kate stwierdza, że Ana nie żyje. Nagle Libby krztusi się krwią. Jack zarządza, że trzeba ją przenieść. Michael jest zrozpaczony, że Libby nadal żyje. Ecko układa zwłoki Any w magazynku i modli się nad nimi. Jack każe Kate uciskać ranę Libby, która jest w szoku i krzyczy. Jack nie wie czy może coś dla niej zrobić. Uważa, że trzeba pójść szukać tropu Henry'ego. Sawyer pyta, kto pomoże Libby, gdy Jack będzie się bawił w trapera. Ecko stwierdza, że on pójdzie i zabiera ze sobą Johna, który ma doświadczenie w tropieniu. Jack każe im natychmiast wracać, jeśli znają cokolwiek. Ecko bierze siekierę i ruszają. Ecko przypomina sobie jak udawał księdza Tundi i spowiadał. Niejaki Cordwell podrobił dla niego fałszywy paszport by mógł wyjechać do USA. Ale biskup chciał by przełożył wjazd, bo zdarzył się cud. Matka dziewczynki o imieniu Charlotte twierdziła, że jej córka utonęła, była martwa, a na drugi dzień się obudziła. Kobieta chciała by cały świat dowiedział się o tym cudzie. Biskup wyjaśnił jej, że najpierw kościół musi przeprowadzić dochodzenie i chciał je powierzyć księdzu Tundi czyli Ecko. Ten wyznał biskupowi, że nie wierzy w to, co mówi ta kobieta, a biskup wyjaśnił, że właśnie, dlatego wybrał jego. Ecko idzie szybko prze dżunglę i w końcu John go pyta, za czym idzie, bo on nie wiedział, żadnych śladów odkąd wyszli z bunkra. Ecko pyta go gdzie jest jego znak zapytania. John uważa, że Ecko ma jakieś urojenia i zamierza wrócić do bunkra. Ecko ponownie pyta go o jego znak zapytania i chce by mu go pokazał. Zirytowany John stwierdza, że nie musi mu niczego pokazywać, a wtedy Ecko uderza go głową w głowę i ogłuszony John upada. Odzyskuje przytomność przy ognisku, które rozpalił Ecko. John uważa, że Ecko oszalał. Ten powtarza, że ma mu pomóc znaleźć jego znak zapytania. O to prosiła go Ana. John stwierdza, że Ecko nawet nie wie, o czym mówi i ten potwierdza, ale wie, że John wie. John pokazuje mu plan, który zapamiętał. Ale uważa, że on nic nie znaczy. Ecko patrzy na plan i stwierdza, że jeśli ich bunkier to „Łabędź” to muszą iść w tamtym kierunku. Bo Ana chciała by poszli tam razem i powiedziała mu to we śnie. John sceptycznie przyjmuje to wyjaśnienie. Ecko pyta go czy on nigdy nie podążał za swoim snem. Ecko przypomina sobie jak rozmawiał o Charlotte z kornerem i grabarzem w jednej osobie. Mężczyzna odebrał wezwanie o 1 w nocy. Przyniesiono martwą dziewczynę, która dwie godziny przeleżała w wodzie. Mężczyzna zorientował się, że dziewczyna żyje w czasie autopsji. Ponieważ Eco/Tundi wyglądał na sceptycznego, korner puścił mu nagranie z autopsji. Kiedy do niej przystąpił Charlotte zaczęła strasznie krzyczeć. Był to niesamowity krzyk. Koroner oddał Eco tą taśmę, bo nigdy w życiu już nie chciał słyszeć tego krzyku. Eco prowadzi Johna przez dżunglę. Uważa, że rysunek to mapa pokazująca rozmieszczenie bunkrów na wyspie. W pewnym momencie Ecko wchodzi na fragment figurki Matki Boskiej i po chwili dochodzą do spalonego wraku samolotu. Ecko stwierdza, że to John go pierwszy znalazł. John potwierdza. Wyjaśnia, że wtedy samolot wisiał na drzewie i to Boone sprawił, że spadł, kiedy do niego wszedł. Ecko decyduje, że tu rozbiją obóz i zaczekają na kolejne instrukcje. Jack denerwuje się, czemu Ecko i John nie wracają. Kate wyjaśnia mu, że w nocy trudno jest znaleźć ślady. Michael pyta czy Libby coś mówiła. Jack wyjaśnia, że cały czas jest nieprzytomna. Krwawienie ustało, ale to niedobrze. Nie może jej pomóc. Może tylko sprawić by nie cierpiała. Ale do tego potrzebuje heroiny, którą ma Sawyer. Ten od razu po nią idzie, ale Jack decyduje, że Kate pójdzie z nim. Kate nie rozumie, czemu ona też ma iść. Sawyer wyjaśnia jej, że Jack wie, że on trzyma heroinę tam gdzie schował broń. Więc albo zabierze tam Kate, albo Libby będzie cierpieć. Kate patrzy na Jacka bez słowa, a on potwierdza, że dokładnie o to mu chodzi. Sawyer zabiera Kate z sobą. Ona jest ciekawa jak Ana Lucia ukradła broń Sawyer'owi, ale ten wykręca się, że nie wie jak mu go zwinęła. Sawyer