"Polskie Centrum Serialowe"-pierwszy na świecie portal telewizyjny

PCS
seriale TV



PCS
seriale TV

STRONA GLOWNA | INFORMACJE | ZDJECIA | STRESZCZENIA | THEMEPACKI | GRY | BIOGRAFIE | WYWIADY | REALITY SHOW | TV NA ŻYWO | | NEWS | | TV NEWS | TOP TEN | LINKI | ANKIETA | QUIZY | FORUM DYSKUSYJNE | CHATROOM | RANKING BEST WWW | KONTA WWW | REDAKCJA | EMAIL | REKLAMA


SERIALE:
-INFORMACJE
-
ZDJECIA
-
OPISY
-
GRY
-
QUIZY
-
THEMEPACKI



AKTORZY:
-BIOGRAFIE
-WYWIADY
 
INNE:
-REALITY SHOW
-
TV NA ŻYWO
-
TV NEWS
-
TOP TEN
-
BEST WWW
-
WWWASZE
-
LINKI
-
ANKIETA
-
CHATROOM
-
FORUM
-
REDAKCJA
-
REKLAMA
-
POMOZ INNYM
 
UWAGA!
PCS szuka nowych redaktorów. Jeśli lubisz seriale i chcesz o nich pisać- kliknij tutaj

Wywiady: Tomasz Stockinger

Specjalnie dla Was zamieszczamy NIGDZIE niepublikowany wywiad z Tomaszem Stockingerem, czyli doktorem Lubiczem z serialu "Klan". Przy okazji, dziękujemy Marcinowi za przeprowadzenie wywiadu. Wywiad ten prezentujemy "na próbę"- mamy bowiem zamiar otworzyć na PCS'ie całkiem nowy dział, gdzie prezentować będziemy Wam wywiady ze znanymi ludźmi ze świata seriali tv, które przeprowadziliśmy i przeprowdzać będziemy. wszystko zależy od Was- piszcie, do nas, czy chcecie, aby powstał taki dział oraz z kim najchętniej przyczytalibyscie wywiad. Prosimy o e-maile z tematem WYWIADY na adres: poczta@seriale.vis.pl



Z Tomaszem STOCKINGEREM rozmawia Marcin Chmarniak- Żurowski


Czy rola dr Lubicza jest spełnieniem dziecięcych marzeń. Jako mały chłopiec również chciał Pan być lekarzem?
- Nigdy nie chciałem być lekarzem. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że dla wielu osob jestem doktorem Lubiczem, a nie Tomaszem Stockingerem. Jako chłopiec nigdy jednak nie marzyłem o zawodzie lekarza.

Pochodzi Pan z rodziny aktorskiej, więc o zawodzie dla małego Tomka myśleli raczej rodzice, niż Pan sam...
- Jestem zaprzeczeniem takiej legendy aktora, który już od dziecka myśli o występowaniu na scenie i nie wyobraża sobie nic innego. Aktorstwem zaraziłem się dopiero po przekroczeniu murów szkoły teatralnej i dopiero tam zaczęłem zastanawiać się co to naprawdę jest aktorstwo i na czym ten zawód polega. Właśnie wtedy zacząłem się interesować, fascynować i rozwijać w tym temacie. Samo złożenie papierów do szkoły teatralnej było podyktowane raczej przymusem i chęcią robienia w życiu czegoś ciekawego. Nie wierzę bowiem w to , że chłopcy w wieku 16-17 lat mogą podjąć przemyślane, sensowne i odpowiedzialne decyzje.

Gdyby nie był granie w filmach i teatrach to co teraz by Pan robił?
- Myślę, że najważniejsze jest to, żeby człowiek robił dobrą robotę, był z niej zadowolnony i ludzie byli zadowoleni. W każdej naszej działalności dajemy bowiem coś innym. Czy ja będę piekarzem, murarzem, aktorem powieniem starać się robić coś z czego zadowoleni będą przełożeni. Trzeba robić to co się lubi

Czyli lubi Pan swoją pracę?
- Tak, generalnie lubię to co robię. Warto jednak zaznaczyć , ze praca aktora to nie jest samo występowanie przed kamerą. To jest również rozmowa z ludźmi i o ludziach, badanie naszego człowieczeństwa i szukanie jakiś wartości. Nieraz wydaje nam sie, że jesteśmy lustrem w którym odbijają się ludzie lub zwierciadłem zalet, wad, upadku wartości jaki się wokół nas dzieje. Jako serialowy doktor Lubicz nie jestem przecież tylko lekarzem. Przekazuję przecież stosunek do miłości, lojalności, pracy , dzieci i wielu innych rzeczy. Nie ważne czy będę grał rolnika, hutnika czy aktora, Rola jest tu sprawą drugorzędną. najważniejszy jest stosunek do świata.