każe zaskoczonej Kate wejść do swojego namiotu. Okazuje się, że broń i heroinę trzyma zakopane pod swoim łóżkiem. Daje Kate jedną z figurek. Kiedy wychodzą z namiotu Hurley ich pyta czy nie widzieli Libby. Kate mówi mu co się stało. Ecko grzebie w ognisku, a John jeszcze śpi. Nagle widzie Yemi'ego, który każe mu iść za sobą. Yemi wspina się szybko na skarpę po korzeniach i skałach. Ecko idzie za nim i pomaga sobie przy tym siekierą. Kiedy ma się już wspiąć na samą górę, Yemi, który tam na niego czeka, mówi: „Obudź się John” i w tym momencie Ecko spada na dół, a John budzi się z krzykiem, bo to się jemu śniło. Ecko pyta Johna czy śniła mu się ksiądz i wyjaśnia, że to był jego brat. Chce wiedzieć, co Yemi mu powiedział. John wyjaśnia, że chciał by za nim poszedł na górę. Ecko zaczyna się wspinać mimo ostrzeżeń Johna, że to niebezpieczne i że to był tylko sen. Ecko przypomina sobie jak pojechał do domu Charlotte. Dziewczyna siedziała na ganku i miała przerażające oczy. Jej matka wyszła na zewnątrz i poprosiła Ecko by przyjechał innym razem. Jej mąż Richard wyszedł za nią, kazał jej wejść do środka i wziąć ze sobą córkę. Richard uważał, że nie zdarzył się żaden cud. Dziewczyna wpadła do rzeki i jej organizm wpadł w hipotermię. Dlatego wyglądała na martwą. A lekarz tego nie zauważył i chciał ją pokroić. A teraz mówił o cudzie, bo chciał ukryć własne zaniedbanie. Zdaniem Richarda jego żona uważała inaczej, bo była dewotką i robiła to na złość jemu. Wiedziała, że on jest oszustem, bo zarabiał na życie jako medium, a nie miał żadnych zdolności. Po prostu zbierał informacje o ludziach, a potem je wykorzystywał. Ecko zapewnił Richarda, że powie zwierzchnikowi, że nie było żadnego cudu. Charlotte żyła i tylko to się liczyło. Odjeżdżając, Ecko zobaczył w oknie Charlotte wpatrzoną w niego. Ecko wchodzi na górę i rozgląda się, ale wszędzie widzi tylko pokryte dżunglą wzgórza. John pyta go z dołu co widzi. Ecko odpowiada, że nic i patrzy w dół na Joha. Widzi samolot, a za nim gołą ziemię tworzącą koło pośród traw. Ecko schodzi na dół, sprawdza ziemię i stwierdza, że jest słowa. Jego zdaniem posypali ziemię solą, by nic w tym miejscu nie urosło, by zrobić znak widoczny z góry. By zaznaczyć miejsce, na które spadł samolot. John nie rozumie, o czym Ecko mówi. A Ecko stuka w ziemię siekierą wokół samolotu i pod nim. W pewnym momencie siekiera uderza o coś metalowego pod samolotem. Ecko rozgarnia ziemię i znajduje metalowy właz. We dwóch przesuwają kawałek dalej ogon samolotu. Potem we dwóch oczyszczają właz z ziemi. On ma dwa uchwyty do otwierania. Ecko podbija je siekierą, przesuwają się i obaj z Jonem z trudem podnoszą dwie ciężkie klapy. Pod nim jest długi tunel prowadzący w dół. Po jednej jego stronie biegnie metalowa drabinka, a po drugiej dwie rury. Jack rozbija figurkę i wyjmuje heroinę. Sawyer i Kate przyglądają się temu, co robi. Trochę dalej stoi Michael, a na kanapie siedzi, Hurley, który opowiada Michael'owi, że to miała być ich pierwsza randka i dodaje, że cieszy się, że Michael'owi nic nie jest. Ecko i John schodzą na dół. To kolejny bunkier Dharmy. Jest opuszczony, ale światło działa. Jest tam sala z dwoma fotelami po środku. A na ścianie jest rozmieszczonych 9 telewizorów w trzech rzędach. Jeden z nich jest włączony, ale niczego nie pokazuje tylko szumi. John włącza wszystkie telewizory. Na siódmym widać ich bunkier. Kamera pokazuje salonik i kuchnię. Z boku stoi włączony komputer. Miga na nim kursor tuż za pytaniem czy wydrukować rejestr. John wpisuje Y i potwierdza klawiszem WYKONAĆ. Drukarka zaczyna drukować. Ecko odrywa połówkę drzwi od szafy, w której są różne dokumenty. Na wydruku są po kolei coraz wyższe cyfry jak np. 41602081, a po każdej jest słowo Accepted. Ecko znajduje mnóstwo pustych zeszytów z symbolem Dharmy. John zauważa plastikową rurę. Podnosi ją do góry i wkłada do środka kawałek papieru, czyli swoją mapę. Zamyka rurę i wtedy ciąg powietrza porywa w górę papier. Ecko znajduje pod stosami dokumentów kasetę