W "Klanie" dr Lubicz jest idealnym człowiekiem, wspaniałym mężem i ojcem, który dba o swój dom. Czy jest to sposob pokazania autorytetu moralnego, którego wielu ludziom brakuje?

- Oczywiście , że tak. Zdaję sobie przecież sprawę, że gram przyzwoitego faceta, czasami aż do obrzydzenia. Jest to rodzaj pewnej prowokacji zarówno ze strony scenarzystów jak i mojej. Każdy film jest rodzajem takiego marzenia na jawie. Nie ważne czy jest to western czy telenowela. Przeglądamy się w lustrze i myślimy czy możemy być tacy źli lub dobrzy jak w tym filmie...

Czy dr Lubicz ma wpływ na zachowanie Tomasza Stockingera. Zmienił się pan od momentu grania w "Klanie" ?
-Ta rola jest wypadkową zamierzeń moich oraz scenarzystów. Jest dydykowana zagmatwanej i odrażającej się społeczności polskiej. W obliczu cwaniactwa, słabości prawa i systemu ta rola jest spełnieniem moich marzeń. Każdy ma prawo do dobrej rodziny, dobrego domu i wymarzonej pracy. Takie marzenia mogą się spełnić. Jeżeli nie w życiu , to chociaż w serialu. Nie zauważyłem jednak abym się cokolwiek zmienił od momentu stworzenia postaci doktora Lubicza.

Zdaje Pan sobie sprawę, że trudno będzie Panu zagrać rolę "czarnego charakteru" ?
-Wszystko zależy od propozycji jaka zostalaby mi przedstawiona. Ważny jest więc budżet, obsada, warunki finansowe... Gdyby zdarzyła się taka propozycja poważnie bym się nad tym nie zastanawił i przyjąłbym tą propozycję. Chciałbym się zmierzyć z czarnym charakterem , jednak zdaję sobie sprawę, że człowiek chce tego, czego nie ma. Myślę, że jest wielu aktorów, którzy znudzeni graniem jakiś czarnych postaci tęsknią do jakiegoś szlachetnego wizerunku. U mnie jest odwrotnie. Grając przez całe życie pozytywnych bohaterów tęsknię czasami za rolą "mafiosa".

Współpracuje pan z wieloma adeptami sztuki aktorskiej. Czy aktor naprawdę powinien mieć dyplom, aby móc występować na "małym ekranie" ?

Na początku należy obalić mit o tym , że dobry aktor to człowiek z dyplomem. Zdarzają się przecież ludzie po studiach, którzy z aktorstwem nie powinni mieć nic wspólnego. Takie młode osoby wspaniale prezentują się w telewizji i - co najważniejsze - mają to, czego brakuje profesjonalistom, czyli świeżość , prawdę i orginalną osobowość. W momencie w którym powstał "Klan" , Paulina Holtz nawet nie myślała o tym , aby zdawać do szkoły teatralnej. Dzisiaj jest prawie upieczoną adeptką sztuki teatralnej , ale na początku była przecież zupełną amatorką. Natomiast Kaja Paschalska jest przypadkiem indywiduwalnym. Jest bardzo uzdolniona dziewczyną, która ma orginalną urodę i sposób pokazywania się przed kamerą. Muszę przyznać, że jest to osoba z którą bardzo lubię występować na ekranie, co nie zawsze się zdarza gdy muszę grać z innymi aktorami. Jedno jest pewne. To nie papier daje człowiekowi podstawę do tego aby być dobrym aktorem czy artystą. Najważniejszy jest talent, inteligencja i wrażliwość. Oprócz tego przydaje się odrobina szczęścia. Bez niego trudno cokolwiek osiągnąć.

Jest pan bez wątpienia jednym z popularniejszych polskich aktorów. Czy ta popularność nie jest męcząca ?
- Moja popularność ma podloże w roli którą gram. Jestem w filmie kryształowym człowiekiem, więc łatwiej mi załatwić niektóre sprawy. Na szczęście groźnych sytuacji jeszcze nie doświadczyłem...


Rozmawiał MARCIN CHMARNIAK -ŻUROWSKI, zdjęcie: Autor



TV NEWS



TOP TEN
 
FORUM
Wyraź swoją opinię na temat seriali, aktorów i nie tylko
 
CHARITY
Kliknij tutaj
PCS wspiera różne akcje humanitarne- Ty też możesz pomóc innym!
 
GŁOSUJ
Zagłosuj na nasz serwis na listach:
-
Sonik.net
-
NLP WP
-
TopSide
 




Copyright by Polskie Centrum Serialowe 1999-2006. All rights reserved.