video. Oglądają ją. To instruktaż dla stacji 5 o nazwie Perła. Znany im już dr Mark Wickman, wyjaśnia na filmie, że Perła, to stacja monitorująca, gdzie działania osób biorących udział w projekcie Dharmy mogą być obserwowane i rejestrowane. Kolejne zmiany miały trwać 3 tygodnie. W tym czasie dwie osoby przebywające w bunkrze miały obserwować eksperyment psychologiczny. Ich zadaniem była obserwacja drużyn w innych stacjach na wyspie. Nie wiedzieli oni o tym, że są obserwowani, ani że biorą udział w eksperymencie. Podczas 8-godzinnych dyżurów obserwatorzy mieli zapisywać swoje obserwacje w zeszytach, które im dostarczyli. Dr Wickman nie wyjawił, co to za eksperyment. Podkreślił tylko, że uczestnicy eksperymentu wierzyli, że to, co robili było bardzo ważne. Potem zeszyty zapisane wynikami obserwacji były wysyłane plastikową rurą do organizatorów eksperymentu. John nie chciał oglądać kasety drugi raz. Ecko pozbierał wszystkie dokumenty do plecaka, bo uważał, że może być w nich coś ważnego. Wierzył, że praca, którą dotąd wykonywał John, czyli wciskanie przycisku jest teraz jeszcze ważniejsza. John nie rozumie, czemu Ecko tak myśli. On teraz uważa, że to jakaś kpina i traktowanie ich jak szczury w labiryncie, w którym nie ma sera. Ecko uważa, że to test, że nie wciskają tego przycisku, bo tak każe im film tylko, dlatego, że to jest ich przeznaczeniem. John nie wierzy w przeznaczenie. Uważa, że każda sekunda z jego nędznego życia jest równie bezużyteczna, jak wciskanie tego przycisku. Że to jest niczym, a Ecko nie ma prawa, by mu mówić, że jest inaczej. Ecko przypomina sobie jak na lotnisku kupił bilet na lot 815. Czekała tam na niego Charlotte, która wyjaśniła, że obiecała dostarczyć wiadomość, więc to robi. Wyjaśniła, że Yemi kazał przekazać Ecko, że jest on dobrym księdzem. Ecko uznał jej słowa za niesmaczny żart, do którego namówił ją jej ojciec. Charlotte dodała, że Yemi powiedział jej to wszystko gdy była pomiędzy światami. Powiedział jej, że Ecko do niej przyjdzie, że jest on dobrym człowiekiem i kazał mu przekazać, że wkrótce się spotkają. I że Yemi wierzy w brata, mimo, że ten nie wierzy w siebie. Ecko nie mógł zrozumieć, czemu Charlotte mu to robi. Ona dodała, że pewnego dnia Ecko jej uwierzy i odeszła. Ecko pokazuje Johnowi krzyż, który ma na szyi i wyjaśnia, że nosił go jego brat Yemi, który był księdzem. Przez jego zdradę został postrzelony i umarł. Zabrano go na pokład samolotu, który wystartował z lotniska w Nigerii, z drugiego końca świata. Potem samolot, którym leciał Ecko rozbił się na tej wyspie. I jakimś cudem właśnie tutaj on odnalazł brata. Znalazł go w samolocie, który wystartował z Nigerii. W tym samolocie, który leży nad nami i zasłonił wejście do tego miejsca. Ecko zdjął ten krzyż z szyi Yemiego i założył na swoją. To samo zrobił w dniu, w którym po raz pierwszy odebrał człowiekowi życie. Dlatego Ecko uważa, że to wszystko ma znaczenie i jeśli John nie będzie przyciskał przycisku to on to będzie robił. Jack robi Libby zastrzyk z heroiny. Hurley klęka przy łóżku i mówi do niej. Przeprasza, że zapomniał zabrać koc. Nagle Libby odzyskuje świadomość, patrzy na Hurley'a, potem na Jacka i mówi jedno słowo: Michael. Jack zapewnia ją, że Michael'owi nic nie jest, Libby jest przerażona, lecą jej łzy i umiera. Jack zamyka jej oczy. Hurley szlocha oparty czołem o jej rękę. Kate płacze siedząc przy stole. Sawyer siada przy niej i przytula ją mocno. On też ma łzy w oczach. Jack sprząta opatrunki w łazience. On też jest przybity śmiercią Libby. Michael stoi w magazynku i patrzy na zwłoki Any. Komputer zaczyna pikać, ale nikt się nie rusza by wpisać cyfry. Ecko i John idą do bunkra.

 

<<< wstecz <<<

 


TV NEWS
 
TOP TEN
 
FORUM
Wyraź swoją opinię na temat seriali, aktorów i nie tylko
 
CHARITY
Kliknij tutaj
PCS wspiera różne akcje humanitarne- Ty też możesz pomóc innym!
 
GŁOSUJ
Zagłosuj na nasz serwis na listach:
-
Sonik.net
-
NLP WP
-
TopSide
 




Copyright by Polskie Centrum Serialowe 1999-2006. All rights reserved.